A może musi tak być? Może my Polacy musimy co jakiś czas spieprzyć wszystko tak do dna, żeby gorzej już być nie mogło? Może to nas los zapisany w gwiazdach i planach Pana Boga? Czym innym wytłumaczyć fakt, że szybko goniące świat nowoczesne społeczeństwo w środku Europy gotowe jest – wydaje się – oddać się we władanie sekcie frustratów i chorych z nienawiści polityków?
W każdej demokracji jest miejsce dla partii reprezentującej tych, którym jest gorzej, mniej wygodnie, tym którzy uważają, że lepiej by było bez władzy, sejmu, policji podatków. Zawsze znajdzie się ktoś gotów reprezentować oszukanych, okradzionych, zwolnionych niesłusznie z pracy, niespłacających kredytów i wierzących w spiskową teorię świata.
Mieliśmy Tymińskiego z czarną teczką, który prawie został naszym prezydentem. Mieliśmy trybuna ludowego Leppera, który z zadłużonego wiejskiego watażki doszedł do zaszczytów bycia wicepremierem. Mieliśmy kieszonkowych faszystów, mających wpływ na polską edukację.
Wszystko to przeżyliśmy, okazując się ostatecznie dojrzalsi, mniej podatni na populizm, a czasem mając więcej szczęścia jak rozsądku. Co zatem stało się teraz?
Opanowany w równej mierze żądzą władzy co żądzą zemsty jeden niewyrośnięty frustrat doprowadził kraj na krawędź katastrofy. Słusznie pisał niedawno Jacek Pałasiński, że zakaz sprawowania funkcji publicznych przez facetów poniżej 70 oszczędziłby światu mnóstwa cierpień.
To wszystko wina Tuska. Bez przenośni i żartów. PiS był bardzo potrzebny Platformie do bezpiecznego sprawowania władzy. Straszenie PiS-em doskonale zastępowało realną politykę i pozwalało na realizację polityki „ciepłej wody w kranach” . Żeby to działało, trzeba było pozwolić PiS-owi na przekraczanie kolejnych granic w mówieniu i robieniu rzeczy przeraźliwych, tak by móc przeciwstawiać temu siłę spokoju i racjonalność Platformy.
To dlatego pozwolono bredzić Macierewiczowi o zamachu smoleńskim wbrew zdrowemu rozsądkowi, wbrew pamięci ofiar katastrofy i wbrew stabilności państwa polskiego . Można było zatrzymać oskarżenia o zdradę i zamordowanie prezydenta Kaczyńskiego reagując tak, jak powinno było zareagować nowoczesne Państwo ze sprawnym systemem sprawiedliwości. Można było bezwzględnie spacyfikować buczącą na cmentarzach hołotę, pisofaszystowskie bojówki zrywające wykłady i spotkania przeciwników politycznych . Można było zmusić prawicowe portale do zgodnego z prawem moderowania hejtu.
Można było kiedyś, a teraz już jest za późno. Jeśli PiS w październiku weźmie resztę, to nie zawaha się przed zadbaniem o każdy aspekt rzeczywistości w sposób zapewniający mu pełnię władzy nad społeczeństwem. Będziemy patrzyli z zazdrością na demokrację w wykonaniu Orbana. Zwycięzców nikt nie rozliczy, nawet jeśli postanowią złamać czy nagiąć prawo. Zresztą prawo – jak pokazuje Orban – można zmieniać mając większość i wizję.
Być może przyszedł ten czas , gdy znów musimy zepsuć wszystko, by cierpieć i mieć pretekst do narzekania. Być może było nam za dobrze i potrzebujemy jakiegoś przegranego powstania, stanu wojennego, jakichś okupantów i władzy przeciwko której będziemy knuć w cichości. Zatęskniliśmy za mianem najweselszego baraku w obozie.
Tylko życia szkoda, kurczę.
Jacek Parol



PO ponosi karę wyborczą typową dla prymitywnej partii władzy, gromadzącej bezideowych cyników, niekompetentnych klakierów oraz sensownych polityków będących nieznaczącą mniejszością. Taki mechanizm istotnie przed laty pracowicie budował Tusk. Chyba już jakieś 2 lata temu pisałem podobne przestrogi na SO, twierdząc wbrew większości opinii, że Tusk był słabym premierem używającym pijar ZAMIAST poważnej pracy oraz pielęgnujący całkowicie bezmyślną politykę kadrową w PO. Tak nieodpowiedzialne kierowanie partią i rządzenie może przy korzystnej koniunkturze (fundusze pomocowe UE) oraz słabej merytorycznie opozycji trwać bez większego uszczerbku wyborczego. Jeśli jednak nastąpi kryzys, a opozycja podejmie skuteczną ofensywę polityczną (inteligentny i skuteczny pomysł PISu wypromowania nowych twarzy), taka źle kierowana partia jak PO po prostu sypie się.
Szkoda Wam Waszego życia … naszego życia Wam nie szkoda … szkoda !.
Najlepiej załóżcie Klub Histeryków.
Do wyborów daleko. Tak tylko przypominam na wszelki wypadek.
Panie Jerzy,
taki klub już istnieje,zwie się PiS.
Zgadzam się z tą częścią wypowiedzi w której Autor widzi wine Tuska. Tusk zbudował swój mit sprawnego polityka na rzeczach kompletnie destrukcyjnych dla państwa i swojej własnej partii.
Po kolei:
– osobiście zablokował możliwości pociągniecia kierownictwa PiS za naruszanie prawa w latach 2005-2007; to nie moja opinia a polityków PO,
– zezwolił na PiSowską polityke nieustannych kłamstw, oszczerstw, pomówień, polityke nienawisci,
– na takim tle przez dwie kadencje próbował odgrywać rolę wybitnego polityka, nie bacząc na konsekwencje takiego działania,
– naturalna konsekwencją planowana i spodziewaną przez Tuska było istnienie zupełnie niemerytorycznej opozycji bo PiS nie zmuszał PO do zadnych wysiłków i gwarantował komfort rządzenia,
– Tusk zdomimował i zupełnie rozbroił wewnętrznie PO wycinając wszystkich majacych własne zdanie, opierając się na miernotach Protasiewiczach, Biernatach, Grabarczykach, a na koniec nominował PEK nastepca i obydwoje „sprytnie” zamietli aferę nagraniową pod dywan, Szczytem arogancji tych „gigantów” było powtarzanie idiotyzmu, ze PO „nie ma z kim przegrać”, bo nikt rozsądny nie wybierze PiS.
Listę grzechów Tuska juz szereg razy opisywałem na SO i nie bedę w kółko powtarzał. Jestem daleki od obsesji naczelnego konusa IV RP, że to „wszystko wina Tuska”. Jeżeli jednak nie ocenimy rzeczy obiektywnie nie bedziemy rozumieli sytuacji. Wyborcy w Polsce nie zwariowali i nie chcą popełnic zbiorowego samobójstwa głosując na PiS. Są zdegustowani i zdesperowani aby nie wybierać więcej PO, która zawiodła ich oczekiwania, nie realizując własnych obietnic wyborczych. Co więcej pod kierownictwem PEK od roku PO pokazuje, ze nie chce i nie zamierza sie zmienic a mamy ja wybrać dla czczych obietnic, bo PiS jest gorszy. Warto to rozumieć, a nie straszyć wyborców PiSem. Po 8 latach nieustannego straszenia to nie działa.
OK, podaje tylko suche fakty. Aleksander Kwasniewski, Kazimierz Marcinkiewicz, Bronislaw Komorowski i Beata Szydlo, wszyscy oni ukonczyli Szkole Liderow przy Departamencie Stanu.
Twarzą PO jest obecnie chyba Biernat.
Aha – ba PiS nie głosowałem i nie zamierzam, choć na tym forum załapałem się na miano „pisowskiego trolla”.
Pociągnięcie PiS do odpowiedzialności?!…
To zostałoby odebrane jako polityczny atak na opozycje a skazanie kogoś sprawiłoby to,że stałby się on męczennikiem . Oprawcą okrzyknięto by Tuska.W kościołach rozpoczęto by modły o uwolnienie więźniów politycznych /Ojczyznę wolną racz nam wrócić panie już od kilku lat prawi i sprawiedliwi śpiewają/.
Czy było to potrzebne Polsce?…
—
@@ MaSz,Aleksy,Sławek-to nowa koalicja ante portas.
@Marian: Ci trzej załączeni na dole nie pasują do siebie. Nie ma co zrównywać myślących MaSza czy Sławka z mówiącym hucpą… Minus minusowi nie równy.
Niestety sama prawda. Skalę zaniedbań Tuska pokazuje ilość rzeczy, które nagle stały się dyskutowalne, naprawialne i możliwe po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Gdyby PO zajmowała się słuchaniem wyborców i szukaniem rozwiązań dla problemów nie tylko w kampanii wyborczej, byłaby obecnie w znacznie lepszej sytuacji.
Problem demokracji w Polsce nie jest jakiś wyjątkowy- podobne sytuacje mamy w wielu krajach. A problem polega na tym, że w partiach politycznych mamy selekcję negatywną- eliminuje się lepszych, nie doprasza się bardziej wykształconych, żeby samemu być wyżej. Co zrobić, żebyśmy mieli w Sejmie najwybitniejszych Polaków? Nie wiem. JOWy tego na pewno nie załatwią. Warto się nad tym problemem zastanawiać.
@ hazelhard chyba nie ma rozwiązania szybkiego i skutecznego. Być może mieszanka: konkurencja polityczna, obowiązkowa demokracja wewnątrzpartyjna i odrobina szczęścia. Inaczej musimy praktykowac demokrację przez ok. 300 lat jak brytyjczycy.
@ hazelhard
Byly robione badania. 1000 glupcow razem, podejmuje lepsze decyzje niz jeden madry. Wniosek, system ktory pozwala decydowac 1000 glupcom jest lepszy.
@ BM
Generalnie ma pan racje, i rozumiem pana intencje, ale sam pan widzi. Bez tych kwiatkow z wpisu, ktory pan usunal nikt nie zobaczyl znaczenia mojej informacji, lacznie z szacownym autorem. Fajnie tak znalez zrozumienie w pol slowa.
@Sławek: jak Pan chce wymusić demokrację wewnątrz partyjną, jeśli już za sam statut PiSu należałoby rozwiązać tę partię? Z dozgonnym statutowo preziem na czele. To urąga zdrowemu rozsądkowi i nawet dzisiejszym nie najwyższym standardom. Tak bardzo jaskrawy przykład i nikt tego bagna nie ruszył…
A co do winy Tuska. Gdyby prezydent Komorowski poważnie podszedł do wyborów, sytuacja byłaby dziś diametralnie różna. „Piłka jest okrągła a bramki są dwie”! Pamiętajmy, że także w polityce mamy sploty przypadków, które mogą wywoływać szereg nie przewidzianych reakcji wyborców.
Wiesza Pan psy na Tusku, jak i autor powyżej, bo łatwo. Jest czarna owca. Ale gdzie jest mowa o roli dziennikarzy czy LENIWYCH wyborcach? Jaką politykę zmian można prowadzić mając kulę u nogi w postaci nepotycznego PSLu, partii z zupełnie innej epoki podsuwanej od lat rządzącym partiom z lewa i z prawa przez. Iezdecydowa ych wyborców?
Ani Pan ani szanowny autor Jacek Parol ani MaSz nawet się nie zająkneliście na temat wielu czynników, które blokowały działania rządzącej dziś partii. Trochę więcj obiektywizmu i ochłody na gorące od upałów i rozczarowań głowy się przyda. Świat nie jest idealny i nigdy nie będzie. PO nie jest ani lepsza ani gorsza od tego, co oferuje polska scena polityczna. A tak jednostronna nagonka i potępianie premiera Tuska niczego tu nie rozwiąże. Idą wybory a tu tylko larum i oskarżenia słyszę.
@ andrzej Pokonos no właśnie; demokracja wewnątrzpartyjna powinna byc kontrolowana sądownie. Nie tylko w PiS ale we wszystkich partiach. Sąd, jak w większości krajów G-7 miałby prawo rozwiązać partię niedemokratyczną. Nie ma lepszej drogi na poprawę jakości klasy politycznej i partii jak konkurencja i nadzór sądowy.
* * *
Problem nie polega na wieszaniu psów na Tusku. On już jest poza polska sceną. Chodzi o coś zupełnie innego. O wyjaśnienie przyczyn i zrozumienie dlaczego PO tak gwałtownie traci poparcie mimo, że dawni wyborcy PO nie przepadają za PiS.
Można tak jak pan, niejaki @ Marian., niektórzy inni dyskutanci bronić PO jak niepodległości, wybaczając jej wszystkie winy popełnione a nawet awansem wszystkie jeszcze nie popełnione, ale wtedy nie zrozumiemy dlaczego sprawy przybierają taki obrót. Im bardziej ludzie wystraszeni popierają PO tym bradziej ona traci. Chciałbym się mylić ale formacja ta na skutek niezdolności do zmian wewnętrznych wchodzi w faze schyłkową jak onegdaj Unia Wolności. Taka niezdolność do zmian w doktrynach zarzadzania nazywana bywa „wyuczona nieudolnością”.Najprostszy przykład Radka Sikorskiego. Jeden z najzdolniejszych polityków polskich średniego pokolenia został „wyautowany” z PO a postacie zupełnie bezbarwne i mierne w stylu Protasiewiczów, Biernatów czy Grabarczyków maja sie dobrze i dostają „jedynki” na listach. Przecież to z tych postaci Tusk skomponował zarząd PO. Kiedy zajrzeć na stronę internetową PO to skład władz krajowych przyprawia o ból głowy. Czy myśli pan, że wyborcy tego nie widzą? Prosze pamiętać, że stałe elektoraty PiS i PO to ok. 25 %. Walka trwa o niezdecydowanych 10%-20%, którzy przesądzą o wyniku wyborów. PiS walczy o każdego z nich a PO sprawia wrazenie jakby ich chciała odepchnąć od siebie. Zwalanie winy na Komorowskiego (że przegrał), na „LENIWYCH” wyborców, dziennikarzy, kłamstwa PiSu i inne czynniki niedzależne od PO niczego nie wyjaśnia. Ja zwracam uwagę na to co było i jest zależne od PO i co PO mogła zrobić i nie zrobiła. Nawet w obliczu nieuchronnej klęski w nadchodzących wyborach PO nie była zdolna przygotować programu na najblizszą kadencję i zapowiada go dopiero na wrzesień! Prawdę mówiąc coraz mniej mi się chce dyskutować, bo nie lubię kopać się z koniem.
* * *
Tusk pozostanie w historii Polski jako pierwszy polityk, któremu udało sie poprowadzic swoją partię do zwycięstwa w drugiej kadencji. Zobaczymy co jeszcze dopisze mu historia.
Myślę, że Narciarz2 odpowiedział Panu za mnie, zanim Pan to napisał… Nie ma co się droczyć. Pan nadal tylko oskarża PO tłumacząc, że trzeba wyjaśnić przyczynę obecnego spadku notowań tej partii. Tym Pan nie pomoże. Gdyby miałby Pan wytłumaczenie tej „winy Tuska”, nie upierałby się pan w swoich oskarżeniach, tylko wyłożył co jest przczyną utraty popularności rządzącej partii.
Jesli juz kogos winic, to szkole. Takie beda Rzeczpospolite… Ja wiem, ze latwiej jest zwalic wine na jednego stracha na wroble, niz na caly system. No, ale jednak cos z tym wychowaniem obywatelskim chyba jest nie tak. Ze juz nie wspomne o osmiuset godzinach wychowania w duchu czystego niewolnictwa.
Ja sie nie do konca zgadzam ze stwierdzeniem, ze Tusk prowadził zła polityke personalna. To z PiSu odchodzili wartosciowi ludzie, ktorzy potem w sporej czesci zasilali PO. Przejmowanie kadr od konkurencji nie jest przewinieniem, a wrecz przeciwnie. Teraz łatwo krytykowac, ale ja nie bardzo widze powody do takiej krytyki.
.
Katastrofa, ktora obserwujemy, jest głownie wynikiem afery tasmowej, a te zmontowały krety w słuzbach i prokuraturze. Bo prosze mi nie mowic, ze mega-przeciek z prokuratury do stawonoga zdarzył sie przypadkiem. A juz reakcja Seremeta to był skandal na miare zdrady stanu. Tu po prostu smierdzi cynizmem. Bład Tuska byl taki, ze on tego ubeckiego towarzystwa nie wywiozł na taczkach. Jednak pytanie, czy mogł? Czy miał uprawnienia i procedury? Jesli nie miał, to moze nie nalezy na nim wieszac psow.
@@ andrzej Pokonos,narciarz2 .
Proszę Panów,przyzwalanie Tuskowi a pośrednio PO to jest takie typowe krytykanctwo charakterystyczne dla ludzi nie mających własnego programu na przyszłość.To nawet Kononowicz był lepszy ze swoim „nic nie będzie” od tych co to potrafią tylko zrzędzić na to co było a do zaproponowania na przyszłość nie mają nic albo plotą fantasmagorie.Najgorsze w tym jest to,że polski ludek nauczony wierzyć łyka to jak szpak czereśnie.
Co do Tuska, to stare przysłowie mówi:
Jeśli chcesz mieć miękkie serce, to musisz mieć twardą dupę”
Z łobuzami nie rozmawia się językiem salonów…
Bardzo celne!
Polak mądry po szkodzie. Nie tak znowu wiele było wypowiedzi co i jak zrobić, żeby zadowolić jakąś wyimaginowana większość. Rady w rodzaju .. wywalić trzeba było pozostałości po PiS, pociągnąć do odpowiedzialności itd skończyły by się nieziemska awanturą przy naszym stadnym myśleniu. Za obecny stan winę ponosimy wszyscy po troszku. Zarówno PiS jak PO i inne partie i partyjki są takie jak MY, nie spadły z nieba. Składają się z naszych sąsiadów, krewnych, kolegów z pracy i tak można wymieniać i wymieniać.
40 lat życia w PRL przesiąkniętego hipokryzją, niszczeniem drabiny wartości, pseudo opieki państwa – albo pod opieką albo wcale – zostawiło ślad, który widzimy każdego dnia.
Zrobiliśmy od 89 r bardzo wiele. Pewnie, że można było więcej i lepiej, ale to wiemy po fakcie. A po fakcie to mamy całe pułki mądrych i jeszcze mądrzejszych – i nic z tego nie wynika jeno frustracja dojmująca, rzeka narzekań i szukania winnych.
Dopóki umiejętność myślenia przyczynowo skutkowego nie stanie się bardziej powszechna niż jest, lepiej nie będzie w systemie zwanym demokracją.
Nie zmienia to mojej opinii, że uwielbiam czytać wszystkie wypowiedzi na tym forum bo one dowodzą, że sposób myślenia o jakim wspomniałem nie zanikł, a nawet się rozwija. I za to wszystkim wielkie dzięki.
Odpowiedź dla:andrzej Pokonos
2015/08/04 o 04:24
—
Panie Andrzeju,
owszem,nie pasują ale wg mnie z innej przyczyny.Cała trójka jest myśląca.Dwójka z nich:@@Aleksy i MaSZ to seniorzy a powszechnie znany @ Sławek to wasal na służbie u pana prezesa.On,ten @ Sławek,podszywa się pod nowoczesna.pl ale to tylko taki kamuflaż…
Trzeba uczciwie stwierdzić, że naród polski jest bezrozumny, nieopdowiedzialny i durny. Zamiast grzecznie i posłusznie głosować na PO, która zapewnia mu dobrobyt i najwyższe standardy usług publicznych oraz jest bezapelacyjnym wzorem cnót wszelakich, postradał zmysły. Śmie, wbrew światłej opinii wybranych super geniuszy na SO, jedynych (przepraszam dwóch) demiurgów świetlanej przyszłości, zamierzać głosować na inne ugrupowania. Nie rozumie, że każdy głos na inne partie to głos oddany na PiS. I czyni tak mimo wyraźnych i klarownych instrukcji naszych demiurgów. Naród wiedziony przez niedouczonych idiotów, którzy nie słuchają opinii a właściwie wyroczni naszych demiurgów zawiódł na całej linii zaufanie naszych demiurgów. Kara jaką nasi demiurdzy planują na wstrętnym narodzie a zwłaszcza jego podburzaczach będzie mężna, okrutna i pełna. Będzie tak pełna męstwa i okrucieństwa jak portki naszych demiurgów.
@Sławek.
Widzę,że Szanowny Gospodarz nie zamieścił mojej odpowiedzi dla pana a tyczącej pańskiego zaglądania w cudze portki.
Decyzja Gospodarza jest niepodważalna,uznaję to z pokorą.
Aż chce mi się śmiać z tych WIN TUSKA.
Jak PiS dojdzie do władzy i będzie coś tam pieprzył, to i tak dla bardzo wielu będzie WINA TUSKA.
ŻE TEŻ TA ZDARTA PŁYTA JEST CHYBA NIEŚMIERTELNA 🙁
Ja się w sumie przestałem już martwić. Ostatnie notowania dają PiS 35%, PO dostała 27% a Kukiz 7%. Jedyną partią, która teoretycznie mogłaby współpracować z PiS jest anty systemowy Kukiz, który z definicji nie powinien współpracować z partią, którą zapowiedział rozwałkować w perzynę. Te notowania, pamiętajmy, są na 3 miesiące przed wyborami. Niedługo przestanie działać frustracja długimi rządami PO a zacznie się ostateczna kalkulacja wyborców co tak na prawdę im się opłaca. I wtedy notowania PiS zaczną spadać, zapewne do poziomu podobnego do notowań PO. I prawdopodobnie na takich notowaniach obie największe partie pójdą do wyborów. I tu zapewne nawet nieznaczna przegrana PO niczego nie zmieni. Dlaczego? Bo reszta partii zapewne się skrzyknie i stworzy koalicję any PiS i anty kościelną. To bardziej prawdopodobne od gładkiego zwycięstwa PiSu. Polacy nie są głupi. Są sfrustrowani PO, i na tym koniec. Czeka nas zapewne lekkie skręcenie w lewo, wielki tumult i burzliwe rządy przydużej koalicji. Skoro jednak w sportach grupowych ostatnio wiedzie nam się nieźle, dlaczego nie miałoby się udać w grupowym sprawowaniu rządów?
Jak każda ewolucja, również ewolucja kulturowa – której fragmentem są przemiany polityczne – nie posługuje się analizą przyczyn i skutków, lecz używa metody prób i błędów. Stąd na nic się zdają dobre rady i przykłady, bo i tak podejmowane decyzje są w gruncie rzeczy losowe. Dopiero wynik, będący wypadkową wielu czynników i okoliczności sprawia, że uzyskujemy dane, czy uczyniony krok był tylko błedem, który da się skorygować, czy był to krok w przepaść o katastrofalnych konsekwencjach. A jak uda się wykonać skok do przodu, to wszyscy się cieszą, że tacy mądrzy, a jak krok do tyłu, to szukają winnego…
A ewolucja trwa, psy szczekają, karawana jedzie dalej…