Na marszu „niepodległości” krzyczano za księdzem Jackiem Międlarem: „Nie islamska, nie laicka, wielka Polska katolicka”. Wyraz „niepodległości” dałem w cudzysłowie, bo takie marsze to najlepsza droga do jej utraty. Ale to temat na inną notkę.
Ta notka dotyczy przypomnienia kilku faktów historycznych, o których uczestnicy marszu najprawdopodobniej nie mają pojęcia. Wybrałem je z: https://kefir2010.wordpress.com/2013/02/18/zakazana-historia-kosciol-katolicki-a-rozbiory-polski/
Chyba największym udziałem Kościoła katolickiego w zachowaniu naszej niepodległości i przetrwaniu jako narodu dokonał popierając targowicę i wskazując drogę do drugiego rozbioru.
Kler aktywnie popierał targowickich zdrajców, bo nie mógł się pogodzić z „bezbożnym, jakobińskim dziełem Konstytucji 3 maja”, postępowymi hasłami oraz utratą majątków, które Sejm Wielki przeznaczył na odbudowę wojska. Intrygował nuncjusz Saluzzo, który w listach do Rzymu przedstawiał Kołłątaja i Staszica jako jakobinów.To papież Pius VI dał Rosji zielone światło do wojny z Polską i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziękczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ją heroiną stulecia i sławił jej podboje. Wśród nich wymienił I rozbiór Polski. Wszak było tuż po uchwaleniu Konstytucji 3 maja, którą Kościół zwalczał jako jakobińską. Papież dążył też do wciągnięcia Rosji do wojny z rewolucją francuską. Nikt nie idzie na wojnę bez nadziei zdobyczy, najlepiej terytorialnych. Papież dał carycy jasny sygnał, że zapłaty należy szukać w Polsce. Toteż za trzy miesiące Rosja, pewna swego, uderzyła na Polskę.
To wróg Polski papież Pius VI pobłogosławił targowicę, „aby stworzenie konfederacji stało się początkiem spokojności i szczęścia Rzeczypospolitej”. Wspomniany nuncjusz Saluzzo namawiał króla do przystąpienia do targowicy. Nic dziwnego, że wielu biskupów aktywnie działało wśród targowickich zdrajców. Ich kapelanem był biskup Sierakowski; przywódcą na Litwie – Kossakowski; Skarszewski zwolnił Polaków z przysięgi na wierność Konstytucji 3 maja; biskup Okęcki listem pasterskim zarządził modły o powodzenie targowicy i został cenzorem wydawnictw; działali bp. Massalski i Adam Naruszewicz.
Wdzięczna targowica przywróciła Kościołowi majątki, cenzurę wydawnictw i zwróciła oświatę. Tenże nuncjusz Saluzzo czynił starania o wysłanie polskiej kawalerii narodowej na wojnę z… rewolucyjną Francją!Kolejny raz pomocną dłoń Kościół katolicki podał Polsce na „sejmie hańby” w Grodnie w 1793 r., pomagając Rosji i Prusom zalegalizować II rozbiór.
Po klęsce Polski w wojnie w 1792 r. i zaprowadzeniu rządów targowicy Rosja przysłała do Warszawy ambasadora Sieversa z zadaniem doprowadzenia do II rozbioru i ratyfikacji traktatów rozbiorowych przez polski sejm. Koszty, czyli łapówki, pokrywała do spółki z Prusami. Kościół był wdzięczny targowicy i Rosji za obalenie jakobińskiej Konstytucji 3 maja, przywrócenie mu edukacji młodzieży i majątków zabranych przez Sejm Wielki na odbudowę wojska polskiego. Toteż wśród głównych aktorów „sejmu hańby” byli biskupi:
-Skarszewski, targowicki podkanclerzy, ten sejm organizował.
-Kossakowski rosyjskim złotem przekupywał i dobierał posłów (67 dukatów od głowy)
-Massalski wygłaszał prorosyjskie mowy „o nieograniczonej ufności we wspaniałomyślność cesarzowej.”W kościołach warszawskich czytano list pasterski bpa Okęckiego z 2.09.1792 r., w którym wzywał do modłów, „ażeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjętym.”
Kiedy już po II rozbiorze uproszony przez króla Stanisława Augusta kardynał protektor Polski Antici błagał papieża Piusa VI o interwencję na rzecz Polski, papież odpowiedział, że uważa ją za nieodpowiednią w obecnych okolicznościach, i radził kapitulację przed zaborcami. Ważniejsze dla Kościoła było utopienie we krwi rewolucji francuskiej.
Wybrałem fragmenty na temat rozbiorów, ale rola KK w historii Polski zapisała się krwawo-czarnymi zgłoskami począwszy 966 roku (chrzest Polski to nie była sielanka!), a na obecnych czasach kończąc.
Ktoś powie, że teraz nikt przez wiarę nie ginie. Niestety, jeżeli polski rząd wydaje kilka ładnych miliardów z budżetu na działalność KK rocznie, to nie wydaje tych pieniędzy na ochronę zdrowia, na edukację, czy na badania naukowe. Życie ludzkie można (niestety) przeliczyć na pieniądze. W Polsce jedno kosztuje pewnie kilkaset tys zł, co daje rocznie kilka tysięcy ofiar kolaboracji Rządu i KK w Polsce.
Połączenie brunatnej siły z czarną wielokrotnie mogliśmy w historii obserwować. Chorwacja, Hiszpania, Chile, a nawet hitlerowskie Niemcy, a także obecna Rosja Putina, to przykłady, jak te dwie siły się wzmacniają i uzupełniają.
W mojej krucjacie antyklerykalnej wielokrotnie spotykałem się z zarzutami, że co mi przeszkadza, że ktoś sobie wierzy w boga, niepokalane poczęcie, i wskrzeszanie umarłych. Otóż nic mi nie przeszkadza, tak jak nikomu nie powinno przeszkadzać, że ja czczę (choć w Niego nie wierzę!) Latającego Potwora Spaghetti (FSM). Przeszkadza mi tylko to, że każdą (oprócz FSM!) religię można wykorzystać (i wykorzystuje się) do manipulacji ludźmi, do ich ogłupienia, napuszczenia na innych, do usprawiedliwiania najgorszych podłości.
Dlatego wymyśliłem parę innych haseł na marsz niepodległości w przyszłym roku (niepodległości wtedy bez cudzyslowu).
Nie stuknięta, nie spuchnięta, tylko Polska uśmiechnięta.
Albo:
Nie moherowa, nie soborowa, tylko Polska superowa.
Albo:
Nie rozmodlona, nie rozmydlona, tylko Polska uskrzydlona.
Jak Ktoś ma jeszcze inne pomysły, to namawiam do napisania.
Hzelhard


http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/antykry2.jpg
Co zaś do haseł:
1. Nie płacząca i cierpiąca,
lecz przytomna i myśląca.
@Hazelhard Bardzo ciekawe informacje. Dziękuję za nie. Przydadzą się bardzo w moich potyczkach z ludźmi stawiającymi znak równości między krk a polskością. Swoją drogą zdumiewam się, że w okresie PRL podobne treści nie istniały w przekazie szkolnym, nikt o tym nie mówił. A dzisiaj wmówiono młodym ludziom, że PRL to nieustanna walka z kościołem.
zapoznaj sie w takim razie z wypowiedziami Papieża w sprawiePpowstania Styczniowego oraz stosunkiem Papieża do koscioła polskiego na ziemiach zachodnich po 1945 roku- gdzie przez wiele lat podlegał pod biskupów niemieckich – a także pierwszymi reakcjami kard.Wyszynskiego na temat Solidarnosci – a taskze,dzis zapomnianym- listem z poparciem biskupow dla rządu po aresztowaniu kard.Wyszynskiego. Pamięć jest baaaardzo wybiorcza w tych sprawach- lepiej żeby narod za wiele nie wiedział .
zapomnialam dodac- że za Gierka wybudowano w Polsce 7oo kosciołów. To tyle w sprawie walki…
@wejszyc to „tylko” polityka. Papież miał pretensje do gen. Dąbrowskiego, że ten walczy u boku Napoleona, który z kolei do papieża miał stosunek, jaki miał. Potem poszły bulle potępiające polskie powstania, z którymi do dziś krk ma kłopot i kolejne pokolenia kościelnych historyków usiłują przedstawić ten fakt „we właściwym kontekście” itd. Tak można by bez końca.
A potem… zna pan faceta z prawej?
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/biskup.jpg
@j.Luk A któż by nie znał Józefa. To jedno z moich ulubionych zdjęć. A tu inne, z tej samej półki:
https://en.wikipedia.org/wiki/Usta%C5%A1e#/media/File:NDH_-_salute.jpg
Nieodżałowany Bogdan Motyl, takie jest życie..
Co po nim zostało? Sporo w internecie
http://portalwiedzy.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNzYsOCw5MjAwMTE3LDI3NTM2NTI4LDE0MjUyNjAsMCxmb3J1bTAwMS5qcw==
Warto wiedzieć
Często na boskie pochodzenie KK przytacza się fakt, że przetrwał przez 2000 lat. Otóż ta boskość polegała na tym, że niemal zawsze KK występował ramię w ramię z silniejszym przeciw słabszym. Ja, jako nieodrodne dziecko Kościoła, też kibicuję Barcelonie, a nie, na przykład, Polonii Warszawa.
Udział w ksenofobicznych marszach „niepodległości” powinien być zarezerwowany dla chętnych. Ludzie kochający Polskę otwartej wspólnej Europie powinni trzymać sie jak najdalej wszelkich marszy. Jedyny zalecany marsz tego dnia to marsz z rodzina na spacer, dla zdrowia. To najlepszy sposób uczczenia rocznicy niepodległości.
P.S. Ja też lubię FSM,m zwłaszcza durszlak jako liturgiczne nakrycie główy. Na stronie internetowej KLPS jest całość dokumentacji odmawiajacej rejsetracji KLPS jako wspólnoty wyznaniowej mimo pozytywnych wyroków sądów administracyjnych http://www.klps.pl/
„Boskość” KRK przez 2000 lat polegała na zbudowaniu instytucji biurokratycznej o charakterze totalitarnym i masowym, działającej w swoim interesie w sposób bezwględny i okrutny. W świecie współczesnym taka konstrukcja biurokratyczna zaczyna gwałtownie przegrywać z nowoczesnością. Jej archaiczność i brak autentyzmu prowadzi nieuchronnie do upadku w dłuższej perspektywie. Ratunkiem byłaby reforma ale biurokracja nie poddaje sie reformom. Fanatyzm wyznawców i kapłanów nie przysparza jej popularności.