A teraz, drodzy rodacy, możecie mnie pocałować… Za wybory, oczywiście, nieustająca wdzięczność. Co możemy to postaramy się za to dla was zrobić. Pięćset na dziecko? Kombinujemy skąd kasę. Będzie. Coś znajdziemy, coś damy. Leki dla starszych? Na pewno. Może witamina A, czy B6, coś na przeczyszczenie i przeciw biegunce, w określonej ilości miesięcznie, bo starsi mogliby przedawkować. No, i ta kwota wolna od podatku. Zobaczy się komu, ile… Niby wszystko jedno ile i skąd, bo w końcu sami musicie jakoś za to zapłacić.
Jak to gdzie? W bankach, w handlu, dołożycie na pokrycie podatków, które pójdą na te pięćset i różne takie.
Nie podoba się? Przypominam wam pierwsze zdanie. Że wybory? Jak najbardziej. Uczciwe. Nieważne kto jak głosuje, ważne kto liczy głosy? To Stalin, lecz już nieważne. A liczcie je sobie sami. Ważne kto ordynację układa! Zobaczycie. Może nawet za parę miesięcy…
Zima wasza, wiosna nasza – przypominaliśmy sobie. No, może jeszcze nie ta… Aby do wyborów! Trudno, czeka nas długi marsz. Byle nie odroczył tych wyborów w roku 2019.Otóż, PT Czytelnicy, bardzo możliwe, że nie tylko nie odłoży, ale nawet przyśpieszy. Nie zdziwcie się, jeśli kolejne wybory będziemy mieli…jeszcze w tym roku! I wcale nam nie będzie wesoło.
Pożar w burdelu i akcja się stopniowo ożywia
Już wiadomo, że bo burzliwej intronizacji PiS nie można liczyć na odgórną politykę stabilizowania sytuacji i spokoju. Władza ma problemy z realizacją polityki socjalnej – niedostatek środków, indolencja, niespójność. Do tego nieustający opór. Nie tylko ze strony KOD. Już protestują kupcy, wkrótce górnicy, niepewni są zagrożeni nauczyciele. Problemy będą narastać, napięcie – rosnąć. Prezes nie tylko chce i lubi, ale już musi rządzić w warunkach konfliktu i przy jego pomocy, ustawiając sobie wrogów do bicia.
Tegoroczna sytuacja gospodarcza jest jeszcze dobra – wzrost PKB, płac, zatrudnienia – i w tym toku, mimo pewnych niepokojących symptomów, raczej taką zostanie. Ta pozostałość rządów PO już niebawem zaliczana będzie na dobro PiS. Niepewny jest rok 2017. Środków, nawet na utrzymanie tych 500+ będzie dramatycznie brakować, nastroje społeczne są trudno przewidywalne. Większość sejmowa niewielka, ciągle pięć głosów i może być zagrożona. Sytuacja międzynarodowa też trudno przewidywalna. Rok 2019 wydaje się jeszcze bardziej niepewny. W tej sytuacji PiS idzie za ciosem; ucieka do przodu, szykuje umocnienie i utrwalenie reżimu. Cel: większość konstytucyjna i wtedy już na sicher mamy Budapeszt w Warszawie. Rok 2016 może się stać drugim, ważniejszym etapem zdobywania władzy i dobrej zmiany. WYBORY?
Narzędzia już zaraz będą. To, zmieniona ustawą – wystarcza zwykła większość – ordynacja wyborcza! Następnie potrzebne będzie mocne stłamszenie opozycji. Artykuły Konstytucji gwarantujące prawa i wolności zawierają daleko idące delegacje dla ustaw wykonawczych. Przy bezsile TK możliwe się stanie wprowadzanie ustaw brutalnie naruszających prawa człowieka i wolności obywatelskie. Zacznie się ograniczanie opozycji, zastraszanie kogo się da. Po etapie wyśmiewania KOD, nastąpi etap nacisku.
Publiczne media już są w słusznych rękach. Prywatne mogą być zagrożone przez procesy, głównie cywilne. Powództwa poszkodowanych na dobrach osobistych będą opiewały na miliony odszkodowań. Niezależne i obiektywne sądy będą wymierzać kary liczone tylko w setkach tysięcy. Wystarczy.
Prezes ma wkalkulowany opór KOD i rozproszony (!) opór partii opozycyjnych. Zapowiedział na wiosnę masowe demonstracje antyopozycyjne. Mają być znacznie liczniejsze od tych KOD-u. Będą starcia z udziałem narodowców/kiboli – to ten nacisk brutalny. I propaganda: KOD sieje niepokój. Zakłóca, przeszkadza. Sabotuje w administracji i samorządach – więc czystka. Z tego powodu dobra zmiana nie może być w pełni realizowana. W tej sytuacji, raz jeszcze pytamy Polaków o zdanie; WYBORY!
Optymalny ich termin to wczesna jesień. Do tego czasu PiS zapewne utrzyma, a może nawet powiększy prowadzenie w sondażach. Niewykluczone są jednoczesne wybory samorządowe w ramach jakiejś reformy. Kampania latem – kodowscy demonstranci w norkach, pod palmami. Do wykorzystania propagandowo.
Papież w Krakowie, NATO w Warszawie – sukcesy do sprzedania
PiS może nie być pewny tych wyborców z politycznego centrum, których głosy w zeszłym roku wyniosły Andrzeja Dudę i zapewniły władzę Jarosławowi Kaczyńskiemu. Postara się więc zmobilizować jakiś fragment ludu pracującego, który dotąd nie głosował. 500+ już będzie działać. Jak ludzie dostaną na wakacje kilkumiesięczne wyrównanie to zapomną o zwłoce. PiS pokaże, że tak czy inaczej, ale się wywiązuje z obietnic. Mogą mu uwierzyć, że gromadzi środki na 500+ dla KAŻDEGO dziecka, na szerszy asortyment leków dla seniorów. Ceny być może już zaczną rosnąc, ale jeszcze nie w dramatyczny sposób.
Opozycja zabierze wszystko – to będzie wówczas głównym motywem kampanii PiS – nie dopuści emerytur 65/60 i wyższej kwoty wolnej od podatku, zlikwiduje płace minimalne, a do tego wprowadzi małżeństwa homo z adopcją dzieci itd. Władza ma być polska, silna, zagranica ma się nie mieszać, kary powinny być wysokie (najlepiej z KS) a w kraju panować ma spokój. Będzie zmasowana kampania w TVP, która jest podstawowym medium dla starszej, konserwatywnej publiki, tej o którą będzie zabiegać PiS. Do prezesa Kurskiego już „dotarło’, że jego Wiadomości są jeszcze zbyt platformiane. Weźmie się za to, a dla równowagi może dostać środki na uatrakcyjnienie programu, by zahamować odpływ widzów od TVP.
Powyższe wygląda na najbardziej prawdopodobny scenariusz prezesa PiS, co nie znaczy, że będzie zrealizowany w całości. Wystąpią naturalne przeszkody, nieprzewidziane okoliczności. Np. Kościół może się zawahać przed samodzielną dyktaturą PiS. Będzie opór, głównie KOD, lecz nie tylko. Taki czarny scenariusz powinien jednak być brany pod uwagę, jeśli opór ma odnieść jakiś skutek.
Więc zamiast długiego marszu szybkie starcie o wszystko? Groźba wydaje się na tyle prawdopodobna, że ze strony opozycji konieczne jest przyśpieszenie i zintensyfikowanie wszystkich działań. Poczucie realnego zagrożenia i konieczność pilnego przeciwdziałania powinny – powinny!? – wymuszać zgranie ponad podziałami. Mocny wspólny Trzeci Maja, jako dowód zgody opozycji, która musi zrozumieć, że jedzie na wspólnym wózku i skoordynować działania. Zgoda i wysiłek są premiowane przez wyborców. Kłótnia pogrąża. Pryncypializm przeszkadza.
Obecnie, niestety, już trudno będzie ograniczyć się do najbardziej sensownego programu; teraz wszyscy „wspólnie i w porozumieniu” walczymy o zachowanie i przywrócenie demokracji, a w odzyskanym demokratycznym państwie prawa, dyskutujemy, spieramy się o przyszłości i obywatele zadecydują.
Część wyborców będzie się bała Nowoczesnej. Duża partia (demokratyczna, nie PiS) nie może być radykalna. Musi złagodzić swój język, obraz, mieć i przedstawić program socjalny. Przede wszystkim; nikomu niczego nie odbierać! Może pomoże, a liberałowie i tak nie będą mieli nikogo lepszego do poparcia. Już pora by Ryszard Petru zrozumiał, że to jest teraz główny cel, a nie dobijanie PO
Wszelka lewica wciąż pastwi się nad PO i nad powaloną III RP, do której „ma nie być powrotu”. PiS dla niej jest nieco tylko gorszy, choć może i trochę lepszy, bo socjalny. To o co walczymy? Społeczną klientelę odebrał lewicy PiS i realizuje jej postulaty. Jej postulaty obyczajowe zrażają większość wyborców. Jej raison d’etre to mocna pozycja w dyskursie publicznym. Sporej części inteligencji – opinion makers – wypada być prospołeczną, cokolwiek przez to rozumie, bez zastanawiania się nad skutkami. A lewica robi wrażenie, że niczego się nie uczy, niczego nie chce zrozumieć i nie zaprzestanie stawiania warunków, które zrażają część zaradnej klasy średniej. Tej, której zależy na demokracji.
Mimo to nie należy lewicy eliminować z demokratycznej opozycji.
Ernest Skalski



„Wszelka lewica…” III RP nie wróci dlatego, że nie chce jej podstawowy elektorat ludzi 30 – 40, a nie lewica, rozbita, zmarginalizowana, bez poparcia, bez znaczenia.
Z całym tekstem zgoda prócz małego dodatku: to co „powinien” zrozumieć pan Petru należy kierować także do pana Schetyny, bo obaj są siebie warci.
j.Luk.
Co wróci to wróci, jeśli wróci. ”Przeżytych kształtów żaden cud…Narazie jedynie zjednoczona opozycja, w koalicji wyborczej, powtarzam: wyborczej, ma jakąś szansę wygrać wybory. Szansę, nie pewność!
I jeśli Nowoczesna zarzeka się, że nie będzie koalicji przed wyborami, to znaczy, że właśnie Ryszardowi Petru trzeba mocno przemówić do rozsądku Schetyna, bardziej oblatany w polityce, wie ze musi być nieco oględniejszy. I jest. Nieco.
Co racja to racja. Miałem na myśli to, że ludzie z PO tak samo niemiło wyrażali się o Nowoczesnej, jak Nowoczesna o PO, co od początku wydawało mi się, łagodnie mówiąc, dziwactwem. Przestałem to śledzić, może coś się zmieniło.
Zjednoczona opozycja już dziś miałaby niejedno pólko do popisu, ale jakoś jej do tego nieskoro.
Dlatego przestałem w nią wierzyć, bo jeśli okręt tonie, a jakiś idiota cieszy się, że „oni toną bardziej”, to szkoda mojego czasu, muszę zająć się swoimi sprawami.
Panie Autorze,
to jest b.dobry artykuł czego nie mogę powiedzieć o tym poprzednim.
Ten poprzedni artykuł był wodą na młyn Jarosława K-„zaocznego opozycjonisty” z czasów PRL;bronił Pan w tym artykule osoby, która nie jest kryształowo czysta,no…jest co najmniej kontrowersyjna.Uraził Pan tym artykułem także tych /tutaj jmp eip i mnie/,którzy nigdy nie głosują na PiS ale i nie czytają lewackiej prasy.
A wejście do redakcji i szperanie w dokumentach nie jest żadnym zamachem na wolność prasy.
We Francji nie tak dawno prokuratorzy przeszukali biura Sarkozy’ego-byłego prezydenta i kandydata w kolejnych wyborach.I co?…Sarkozy nie zrezygnował z kandydowania.
W Polsce rewizje w ministerstwach nie doprowadziły do upadku rządu.
Rola dziennikarzy broniących Polskę przed autorytarnymi zapędami Jarosława K.jest ważna…Nie wolno Wam wchodzić na pola minowe przygotowane przez PiS.
—
Jeśli Pana uraziłem to przepraszam.Nie miałem takich intencji.
Były prezydent Sarkozy przyrównywany do redakcji, nawet najmarniejszej? Atak na redakcję, to atak na wolność słowa, czyli wartość nieporównywalną!
Gospodarzu.
Bez przesady!
Czy chce Pan powiedzieć,że redakcja to terre d’asile?
W jakim kraju tak jest?!
Inna sprawa,że redakcja o której myślimy może teraz wnieść skargę do sądu i jeśli udowodni,że to było najście na redakcję a nie szukanie dowodów to będę jednym z pierwszych,który będzie bił brawo dla redakcji.
A pisanie o tym teraz to-powtarzam-woda na młyn propagandy dla wiernych Jarosława „zaocznego opozycjonisty” w czasach PRL. Zaraz przeczyta Pan,że SO broni kryminalistę.
A jeśli znaleziono tam jakieś dokumenty związane ze sprawą i zostaną one przedstawione do wiadomości publicznej to co Pan i Pan Autor wtedy napiszecie?
Potrzebna jest większa wstrzemięźliwość w komentowaniu… i w stawianiu minusów.
Nikt kto korzysta z tego portalu,kto czyta komentarze nie sądzi,że jmp eip i ja jesteśmy kibicami PiSu a złośliwe komentarze jakie tu padły pod naszym adresem sugerują,że to my dwaj zaatakowaliśmy wolność słowa,której niepokalanym symbolem jest redakcja FiM.
Niestety. Nawet znalezienie dowodów (innego) przestępstwa nie usprawiedliwia prucia dysków dziennikarskich komputerów, bo tajemnica dziennikarska – i adwokacka – są wartościami najwyższymi. Lepiej, żeby kryminalista uszedł wolno, niż żeby została naruszona. Tak samo brak akceptacji dla treści danego medium, a nawet obrzydzenie nimi – nie uzasadniają np. zamknięcia czy cenzurowania tego medium, choćby nie podobało się papieżowi i prezydentowi jednocześnie. Ja osobiście brzydzę się np. pisemkiem pt. „Warszawska Gazeta”, ale nie nawołuję do jego zamknięcia w imię bliskich mi wartości. Choć serdecznie ucieszę się, gdy zbankrutuje.
Proszę Pana,
ja opieram się na tym:
„Zastępca Prokuratora Apelacyjnego w Łodzi Marek Kujawski dodał we wtorek, że wskazane śledztwo i dokonane w dniu 15 lutego czynności procesowe nie mają żadnego związku z działalnością dziennikarską redakcji tygodnika ani działalnością dziennikarską jej pracowników”.
http://wyborcza.pl/1,91446,19640470,sad-w-lodzi-redaktor-naczelny-faktow-i-mity-aresztowany-na.html
Jeśli ma Pan większą wiedzę w temacie to proszę ją przedstawić.
Co wskazał prokurator jest bez znaczenia. Ryć dysków redakcyjnych NIE WOLNO. W żadnym wypadku. A takim wyjaśnieniem to sobie może wytrzeć.
BM
Panie Redaktorze,
jak się zdaje nie zdążył Pan przeczytać ostatniego numeru POLITYKI.
Joanna Gierak-Onoszko opisała, co pod rządami pisu warta będzie tajemnica adwokacka.
Dziennikarską można już teraz ochronić jedynie niszcząc komputer, jak to zrobił niejaki Ziobro w roku 2007.
Co nie znaczy, że nie należy protestować.
Scenariusz dobry jak wiele innych. Trzeba pamiętać o uwarunkowaniach takiego rozwiązania:
– już raz JK zdecydował się na wcześniejsze wybory w 2007 r rozbijając istniejąca koalicję; wówczas również pogłębione badania socjologiczne dawały PiS zwycięstwo a wyszło jak wyszło; sondaże opinii publicznej zaniżają notowania opozycji z czystego konformizmu a czasami ze strachu,
– program 500+ nie da takiego poparcia PiSowi jak można sądzić bo od początku narusza więcej interesów ludzi niż zaspakaja,
– dni młodzieży w Krakowie nie będą sukcesem PiS o ile w ogóle będą sukcesem z wielu różnych względów niezależnych od JK i PiS,
– wyborcy, którzy dowiedzą się, że muszą iść w ciągu roku na ponowne wybory parlamentarne też udzielą PiS stosownej „premii”,
– w wyborach może stracić Kukiz, który rozmija się z oczekiwaniami swojego elektoratu,
– wreszcie lewica, jakkolwiek anachroniczna, nie da się więcej nabrać na koalicje wyborczą.
Cokolwiek ktokolwiek kalkuluje ten scenariusz musi być brany pod uwagę.
@Marian: mój F. jest słabiutki, ale mimo literówki załapałem się chyba, że chodziło Ci o wyspę. I „w jakim kraju tak jest?”.
Np. w Niemczech, co w nich pożywam/dożywam od wielu lat i pamiętam ten nalot na redakcję „Spiegla”, który w rezultacie zawalił drogę do kanclerstwa „mocnego człowieka” Franza Josefa Straussa. Pierdnięcia nie da się zdementować.
@A. Goryński
Owszem…
Trybunał Federalny wydał wyrok uniewinniający dziennikary od zarzutu zdrady państwa.Ale późniejsza skarga o naruszenie prawa do wolności prasy wniesiona przez Wydawcę do TF została oddalona…
—
@BM
„Co wskazał prokurator jest bez znaczenia. Ryć dysków redakcyjnych NIE WOLNO. W żadnym wypadku. A takim wyjaśnieniem to sobie może wytrzeć”- pisze Pan.
Czyli co? Wg Pana prokurator mijał się z prawdą?
I znów zacięcie w cenzu… pardon…w moderacji.
Gospodarzu Szanowny,jeśli moje komentarze nie są „na bazie po linii” to proszę zamknąć mi dostęp do SO i budiet wsio w poriadku…
Ile mam razy powtarzać, że jestem przy klawiaturze wtedy, kiedy jestem? Czasem nie ma mnie dwa dni. I nie ma na to rady innej, niż spokojnie czekać.
Nie obchodzi mnie prawda prokuratora. Nie miał prawa, to wszystko. Naruszył świętość. A oto uzupełnienie mojego punktu widzenie:
Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do Komendanta Głównego Policji oraz do Prokuratora Apelacyjnego w Łodzi z prośbą o przedstawienie wyjaśnień, w tym oceny działań funkcjonariuszy „w szczególności w zakresie podstawy prawnej i ich proporcjonalności w kontekście stawianych zarzutów i odległości czasowej od wszczęcia postępowania w sprawie” – jak czytamy w komunikacie wydanym przez biuro Rzecznika.
Specjalne oświadczenie wydała też Helsińska Fundacja Praw Człowieka. „Tajemnica dziennikarska – która obejmuje ochronę osobowych źródeł informacji – jest istotnym warunkiem niezależności mediów i wypełniania przez nie funkcji kontrolnej wobec władzy publicznej” – czytamy w stanowisku.
W swoim stanowisku HFPC przypomina „że wszelkie działania służb polegające na żądaniu wydania przez dziennikarzy materiałów mogących zawierać dane umożliwiające identyfikację dziennikarskich informatorów rodzą ryzyko naruszenia gwarancji wynikających z tajemnicy dziennikarskiej”.
HFPC podkreśla również, że zgodnie ze standardami wynikającymi z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka naruszeniem tajemnicy będzie nie tylko nakaz ujawnienia źródła informacji skierowany bezpośrednio do dziennikarza podczas przesłuchania, ale także inne działania organów ścigania, w tym przeszukanie redakcji.
HFPC podnosi dodatkowo, że prawo dziennikarza do zachowania w tajemnicy swojego informatora nie może być rozpatrywana jako zwykły przywilej, ale stanowi integralną częścią prawa do informacji.
Jak wynika z informacji medialnych, funkcjonariusze przeprowadzili przeszukanie pomieszczeń redakcyjnych, zabezpieczyli twarde dyski i dokumentację papierową, przesłuchali w charakterze świadków kilku pracowników oraz zatrzymali redaktora naczelnego Romana Kotlińskiego. Z przekazów medialnych wynika ponadto, że czynności te były wykonane w sprawie o charakterze kryminalnym, prowadzonej od 2013 r. Sprawa dotyczy prywatnego życia Kotlińskiego i nie ma związku z funkcjonowaniem tygodnika.
Panie Erneście, no to ma tu pan swojego oblatanego Schetynę i jego kolegów.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Cisza-wyborcza-do-likwidacji-Nowoczesna-zlozyla-projekt-ustawy-w-tej-sprawie-Co-na-to-PiS-i-PO,wid,18170139,wiadomosc.html?ticaid=116860&_ticrsn=3