PIRS: Telewizja pokazała (205)

telewizja2016-02-28.

[dropcap]D[/dropcap]aniel Obajtek, były wójt Pcimia, został w styczniu mianowany prezesem zarządzającej 30 miliardami złotych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Już dzień potem odbyła się w sądzie w Sieradzu rozprawa przeciw niemu za działania w czasie gdy był wójtem, z oskarżeniem o przyjęcie łapówki 50 tys. zł za obietnicę załatwienia przetargu oraz za wyłudzenie ok. 800 tys. zł od jednej z firm.

Min. Gowin napisał, że – „Obajtkowi postawiono zarzuty kompletnie wyssane z palca, mogę to poświadczyć jako b. minister sprawiedliwości” i „Obajtek to postać wybitna, a działania prokuratury wobec niego są równie kompromitujące jak atak na R. Kluskę”.

Dopytywany, min. Gowin stwierdził niechętnie, że nie zna akt sprawy.

“Jarosław Gowin nie mógł odwoływać się do swojej znajomości akt przedmiotowej sprawy. Jego wypowiedź opierała się tylko i wyłącznie na wiedzy i doświadczeniu, jako byłego ministra sprawiedliwości. Wyłącznie w ten sposób należy interpretować tę wypowiedź” – napisała Katarzyna Zawada, rzeczniczka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Widocznie bycie ministrem sprawiedliwości dało panu Gowinowi wewnętrzną wiedzę i pewność co do winy bądź jej braku u oskarżonych. Jakie szczęście że Gowin nie został ministrem zdrowia i nie zaczął praktykować jako lekarz.

* * * [dropcap]A [/dropcap]jednak rozważania Gowina na temat wpływu dziedziczenia na działania potomstwa nie były pozbawione sensu.

W grudniu ub. roku syn Ministra Energii Krzysztofa Tchórzewskiego, został wybrany na prezesa Przedsiębiorstwa Energetycznego w Siedlcach. Zapewne powołano się na dobre geny, bo przecież PiS zawsze było przeciwne kumoterstwu. A może to tylko predyspozycje? Minister Tchórzewski od niedawna zajmuje się energetyką.

Ministerstwo Energii powołano niedawno i na razie zatrudnia tylko ministra i jego zastępcę.

* * * [dropcap]K[/dropcap]to z Państwa tego nie śledził, wiele stracił. TVN24 miała swój wielki program pt. „Powrót Kajetana P. do kraju”.

Najpierw pokazano z daleka samolot wojskowy, który stał na lotnisku w stolicy Malty i oczekiwał na dowiezienie Kajetana P. Wysłuchaliśmy informacji na temat o której samolot wystartuje, i o której wyląduje w Warszawie.

Przerwa w relacji na wiadomości. Pani premier Szydło krytykuje opozycję, która wciąż woła „przerwa, przerwa”, a ona im odpowiada „praca, praca”. Zapewne chodzi o to, że leniwa opozycja chciałaby się zapoznać z projektami ustaw, nad którymi ma głosować, zamiast zawierzyć „dobrej zmianie” i głosować „za” w ciemno, tak jak większość posłów PiS.

I znowu Malta – pełna emocji relacja: do samolotu wsiada Kajetan P. (prawdopodobnie, bo obraz pokazywany jest z daleka).

Potem szczegółowa opowieść o tym co widzieliśmy, uzupełniona wiadomościami o tym że KP został dowieziony, że towarzyszyli mu policjanci maltańscy i polscy, i że za około 20 minut samolot wystartuje.

Dalej szczegółowe streszczenie tego co Kajetan P. zrobił (ktoś może jeszcze o tym nie słyszał), gdzie uciekał i jak został aresztowany. „Kilkunastu policjantów nie śpiąc podążało za nim przez pół Europy” powiedział rzecznik policji.

„Samolot za kilkanaście minut wystartuje i poleci w kierunku Polski” poinformowała nas rozentuzjazmowana prezenterka.

Potem pan Dziewulski w studio jeszcze raz wyjaśnia (bo robił to w ostatnich dniach wielokrotnie), że transport wojskowym samolotem nie stanowi problemu. Rozwiewa też obawy prezenterki, że aresztant mógłby uciec czy zrobić coś złego eskortującym go policjantom.

Ten ciekawy dialog przerywa konferencja min. Macierewicza. Potem reportaż „100 dni Macierewicza” – wypowiedzi ministra, jego urzędników i opozycji, na szczęście zgodnie z polską filmową i telewizyjną tradycją większość wypowiedzi jest skutecznie zagłuszana muzyczką.

W ten sposób ominęła nas ekscytująca relacja ze startu samolotu z Kajetanem P. na pokładzie.

Godz. 16 – samolot z Kajetanem P. ląduje w Warszawie. Znowu samolot stoi daleko od kamery, więc niewiele widać, ale specjalny wysłannik opowiada co się tam może dziać.

„Co dalej?” pyta prezenter i wyjaśnia że dziś już chyba za późno na przesłuchanie, więc Kajetan P. zapewne zostanie odesłany do aresztu.

W studio prof. Kruszyński szczegółowo wyjaśnia, na czym polega przesłuchiwanie podejrzanego. W tym czasie telewizja wielokrotnie pokazuje moment prawdopodobnego wyprowadzenia aresztanta z samolotu (słabo widać, bo daleko).

Profesor snuje rozważania, jaką by przyjął linię obrony podejrzanego gdyby był jego obrońcą. Prezenter pyta profesora, w którym z samochodów w kawalkadzie, jego zdaniem, jedzie podejrzany (!).

Prezenter zapowiada przepytanie fachowców z procedur policyjnych dotyczących sposobu transportowania Kajetana P. z Malty do Polski.

Tu, niestety, wysiadłem. Na pewno Państwo nic nie stracą, bo wszystko to co się działo zostanie wielokrotnie powtórzone i na pewno wypowiedzą się na ten temat wszyscy możliwi zaproszeni goście.

Mój przyjaciel twierdzi, że w wojsku ten rodzaju relacji nazywano skazywaniem g. na śmierć.

* * * [dropcap]P[/dropcap]ani premier i ministrowie składali relacje z pierwszych 100 dni rządzenia. Przypomniała się piosenka Jerzego Stuhra, której fragment z malutką zmianą przytaczam:

Rządzić każdy może, 
trochę lepiej, lub trochę gorzej,
ale nie oto chodzi,
jak co komu wychodzi.
Czasami człowiek musi,
inaczej się udusi,

Teraz będę już szczery
wybrałem drogę kariery, 


Jak człowiek wierzy w siebie,
to cała reszta to betka,
nie ma takiej rury na świecie,
której nie można odetkać.
Wejść na estradę i zostać,
cała reszta to rzecz prosta.

* * * [dropcap]J[/dropcap]eszcze raz przypomnę wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który na zarzuty że daje władzę ludziom szemranym, odpowiedział: „Dom można wyczyścić i brudną szmatą”. Kaczyński, jak widać, nigdy nie zajmował się sprzątaniem – brudną szmatą można co najwyżej rozmazać brud.

Mając marnych zwolenników, często niedouczonych i ograniczonych, wielu wykazujących złą wolę, PiS dopuszcza ich do debaty publicznej, a nawet nadaje rangę ekspertów. To tacy eksperci jak ci w komisji Macierewicza. Ci ludzie wypowiadają się na wszelkie tematy, usiłują ustanowić nowe standardy i określić co jest dobre, a co złe, co jest prawdą itp. Posługują się często kłamstwem, używają języka pogardy i nienawiści. Teraz otrzymują wsparcie finansowe państwa, a ich adwersarze będą atakowani (były premier Marcinkiewicz uważa nawet że dojdzie do aresztowań i prześladowań – język agresji jest zwykle początkiem agresji).

Tym obrzydliwym językiem mówią nie tylko ludzie prości, ale i wykształceni, tacy jak Gowin, który doszukuje się genetycznych przyczyn działań oponentów obecnej władzy. Atmosfera jest jak z 1968 r., gdzie władza zwalczała oponentów, tłumacząc ich poglądy pochodzeniem i uleganiem „wpływom”. To i tak lepiej niż w ZSRR, gdzie każdy, kto podpadł władzom, natychmiast okazywał się japońskim czy angielskim szpiegiem, a po przesłuchaniu przyznawał się do winy i opowiadał jak knuł aby obalić władzę radziecką.

Brudne szmaty.

* * * [dropcap]N[/dropcap]ieoceniony poseł Żalek, jak to polityk, ma przymus wypowiadania się na każdy temat. Niedawno próbował bronić zmian w stadninach koni (zna się na tym, jak twierdził, bo zdarzało mu się jeździć konno). Tym razem wypowiedział się na temat ostatniej manifestacji KOD – z tego co widział to nie było tam polskiego narodu.

Komentarz prowadzącego Szkło Kontaktowe: – Może pan Żalek ślubował ubóstwo umysłowe?

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

7 komentarzy

  1. wejszyc 2016-02-28
  2. Stary outsider 2016-02-28
    • BM 2016-02-28
      • Stary outsider 2016-02-29
  3. Magog 2016-02-28
  4. jotbe_x 2016-02-29
  5. jotbe_x 2016-02-29
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com