12 września spotykamy się w Warszawie o godzinie 16:00 pod pomnikiem Kopernika (nie tylko – akcje obejmuje już i inne miasta, stale przybywa), aby wyrazić naszą solidarność z uchodźcami i pokazać, że chcemy i jesteśmy gotowi im pomagać.
Jest nam wstyd za wypowiedzi wielu polskich polityków, dziennikarzy i liczne głosy w mediach społecznościowych protestujące przeciw solidarnemu rozwiązywaniu problemu uchodźców w gronie europejskich państw.
Uważamy, że naszym moralnym obowiązkiem jest pomóc ludziom uciekającym przed wojną i prześladowaniami, bez względu na ich rasę, narodowość czy wyznanie.
Polacy na przestrzeni dziejów wielokrotnie korzystali z gościnności i pomocy innych krajów i narodów – również określanych jako odległe nam kulturowo.
W obliczu dramatycznego położenia kilkuset tysięcy ludzi szukających schronienia w Europie, jest dla nas oczywiste, że powinniśmy tego schronienia udzielić.
Zdajemy sobie sprawę z konieczności wdrożenia długofalowych i mądrych programów pomocy i integracji, ale nie zgadzamy się aby jakiekolwiek trudności czy niewygody były wymówką dla obojętności wobec ludzi uciekających przed śmiercią i ratujących swoje rodziny.
Przeciwstawiamy się ksenofobii, rasizmowi i powielaniu krzywdzących mitów na temat innych kultur i wyznań.
Zapraszamy Was wszystkich wraz przyjaciółmi i rodzinami. Pokażmy, że jesteśmy społeczeństwem dla którego moralność, gościnność i odwaga nie są pustymi hasłami.
Pokażmy uchodźcom ale też swoim dzieciom, naszym władzom i światu.
Manifestacja będzie również okazją do podpisania listu otwartego do władz Rzeczypospolitej Polskiej.
Zachęcamy również do podpisywania petycji do przywódców państw europejskich, szefów rządów oraz Przewodniczącego Komisji Europejskiej.


Petycja podpisana.
A tak było na manifestacji w Gdańsku: http://gdanskiemigawki.blogspot.com/2015/09/uchodzcy-mile-widziani-manifestacja.html.
Bylem w sobotę od godz. 15.30 do 17.00 koło pomnika Mikołaja Kopernika. Trudno mi ocenić ile było osób – tysiąc, dwa. Ale manifestacja podnosząca na duchu. Wielu znajomych, serdeczność, życzliwość, aż miło. To też Polska i jeśli byli jacyś uchodźcy na pewno poczuli się na chwilę przynajmniej w domu. Przed 16.00 Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem przeszła dziwna pielgrzymka domagająca się koronowania Chrystusa na króla Polski, a po 17.00 od Placu Defilad do Placu Bankowego przechodziła patriotyczno-nacjonalistyczna parada. Obie to też Polska. No więc różne te Polski były w Warszawie w sobotę 12 września po południu.
@Obirek
W Gdańsku zebrało się zaledwie 200 osób wyrażających solidarność z uchodźcami…
Kontrmanifestacja liczyła parę tysięcy ludzi. Wykrzykiwano hasła w rodzaju „je*ać islam!”, niesiono transparenty z groźbami śmierci (np. „zrobimy z wami, co Hitler zrobił z Żydami”). I to wszystko w biały dzień, w samo południe, legalnie…
Tego nie można podsumować stwierdzeniem: „różne Polski”. To już nie mieści się w pojęciu wolności słowa. Pobłażliwość wobec nietolerancji nie jest tolerancją.
@Federpusz a co się mieści w pojęciu wolności słowa? Pan wie? Bo, niestety, prawnicy mają wątpliwości. Warszawa – Urząd Miejski zakazał manifestacji nacjonalistów, wojewoda zakaz zniósł. Sympatyzuje z nacjonalistami? Wątpię, po prostu ma innych prawników, niż UM.
Mnie się to też nie podoba, ale domaganie się by manifestować mogli tylko ludzie o poglądach nam podobnych to niebezpieczna droga.
@j.Luk
O wolności powiedziano już tyle mądrych słów, wystarczyło słuchać. Tak, wiem, czym jest wolność słowa i kiedy się kończy – gdy godzi w wolność drugiego człowieka.
Gdybym teraz zagroził komuś śmiercią (jak to robili uczestnicy kontrmanifestacji), naruszyłbym wolność, złamałbym prawo, a co gorsza zachowałbym się jak bydlę. I nie zmieniłaby tego żadna interpretacja.
Po co szukać usprawiedliwienia dla tych, którzy postępują źle…?
@Federpusz funduje pan oceny i to jest ok. A teraz niech pan zapyta nie mnie, tylko prokuratora, dlaczego nie wyciąga konsekwencji z zachowania tych ludzi, a założę się, ze się pan zdziwi.
P.S. Ktoś szuka usprawiedliwienia? Nie zauważyłem.