2015-07-04. Nawet mi się nie chce komentować. Ta zrujnowana jakoby Polska z dołującą nauką… wygrywa w paru dziedzinach ze światowymi potęgami jak z dziećmi. Poczytajmy:
Polska sonda planetarna wygrywa konkurs NASA
Wystrzeliwana rakietowo sonda badawcza studentów krakowskiej AGH wygrała prestiżowe zawody CanSat w Teksasie.
Tegoroczny międzynarodowy konkurs sond CanSat w Teksasie wygrała polska konstrukcja studentów Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Robotyki AGH w Krakowie. Sonda została wyniesiona na wysokość prawie kilometra rakietą skonstruowaną przez Polskie Towarzystwo Rakietowe. Potem, opadając, przesyłała na Ziemię precyzyjne informacje o otoczeniu i swoim ruchu.
Dumny zespół AGH Space Systems (fot. AGH)Teksaskie zawody sond planetarnych (zwanych także badawczymi lub atmosferycznymi) są uważane za najbardziej prestiżowe tego typu. Nic dziwnego – ich organizatorzy to Amerykańskie Towarzystwo Astronautyczne (AAS), Amerykański Instytut Lotnictwa i Astronautyki (AIAA) oraz Narodową Agencję Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA). Polski zespół AGH Space Systems pokonał 59 teamów z całego świata.
Zwycięska sonda, niewielkie urządzenie naszpikowane czujnikami (fot. AGH)
Konkursowe sondy CanSat muszą zmieścić się w puszce po napoju (stąd angielskie can w nazwie) i ważyć do 350 gramów. Urządzenia takie mają na pokładzie czujniki zbierające informacje o atmosferze i procesie opadania. Najczęściej to barometr, termometr, akcelerometr, moduł GPS, elektroniczny kompas czy kamera. Do tego oczywiście dochodzi bateria, procesor do obróbki danych i moduł komunikacyjny. Jest też kapsuła zabezpieczająca, mieszcząca jajko, które ma przetrwać lot i lądowanie.
Podczas konkursowego zbierania informacji CanSat nie może opadać z prędkością większą niż 10 m/s, dlatego sondę AGH wyposażono w układ dwóch pracujących przeciwstawnie śmigieł.
Rzecz staje się w paru dziedzinach – jak robotyka, informatyka, budowa sond kosmicznych, matematyka – powiedziałbym: radośnie nudna.



