Jeśli tak, to znaczy, że w Polsce rządzić chce bezinteresowna nienawiść i złość. Budujemy sobie zaścianek ogrodzony glinianym płotem.
Prezes Kaczyński nie odzywa się, i to dla PiS dobrze. Jego twarz medialna, pan Błaszczak, ma do okazania jedynie najgorsze uczucia. Ten człowiek nie wypowie dobrego słowa w żadnej sprawie. Miedzy kulturalną polszczyzną pani Kopacz a językiem pani Szydło rozwarła się przepaść. Ksiądz arcybiskup Hoser pospieszył z diagnozą na temat przyszłej islamizacji Europy… uprzedzając papieża Franciszka, który apeluje, aby każda parafia, w tym także parafie księdza abp. Hosera, przyjęła jedną rodzinę uciekinierów.
Polityką zagraniczną RP rządzi nie wiadomo kto. Europa zmaga się z problemem –na dziś – 130 tysięcy uciekinierów z Bliskiego Wschodu. Nawet nie 230, jak pisałem w poprzednim komentarzu. Gdyby pani premier miała doradców z prawdziwego zdarzenia a nie „uchodźców” z PiS, powiedziałaby pani Merkel: „Angela, zasłoń uszy na kilka tygodni. Mam wybory”. Pan prezydent Duda przekonał się na dzień dobry, że deklaracja o zamiarach dołączenia do grupy mocarstw może skończyć się utarciem nosa i to przez kogoś tak słabego, jaki prezydent Ukrainy. Jeśli chce się odgrywać rolę w polityce europejskiej (nie mówiąc już oświatowej), trzeba umieć odnieść się do problemów europejskich (i światowych). Pan prezydent milczy.
Szef dyplomacji, Grzegorz Schetyna, jest świetnym politykiem na skalę krajową. Europa to nie jego pasja. Błąd w polityce regionalnej, jakim jest solidarność z Orbanem przeciwko solidarności z Unią może nas kosztować sprzeciw Niemiec w sprawie baz NATO oraz niechęć Unii do przedłużeniu sankcji przeciwko Rosji, które wygasają w grudniu.
Nieobecność pani Pitery i pana Szejnfelda w programach telewizyjnych to duży sukces Platformy, ale jeszcze za mało skuteczny, jeśli chodzi o słupki popularności.
Referendum ośmieszyło Polskę, która mając problemy uchodźców zajmuje się pomysłami półmózgów Kukiza. Oto jakiej doczekaliśmy się klasy politycznej. Polska jest w ruinie. To prawda. Umysłowej.
Uchodźcy wygrają nam wybory.
Krzysztof Mroziewicz
PS. Ujawnienie zasobów polskiego wywiadu wojskowego i kontrwywiadu na Bliskim Wschodzie, czego dopuścił się Macierewicz, sprawia, że nie ma kogo zapytać o powiązania ewentualnych uchodźców z Państwem Islamskim.



Ruiną umysłową jest otwarte przyjmowanie takiej masy ludzi. Obecnie miło jest połechtać swoje poczucie moralności/humanitaryzmu wpuszczając do UE biednych i poszkodowanych. Tylko czy ktoś w ogóle myśli co będzie za kilka lat? Przecież ci ludzie to w większości biedota bez żadnego wykształcenia, znajomości języka, z niejasną historią. Oni nie podążają w kierunku Europy, by w spokoju zasymilować się z Europejczykami. Oni chcą socjalu. Reszta nie liczy się. Oni mają własną kulturę, religię, mentalność i będą ją pielęgnować za wszelką cenę, ponieważ europejskimi wartościami (którymi tak szczycimy się) brzydzą się.
Premier Słowacji dobrze powiedział, że skoro Francja, Wielka Brytania, Niemcy i USA zdestabilizowały cały region Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, to niech teraz sami przyjmują imigrantów.
Zdecydowanie nie popieram tego co się dzieje. Polska nie ma żadnego moralnego obowiązku brać w tym udziału. Tym bardziej. że w czasie kiedy Niemcy domagają się od nas przyjęcia imigrantów, jednocześnie dogadują się z Ruskimi co do budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream. Tak wygląda solidarność w wydaniu niemieckim.
Publikujemy ten komentarz, mimo że uważamy go za rasistowski, ksenofobiczny (w szczególności idiotycznie antyniemiecki) i bzdurny. Skąd „czytelnik” wie, że ci ludzie to „biedota bez żadnego wykształcenia”? Robił badania? A że mają własną kulturę – no to mają, i niech nam żyją obok nas i z nami – jak Żydzi przez stulecia – lub się zasymilują, jeśli chcą.
Czy wg. Pana ludzie szturmujący granicę UE to programiści, inżynierzy, lekarze, artyści?? To najczęściej młodzi mężczyźni, którzy nie rzadko walczyli po jednej ze stron konfliktu w Libii, Syrii lub Iraku. Najgorsza kategoria imigrantów.
Może Pan tak jak J. Kaczyński rzadko wyjeżdżał poza granicę Polski więc pewnie Pan nie wie, jak to wygląda np w Anglii lub Francji. Jest tam cała masa imigrantów, ale to zawsze z muzłumanami są problemy.
.
Co do Niemiec, idiotyzmem jest ślepota na to co Niemcy wyprawiają w Europie przez ostatnie kilka lat. Ich nieoficjalne przywództwo w Europie to pasmo porażek, a obecne zapraszanie imigrantów jest swego rodzaju wisienką na torcie nieudolności. Skoro wymagają od nas solidarności to sami niech ja pokażą w sprawach ważnych dla pozostałych członków UE.
.
@Czytelnik. Nie odpowiedział Pan na pytanie Pana Misia, a odpowiedź interesuje i mnie. Skąd Pan wie, że uchodźcy to młodzi wyszkoleni żołnierze? Jak rozumiem, wg Pana, IS pozbywa się właśnie kilkuset tysięcy żołnierzy, którzy nie są potrzebni do umacniania państwa oraz walki z Kurdami i ewentualną koalicją państw arabskich. Czy jest to biedota, jak w pierwszym wpisie? A może to biedni, zdemobilizowani żołnierze? Ja nie wiem, kim są uchodźcy, nie wiem, jaki jest ich skład socjalny, etniczny. Nie wiem nic o ich majątku, wykształceniu, płci, wieku. Pan, jak widzę, świetnie się orientuje. Proszę więc o informacje i o źródło tych informacji. Klaus Bachmann w swym ostatnim tekście napisał, że Niemcy wiedzą, co robią, przyjmując uchodźców, bo są oni majętni (biedotę nie stać na tak daleką podróż, opłacenie przemytników i transportu) i dobrze wykształceni – wypełnią więc lukę demograficzną w Niemczech. Ja nie wiem, czy Bachmann ma rację. Różni się w sposób zdecydowany od Pana. Gdyby Pan zechciał odnieść się do tez Bachmanna i wykazał, że jest on zaślepionym idiotą, byłbym wdzięczny.
Ja odpowiem.
Sądzi Pan, że Niemcy wiedzą co robią ? Niemcy rozpętały II wojnę światową przegrywając ją z kretesem. Mordowali ludzi wykorzystując technologię w sposób jaki nigdy wcześniej się nikomu nie śnił. To co Niemcy pokazały światu było skrajnym zwyrodnieniem myśli technologicznej. Stanowią oni przykład odległości jaki dzielił myśli technologiczną od postępu moralnego człowieka – po prostu postęp w dziedzinie nauki wyprzedził adaptację człowieka do nowych warunków i choć technologicznie człowiek poszedł na przód to duchowo nadal jest kilka wieków wstecz względem tego skoku naukowego (Arthur Koestler napisał kiedyś ciekawą książkę na ten temat – „Lunatycy”). Niemcy się do dzisiaj z tej klęski moralnej nie podnieśli co widać po ich stanie duchowym. Ile pokoleń minęło od zbrodni II wojny światowej ? To jest cały czas świeża sprawa. Nietzsche swojego czasu pisał o Niemcach pogardliwie twierdząc, że są oni jako naród zacofani kulturowo o kilkaset lat względem reszty Europy. Ten człowiek wiedział o czym pisał. Otóż Niemcy nie wiedzą co robią. Pan uważa, że Niemcy są jakimś hegemonem i tam upatruje istotnych odpowiedzi dla istotnych kwestii. Hegemonia Europy skończyła się w roku 1956 kiedy to Niemcy i Francja przegrały wojnę o kanał sueski (to była ostatnia wojna jaką Europa samodzielnie prowadziła i tę wojnę przegrała). Pytania o przyszłość świata już od dawna nie mają racji bytu w tym regionie i właśnie błąd takich jak Pan bierze się ze stereotypowego pojmowania pozycji Europy jako hegemona, że niby tutaj się coś istotnego dzieje. Czas Europy dobiegł końca dawno temu, a jeżeli ktoś chce poznać przyszłość to spojrzy na Chiny, Indie i USA. Teraz jesteśmy świadkami jak to się wszystko zwija (choć jak widać Europa wschodnia to jednak inna rzecz, a i Szwajcaria zachowuje resztki rozumu). Otóż ten niejaki Bachmann stawiający takie tezy jest typowym lewakiem o którego zdanie w ogóle nie ma sensu pytać. Gdyby imigranci byli takim skarbem to nie było by o nich kłótni i nikt nie chciał by państwom europejskim narzucać kwot. Imigranci są problemem z którymi Niemcy nie potrafią sobie poradzić wobec tego stosują dawne sprawdzone despotyczne metody. Szkoda tylko, że ten despotyzm i zastraszanie pokazują na Polakach, a nie na imigrantach. No ale cóż …
Proszę sobie spojrzeć na USA – oni tam strzelają w biały dzień do tych, którzy rażąco gwałcą prawa i nie zwracają uwagi, gdy jakiś europejski lewak opowiada im o jakiejś Norymberdze. Zachód ostał się właśnie w USA. Stan Arizona ma gdzieś lewackie zarzuty Obamy i prowadzi od kilku lat restrykcyjną politykę antyimigracyjną wobec Meksykanów. Można sobie poradzić ? Donald Trump mówi głośno o postawieniu muru i zyskuje popularność mimo że wśród Republikanów jest inny silny i rozsądny kandydat – Ben Carson.
Jeżeli ktoś chce zrozumieć dlaczego zachód się zwija to odpowiedzi udzielono wiele lat temu choćby w książce Jamesa Burnhama „Suicide of the West”. Ja proponuję by tutejsi redaktorzy prześledzili dosyć dokładnie historię komunizmu – wzrostu i upadku tej ideologii – i zadali sobie pytanie dlaczego to USA pokonało ZSRR, a nie Europa. Czyli dlaczego Europa nie była w stanie stawić oporu Rosji, a dzisiaj ugina się przed uchodźcami żądających mieszkań, a nie koczowania w obozach. Europa do dzisiaj nie jest w stanie się sama obronić o czym Rosja wie (i nie jest tak jak mało inteligentnie tutejsi redaktorzy opisywali Putina jako niemądrego rzezimieszka – otóż oni w Rosji doskonale wiedzą co robią i na ile mogą sobie pozwolić wobec cofania się USA i duchowego gnicia Europy, choć niecałej Europy. Dość powiedzieć, że Lenin znał zachód na tyle dobrze by być zdolnym trafnie zauważyć, że kapitaliści sprzedadzą sznur na którym zostaną powieszenie – swoją drogą lektura Lenina, Marksa czy Oskara Lange to całkiem mądra rzecz bo wiele mówi o dzisiejszym zachodzie, ale to też trzeba umieć ostrożnie czytać).
Pytanie od wielu lat pozostaje nadal aktualne – co zrobi Ameryka ? Niestety wiele wskazuje na to, że USA jednak powróci do izolacjonizmu bo Republikanie mają dosyć europejskiego lewactwa, a Demokraci nie nadstawią za Europę karku.
Do bzdur Bachmana nie będę się odnosił, bo i nie ma do czego.
Natomiast co do wykształcenia imigrantów. Ci ludzie pochodzą z takich krajów jak Erytrea, Sudan, Irak, Syria, Libia, Afganistan. Są to państwa w których od wielu lat (a nawet dekad) trwa wojna domowa. Mężczyźni w większym lub mniejszym stopniu brali udział w tych walkach (często z przymusu). Oni nie mieli możliwości zdobyć wykształcenia. U nich umiejętność czytania i pisania jest już wyczynem. Gospodarki tych krajów są w ruinie. Obywatele tych państw jeśli nie zajmują się walką (służba w wojsku gwarantuje im że przynajmniej nie będą głodni), to najczęściej wypasem kóz, sprzedażą na targu. Tam nie ma fabryk, pracy w wyspecjalizowanych zawodach. Duża część tamtych społeczeństw zajmuje się nielegalną działalnością (jak np uprawa opium w Afganistanie). Taki ogólny stan rzeczy jest świetną pożywką dla fundamentalizmu islamskiego i chyba nikt nie zaprzeczy że tego problemu nie ma. Czy Europa potrzebuje takich ludzi??
.
Co do majętności „uchodźców”. Ponoć aby dostać się do Europy trzeba mieć nawet 5000$. Z pewnością te pieniądze są uczciwie zarobione przez nich. Pewnie odkładali przez całe życie w krajach gdzie żyje się za mniej niż 1$ dziennie. W tym momencie powinien odezwać się Panów humanitaryzm. Skąd oni mają na to pieniądze?? Czy aby nie zdobyli ich kosztem czyjegoś nieszczęścia lub nawet życia?? W jaki sposób zarabia się takie pieniądze w krajach ogarniętych wojną??
.
Jeszcze odnośnie ISIS. Tak, oni wysyłają swoich bojówkarzy do Europy w wiadomym celu. I to nie jest mój wymysł, ponieważ już od kilku lat wywiady Francji, Wielkiej Brytanii czy Niemiec donoszą o takich problemach. Co więcej otwarcie mówią że nie radzą sobie z tym. Poza tym tu nie chodzi o ISIS. Tam walczy setka różnych organizacji militarnych. Sami nawet nie wiedzą kto jest przeciwko komu. Wojna zmienia człowieka, wpływa na psychikę. Tacy ludzie nawet jeśli nie są terrorystami, jeszcze przez długi czas będą potrzebowali rozładowywać swoją agresję.
.
Skąd to wiem, ano z tych samych mediów co Panowie. Też oglądam i czytam (również zagraniczne media). To nawet zabawne jak to wszystko jest pokazywane. Jeszcze do niedawna cały czas byliśmy „bombardowani” obrazami muzłumanów, którzy nienawidzą wszystkiego co kojarzy im się z zachodem. Ludzi którzy gardzą nami i najchętniej pozabijali by nas. A teraz jacy to wspaniali ludzie, z potencjałem i w ogóle.
Czyli p. nadredaktor uznał, że jednak traktowanie kobiety z góry jest jednak w Polsce dopuszczalne bowiem akurat taką mają oni kulturę i im to wolno ? No proszę … Nie to że mnie to dziwi. Ciekawe gdzie są w takich sytuacjach polskie feministki.
@ BM
Oni nie chca zyc obok nas. Oni przez Polske chca sie dostac do Europy Zachodniej. Polska zobowiazujac sie do przyjecia ilus tam tysiecy uciekinierow, faktycznie zobowiazuje sie do wiezienia tych ludzi by tego nie zrobili.
@ Krzysztof Mroziewicz
„Referendum ośmieszyło Polskę, która mając problemy uchodźców zajmuje się pomysłami półmózgów Kukiza.”
To referendum zarzadzil PBK.
Chcą – to pojadą. Będą chcieli – zostaną, a my powinniśmy ich otoczyć opieką. Będzie ich więcej niż nas (za kilkadziesiąt czy kilkaset lat) – to my się będziemy dostosowywać. Czy to tak trudno pojąć i się z tym pogodzić? Tym bardziej, że jaka jest alternatywa? Siła? Strzelanie? Dla tych, którzy by na to poszli, już się remontuje pewną salę w Norymberdze…
A co do referendum: decyzją Prezydenta była błędna, nikt nie neguje. Ale klęskę poniósł nie on (bo już nie jest prezydentem), ale właśnie Kukiz, który to wszystko zdetonował.
@BM „Czy to tak trudno pojąć i się z tym pogodzić?”
Nawet bardzo trudno. I to jest NORMALNE.
Zamiast spokojnego tłumaczenia tego procesu, mamy obrażanie, pokrzykiwanie, pohukiwanie na ludzi, którzy w sposób całkiem naturalny chcą zachować dorobek swojego życia. Tylko jakoś nikt z tych pohukujących jeszcze nie przyjął pod swój dach żadnego uchodźcy, nie dał przykładu. Gadać każdy potrafi. Premier Finlandii dał przykład, a inni? Premier Bawarii już zgłasza protesty do pani Merkel, która nie konsultując z nikim wsadziła mu uchodźców na głowę. Premier Izraela stanowczo odmówił przyjmowania uchodźców. Ktoś go potępił? Jakoś nie słyszałem.
Ten proces widzę podobnie jak Ty, ale metoda przyjęta przez nasze światłe elity prowadzi właśnie do ostrego sporu, nie do zrozumienia. A wtedy może wydarzyć się naprawdę wszystko. I nie będzie żadnej Norymbergi jeśli się ten trend rozszerzy, a na razie wszystko na to wskazuje, bo kto by w niej miał zasiąść? Cała Europa?
https://www.facebook.com/kamil.bulonis/posts/10153602955940818?pnref=story
Znasz kogoś kto ma rzetelne informacje na ten temat? Ja nie, bo z ust polityków słyszę co innego, z ust naocznych świadków co innego. Jakie mam zająć stanowisko? Zazdroszczę Ci, że wiesz, ja wciąż nie wiem z czym mam do czynienia. Z uchodźcami czy z inwazją? Widok „uchodźców” obrzucających darowanym chlebem policję w Budapeszcie wskazywałby na to drugie.
Porównywanie ich z naszymi Żydami czy polską emigracją zupełnie nie trzyma się kupy, bo jakoś nie przypominam sobie, by oni się tak zachowywali.
Mam za sąsiadów grupę Hindusów i innych imigrantów. Poza 2 letnią Wietnamką, która zawsze na mój widok wytyka język (taka bestia!) ze wszystkimi żyjemy w zgodzie. Opowiadałem niedawno znajomemu z SO jak Hindusi przyszli na pasterkę i choć nie znali kolęd, dopasowali się do melodii śpiewając z ogromnym entuzjazmem „la la la la la la ” czym wzbudzili sympatię miejscowych 🙂 Ale oni tu przyjechali do pracy w stoczni (której nie ma bo złodzieje ją sprzedali) i nie stawiali warunków ludziom niosącym im pomoc. Miejscowi Kaszubi zaakceptowali nawet ich zwyczaj wysiadywania na krawężnikach do późnej nocy latem i pogawędek po świt blady. Muzułmanie zachowują się zupełnie inaczej. Nie dziw się więc, że to od nich odstręcza nawet tych, którzy zwykle nie odmówią pomocnej ręki bliźniemu.
Moim skromnym zdaniem laika wszyscy tu błądzą. I zwolennicy przyjęcia i przeciwnicy. Rozstawiliście się po dwóch ścianach i nigdy nie dojdziecie do porozumienia.
Alternatywa? Była i jest, choć nie wiem czy nie za późno na nią. Skoro potrafiliśmy sieć „demokrację” w Iraku i Afganistanie i zrobić zamieszanie na Bliskim Wschodzie, dlaczego nie potrafimy wejść teraz i zrobić porządku? Nawet nikt nie próbuje, ani USA ani Europa. Nikt nie próbuje wejść do Afryki z inwestycjami, które mogą zmienić poziom życia tamtejszej ludności. No to trzeba się liczyć z kolejnymi falami „uchodźców”.
A wie Pan w czym jeszcze tkwi problem ? Gustaw Herling-Grudziński opisywał kiedyś, że po opublikowaniu jego książki „Inny świat” jakiś redaktor angielski w recenzji napisał coś w stylu „kto wie czy możemy wierzyć autorowi tej książki wiedząc, że Polacy bardzo nie lubią Rosjan”. Grudziński zrozumiał wtedy, że zachód tak długo nie przyjmie do wiadomości tego co się stało w ZSRR jak długo nie napisze o tym Rosjanin (dość powiedzieć, że taki H.G. Wells flirtował z sowietyzmem przez wiele lat jak i w ogóle spora części inteligencji angielskiej co wzbudzało pogardę u Erica Arthura Blaira, czyli George’a Orwella, wobec takiego smutnego stanu rzeczy). I właśnie dlatego świat wie kim jest Sołżenicyn, a nie zna polskiego pisarza, choć ten pierwszy nic mądrzejszego od Grudzińskiego nie napisał, niczego nie ujmując.
Dlaczego to jest ważne ? Bo tak długo jak zadeklarowany gej czy inny człowiek z obozu „tolerancji” nie opisze problemu swoim językiem i swoim przerażeniem tak długo pewna część ludzi nie uwierzy. Ten człowiek wyraża zdumienie na Facebooku rozgłosem jakim rozszedł się jego komentarz informując jednocześnie, że zablokowano mu konto. Mnie to w ogóle nie dziwi. To jest niestety taka pewna ułomność ludzi zachodu – kontekst wypowiedzi i brak zrozumienia tego co poza kontekstem.
Choć z drugiej strony, lewactwo po prostu jako ideologia bankrutuje. Już nawet ludzie z lewej strony mają dosyć pewnego przekazu i stąd zaczynają się pojawiać opcje despotyczne. Aha i w moim pojęciu lewica to coś innego aniżeli lewactwo. Lewica akurat może pochwalić się wieloma mądrymi ludźmi (bardzo sobie cenię Ericha Fromma i na próżno dzisiaj takich ludzi na lewicy wypatrywać, niestety). Zresztą choćby Giedroyc był przedstawicielem lewicy.
@BM
„Będzie ich więcej niż nas (za kilkadziesiąt czy kilkaset lat) – to my się będziemy dostosowywać. Czy to tak trudno pojąć i się z tym pogodzić?”
To jest, zdaje się, konieczność dziejowa. Ale dzisiaj ciężko się z nią pogodzić.
Jeszcze Chiny nie miały „słusznej” kolorowej rewolucji, ale podobno się szykuje i należy się spodziewać też chinskiego tsunami.
Pomóc trzeba, przyjąć trzeba. Ale co dalej. Polacy emigrowali wewnątrz swojego kręgu kulturowego. Muzułmanie nie emigrują. W ich mniemaniu oni rozsiewają religię w świat. I tu może być źródło konfliktu.
Europa nie wypracowała dotąd jednoznacznej recepty na agresywny islam. Jeśli pierwsze pokolenie muzułmanów się adoptuje do nowej ojczyzny, ich dzieci wypadają ze szkół i z szans na dobrą pracę. Podobny obraz w USA pojazują Latynosi. Odpada ich więcej ze szkół średnich niż murzynów. Z tym trzeba walczyć. Brak pracy i edukacji to prosta droga do kłopotów. Dziś w Brukseli co drugie urodzone dziecko to muzułmanin…
@Bogdan Miś: nie wiem, czy należy pozwalać na to wypadanie młodych muzułmanów z systemu edukacji i czekanie na czasy, gdy oni zdominują głosy wyborcze.
@Andrzej Pokonos
„Europa nie wypracowała dotąd jednoznacznej recepty na agresywny islam.”
.
I nie wypracuje. Europa zachodnia jest tak bardzo zakochana w swojej poprawności politycznej (która tak w ogóle ma dużo sensu), że nie jest i nie będzie w stanie uznać agresywnego islamu za problem. Na Zachodzie prawie że nie wolno mówić o agresywnym islamie, mówi się: islamizm. I każdy się zarzeka, że islamizm nie nic wspólnego z islamem. Tu przebudzenia nie będzie. Dla Zachodu naprawdę islam należy do Europy, jak mówił były prezydent Niemiec, Wulff.
@ BM
„Chca to pojda”. To tak nie pracuje. Im nie wolno pojsc i nasz rzad ma tego dopilnowac z polecenia UE. Chce pan byc straznikiem w takim obozie dla chcacych.
Może pan wie więcej ode mnie. Ja o warunku przetrzymywania imigrantów, żeby nie pojechali dalej, nie słyszałem.
@BM czemu więc służyć mają kwoty, o które jest kłótnia w UE?
@ j.Luk
O zachowanie proporcji. I o przyzwoitość.
@jotbe_x pytanie BM dotyczyło warunku przetrzymywania przyjętych. Ma pan link poniżej.
Tu masz info
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1041267,title,Uchodzcy-lokowani-w-Polsce-nie-beda-mogli-wyjechac-do-innego-kraju,wid,17829291,wiadomosc.html?ticaid=1158bf
„Błąd w polityce regionalnej, jakim jest solidarność z Orbanem przeciwko solidarności z Unią może nas kosztować sprzeciw Niemiec w sprawie baz NATO oraz niechęć Unii do przedłużeniu sankcji przeciwko Rosji, które wygasają w grudniu.”
Błędem to jest zrzekanie suwerenności, by chronić suwerenność, bo wtedy na końcu i tak zostaje się bez suwerenności.
Mamy dziś do czynienia z bezprecedensowym chyba w dziejach UE szantażem i kwestią oczywistą jest, że musimy się mu przeciwstawić. Uległość bowiem wchodzi w nawyk, tak ofierze, jak i samemu szantażyście. Jeśli raz ugniemy kolana, to bardzo ciężko będzie nam potem wstać.
Problem polega chyba na tym, ze Europa to nie jest spojne panstwo, jak USA. Europa to jest zlepek panstw sklejonych bardzo slabym klejem, a mianowicie interesem. Takim interesem jak dotad byl wspolny rynek i wymiana handlowa. Ten wspolny interes generowal sily przyciagajace. To sie nagle zmienilo. Nagle pojawily sie sprzeczne interesy, ktore natychmiast wygenerowaly sile odpychajaca. Unia moze sie rozpasc, jesli odpychanie pomiedzy krajami okaze sie silniejsze od przyciagania. To sie moze stac nagle. Wydawac by sie moglo, ze racjonalnie pojmowany interes i dobrobyt przewazy nad destrukcja. Ale moze byc inaczej. Przypomnijmy sobie, ze w historii najsilniejsze motywacje braly sie stad, zeby komus dop..lic. Oczywistym przykladem sa Niemcy w latach ’30 i ’40. Co za balwan wymyslil, zeby niszczyc wlasnych przedsiebiorcow czy artystow z powodu pochodzenia? Przeciez to podwaza sile kraju. A jednak tak sie stalo. Z kolei na wschodzie niszczono praktycznie wszystko, dzieki czemu Rosja do dzis ma klopoty rozwojowe. Podobnie stalo sie w Kambodzy i w dziesiatkach innych miejsc. Lekcja stad taka, ze pozytywne sily przyciagajace sa jednak duzo slabsze od odpychania i destrukcji. Tak wiec nie przeceniajmy sily spoiwa, ktore skleja Europe. To jest spoiwo bardzo slabe i bardzo szybko moze puscic. To, co dzis widzimy, to moze byc poczatek lawiny, ktora rozwali Europe.
Podzielam myśl Autora:”Oto jakiej doczekaliśmy się klasy politycznej. Polska jest w ruinie. To prawda. Umysłowej.”
Wskazują na to uwagi tych dyskutantów, którzy problem imigrantów widzą z perspektywy ksenofobicznych uprzedzeń i nacjonalistycznych stereotypów, chcąc nie chcą powielając bardzo faszyzujący stereotyp „czystości rasowej” Polaków. CZytając te komentarze odnosi się wrażenie, że uchodźców należałoby zepchnąc do morza bądź zamknąć w ciężarówkach i zaspawać. Tymczasem problem istnieje i musi być jakoś rozwiazany. Nie rozwiąże go przerzucanie cięzaru na kraje starej unii, bo i tak wróci do nas ze zdwojoną siłą. Jestesmy zamknięci na świat, Europę, kolorowych, inne religie. Jesteśmy nawet zamknieci na Euro na które zgodziliśmy sie w traktacie akcesyjnym. Zamiast tego opowiadamy mrzonki np. o sprowadzeniu POlonii z emigracji na wschód od POlski. Tymczasem przyjmujemy rocznie od 2 do 5 rodzin POlaków z Kazachstanu. To jest miarą naszej „otwartości” na świat i międzynarodowej „solidarności”. Czy mozemy sie zatem dziwić, jeżeli w wyniku tego zamieszania upadnie projekt wspólnej Europy? Upadnie strefa Szengen i wiele innych dobrodziejstw do których przywykliśmy. Zgodnie z nieprzemakalną wiarą ksenoofobów, nacjonalistów i szowinistów wszyscy bedą temu winni oprócz nas! Czy trzeba jeszcze polemiki? Czy wszystko nie jest jasne?
Kraj bez armii i bez polityki zagranicznej to nie kraj. To zlepek. A zlepek nie moze reagowac w sposob spojny i zdecydowany. Reakcja jest potrzebna, ale nie ma kto zareagowac. Nie ma ani przywodcy, ani srodkow. Na czym powinna polegac reakcja? No, trzeba wejsc na Bliski Wschod z ogromna przewaga i posprzatac, opierajac sie na przewazajacej sile. Oczywiscie „posprzatac”, a nie rozwalic tak jak Bush. Tego nie zrobia USA po doswiadczeniu w Iraku. Nie zrobi Europa, bo Europa to zlepek bez sily. Co pozostaje? Zamiatac problem pod dywan? Ten problem przybral postac uchodzcow. No, to uchodzcy beda zamiatani, przesylani z miejsca na miesce, i tak dalej. Co silniejsi z nich wedra sie sila. Niektorzy zostana przyjeci z powodu wspolczucia. Zapewne pojawia sie kolejni uchodzcy i nadal beda zamiatani. Dalszy rozwoj wypadkow zalezy od tego, kim sa ci uchodzcy? Czy to naprawde uchodzcy, czy inwazja? Tego nie wiemy. Jesli to pierwsze, to mielismy szczescie i nic zlego sie nie stanie. A jesli to drugie? Wtedy Europa zacznie sie sypac. Potem historycy napisza, ze decyzje o rozwaleniu Europy podjelo kilku facetow z brodami, ktorzy wymyslili genialna metode. Zamiast poslac tuzin terrorystow z bombami, co zrobil bin Laden, poslali kilkadziesiat tysiecy aktywistow z nakazem „mnozcie sie i robcie klopoty”. Bomba demograficzna zamiast bomby benzynowej zalatwi niewiernych. Proste, genialne, i jakie humanitarne w porownaniu z bin Ladenem.
.
Przyszlosc europy nie zalezy od Europejczykow, bo Europejczycy odmowili stworzenia wspolnego silnego panstwa. czyli Europejczycy nie moga reagowac w sposob przemyslany. Europejczom pozostaje dryfowac, dac sie niesc wydarzeniom, i miec nadzieje, ze jakos to bedzie.
Wyobraźmy sobie następujący proces dotyczący uchodźców przybywających do UE:
Wszyscy są wysyłani obozu na którejś z wysp na Morzu Śródziemnym i każdy indywidualnie sprawdzany. Jeśli weryfikacja bedzie negatywna, jest deportowany. Jeśli pozytywna, ma 3 moźliwosci:
1. Wraca do kraju z którego przybył.
2. Pozostaje w obozie na tej wyspie.
3. Jest wysłany do Kambodży.
Zapewne wielu z Komentatorów oceniające postępowanie za niehumanitarne, ksenofobiczne, łamiące prawa człowieka. Jeśli tak to Australia jest krajem niehumanitarnym, ksenofobicznym i łamiącym prawa człowieka, bowiem taki model stworzyła lata temu. Jedyna różnica to zamiast wyspy na Morzu Śródziemnym jest Nowa Gwinea.
Naturalnie dla UE taki model byłby niezwykle trudny do wprowadzenia z wielu powodów, ale to ocena trudności a nie moralności samej procedury. Ponadto nie twierdze, że ten model jest właściwy,ale że w debacie mamy jakiś hiperhumanitaryzm.
Najazd uchodźców na wyspy greckie powoduje fale przestępczości, włamań do mieszkań i kradzieży. Jeśli wg. Bachmana uchodźcy dziś przebywający to ci zamożniejsi, ciekawe jak bedą zachowywać się ci biedniejsi którzy przybedą poźniej.
Apropos pomocy uchodźcom wojennym. Ci z dziennikarzy, którzy zadali kluczowe pytanie wybranym uchodźcom: dlaczego wybierają sie do UE, a nie do innych krajów arabskich, np. Arabii Saudyjskiej otrzymywali zazwyczaj odpowiedz, że w Europie jest lepsza pomoc socjalna.
Oznacza to, że ci ludzie uciekali istotnie z powodu wojńy, ale wybor kierunku ucieczki podyktowany jest powodami czysto ekonomicznymi.
Naturalnie poza tymi, którzy już mają rodziny w UE oraz tymi, którzy przed żadną wojną nie uciekają ale korzystają z okazji.
Znam i pracowałem z muzułmanami i mam o nich jak najlepsze zdanie. Jednak to byli ludzie wykształceni. Co innego to muzułmańska biedota. Pod Stambułem w obozach dla uchodźców jest ponad 2 miliony ludzi. To nie są 2 miliony lekarzy, nauczycieli i inżynierów. Wszyscy oni chcą do UE. A to nie jest jedyny kierunek migracji do Europy. To jest sytuacja na dziś.
Niemcy są różnie nieodpowiedzialne w sprawie uchodźców jak Grecja w sprawie finansów.
I jeszcze jeden aspekt, którego nie przewidzieliśmy (nawet nie próbowaliśmy przewidzieć) – to nie jest jednolita narodowościowo fala. Konflikty między nimi dadzą nam posmak tego co robią u siebie.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Starcia-z-imigrantami-w-Grecji,wid,17829386,wiadomosc.html
Dostosujemy się? Obawiam się, że do takich zachowań prędzej, niż ktokolwiek myśli.
Komentatorzy powołują się na prasę, polską i obcą, na wpisy na facebooku. Ja też to czytam i wiem niewiele więcej. Jedyny konkret dzisiaj, to zamieszczone na gazecie.pl dane dotyczące ilości obcych w krajach europejskich. W Polsce obcy to 0.3% (ok. 100 tys.) ogółu mieszkańców. Jak dodatkowe 2 tysiące obcych mogą zmienić nasz styl życia (mordowanie karpi za pomocą młotka w grudniu i malowanie jajek w kwietniu), to nie wiem. Na przyjmowanie przez inne kraje obcych nie mamy żadnego wpływu, bo, jak słusznie zauważył Narciarz, nie ma rządu europejskiego. Rozmawiam ze znajomymi, obserwuję facebook. Ci, którzy do tej pory atakowali gejów, potwora gender, lewactwo (jak posłanka Pawłowicz ukrywająca się pod nickiem Brentano), in vitro i kondomy – teraz nienawidzą uchodźców. Żeby było jasne – też się boję islamu. Bo uważam, że klucz tkwi w religii. Nie w wykształceniu uchodźców, nie w ich majątku, nie w kulturze, tej osobistej (smarowanie okien fekaliami, co linkuje j.Luk)) i tej społecznej (upodobanie do innej estetyki np.). To religia niszczy wszystko. To ona jest przeszkodą w nawiązaniu normalnych kontaktów i wspólnym wypiciu po butelce piwa przy słuchaniu muzyki Bombino i Bacha. Ja nie chcę, by moje życie kształtował Rydzyk (prawa boskie są ważniejsze od ludzkich, jak mówił w sejmie) czy jakiś po…lony imam. Nienawidzę ich obu.
„Ci, którzy do tej pory atakowali gejów, potwora gender, lewactwo (jak posłanka Pawłowicz ukrywająca się pod nickiem Brentano), in vitro i kondomy – teraz nienawidzą uchodźców”
.
Jakie to dziecinne 🙂 Ktoś ma inny pogląd niż ja, więc zmieszam go z gownem. Śmieszne są takie desperackie ataki, wynikające z braku argumentów.
A to Pan też w tej grupie?
Nie, po prostu chciałem zwrócić uwagę na takie tanie chwyty poniżej pasa. To typowe tutaj.
@ wejszyc
Dobrze, ale jedna uwaga – umówiliśmy się tu jakiś czas temu, że o tej posłance mówimy: Pawłowiczówna.
@czytelnik – „Ci, którzy do tej pory atakowali gejów, potwora gender, lewactwo (jak posłanka Pawłowicz ukrywająca się pod nickiem Brentano), in vitro i kondomy – teraz nienawidzą uchodźców”.
przeczytałem ten wpis z przerażeniem. nie ma znaczenia czy lubię posłankę pawłowicz (pawłowiczównę jak chce @wejszyc) czy nie, będę jej bronił przed czymś takim jak ujawnianie nick’u, bo broniłbym każdego, niezależnie od tego co mówi i jaki mam do tego stosunek.
przepraszam, nie przestudiowałem wystarczajaco uważnie pierwotnego autorstwa informacji na temat osoby, podpisującej siȩ „brentano” (dys)honor przypada zdaje się wejszycowi,a domaganie siȩ przestrzegania formy pawłowiczówna – jothemu x
A ja nareszcie przeczytałem jakąś sensowną informację na temat przyjmowania uchodźców.
Pierwsza to inicjatywa Franciszka, by parafie przyjmowały pojedyncze rodziny. To ma sens, bo uchodźcy nie tworzący gett asymilować się będą prędzej i łatwiej, a i tubylcom łatwiej będzie ich zaakceptować mimo wszystkich różnic.
Tą drogą idzie też p. Merkel, o czym wcześniej nas nie informowano. Podobny pomysł lansował p. Cimoszewicz.
Co prawda hierarchia KK w Polsce już usiłuje przerzucić odpowiedzialność materialną za przyjmowanie uchodźców na państwo
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Polscy-hierarchowie-Kosciol-nie-bedzie-dzialal-na-wlasna-reke-ws-uchodzcow,wid,17830122,wiadomosc.html?ticaid=1158cd&_ticrsn=5
ale na szczęście parafianie nie zważając na to już występują z własnymi inicjatywami. Bardzo to optymistyczne.
Niedaleko mojej wioski podobnie postąpiła jedna z gmin, wójt wypowiadał się bardzo sensownie, ale żeby to upowszechnić potrzebny jest wysiłek organizacyjny organów państwa. Na razie państwo skupia się na … no właśnie nie bardzo wiadomo na czym, prawdopodobnie na wyborach.
Czyli – odpowiadając na pytanie p. Mroziewicza można rzec – tak, wybory wygrają uchodźcy. W tę czy w tamtą.
Oczywiście Brentano to nie posłanka Pawłowiczówna. Nie interesuje mnie kim jest Brentano, bo to nie moja sprawa. Po prostu oboje nadużywają słowa „lewactwo”.