Sławek: Powstanie Warszawskie nie potrzebuje legend5 min czytania

()


31.07.2026

Nie mam wobec Powstania Warszawskiego dystansu. Nie mogę go mieć. Urodziłem się w 1952 roku w rodzinie, w której pamięć o Powstaniu była codziennością dzieciństwa, rozmową przy stole i cieniem obecnym na każdym rodzinnym spotkaniu. W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych w domu moich dziadków pojawiali się ludzie, którzy Powstanie przeżyli — żołnierze i cywile, świadkowie tamtych dni. Ich opowieści zostały we mnie na zawsze.

Moja babka, nauczycielka i emancypantka, kobieta z pokolenia, które po 1918 roku tworzyły niepodległą Polskę i jej instytucje, straciła w Powstaniu 16-letniego syna. W moim domu Powstanie nie było tematem publicystycznym. Było raną.

Lata później słuchałem relacji profesora, szefa katedry uniwersyteckiej, w której pracowałem. Jako dwunastolatek spędził całe Powstanie w Warszawie z matką i starszym bratem. To wszystko zostaje na zawsze. Dlatego o odwadze powstańców nie umiem mówić półgębkiem. Ich bohaterstwo było prawdziwe, a ich ofiara straszliwa.

Daviesa czytać uczciwie

Dużo bardziej przekonuje mnie historyczna perspektywa profesora Normana Daviesa zawarta m.in. w książce „Powstanie ’44”, niż publicystyczne uproszczenie. Davies nie buduje łatwych mitów ani prostych oskarżeń. Pokazuje tragedię Warszawy jako splot błędów, złudzeń, zaniedbań i dramatycznych ograniczeń polityki alianckiej. I właśnie dlatego jego ujęcie wydaje mi się dużo bliższe prawdzie niż wszelkie schematy, które sprowadzają Powstanie do jednego nazwiska, jednego rozkazu albo jednej winy. (2,1)

Davies przypomina, że Armia Krajowa walczyła w warunkach skrajnie nierównych, a decyzja o wybuchu Powstania została podjęta w obliczu nadziei na sowiecką pomoc, której ostatecznie nie było. Podkreśla też, że rozkaz Bora-Komorowskiego był ryzykowny, ale nie da się go oceniać tak, jakby decydenci dysponowali wiedzą, którą mamy dziś. To ważne aby unikać pułapek prezentyzmu: dzisiejsza pewność nie może udawać ówczesnej wiedzy. (1,2)

Krytyka bez uproszczeń

Nie ma potrzeby bronić wszystkich decyzji podjętych w Londynie, w Delegaturze ani w Komendzie Głównej AK. Przeciwnie — trzeba je oceniać surowo. Ale surowa ocena nie powinna przeradzać się w publicystyczną łatwiznę. Powstanie nie wybuchło dlatego, że jeden człowiek był za słaby, by zadzwonić i zatrzymać historię. Wyrosło z chaosu politycznego, błędnych kalkulacji, presji chwili i zderzenia polskich nadziei z brutalną geopolityką wojny. (2,1)

Rząd w Londynie liczył, że polityczny manewr wobec Stalina pozwoli ocalić choć część suwerenności. Delegatura w kraju i dowództwo AK chciały pokazać, że Warszawa jest stolicą legalnego państwa, a nie pustym terenem do zagospodarowania przez obcych. Ten odruch był państwowy i zrozumiały. Problem polegał na tym, że był też obciążony złudzeniem, iż symboliczny gest może zrównoważyć czołgi, artylerię i decyzje wielkich mocarstw. (1)

Zachód nie zamierzał się bić o Warszawę. Stalin nie zamierzał jej oszczędzić. Niemcy zamierzali zniszczyć wszystko, co stawiało opór. W takich warunkach tragedia była niemal wpisana w samą logikę sytuacji. (2,1)

Państwo podziemne i jego pęknięcie

Najbardziej bolesne jest to, że państwo podziemne, tak sprawne w konspiracji, w chwili najważniejszej próby okazało się niespójne, rozchwiane i podatne na polityczną emocję. Sosnkowski rozumiał sytuację lepiej niż wielu innych, ale nie miał realnej kontroli nad wydarzeniami w kraju. To nie zwalnia go z odpowiedzialności, ale też nie pozwala uczynić z niego centralnej figury całego dramatu.

Właśnie dlatego wolę czytać tę historię w wersji Daviesa niż w ujęciu publicystycznym. Davies widzi całość: Londyn, Moskwę, Waszyngton, Warszawę, złudzenia aliantów, ograniczenia Polaków i dramat decyzji podejmowanych w warunkach kompletnej niepewności. Taka perspektywa jest uczciwsza niż przypisywanie wszystkiego jednemu człowiekowi albo jednej grupie. (1,2)

Sowiecki cień

Są też pytania trudniejsze, których nie należy przemilczeć. Chodzi o wpływy sowieckie, penetrację środowisk politycznych i wojskowych oraz o to, jak daleko sięgał cień Moskwy nad polskim podziemiem. Nie wolno z tego robić sensacji, ale nie wolno też udawać, że problem był czystą fantazją. Dziś wiemy, że aparat sowiecki aktywnie penetrował polskie struktury wojskowe i polityczne, a obawy o wpływ ludzi Moskwy na bieg wydarzeń nie są bezpodstawne. (3,4)

Nie znaczy to, że wszystko można sprowadzić do agentury. To byłoby równie nieuczciwe, jak całkowite jej negowanie. Znaczy to tylko tyle, że uczciwy opis Powstania musi obejmować także tę ciemną stronę politycznej gry.

Pamięć i osąd

Dla mnie sprawa jest prosta i zarazem bolesna. Powstańcom należy się honor, szacunek i wdzięczność bez żadnych zastrzeżeń. Decydentom — krytyka, ale krytyka bez mitologii. I właśnie dlatego nie potrzeba ani pomnika bez skazy, ani oskarżenia bez kontekstu. Wobec Powstania trzeba zachować dwie prawdy naraz: moralną wielkość tych, którzy walczyli i polityczną odpowiedzialność tych, którzy pozwolili, by walczyli bez szans.

Najgorsze, co możemy zrobić, to zamienić pamięć w legendę. A jeszcze gorsze — zamienić analizę w wygodne moralizowanie. Warszawa w 1944 roku nie potrzebowała legend. Potrzebowała rozsądku, którego zabrakło. I dlatego pamięć o Powstaniu nie może być tylko aktem czci. Musi być także aktem osądu.

Nie zgadzam się z tezą, że tragedia Warszawy polegała na tym, iż jeden człowiek był za słaby, by ją zatrzymać. Tragedia polegała raczej na tym, że zbyt wielu ludzi było zbyt pewnych własnej racji, by w porę uwzględnić ostrzeżenia i realne ograniczenia sytuacji. A gdy ostrzeżenia wreszcie wybrzmiały, było już po czasie — dokładnie w rytmie polskiej klęski.(2,1)

  1. https://wiez.pl/2022/08/01/prof-davies-rozkaz-o-rozpoczeciu-powstania-byl-ryzykowny-ale-nie-byl-az-takim-strasznym-bledem/
  2. https://www.wprost.pl/kraj/67577/powstanie-moglo-sie-udac.html
  3. https://apcz.umk.pl/DN/article/view/44998
  4. https://www.1944.pl/artykul/powstanie-warszawskie,4736.html
  5. https://www.scribd.com/document/931048693/Norman-Davies-POWSTANIE-44
  6. https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_’44
  7. https://wiadomosci.onet.pl/norman-davies-o-powstaniu-warszawskim/33n025z
  8. https://skupszop.pl/powstanie-44-norman-davies-9788324030170?id=8273074
  9. https://natemat.pl/69981,obled-44-chce-odklamac-manipulacje-o-powstaniu-a-sam-manipuluje-davies-nie-wszystko-jest-takie-oczywiste
  10. https://www.sehepunkte.de/old_site/2005/04/pdf/6762.pdf
  11. https://rmtrain.h-net.org/reviews/showrev.php?id=11646
  12. https://wiadomosci.onet.pl/norman-davies-w-1944-r-warszawa-byla-jedyna-stolica-sojusznicza-w-ktorej-brytyjczycy/pt0zm
  13. https://www.rp.pl/opinie-polityczno-spoleczne/art1812891-prof-norman-davies-mity-o-powstaniu-warszawskim
  14. https://www.binek.pl/6_v3.html
  15. https://i.pl/prof-norman-davies-bez-powstania-warszawskiego-polska-stalaby-sie-kolejna-republika-zsrs/ar/c15-3526045
  16. https://muzhp.pl/wiedza-on-line/norman-davies-o-powstaniu-warszawskim
  17. https://bazhum.muzhp.pl/media/texts/palestra/2004-tom-49-numer-9-10561-562/palestra-r2004-t49-n9_10561_562-s108-111.pdf

Sławek

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo