Stefan Bratkowski: Po co pisać3 min czytania

()

konwencja pis2015-09-18.

Nie trzeba pisać za każdym razem, gdy się coś wydarzy. Wystarczy raz na parę lat, wszystko zostaje aktualne. Ten tekst ukazał się jako czołówka tomu szkiców „Kim chcą być Polacy” w roku 2007. Minęło osiem lat – i proszę sprawdzić, czy muszę pisać nowy. Zmieniłem tylko jeden wyraz, i to ze względów gramatycznych.

To nowa, niezwykła sytuacja, rzec można – raz na tysiąc lat. Bo już tak w naszej historii było – tysiąc lat temu, kiedy nasi przodkowie wchodzili w krąg cywilizacji chrześcijańskiej. Twórcy państwa Polan musieli się wtedy zastanawiać nad podobnymi pytaniami: kim byli, kim są i kim chcą być w nowej historii.

Dziś takie pytania pobrzmiewają swoistym wyzwaniem: wróciwszy z księżycowej gospodarki, wychodząc z feudalnego ustroju „realnego socjalizmu”, jesteśmy na rozdrożu, w swoistym przeciągu historii, a przyszłość już się właściwie zaczęła – z naszym wejściem do Unii Europejskiej.

Niestety, chwilowo dość trudno o wspólne zastanowienie nad państwem i społeczeństwem. Klimat naszego życia publicznego rozmowie nie sprzyja. Kiedy słyszymy o „marszu” pewnej grupy do rządów, brakuje tylko łoskotu werbli. Słyszymy język wojenny ze starą zasadą „dziel i rządź”, dla opanowania wszelkich sfer władzy i wpływów – bo nie wystarczy objąć stanowiska, trzeba jeszcze objąć rząd dusz; stąd i głoszone podziały – podziały minione, podziały, których nigdy nie było, i podziały nowe, wymyślane ad hoc, dla potrzeb walki, aż po nienawiść i obelgi z ust ludzi, powołujących się akurat na swą chrześcijańską rzekomo motywację.

Ideały tracą swój sens i wartość, międlone z fałszywą swadą w doraźnej służbie interesów. W atmosferze wrogości, insynuacji i jawnych pomówień wszyscy stają się podejrzani; najszlachetniejsi ludzie muszą się tłumaczyć z tego, czego nie zrobili. Jak zauważył socjolog, prof. Piotr Sztompka, niszczy się zaufanie wzajemne. Już nie na poziomie władz państwa, ale wśród zwykłych obywateli; zaczynamy niedowierzać sobie wzajem w codziennym życiu, a w życiu publicznym państwa niewiele jest osób, które darzymy zaufaniem, bo każdy autorytet w każdej chwili można opaskudzić.

Szczuje się najrozmaitszych nieudaczników przeciw elitom zawodowym, kulturalnym i kościelnym, obraża się je i traktuje z taką arogancją, jak w połowie lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy władze gomułkowskie umyśliły sobie obalić „elity” kulturalne i stworzyć kulturze swoje własne autorytety z partyjnego nadania. Miały decydować, kto będzie elitą w polskim życiu umysłowym – osiągnęły efekt zgoła odwrotny, bo skonsolidowały przeciw sobie wszystkich.

Dziś co krok obserwujemy jakieś pozorowane wydarzenia, przy istnym pomieszaniu pojęć. Ignoranta, kwestionującego teorię Darwina, myli się z fachowcem; kłamstwo, głoszone urzędowo, z prawdą; kogoś, kto wrócił na gotową już wolność, z bohaterem. Krzykliwi lizusi wyznaczają normy moralności, a człowiek z wyrokiem ma sprawować urząd.

Demontuje się podstawowe, ledwo co sformowane struktury państwa demokracji; prokuratury stają się narzędziem władzy politycznej i szuka się sposobów, jak by tu podważyć niezawisłość sądów, poczynając od Trybunału Konstytucyjnego. Narastają niejasności wokół rzeczy oczywistych. Dość proste rozwiązania jawią się szklanymi górami nie do zdobycia, wiedza, czasem podstawowa, rozwiewa się gdzieś w tupecie pospiesznej wszechwładzy (…).

Nie tragizuję. Nie należy tym wszystkim przejmować się nadmiernie. To pewna pouczająca lekcja historyczna, którą musimy przejść, by na przyszłość nie lekceważyć wyborów i swoich uprawnień wyborczych. Lekcja ostrzegawcza, na wszelki wypadek: Hitler objął władzę w Niemczech nie w trybie zamachu stanu, lecz w trybie demokratycznych wyborów. Na szczęście, zawsze jest miejsce na zdrowy rozsądek, który brał u nas górę w najtrudniejszych momentach dziejowych (…)

Stefan Bratkowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

16 komentarzy

  1. MaSZ 18.09.2015
  2. Brentano 18.09.2015
  3. andrzej Pokonos 19.09.2015
  4. j.Luk 19.09.2015
    • andrzej Pokonos 19.09.2015
      • j.Luk 19.09.2015
        • andrzej Pokonos 19.09.2015
  5. W. Bujak 19.09.2015
    • BM 19.09.2015
  6. MaSZ 19.09.2015
    • andrzej Pokonos 20.09.2015
      • MaSZ 20.09.2015
        • andrzej Pokonos 22.09.2015
  7. slawek 20.09.2015
  8. j.Luk 20.09.2015
  9. PJD 20.09.2015