Podróże z Hazelhardem – Sycylia

IMG_08182015-09-15.

Nasz pobyt dwutygodniowy na Sycylii nazwaliśmy z Żoną „Śladami Jacka” (oczywiście Pałasińskiego), bo bardzo nam się podobały Jego TVN-owe relacje z tej wyspy.

Poniżej kilka migawek z tej wyprawy – nieco mniej optymistyczne:

  1. Jadę w Katanii (miasto koło Etny) wypożyczonym Fiatem Panda po lewym pasie dwupasmówki z prędkością około 60 km/h. Na prawym pasie mam tira. Z lewej strony na dużej prędkości wjeżdża stara, poobijana, renówka. Musimy się zmieścić we trzech na dwóch pasach. Widzę jednak w lusterku, że między mnie, a renówkę, wjeżdża skuter na znacznie większej prędkości. Mieścimy się we czterech! Takich sytuacji na drogach Sycylii miałem co najmniej kilkanaście. Dumny jestem z tego, że mojej Pandy nawet nie zadraśnięto!
  2. W każdym sklepiku dla turystów pamiątki z filmu „Ojciec chrzestny”. Moi Znajomi włoscy są bardzo rozweseleni. Okazuje się, że to nie Copolla sfilmował życie mafii, tylko odwrotnie- to mafiosi zaczęli się wzorować na postaciach filmowych. Inne pamiątki to głowy Mussoliniego. Jest także wino Duce. Moi Znajomi włoscy są bardzo zadziwieni- byli przekonani, że jest to zakazane. Co do wina, to dawniej we włoskich sklepach było też wino z Hitlerem i Janem Pawłem II. Teraz na Sycylii widziałem tylko Duce.
  3. Jedzenie w knajpach turystycznych odgrzewane w mikrofali. W porównaniu z Grecją znacznie gorsze i droższe.
  4. Przed Instytutem Włoskiej Akademii Nauk i wielką, niezwykle nowoczesną, fabryką ST Microelectronics puste śmietniki i olbrzymie ilości śmieci na ziemi. Zakład oczyszczania ma obowiązek opróżniać śmietniki, ale już nie czyścić chodniki wokół nich. W Polsce, wyszlibyśmy z instytutu i sami śmieci posprzątali. Tak samo było rok temu, dwa lata temu, i trzy.
  5. Po sztormie na plaży pojawiło się tysiące plastikowych butelek, torebek plastikowych, a także pełnych worków ze śmieciami w środku. Za to kupy psie wcześniej zrobione na brzegu zostały elegancko zmyte. W odróżnieniu jednak od śmieci przed instytutem, plaża w ciągu jednego dnia została idealnie uprzątnięta.
  6. Na lotnisku w Katanii kolejka do okienek AlItalia jest na 2 godziny. Na 6 automatów do wydawania kart pokładowych tylko 2 czynne.
  7. Widzieliśmy obóz dla uchodźców. Bardzo porządne domki, Murzyni grający w koszykówkę, suszące się ubrania. Tylko drut kolczasty na wysokości 5 metrów i komandosi z automatami zakłócają sielankowy obraz. A tak na marginesie, to czy ci Murzyni nie mogliby posprzątać trochę śmieci?

IMG_0853Oczywiście, powyższe siedem migawek to tylko wydziwiania starego malkontenta, który… jeszcze nie raz na Sycylię pojedzie. Pojadę przede wszystkim dlatego, bo mają tam fabryki high-tech, o jakich my możemy tylko pomarzyć. ST Microelectronics ma 2 mld Eur obrotu, zatrudniając 2000 ludzi. Firma 3Sun, produkująca przyrządy fotowoltaiczne jest mniejsza, ale też wygląda naprawdę imponująco.

Poza tym, są miejsca piękne- choćby Taormina, czy Sarukuzy. Obejrzenie tych miasteczek wynagrodzi widok wszystkich śmieci! A wino nawet takie po 3 Euro jest lepsze, niż w polskich supermarketach po 10 Eur! (droższych, niestety, jeszcze nie piję!).

Hazelhard

 

 

Inne zdjęcia z Sycylii można obejrzeć tutaj.

Print Friendly, PDF & Email

4 komentarze

  1. j.Luk 15.09.2015
  2. hazelhard 15.09.2015
  3. A. Goryński 15.09.2015
  4. j.Luk 15.09.2015