Piotr Rachtan: PiS ma pomysł, jak obniżyć kurs franka i co z tego wyniknie2 min czytania

()

frank szwajcaria2015-07-06.

– Za pomocą samej ekonomii, bez żadnych dopłat, można doprowadzić do obniżenia kursu franka szwajcarskiego. Dzięki temu frankowicze zapłacą niższą ratę kredytu – powiedział Wirtualnej Polsce ekspert Mariusz Andrzejewski. Podczas konwencji PiS w Katowicach przedstawił on swój pomysł dla osób, które mają kredyt we franku szwajcarskim.

Według niego, „doradcy ekonomiczni prezydenta mogą się podjąć mediacji z Narodowym Bankiem Szwajcarii”. Jeśli jego pomysł się sprawdzi, to bez żadnych opłat może dojść do obniżenia kursu franka.

Pomysł, zaiste, fantastyczny, zgoła w stylu prezesa Polski.

Już widzę „doradców ekonomicznych prezydenta” Dudy, jak proszą o spotkanie z prezesem Thomasem Jordanem i przekonują go, żeby… no właśnie, co ten bank właściwie dla Polski miałby zrobić? Obniżyć kurs franka wobec złotego? Cui ratio? I jak? Skupując złotego?

Choć wyobrażam też sobie, że prezes Jordan wyciągnie konstytucję szwajcarską i pokaże „doradcom polskiego prezydenta” (jednym z nich niewątpliwie będzie dr hab. Andrzejewski) art. 99, który wymienia zadania BNS, a wśród nich tworzenie rezerw walutowych, z których część musi być w złocie.

W złocie, nie w złotych!

Dyspozycje tego artykułu jasno też definiują podstawową misję BNS, który ma prowadzić politykę monetarną w ogólnym interesie Szwajcarii, a nawet składających się na nią kantonów (dwie trzecie zysku BNS ma być odprowadzane na konto kantonów). Które nie zechcą pewnie rezygnować z nich na rzecz polskich frankowiczów, choćby ci pochodzili z zaprzyjaźnionych z kantonami województw.

Pomysł więc tyleż zabawny co niepoważny, a wypowiedziany w celu politycznym i to doraźnym. Który z frankowych kredytobiorców będzie sobie głowę zawracał i tracił czas na sprawdzanie wiarygodności takiego głupiego projektu? Pewnie nikt, wystarczy, że zostaną nakarmieni nadzieją.

Dr hab. Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie mógł dzięki temu głupstwu zaistnieć, w końcu na co dzień zajmuje się nudną rachunkowością i rewizją finansową przedsiębiorstw. Polskich, nie szwajcarskich. Może liczył, że prezes wykorzysta jego wiedzę i firmę, w której ma udział, do przeprowadzenia rewizji na przykład w partii Prawo i Sprawiedliwość?

A może sądził, że w ten sposób wesprze marzenie prezesa, by polski złoty stał się trzecią walutą rezerwową obok dolara i euro, co z pewnością stanie się realne po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość? Gdyż dopiero wtedy złoty będzie mógł zastąpić w bankach centralnych osłabionego, dzięki doradcom prezydenta Dudy, franka szwajcarskiego.

Piotr Rachtan

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

9 komentarzy

  1. MaSZ 06.07.2015
    • Andy 07.07.2015
  2. Marian. 06.07.2015
  3. slawek 06.07.2015
  4. MaSZ 07.07.2015
    • Marian. 07.07.2015
  5. Magog 08.07.2015
  6. otoosh 08.07.2015