Na portalu WPOTYLICE (czy jakoś tak…) demonstracje przeciw łamaniu prawa przez obecnie rządzących zostały skomentowane tak:
Smutny widok. Tysiące ludzi, którym zrobiono wodę z mózgów. Wyszli na ulice, by zatrzymać proces wyzwalania ich z pęt, oddawania im podmiotowości, jaką mają w Europie wolne narody. Chcą, żeby w Polsce pozostało jak było dotąd – o wszystkim za Polaków decyduje Berlin, a zagraniczne korporacje traktują tubylców, jak ludek podbity. Chcą, by Polacy pozostali stadem baranów strzyżonych poza wszelkimi cywilizacyjnymi i europejskimi regułami, by Platforma, w starej czy nowej wersji, rządziła zawsze, bo tak fajnie wykonuje wyroki mądrych ludzi z zagranicy. Chcą „płynąć” w głównym nurcie”, bo straszny strach płynąć wedle własnego pomysłu.
Warto tego rodzaju teksty czytać, bo bez poznania ich nigdy nie zrozumiemy, jak to się mogło stać, że przytłaczająca większość Polaków popiera PiS, Kukiza, Korwina, czy różnych Narodowców. Piszę „większość”, bo myślę, że spośród niegłosujących mało kto darzy sympatią PO, Nowoczesną, PSL, czy Lewicę. Dlatego bardzo przestrzegam przed ideą referendum w sprawie odwołania Prezydenta, czy Rządu. Wyobraźmy sobie, że zbierzemy pół miliona głosów, a PiS sprytnie zgodzi się na referendum i… je wygra. Wtedy już naprawdę się nie pozbieramy.
Polacy się obudzili z przysłowiową ręką w nocniku, bo scenariusz, co się może wydarzyć po zwycięstwie PiS-u, był łatwy do przewidzenia. Oczywiście dobrze, że się obudzili, ale dobrze też, żeby zrozumieli, dlaczego Ich ręka jest nie tylko w nocniku, ale i w jego zawartości.
Dlaczego Andrzej Duda i PiS wygrali?
Otóż wygrali dzięki dwóm wielkim błędom poprzednich Rządów, mediów i wszystkich, których można nazwać elitą intelektualną Polski.
Jakie to błędy?
- Pierwszy to dopuszczenie do zapaści edukacyjnej.
- Drugi to wydawanie miliardów złotych rocznie na Kościół Katolicki.
Dlaczego uważam te dwie sprawy za kluczowe?
Otóż PiS wygrał w dużej mierze dzięki Młodym Ludziom, dla których myślenie logiczne jest całkowicie obce, a także dzięki działalności KK.
Dlatego namawiam bardzo wszystkie Partie Opozycyjne i protestujących Obywateli, żeby na swoje sztandary wciągnęły te dwie sprawy, oprócz oczywistego łamania prawa przez prezydenta Dudę i Rząd PiS-u.
Hazelhard



Autor proponuje, by dzisiejsi przeciwnicy PiS dali jego zwolennikom broń do ręki, by łatwo dało się postawić znak równości między przeciwnikiem władzy a antyklerykałem. Chce ugrać swój własny, partykularny interes ideologiczny kosztem dzielenia opozycji. Jak chcecie tysiącletniej IV RP idźcie tą drogą.
A więc zapaścią edukacyjną należałoby tłumaczyć również wszystkie głosy na innych populistów (np.Leppera, Korwina, Kukiza, palikota). Każdy z nich wygadywał takie rzeczy, że głowa bolała.
.
Ale to tylko takie rojenia moje. Jestem „pisowskim trollem”, bo znam definicje niektórych pojęć ekonomicznych. Z tego samego powodu jestem „nieukiem”. A moje posty podlegają specjalnej moderacji. No i produkuhę „kłamstwa” i „brednie”.
Zgadzam się z @Hazelhardem. Nie można uciec od dyskusji nad rolą krk w Polsce i modelem edukacji, prowadzącym wprost do nieuka ze zdjęcia (dureń ortograficzny i historyczny). Jest to ważniejsze od doraźnego, taktycznego sojuszu z umiarkowanymi katolikami, co, zdaje się, postuluje, @Humanożerca. Nie podzielam opinii wyrażanej przez niektórych autorów i komentatorów SO, że o zwycięstwie PiS-u zdecydowały motywy ekonomiczne (500 zł). Zdecydował nacjonalizm, narodowy katolicyzm, ksenofobia, poczucie wyższości nad innymi.
Zupełna zgoda. Dodałbym do błędów:
– „niedorżnięcie watahy”, czyli nie rozliczenie Ziobry, Kamińskiego i innych. Spowodowało jak widać całkowite poczucie bezkarności.
– Nieprzekształcenie mediów w prawdziwe publiczne, gdzie niedopuszczalne byłoby równe traktowanie bzdur i prawdy.
Co do roli KK. Nie przeceniałbym oporu katolików, akurat pojechaniu po finansach pewnie by przyklasnęli (w końcu to ulubiony sport narodowy – zawiść majątkowa).
Zapewne mozna by popełnic większy błąd od rozpoczynania otwartego konfliktu z Kosciołem. Ale jakos trudno mi sobie taki większy błąd wyobrazic.
.
Nalezy realistycznie ocenic sytuację. Jestesmy słabsi. Druga strona ma w reku wielką machinę kłamstwa, poczucie misji, silną motywację, chciwosc, i zadnych zahamowan w łamaniu prawa, kłamstwie, i sianiu nienawisci. Druga strona nie przejmie się ruiną kraju. To nam zalezy na bogatym i nowoczesnym kraju. Oni sie specjalnie nie przejmą, jesli Polska bedzie przypominała Ukraine, Białorus, albo wręcz Syrię. Kaczynski się wyzywi w kazdej sytuacji, a dialog ze społeczenstwem zleci swoim ochroniarzom. Ta ocena strony przeciwnej to jest punkt wyjscia.
.
W tej sytuacji nalezy szukac sojusznikow, a nie tworzyc wrogow. Koscioł nie jest łatwym sojusznikiem, ale jest na pewno trudnym wrogiem. Nie nalezy go spychac do pozycji obronnych. Jezeli juz, to ja bym radził odrobinę utrudnic mu zycie przejmując jego własne argumenty. Nie jest specjalnie trudno znalezc w Ewangelii stwierdzenia, pod ktorymi mozemy się podpisac. (Tak naprawdę Ewangelia to jedna wielka krytyka instytucjonalnego koscioła, ktory było nie było kazał dokonac egzekucji Jezusa.) A dalej, piękne i słuszne stwierdzenia mozna znalezc w pismach Franciszka oraz JPII. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przyjąc je za własne. Nie trzeba nawet sięgac do wypowiedzi takich heretykow jak ks. Tischner. Zupełnie wystarczy wielki polski swięty. I co z tego, ze on był za a nawet przeciw? To nie matematyka, gdzie wszystko sie musi zgadzac. Oni sobie wyjmują „za”, to my sobie mozemy wyjąc „przeciw” z dokładnie tych samych tekstow. No i co nam zrobicie, jesli my zupełnie powaznie potraktujemy wasze swięte pisma? A ze selektywnie? A co innego robi druga strona?
.
Konsekwetne przyjęcie takiej pozycji postawi drugą stronę w tzw. trudnej sytuacji. Jesli my w nich Franciszkiem, to oni będa musieli jakos dac do zrozumienia, ze Franciszek jest jakis nie tego. Oni to oczywiscie cały czas robią ignorując Franciszka, ale będa musieli zrobic to bardziej otwarcie. Nie jest to dla nich najwygodniejsze. A jeszcze jest Jan Paweł II, w ktorego wypowiedziach mozna znalezc rozne perelki. Mozna je wyszukac i przypomniec. I co, będziecie dyskutowac z własnym swiętym? Kazde slowo swietego jest natchnione przez Boga. Stwierdzenie, ze moze nie kazde, będzie dosc trudne do wypowiedzenia.
.
Podobną taktykę mozna przyjąc w walce z PiSem. Jak sie okazało, najlepszym krytykiem PiSowskiego Dudy jest wielki swięty Lech Kaczynski. Cytaty z L.Kaczynskiego są dzisiaj baaaardzo niewygodne. No, to nalezy je pchac pod oczy przy kazdej mozliwej okazji. Nie walczyc z LK, nie deprecjonowac jego skądinąd słabego pontyfikatu, ale raczej konsekwentnie uzywac jego własnych słow do krytykowania PiSu.
.
A poza tym, rozne baaaardzo niewygodne stwierdzenia mozna zapewne znalezc w dawnych wypowiedziach Jarosława Kaczynskiego. Tez warto je otrzepac z naftaliny. Niech odwołuje swoje własne słowa. To moze byc ciekawe widowisko.
@n2: niby drobiazg – ale nie masz ambony.
@wejszyc @hazelhard.
Popieram całkowicie. Jeśli nie odsuniemy Kościoła od edukacji i wpływu na politykę to problem katonacjonalizmu powróci raczej prędzej niż później. W tym kontekście szkoda tych zmarnowanych 8 lat.
Chociaż całkowicie zgadzam się z @Hazelhard, że to są sprawy kluczowe, rację na temat taktyki ma @narciarz. Ich autorytety to nasza szansa.
Jakkolwiek Hazellhard ma dużo racji, to wystąpienie przeciw KRK jest prostą receptą na klęskę w konfrontacji z JK. Nie dlatego że KRK go poparł, ale dlatego że obywatele RP nie zaakceptują wojny z kościołem, pod wpływem kościoła właśnie. KRK będzie w stanie stanąć po stronie KOD, kiedy uzna że dominacja PiSu w POlsce zagrozi interesom KRK. A JK nie ma skrupułów kiedy wygra, KRK nie będzie mu potrzebny i go zmarginalizuje. Hierarchia KRK musi mieć tego świadomość jest bowiem od wieków doświadczona w polityce.
@slawek No to matnia kompletna. Zwycięstwo Prezesa Państwa warunkiem marginalizacji krk. Poparcie krk warunkiem zwycięstwa (a choćby przetrwania) KOD-u. Komorowski i PO próbowali postawić kościołowi świeczkę i państwu ogarek – z wiadomym skutkiem. Kościół za wojnę z nim – kościołem – uzna cokolwiek, np. stosowanie prawa („Hitler też ustanawiał prawa” – słowa Rydzyka w Sejmie), gdy będzie mu to wygodne. Jeśli chodzi o postulaty Hazelharda, to czeka nas długi marsz i cel musi być jasno określony: świeckie państwo.
@ wejszyc nie mówiłem, że marginalizacji. Mówiłem, że wypnie się na KRK co już widzimy. Świeckiego państwa doczekamy szybciej niż myślimy dzięki postawie ludzi a nie dekretowaniu go jako celów politycznych. Tworzenie nowego wroga w postaci KRK byłoby przeciwskuteczne.
Apelowanie do rozumu i przyzwoitości poszczególnych obywateli nie da nic, kiedy przeciwnik gra na fobiach i emocjach tłumu…
Kaczyński stosuje tę samą metodę, którą stosował Adolf, gdy parł do władzy, „rozbujam emocje – potem tłum zniszczy każdego, kogo mu wskażę”
Jemu jest obojętne od czego zacznie, czy to będzie TK, czy KRRiT, czy RPP…
Ważny jest punkt zaczepienia, potem lawina ruszy i tłuszczy już nic nie powstrzyma, pójdzie wieszać…
Jeśli nie uda się tego „… Kampf” powstrzymać, to nie skończy się na pokojowych marszach, zaczną się fakelcugi z pałkami albo samosądy jak KKK w USA
Co do „walki” z Kościołem, to mam następujące postulaty:
1) zniesienie z Kodeksu Karnego kwestii „obrazy uczuć religijnych”,
2) wyprowadzenie religii ze szkół (2 mld zł do przodu dla budżetu),
3) zagwarantowanie dostępu ateistom do telewizji publicznej- np., prezentowanie w czasie dużej oglądalności programów telewizji holenderskiej o pedofilii w KK.
Przestrzegam przed jakimikolwiek aliansami z KK. Platforma Obywatelska, w której było i jest wielu nawiedzonych Katolików, została wycyckana przez KK w sposób wręcz pokazowy. I Jej (tej Platformy) głupota polega na tym, że została okradziona z pieniędzy, honoru, popularności przez KK, i w dalszym ciągu nie chce się do tego przyznać.
czy nie uwazacie jednak że obok wymienionych powodow wygranej ( bo nie uważam że zwycięstwa) było nie reagowanie na wieloletnie sączenie kłamstw i oszczerstw ,nasilone szczególnie po Smoleńsku ? ten brak reakcji dziennikarze nazwali wolnoscią słowa i teorią że polityk ma miec grubsza skóre,to znaczy mozna go obrażzac i pomawiac o najdziksze winy? W świadomosc ludzi wbito pojęcie „złodzieje” „wszyscy kradna”:- „aferały” „banksterzy” potem „zdrajcy” Mordercy z krwia na rekach”:.Niesiono te hasła na miesiecznicach, pozwalano bezkarnie „gwałcic” Sejm- czyz to co górnicy robili bezkarnie z Sejmem i posłami nie przypomina tego co PIS robi z Trybunałem ? ( ta porazajaca duma posła Wujca że udało mu sie uciec tylnymi drzwiami z ołancuchowanego Sejmu)- Teraz te pojęcia stały sie kapitałem załozycielskim wygranego PIS- Mówimy o klesce edukacji-czy naprawde tylko szkolnej ? jesli dzieci i młodziez słysza od rodziców że wszyscy kradna,że Panstwo wspołczesne oparte jest „zdradzie okrągłostołowej”-że rządza nami zbrodniarze- że słysza to samo z ambony i na religii – że wbija sie im do głowy że nalezy sie im wiecej tylko ci bandyci im nie daja- to jaki sobie pogląd wyrabiaja ? tymbardziej- to wien z własnego doswiadczenia- że ucza ich nauczyciele także zainfekowani takimi pogladamiTeraz starły sie dwa plemiona -jedno zdumione bezczelnoscia łamania prawa i bezczelnoscia z jaka jest poniewierane publicznie przez wodza drugiego plemienia- niemal bezbronne wobec tego co sie dzieje,wydziedziczane z prawa do własnego kraju- i drugie ,zaslepione swoim matematycznym zwycięstwem,bezkarne w swoim parciu do -jedni do władzy absolutnej- drudzy do profitow . Ktore zwycięży ? jaka jest droga do neutralizacji tych co rozwalaja Panstwo i chca stworzyc swoj kalifat ? i wprowadzic swoj szariat ? no własnie o tym dyskutujemy- .Pokonanie Koscioła jego własna bronia nie wydaje mi sie mozliwe-jako że od dawna Ewangelia przestala byc drogą- naszych hierarchow- ale tez od wiekow nikt z nim nie wygral.Jak pisał Mickiewicz :”on ciągle głodny choc pozarł tak wiele,na nasza resztę rozdziera gardziele”. Ale oczywiscie reagowac trzeba- tylko… gdzie? jesli zlikwiduja wolne media ? chyba ładnie to robi Petru z wskazywaniem Pawłowicz przykładu kulturalnego prezesa- piękna ironia. A co z edukacja ?> pozostaje ,tak sadze- porzucenie subtelnosci w rozmowach towarzyskich i otwarte mówienie co sie mysli bez obawy że rozmówcy sie obrażą- trudno- oni wobec nas takich oporów nie maja.Co trudniejsze- trzeba miec odwage i na forum publicznym-gdzie sie da mowic swoje zdanie i demaskowac kłamstwa -ale czy będziemy ją miec ? jesli nie- przegramy opanowani przez prawdy ministra kultury Jacka Kurskiego .
@Bogda1935
Pod pojęciem „zapaść edukacyjna” miałem na myśli właśnie to… 🙂
nie tylko dzięki młodym ludziom (pominę Twoje duże literki) ale rzeczywiście z ich znacznym udziałem, piszesz natomiast, że młodzi nie potrafią myśleć logicznie, potrafią tylko nie mają wystarczającego doświadczenia, a to dwie różne sprawy i w tym przypadku jest to dobra wiadomość.
Natomiast i młodzi i, tu już trudniej o usprawiedliwienie, średnie pokolenie do którego i ja należę, popełniali jeszcze jeden błąd – głosowali przeciw. Jeden z moich dawnych znajomych, kiedy bezskutecznie próbowałem go przekonać do swoich preferencji w wyborach prezydenckich, z uporem utrzymywał, że tak naprawdę nie interesuje go program kandydata, natomiast mój go nie przekonuje, i bum. Nieco wcześniej, inny z dawnych znajomych zagłosował na Stana tylko chyba dlatego, że ten nadleciał z Kanady (a Kanada to jak wiadomo.. Kanada). Na domiar złego opisane przypadki dotyczą fizyków, pierwszy jest bardziej inteligentny i obecnie prowadzi księgarnię drugi jest mniej inteligentny i obecnie jest profesorem. No i mamy co mamy, zaś KK.. „sprawa znana od pokoleń” (czyli jak w piosence, dalej zdaje się leci tak: „których tyle już ubyło itd.). Czasu rzeczywiście szkoda, mnie także, no ale jak mawiał Naczelnik „naród u nas wspaniały” (dalej nie pamiętam).
Młodzi ludzie, nie tylko w Polsce, zostali wrednie oszukani przez poprzednie pokolenie. Zostali oszukani, że są edukowani, czy że są wychowywani. Rodzice nie znęcali się nad nimi fizycznie, co miało miejsce w XIX i początkach XX wieku, ale pozostawili ich na pastwę nianiek, głupich nauczycieli, oraz telewizji. Teraz ciężko Młodym Ludziom żyć, a nie mogą zrozumieć, że kluczem do szczęścia nie jest lipne magisterium z Wyższej Szkoły Składania Modeli, tylko prawdziwe zrozumienie świata.
prawdziwe zrozumienie świata nie zawsze prowadzi do szczęścia, taki Sokrates na przykład sam poprosił o cykutę.. Wracając jednak do naszego meritum, to zbyt pesymistyczne, przeciez nie jesteśmy izolowani od świata, a modzi swój rozum maja, poza tym taka jagiellonka czy UW słyszałem składają całkiem niezłe modele.
Jak będę miał chwilę czasu, to ogłoszę petycję o zrobienie próbnej matury z matematyki dając zadania z roku 1975. Po takim eksperymencie będziemy wiedzieli, czy warto narzekać na edukację współczesną.
Ludzie kochane!
Wszystkie powyższe rozważania są słuszne i jeszcze słuszniejsze. Ale wybory 2015 roku wypadły jak wypadły z powodu niewielkiego centrum, które w demokracji – jeszcze ją mieliśmy – decyduje o wyniku. Zabrakło głosów na Komorowskiego i PO tych inteligentów, który kierują się swoimi uczuciami, swoim wyobrażeniem o sobie,a nie myśleniem jakie skutki przyniesie to co robią czy czego nie robią. SKUTKI! Do jasnej cholery!