* * *
Za poprzednich rządów PiS wystarczył pretekst żeby kogoś oskarżyć czy aresztować. Teraz mają o wiele większe możliwości. Ustawa o inwigilacji pozwala penetrować czyjś Internet przez wiele miesięcy i nawet go o tym nie informować. Jakie treści uzna inwigilujący za podejrzane? Wojciech Czuchnowski (wraz z Agnieszką Kublik) pisze w artykule w GW: „Jeśli chodzi o materiały wybuchowe to zeznaję, że byłem w wojsku, gdzie miałem do czynienia z bronią strzelecką, granatami i środkami przeciwpancernymi”. Takiego człowieka łatwo podłączyć do jakiejś sprawy. Wystarczy że ktoś złoży fałszywy donos, albo prokurator poweźmie podejrzenie i ma przechlapane. Nie wiadomo też co będzie z danymi ściągniętymi z naszych komputerów, czy ktoś je sobie zachowa, wykorzysta, a jeśli usunie to czy wszystkie, kiedy i w jaki sposób.* * *
Mdli mnie od słuchania polityków. Z góry wiadomo co powiedzą, a jeszcze do tego często mówią to w sposób drażniący. Ciekawe, czy ich samych też to denerwuje. Dziennikarz pyta panią premier Szydło, dlaczego nie była obecna przy rozmowach Kaczyński-Orban. Pani premier coś tam nawija swoim płaczliwym głosem, a widać że chciałaby odpowiedzieć: – A gówno to cię gnoju obchodzi! A może, gdyby chciała szczerze, odpowiedziałaby: – A bo mnie ten …jek nie zaprosił, woli sam kombinować z tym putinkiem, a potem ja muszę robić ładne oczy do tej niemry.Na szczerości można zyskać, panie i panowie politycy.
* * *
Jakoś nie mogę się dopatrzeć „celu państwa PiS”, który – wciąż inny – znajdują komentatorzy. Moim zdaniem chodzi tylko o kasę, a uzasadnienie do skoku na kraj jest takie jakie aktualnie daje rezultaty. W pierwszym rzędzie Kaczyński umacnia swoich zwolenników i partię, a potem stara się uzyskać to co w danej chwili jest możliwe. Język służy właśnie tym celom. „Dobra Polski” chcą wszystkie partie. Gdyby w narodzie były silne nastroje lewicowe to Kaczyński byłby przywódcą lewicowej partii. Te gęby, które oglądamy, nie są dla nas, ale dla członków i zwolenników PiS.Teraz PiS przejmuje jak najwięcej stanowisk w państwie. To poważna sprawa. Na ostatniej demonstracji KOD w sprawie mediów wypowiadano różne słowa. Ewa Wanat zachęcała dziennikarzy do strajku przeciw niedemokratycznym zakusom włazy. To piękne wezwanie, ale chyba mało realne. Łatwo pracę stracić, ale trudno zyskać nową. Wiele osób ma na utrzymaniu rodziny, spłaca kredyty. Trzeba naprawdę mocnej motywacji żeby strajkować. Znacznie łatwiej będzie zrealizować drugi postulat Ewy Wanat, skierowany do widzów i słuchaczy: nie słuchać i nie oglądać wrednych programów. Mam wrażenie że ten postulat zrealizuje się automatycznie, choć nie sądzę aby rządzący tym się przejęli – oni „położyli” w przeszłości różne instytucje, ale media będą chętnie dotować, tym bardziej że mają całe państwo a nie jakąś jedną gazetę.
* * *
Propozycja telewidzki Szkła Kontaktowego:Wszyscy ci, którzy opluwają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i nawołują do tego aby nie płacić na rzecz WOŚP, powinni nosić przy sobie uwierzytelnione zobowiązanie na piśmie, że w przypadku choroby czy szkody na zdrowiu ani oni ani nikt z ich rodziny nie będzie korzystać ze sprzętu zakupionego przez WOŚP.
Z okazji takich akcji jak WOŚP czy uchodźcy zadziwia tłumaczenie osób, które są zwolennikami udzielenia pomocy. Słyszy się „nam kiedyś ktoś pomógł, więc i my powinniśmy udzielić pomocy”, „kiedyś może ja skorzystam z aparatury kupionej przez WOŚP” itp. I to w kraju który uważa się za chrześcijański! Czy nie można udzielać pomocy bez widoku osobistych korzyści? Gdzie miłość bliźniego?
* * *
Język polityków często budzi obrzydzenie, kiedy atakują przeciwników politycznych, ale ten którego używają obecne władze i ich akolici bywa wyjątkowo wredny. Kłamstwa, pomówienia, leje się jad nienawiści. I jak to już w historii bywało, przeciwników określa się jako beneficjentów poprzedniego układu, podejrzanych moralnie, a często „obciążonych genetycznie”, no i przede wszystkim jakoś kolaborujących z Niemcami, którzy chcą tradycyjnie podporządkować sobie Polskę. W internecie pokazuje się sfałszowane zdjęcia, gdzie manifestanci KOD trzymają transparent z prośbą do Niemiec o interwencję. Głosy niemieckich polityków, zaniepokojonych niszczeniem demokracji w Polsce i zapowiadających sankcje Unii gdyby ten proces dalej miał trwać, są dezawuowane, bo to Niemcy, którzy są winni II Wojny Światowej. Oto fragment tekstu, cytowany w Newsweeku, autorstwa Aleksandra Nalaskowskiego, profesora pedagogiki i członka Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Dudzie: Proponuję, aby niemiecki sąd nad Polską odbył się na dawnym Umschlagplatz, to idealne miejsce dla oracji Schulza i Merkel. Kibice z KOD winni stanowić szpaler ubrany w pasiaki – dla Zachodu widomy znak łamania demokracji w Polsce.To są wciąż ci sami Niemcy, którzy niedawno mordowali nas, Polaków. Ale kiedy w rosyjskiej prasie w tym samym duchu przypomina się, że Polska razem z hitlerowskimi Niemcami wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji w 1938 r., „patrioci” oburzają się – kiedy to było, to już inne czasy, inni ludzie.
Przeciwnikom politycznym przypisuje się najgorsze cechy i zamiary. Wydaje się, że autorzy tych wypowiedzi są nasyceni propagandą z czasów PRL, kiedy dyskredytowano opozycjonistów – niemal te same słowa, np. znowu – tak jak wtedy – pisze się o piątej kolumnie. Ci ludzie zachłystują się nienawiścią i kłamstwem. Po owocach ich poznajemy.
* * *
Bogdan Miś przypomina różne sympatyczne zdarzenia, których rocznica wypada w danym dniu kalendarza. Pozwolę sobie przypomnieć o mniej sympatycznej rocznicy, która jakoś kojarzy się z tym co może szykować nam nowa władza. 13 stycznia 1932 zakończył się proces brzeski.W październiku 1930 roku ówczesne władze aresztowały kilkunastu byłych posłów opozycji, którym wygasł immunitet po rozwiązaniu Sejmu. Uczyniono to na wyraźne polecenie Józefa Piłsudskiego. Jako powody aresztowania podano (cytuję za Wikipedią): przestępstwa kryminalne, takie jak kradzieże, oszustwa i przywłaszczenia oraz polityczne: strzały do policji, nawoływania do gwałtu i nieposłuszeństwa władzom, wystąpienia antypaństwowe.
Aresztowanych osadzono w twierdzy brzeskiej, gdzie byli surowo traktowani, bito ich, szykanowano i zastraszano.
W procesie przedstawiono im zarzuty: Po wzajemnem porozumiewaniu się i działając świadomie, wspólnie przygotowywali zamach, którego celem było usunięcie przemocą członków sprawującego w Polsce władzę rządu i zastąpieniu ich przez inne osoby, wszakże bez zmiany zasadniczego ustroju państwowego. Zamierzonego zamachu jednak nie dokonali z powodu udaremnienia ich akcji przez władzę.
Oskarżeni otrzymali kary od 1,5 do 3 lat więzienia.
W latach 2005-2007 posłowie PSL i SLD występowali o rehabilitację skazanych w procesie brzeskim, najpierw do Ministra Sprawiedliwości, następnie do Prezesa Rady Ministrów. W uzasadnieniu odmowy podano im m.in.: Na gruncie zachowanych materiałów z procesu brzeskiego nie można wykazać, że skazanie oskarżonych nastąpiło z rażącym naruszeniem prawa, o którym mowa w art. 523 § 1 K.p.k.
PIRS


Widzisz Pirsie, było to tak jak w mennicy..
Nie ma to jak dobra bita moneta a nie papierkowy bilet upoważniający do…
Zaproponowano narodowi piękny projekt, taką wartościową bita monetę co na awersie ma wybite POPiS. O rewersie zapomnieli (?) Został do zaprojektowania przeznaczony czyli goły. Jak zaczęli próbne rzuty tym wynalazkiem to ta moneta bezcenna, często wypadała golizną do góry. Tak nie może być, co to za moneta!
Zostaliśmy oszukani, darł się naród.
I zrobili projektanci korektę, rewers – PiS, awers – PO.
I nareszcie jest ok, naród rzuca monetą i wychodzi rewers bądź awers. Esteci drą się wtedy z całej siły, rzucamy jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze.. bo to nie to!
@Magog
Miejmy nadzieję że następnym razem moneta stanie sztorcem.
„Miejmy nadzieję że następnym razem moneta stanie sztorcem.”
Może być i tak.. tylko na obrzeżu jest napis drobnym drukiem i ni czorta nie można go odczytać.
@ Magog:
„Może być i tak.. tylko na obrzeżu jest napis drobnym drukiem i ni czorta nie można go odczytać.”
Bo tę monetę trzeba wrzucić w ogień a wtedy napis objawi się wyraźniej.
.
„Jeden dla Władcy Ciemnoty na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie,
Jedna, by wszystkimi rządzić, Jedna, by wszystkie odnaleźć,
Jedna, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.”
Wsadzę kij. Są jedni i drudzy.
.
Jedni oburzają się na pisowskie wypowiedzi o Niemcach, a przytakują, kiedy JT Gross mówi, że „ohydne oblicze Polaków pochodzi jeszcze z czasów nazistowskich”, drudzy – na odwrót.
.
Może się mylę, ale ta gorsza Europa „nie przepracowała swoich traum” i cały czas się o tym przypomina. Ta lepsza przepracowała – na przykład przez zapomnienie.
.
Po co w niemieckiej wikipedii hasło o niemieckich zbrodniach w Polsce w latach 39-45? Nie ma.
A kto w Holandii pamięta o masakrach w Indonezji z końca lat 40′ (tuż po wojennym koszmarze!)?
.
A po za Europą? Tak samo. Podobno niektórzy japońscy politycy chcą zakazać nauczania o wojnie japońsko-chińskiej. Masakra nankińska? A po co to dzieciakom?
Położą media? Tak, może. Na nas. Będziemy leżeli pod nimi. I dyszeli. Ciężko. Propaganda nie musi być opłacalna, by istnieć. Jeśli jest opłacana. Ale pamiętamy te czerwone (z białymi literami) transparenty na ulicach peerelki. One nas (starsze pokolenie), znieczuliły m. in. na reklamę. Więc Piskacze, w konfrontacji z wytwarzanymi realiami uczulą może tych swoich popieraczy (nie wszystkich, oczywiście) na własne kłamstwa. Oczywiście, podobnie jak za komuny, to musi potrwać. Chi vivra, vedra.
I pomyśleć że pięć wieków temu istniał taki sam problem.
http://daylol.com/list/wp-content/uploads/2014/01/The-Flatterers-by-Pieter-Bruegel-1592.jpeg