Piotr Rachtan: Kontekst

 media2015-06-28. Banalną jest prawda, że słowa zmieniają znaczenie w zależności od kontekstu. Okoliczności powodują, że twierdzenia, deklaracje czy opinie są prawdziwe bądź zgrzyta w nich fałsz. Przeczytałem właśnie, że powstała inicjatywa „Uczciwe Media”, która ma walczyć z „propagandą mediów mainstreamowych”. W komunikacie czytam, że

Grupa publicystów i naukowców powołała inicjatywę społeczną „Uczciwe Media”, która zajmie się monitorowaniem mediów mainstreamowych, wskazywaniem manipulacji i propagandy. Bodźcem do utworzenia akcji był sposób relacjonowania kampanii prezydenckiej oraz „ataki mediów” na Andrzeja Dudę, a jej inicjatorami są m.in. Marcin Wolski, Maciej Pawlicki, Jan Pietrzak oraz Piotr Gliński.
– Nie możemy patrzeć bezczynnie jak nowy prezydent jest znieważany przez media, które w Polsce obecnej doby zdradziły swoją misję i niszczą demokrację, systematycznie kłamiąc i atakując ludzi, którym nie podobają się 8 lat rządów partii mającej słowo „Obywatelska” w nazwie, a która swoją działalnością zrujnowała podstawy aktywności obywatelskiej w Polsce – piszą w oświadczeniu inicjatorzy akcji.
Publicyści twierdzą, że od momentu wygrania kandydata Prawa i Sprawiedliwości w drugiej turze wyborów prezydenckich jest on atakowany przez media. – Ludzie, którzy przyłożyli rękę do niszczenia wizerunku śp. Lecha Kaczyńskiego, teraz atakują Prezydenta elekta – Andrzeja Dudę. Odbywa się to takimi samymi metodami jak poprzednio. Mamy tu do czynienia z technikami manipulacji rodem z PRL. Nie możemy Prezydenta Andrzeja Dudy zostawić samego wobec przemocy medialnej! – oświadczają założyciele „Uczciwych Mediów”.

A zatem elekt – Duda, osamotniony wobec nawały peerelowskiej manipulacji mainstreamowych mediów, które niszczą demokrację i zdradzają misję, będzie miał ochronę z „Uczciwych mediów”, na które składają się wybitne postaci:

Artur Dmochowski (twórca TVP Historia, obecnie publicysta „Gazety Polskiej”), prof. Piotr Gliński (socjolog związany z Polską Akademią Nauk, były kandydat techniczny PiS na premiera), Sławomir Kmiecik (pisarz i publicysta), prof. Andrzej Nowak (historyk związany z Uniwersytetem Jagiellońskim), Józef Orzeł (prezes Klubu Ronina), Maciej Pawlicki (producent filmowy i dziennikarz), Jan Pietrzak (pieśniarz i publicysta), Maciej Świrski (prezes Reduty Dobrego Imienia – Polskiej Ligi przeciw Zniesławieniom), Marcin Wolski (prezes OW SDP) oraz prof. Andrzej Zybertowicz.

Z notatki w wirtualnemedia.pl dowiadujemy się nie tylko o powstaniu „inicjatywy”, ale także o istnieniu Reduty Dobrego Imienia oraz że Jan Pietrzak jest pieśniarzem!

Nazwa Reduta niewątpliwie nawiązuje do Reduty Ordona, który jak powinniśmy pamiętać ze szkoły, bronił w Powstaniu Listopadowym ostatnich szańców na Woli przed wrażym atakiem rosyjskich hord, a na końcu miał się wysadzić w powietrze.

Gdyby obrońcy współczesnej Reduty chcieli troszkę poszperać, nie w książkach, ale choćby w internecie, dowiedzieliby się, że dzielny Julian Ordon Powstanie Listopadowe przeżył, że wersje obrony Woli, które przedstawiał, zmieniały się wraz z upływem czasu, wreszcie że spotkał się z autorem swojej poetyckiej legendy. Ostrożność przystoi zwłaszcza naukowcom, którzy powołują „Uczciwe media” z troski o samotność młodego prezydenta, niszczonego zapewne przez relacje mediów np. ze śledztwa w sprawie asystentów europosłów Prawa i Sprawiedliwości, albo przez opisy niejasnych działań kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie ustawy o SKOK-ach, czy wreszcie gdy „ludzie, którzy przyłożyli rękę do niszczenia wizerunku śp. Lecha Kaczyńskiego” dziś podliczają skrupulatnie koszty ewentualnej realizacji wyborczych obietnic Andrzeja Dudy. Naukowcy powinni badać i odnosić się do faktów; jeśli pomijają twarde dane i posługują się w analizach opiniami – ich naukowa reputacja jest warta tyle, co papier, na którym napisali swoje oświadczenie.

I właśnie te okoliczności każą słyszeć w deklaracji o „Uczciwych mediach” paskudny fałsz. Zniewag i obelg, ciskanych w prezydenta Bronisława Komorowskiego, także przez uczestników inicjatywy, z litości nie będę przytaczał. Ani pytał, gdzie byli ci świetni publicyści, (jeden z nich to były wiceprezes Polskiej Agencji Prasowej), pisarze, prezesi i profesorowie i pieśniarze, gdy poniewierano dobre imię prezydenta Najjaśniejszej.

Chociaż, co do pieśniarza (to brzmi prawie tak solennie, jak wieszcz), nie mogę się powstrzymać (cytuję z wypowiedzi byłego kandydata na prezydenta RP dla niezalezna.pl):

– To jest wstydliwa sprawa, że Polacy wybrali takiego cymbała na prezydenta. Nie możemy tego tolerować, bo to jest wstyd dla naszego pokolenia, niezależnie od tego, jaką kto opcję reprezentuje. To jest wstydliwe w sensie narodowym – taka jest moja opinia o tym gościu – mówi Jan Pietrzak o Bronisławie Komorowskim.
– Jestem teraz w San Francisco i uważam, że kampania, jak i cała kandydatura Komorowskiego, jest żenująca, tak jak była żenująca jego prezydentura. Ta kampania już pokazała, że on się nie nadaje na to stanowisko, że po prostu jest niegodny piastowania tego urzędu i wstyd, że Polacy takiego prezydenta mieli. Mam nadzieję, że wyciągną wnioski i tego wstydu nie będziemy przeżywać kolejną kadencję – mówi Pietrzak”.

Cóż, to był inny kontekst.

Piotr Rachtan

Obserwator Konstytucyjny

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. otoosh 2015-06-28
  2. wejszyc 2015-06-28
  3. W. Bujak 2015-06-28
  4. slawek 2015-06-28
  5. Magog 2015-06-29
  6. Marian. 2015-06-29
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com