Jarosław Marciniak: Pociąg do władzy, pociąg do wolności5 min czytania

()

kod 272016-02-15.

Ludzie od najdawniejszych czasów łączyli się w grupy, plemiona, miasta i – wreszcie – państwa. Byli zawsze przeświadczeni, że w grupie jest łatwiej, pewniej i bezpieczniej.

Osoby w takich społecznościach przybierały różne role: byli tacy, którzy chcieli wspierać i współdziałać ale nigdy nie decydować, i byli tacy, którzy chcieli podejmować kluczowe decyzje (często tacy ludzie nie wyłaniali się od razu). Ludzie dążą do sprawowania tej „władzy” z różnych pobudek. Są ideowcy, kierujący się dobrem wspólnoty, ale są też i tacy, którzy prą do tego, by sprawować władzę w partykularnym interesie. Dość wspomnieć, co działo się w czasach Cesarstwa Rzymskiego. Tacy ludzie działali na rzecz swojego interesu niezależnie od tego, czy działanie takie przekładało się na sprawy wielkiego państwa czy małej spółki, której przewodzili. We wszystkiego rodzaju grupach zawsze pojawiał się problem dotyczący tego, jak podejmować kluczowe decyzje, w którą pójść stronę i – najważniejsze – kto powinien to zrobić.

Stosując podobny podział, o którym pisał już wybitny socjolog Maks Weber, możemy wyróżnić trzy rodzaje autorytetów – liderów, w ręce których ludzie powierzają obowiązek podejmowania decyzji.

W dziejach świata istnieli liderzy, których autorytet opierał się na tradycji – tak częstokroć wyłaniała się władza monarsza. Często osoby zostają liderami w sposób niejako naturalny – ze względu na ich przymioty osobiste i charyzmę. Tym osobom, ze względu na pewne zasługi, sposób postępowania i patrzenia na sprawy, zawierzano możliwość podejmowania decyzji, które wiązały ludzi, których decyzje te dotyczyły, pomimo tego, że nie istniały w tym zakresie żadne prawo lub tradycja. Ostatecznie, liderami można zostać również w procesie wyborów. I chociaż wybory takie nie zawsze muszą opierać się o przepisy spisane, to zawsze opierają się one o głosy ludzi, których decyzje podejmowane przez lidera będą dotyczyć.

Zostawiając na boku Webera, powinniśmy zauważyć pewną prawidłowość. Legitymację tak liderów charyzmatycznych jak i liderów z wyboru zawsze kontestuje grupa ludzi „niezadowolonych”. Takie niezadowolenie i związana z nim kontestacja może okazać się zbawienna – będzie tak na przykład wtedy, gdy wszelkie konflikty i niesnaski będą przedmiotem wspólnego dialogu. Dialogiem bowiem demokracja stoi. Gorzej, jeśli kontestacja legitymacji i niezadowolenie z lidera pojawiają się naprędce, bez głębszej analizy tego, co się krytykuje i z czego nie jest się zadowolonym. Pamiętajmy o jednym – o tym, że potrzeba czasu, aby móc sprawiedliwie ocenić czy liderzy sprawdzili się w swojej roli, czy też nie. Uwaga ta w szczególności dotyczy KOD.

19 listopada 2015 roku wystartował pociąg do wolności, równości, demokracji i poszanowania państwa prawa. Jego wagony, z początku pchane siłą ludzi w nich zasiadających, samoistnie wyruszyły z różnych stacji i szybko połączyły się w jeden skład. Do pociągu w czasie jego biegu dołączały kolejne wagony – one też posiadały swoich liderów odpowiedzialnych za wprawienie tych wagonów w ruch. Takie wagony cały czas dołączają i nie jest (i nigdy nie będzie!) istotne, jako które w kolejności do pociągu dołączyły. Liczy się to, co osoby do tego działania motywowało: hasła, pod przewodnictwem których pociąg ten się wciąż rozpędza. Idee i wartości, do których jak wspomniano powyżej, zmierza.

Nasz pociąg pokazał swoją siłę na pierwszym wielkim przystanku 12 grudnia 2015, a później na kolejnych (19 grudnia , 9 stycznia, 23 stycznia). W międzyczasie odwiedził też kilka stacji specjalnych stacji (Europarlament, Obywatelska Inicjatywa Ustawodawcza, Stanowisko Komisji Weneckiej). Mógł to zrobić tylko dzięki sprawnie działającym maszynistom i konduktorom, a w szczególności tym, którzy w zgodzie ze sobą współpracowali, pozostając na pokładzie.

Teraz nasz pociąg pędzi do stacji „27 lutego”, na której zaprezentuje swój ogromny skład, liderów i postaci, które w sposób niewypowiedzianie fantastyczny organizowały i organizują przestrzeń w swoich wagonach (wagonach, które tylko z pozoru różnią się od siebie – wszak pędzą w pociągu na tych samych zasadach!). Czasami zdarza się nam zatrzymać na chwilę na pomniejszych stacjach – wtedy wsiadają nowi pasażerowie.

Zdarza się jednak niestety i tak, że wysiadają z niego osoby oburzone i niezadowolone. Ci, którzy twierdzą, że wszystko musi być inaczej; że wagonik ma stać w innym miejscu; że konduktor jest zły; że maszyniści źle prowadzą. Słowem osoby, które jedynie krzyczą, że się ich nie słucha; że tylko oni mają tutaj rację; że a bez nich pociąg nigdzie daleko nie zajedzie.

Moi drodzy, to nieprawda. Ten pociąg to ogromna, sprawna i silna maszyna, świetnie prowadzona przez maszynistów i konduktorów. Maszyna, której w drodze po realizację naszych haseł nikt nie zatrzyma. A wszyscy pędzimy w nim do stacji docelowej – do stacji, która zapewni, że Konstytucja będzie szanowana, że państwo prawa nie pozostanie frazesem, a wolności i własności nikt nam nie będzie chciał odebrać. Wspólnie dzięki temu pociągowi osiągniemy te cele dla wszystkich – także tych, którzy z różnych powodów musieli ją wcześniej opuścić.

Czeka nas jeszcze wiele stacji pośrednich. Nasza podróż nie zakończy się za 3,5 roku, bo stacja docelowa „Społeczeństwo Obywatelskie” jest jeszcze bardzo, bardzo, bardzo daleko. W drodze do tej stacji będziemy musieli zatrzymać się w jeszcze jednym miejscu: będzie to Trybunał Stanu. Upewnimy się, że przed nim postawieni zostaną wszyscy ci, którzy pełniąc obowiązki konstytucyjne, pogwałcili zasady państwa prawa.

To właśnie dzięki Konstytucji (źródłu prawa) w której Naród (źródło władzy) zdeponował swoją wolę możliwa jest realizacja naszych celów. To dzięki Konstytucji istnieje prawo – budulec, dzięki któremu naprawimy wszystko to, co już zostało zepsute. To dzięki Konstytucji nasz pociąg będzie mógł pędzić dalej – by Polska i Europa stawały się lepsze.

Nie opuszczajmy tego pociągu przed czasem.

Jarosław Marciniak

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

9 komentarzy

  1. slawek 16.02.2016
  2. Junona 17.02.2016
  3. slawek 17.02.2016
  4. Junona 18.02.2016
  5. Junona 18.02.2016
    • slawek 18.02.2016
  6. slawek 18.02.2016
  7. Junona 19.02.2016
  8. slawek 19.02.2016