PIRS: Telewizja pokazała (210)6 min czytania

()

telewizja2016-03-12. 

Northcote Parkinson wykrył kiedyś i sformułował prawo (cytuję z pamięci): Każdy awansuje dotąd, aż osiąga poziom niekompetencji.

Każdy z nas spotkał się z tym prawem wielokrotnie. Szczególnie widoczne jest ono w przypadku nominacji politycznych. Jeśli idzie o najwyższe stanowiska państwowe, niekompetencja przedstawiana jest często jako zaleta. Pamiętamy jak np. mianowaniu ignoranta prawnego Gowina na stanowisko ministra sprawiedliwości towarzyszyły sformułowania o „świeżości spojrzenia” ministra, „braku uprzedzeń” itp. Zawsze widzę w takich przypadkach kucharza mianowanego głównym chirurgiem, jak stoi nad pacjentem i zastanawia się od czego zacząć operację.

Media codziennie pokazują nam nowych nominatów, którzy jako żywo nie odznaczają się ani potrzebną wiedzą ani doświadczeniem. Dotyczy to praktycznie wszystkich rządzących dotychczas partii, ale wydaje się mieć wyjątkowe nasilenie w ostatnim okresie. Dwudziestoletni student zostaje mianowany doradcą ministra Obrony Narodowej, 25-latek zostaje szefem jego gabinetu politycznego, sprzedawca piórników i pomocy szkolnych dostaje stanowisko, gdzie zarządzać będzie zakupami broni wartymi kilkadziesiąt miliardów złotych, ktoś kto oddał przysługę politykowi dostaje lukratywną fuchę w spółce Skarbu Państwa itp. Ludzie zwalniani są nie z powodu braku wiedzy czy sukcesów w pracy, ale po prostu wymienia się ich na „swoich” i ta wymiana nie wymaga uzasadnienia, no czasem mówi się że nowy szef musi mieć zaufanie do personelu i tyle (a jak mógłby mieć zaufanie do ludzi, których sam nie mianował?).

Pan Duda mógł stać się dobrym europarlamentarzystą. Pani Szydło odniosła sukces jako szefowa kampanii wyborczej i marzyło jej się stanowisko szefowej gabinetu prezydenta, pan Gliński mógł sobie dalej dłubać w swojej branży, ale coś ich podkusiło żeby awansować wyżej swoich kompetencji. Może to tytuł tak pociąga? Premier, minister, prezes, poseł.

Przypomina się pytanie: – Jaka jest różnica między Karolem Marksem a Janem Kowalskim?

Odpowiedź: – Karol Marks był ekonomistą a Jan Kowalski jest Starszym Ekonomistą.

* * * Naprzeciw pałacu prezydenckiego, po drugiej stronie ulicy od lat co weekend stoi namiot, obok niego zdjęcia, np. Tuska za kratkami, rozdawane są materiały o zbrodni smoleńskiej, a wcześniej o zbrodniach rządu PO-PSL, przez długi czas „nadawali” głośno przez megafon swoje teksty różni „patrioci” (jakoś to nie zakłócało porządku). Co pewien czas, bliżej pałacu, ustawiany jest krzyż i klęczą ludzie modląc się głośno. W „miesięcznice” przychodzą grupy ludzi (coraz mniejsze) z transparentami typu „To był zamach”. Wciąż mnie to zadziwia, te miesięcznice i to, że odbywają się przed pałacem.

Przypomina się skecz Benny Hilla. Benny z kolegami, w pończochach na twarzy i z bronią w ręku, wpada do jakiegoś pomieszczenia, gdzie przy stole siedzi pani i coś czyta. Benny wyciąga i stawia przed nią na stole tabliczkę z napisem „To jest napad na bank”. Pani, nie podnosząc głowy, wyciąga i stawia obok tabliczkę z napisem „To jest sklep rybny”.

* * * Minister Waszczykowski porównał prezesa Trybunału Konstytucyjnego, prof. Rzeplińskiego, do ajatollaha. Jakoś pisowcy nie potrafią mówić inaczej niż w sposób obraźliwy, pogardliwy i próbujący poniżyć konkurentów, a przy tym głupawy. Komentarz w Szkle Kontaktowym: – Kończ Waszcz, wstydu oszczędź.

 O człowieku, który wypowiada się w taki sposób jak to ostatnio robi prezydent, prezes, minister Waszczykowski czy Gliński, u nas w domu mówiono „On w tańcu tupa”.

* * * Ponad 20 lat temu wicepremier prawicowego rządu Hanny Suchockiej, Henryk Goryszewski, wyłożył istotę działań tej formacji:

– Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka.

Te idee nie zniknęły. Niedawno sejmowa Komisja Obrony Narodowej obradowała nad stanem i koncepcją funkcjonowania Wojsk Obrony Terytorialnej. W dokumencie znalazło się m.in. takie sformułowanie:

Celem WOT powinno być wzmocnienie patriotycznych i chrześcijańskich fundamentów naszego systemu obronnego oraz sił zbrojnych – tak, aby patriotyzm oraz wiara polskich żołnierzy były najlepszym gwarantem naszego bezpieczeństwa i umożliwiły skuteczną realizację programu odbudowy siły militarnej Polski. 

Pełnomocnik ministra ds. stworzenia Obrony Terytorialnej, Grzegorz Kwaśniak, wyjaśniał: – Dobry żołnierz musi być patriotą, dobry policjant musi być patriotą.

Odpowiadając na zastrzeżenia posłów PO, poseł PiS Arkadiusz Czartoryski tłumaczył: – Tylko naród, który jest zakorzeniony w wartościach, ma spójną wspólnotę, może się skutecznie bronić. Przykładów aż nadto mamy rozpadu państw, które miały dużo czołgów i samolotów, ale nie stanowiły wspólnoty.

Zdaje się, że podobne założenia ma armia rosyjska. Ciekawe, czy patriotyzm katolicki jest bliższy Bogu niż prawosławny.

* * * 15 lat temu nasza stocznia rozpoczęła budowę korwety „Gawron”. Niestety, po wielu latach i setkach milionów złotych, udało się zbudować tylko kadłub okrętu. Podjęto decyzję aby zaniechać budowy, ale już wkrótce ją zmieniono – bo czym by się zajmował nasz przemysł wojenny? Zdecydowano więc zrobić coś, co w starożytności robiono kiedy dziecko ciężko chorowało i było bliskie śmierci – zmieniano imię dziecka, aby oszukać przeznaczenie. „Gawrona” nazwano „Ślązakiem” i zdecydowano, że zrobi go się patrolowcem. Teraz okazuje się że i tego nie da rady wykonać w terminie, a szkoda bo byłby to najdroższy patrolowiec świata, byłoby się czym pochwalić. A może zgodnie z tendencją tego rządu przerobić go od razu na muzeum?

* * * Prokuratura wtargnęła do domu Adama Tarnowskiego, współautora ekspertyzy analizy nagrań z pokładu samolotu prezydenckiego, który rozbił się pod Smoleńskiem. Zabrano laptopa, sprzęt, oraz pytano Tarnowskiego o to, kto na niego naciskał, żeby na nagraniach rozpoznał głos gen. Błasika.

To logiczne. Skoro wiadomo że gen. Błasik był zawsze jak kryształ, nie mógł więc postąpić w przypisywany mu sposób ani wypowiedzieć słów które przypisali mu eksperci odsłuchujący nagrania. A więc ktoś ich do tego nakłonił. Czekamy na oświadczenie „Ten pan już nigdy niczego nie będzie odsłuchiwał”.

Ciekawe, co zrobi teraz kierowca limuzyny prezydenta. Skoro stwierdzono, że taki wypadek z oponą nie mógł się zdarzyć, a jednak zdarzył się, logiczne jest poszukiwanie sprawców i motywów.

* * * Grupka ludzi, niesłusznie uważających się za Trybunał Konstytucyjny, zebrała się parę razy przy kawie i ciastkach żeby pogadać o jakichś sprawach, które rządu nie obchodzą i na nic nie będą mieć wpływu, jak już zapowiedział minister Ziobro. Któraś z wersji dokumentu, który opracowywali, dotarła do mediów i została opublikowana. Pan Ziobro oburzył się i nakazał śledztwo, bo nawet jeśli to były prywatne sprawy to już fakt, że ktoś mógł wynieść prywatny dokument do mediów jest naruszeniem prawa. Prawa PiS.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

4 komentarze

  1. A. Goryński 12.03.2016
  2. Stary outsider 12.03.2016
  3. slawek 13.03.2016
  4. Marian. 13.03.2016