dał nam przykład pan prezydent
jak tytulić mamy
jak tytulić mamy
dzięki telewizji publicznej – nie do końca jeszcze prawdomównej po latach dominowania w niej propagandy i manipulacji, ale od niedawna sprawy podążają szczęśliwie w należytym kierunku – dowiedziałem się o pana wysiłkach w dziele oszczędzania grosza publicznego poprzez walkę o zachowanie wysokich standardów obyczajności drogą kontroli prasy, publikacji i zwłaszcza widowisk.
niech pan nie ustaje w działalności – błagam i ze swej strony przyrzekam, że ilekroć w chwilach nierównowagi psychicznej (tzw. wk***u), odruchowo posłużę się „klejnotami mowy ojczystej”, będę to robił na własny rachunek bez nadwyrężania publicznych finansów, tak ażeby moja lingwistyczna pornografia nie musiała obciążać polskiego podatnika, jęczącego pod bezlitosnym brzemieniem fiskusa.
[box title=”Tako rzecze prezydent…” border_width=”2″ border_color=”#0367bf” border_style=”solid” bg_color=”#ededc7″ icon=”anchor” icon_style=”border” icon_shape=”circle” align=”center”]„Magnificencjo, Ojcze Rektorze Założycielu, Magnificencjo Ojcze Rektorze, Eminencjo, Najprzewielebniejszy Księże Kardynale, Ekscelencje Księża Biskupi, Czcigodni Kapłani i Osoby Życia Konsekrowanego, Szanowni Wykładowcy, Drodzy Studenci, Panie i Panowie” – takimi słowami prezydent Andrzej Duda rozpoczął list wysłany na VIII Międzynarodowy Kongres „Katolicy i sztuka”, który odbył się w Toruniu na Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej – pisze serwis gazeta.pl.[/box]
cieszę się, że w pana wybitnej osobowości mamy wreszcie zauważalnego ministra kultury, przez cały ośmioletni okres panoszenia się ancien regime’u kultura wegetowała na marginesie życia społecznego.
jako szczery podziwiacz pańskich wysiłków chciałbym zadać panu pytanie i mam nadzieję, że wziąwszy pod uwagę wszystko, o czym teraz panu mówię, zostanie ono potraktowane poważnie i doczekam się wyczerpującej odpowiedzi.
a zatem kochany panie ministrze etc, etc…
– co słychać?
natan gurfinkiel



Co słychać? a to zależy, gdzie się ucho przyłoży, jeżeli do d..y, to g…o.
Tę cenną wiedzę nabyłem dawnymi czasy, pracując w fabryce.