Hazelhardowe życzenia świąteczne (w imieniu redakcji)2 min czytania

()

DSC_00332015-12-22.

Kochani Czytelnicy SO,

III RP doprowadziła do wręcz oszałamiającego rozkwitu Polski – w ciągu 25 lat z „il culo del mondo” staliśmy się normalnym (do ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych) europejskim średniozamożnym krajem. Był to tak wspaniały cud, że gdybym naprawdę wierzył w Boga religii, której oficjalnie jestem członkiem (Pastafarian), to bym dziękował Mu (temu Bogu) rano, w południe; a wieczorem jednak nie, bo…

Nie, bo w te 25 lat zniszczyliśmy polską edukację, nie stworzyliśmy zbyt dużo polskich innowacyjnych technologii, a przede wszystkim, nie umieliśmy być wspólnotą, tylko trzydziestoparomilionowym zespołem osobnych jednostek.

Samotność ludzi pewnie jest największym problemem wszystkich krajów nastawionych na konsumpcję i nie posiadających większych zmartwień. Obecnie jednak mamy w Polsce spore zmartwienie, co powoduje, że ludzie się jednoczą, zaczynają się do siebie uśmiechać, rozmawiają ze sobą, czują ze sobą wspólnotę duchową. Pamiętam czas Solidarności, i wtedy było tak samo!

Pamiętam, jak krzyczeliśmy do ZOMO na Krakowskim Przedmieściu w grudniu roku pamiętnego: „Chodźcie z nami! Chodźcie z nami!”. Wtedy nie poszli, spałowali nas, ale minęło osiem lat i ci zomowcy stali się Polakami jak inni.

Dlatego wołajmy z okazji Świąt do wszystkich obecnych „zomowców”: Chodźcie z nami! Zobaczcie, jak sympatyczni, otwarci i inteligentni są Ludzie na manifestacjach KOD-u, choć co poniektórzy obrzucają Ich obelgami w rodzaju: złodzieje, czy konfidenci gestapo!

Z okazji Świąt mam jednak dla Was zupełnie prywatne życzenia:

W Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN znalazłem taką historyjkę:

Rabin (może być i Święty Mikołaj) jechał przez las i zdziwił się, ze niemal na każdym drzewie namalowana jest okrągła tarcza, a idealnie w samych środkach tkwią wbite strzały. Rabin (Mikołaj) pojechał dalej i spotkał małego chłopca z łukiem w ręku.

Hej, chłopcze. Wspaniale strzelasz. Gratuluję.
Dziękuję – odparł chłopiec – ale ja najpierw strzelam, a dopiero później maluję tarczę wokół strzały.

Nie namawiam, żeby filozofię chłopca stosować w naszym zawodowym życiu – przy produkcji masła, albo laserów, bo skutek mógłby być opłakany. Natomiast w naszych relacjach z dziećmi, rodzicami, innymi krewnymi, czy znajomymi, bardzo często jest lepiej nie określać i dążyć do jakichś celów, tylko akceptować te relacje i czerpać z nich szczęście. Życzę tego Wszystkim niezależnie od rasy, wyznania, politycznych wyborów, orientacji seksualnej, a nawet od posiadania poczucia humoru.

Hazelhard

i cała redakcja

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

11 komentarzy

  1. malpa z paryza 22.12.2015
    • Beata 23.12.2015
  2. Magog 22.12.2015
  3. j.Luk 22.12.2015
  4. wejszyc 22.12.2015
    • pablobodek 23.12.2015
  5. Anna-Maria Malinowska 22.12.2015
  6. Beata 23.12.2015
  7. Leontyna 23.12.2015
  8. Bogda1935 25.12.2015
  9. Bogda1935 25.12.2015