Krzysztof Mroziewicz: Kroki naprawcze4 min czytania

()

kaczafi2016-03-13.

W Polsce, jak w Syrii, problemy stwarza jeden człowiek. Staliśmy się krajem Trzeciego Świata. Jest telefon i on prawie działa. Jest p r a w o i ono p r a w i e obowiązuje. Jarosław Kaczyński powinien podać się do dymisji i odejść z polityki na zawsze.

Prezydent Andrzej Duda, nawet w Szklarskiej, gdzie bywa na nartach w towarzystwie dziesięciu maszyn BOR, powinien nabrać sił do walki o obronę konstytucji. Jego współpracownicy zabiegają w Białym Domu o wizytę u Baracka Obamy. Powinni uprzytomnić sobie, że prezydent USA spotyka się głównie z tymi politykami, którzy we własnych krajach mają coś do powiedzenia. Nikt nie chciałby znaleźć się w skórze Andrzeja Dudy podczas szczytu NATO w Warszawie.

Należy wyrzucić tam, gdzie ich miejsce, wszystkie ustawy śmieciowe.

Należy zadbać o to, aby najściślejsze tajemnice Sojuszu nie wychodziły poza sztab generalny Wojska Polskiego. Cywilna kontrola nad armią nie oznacza dostępu do tajemnic operacyjnych.

Polska musi wrócić do Trójkąta Weimarskiego. Należy przyjąć, że Brexit, czyli fizyczne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, jest dla niej równie niebezpieczne, jak Polexit czyli wyjście Polski poza standardy europejskie.

Charles de Gaulle trzymał Anglików długie lata pod drzwiami Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i wiedział, co robi. Największym problemem Unii są uchodźcy, czego pani Ashley, poprzednia komisarz do spraw zagranicznych nie zauważyła.

Dramat zaczął się od nacisków strefy Euro na Grecję, żeby kredyty przejedzone przez ten kraj, zostały spłacone co do grosza. Grecy wyszli z założenia: „dobry zwyczaj – pożyczaj, jeszcze lepszy nie oddawaj”. W ramach retaliacji doszli do niemego porozumienia z nienawistną Turcją, i zaczęli przepuszczać przez swoje terytorium uciekinierów, którzy z Iraku i Syrii poprzez Turcję chcieli iść dalej, do Europy.

Turcja, podobnie jak Grecja, miała swoje porachunki z Unią. Jest kandydatem od czasów przedunijnych. Nie spełnia wszystkich warunków akcesyjnych, ale okazało się, że Unia bardzo w tej chwili zmiękła i sama zaprasza Turcję do negocjacji.

Czy członkostwo Turcji wiązałoby się z rozszerzeniem grupy Schoengen? Zapewne Turcja musiałaby stać się na początku krajem nieprzepuszczalnym.

Tak to Grecja z Turcją urządziły Unię.

Pomógł im w tym prezydent Putin. Jeśli strumień uchodźców będący dla Europy bólem głowy słabł, ruszały do ataku bombowce rosyjskie i zmuszały kolejne fale Syryjczyków do ucieczek. Do sojuszu Grecja-Turcja-Rosja dołączyły się Wielka Brytania i Polska. Minister Waszczykowski uznał Londyn za najważniejszego partnera strategicznego Warszawy. W rozwalaniu Unii?

Jego zastępca, minister Konrad Szymański jest w odróżnieniu od swego szefa dyplomatą i to bardzo inteligentnym. Nie dość, że nie mnoży konfliktów, to jeszcze te istniejące i spowodowane przez Polskę stara się interpretować w taki sposób, aby zmieniwszy kilka przecinków i kilka akcentów można było w jego stanowisku dopatrzyć się poparcia dla pozycji odwrotnej, czyli opozycji.

Jest przy tym cynikiem do szpiku kości, bo przecież wie, co wyniknie z zaciekłości Kaczyńskiego. Będzie pierwszym, który na gruzach tej polityki spróbuje skonstruować nowe otwarcie dyplomatyczne. Widać to już było w Strasburgu, kiedy pani premier Szydło oklaskiwała z uśmiechem wystąpienie Lepenisty z Francji, który załatwił kredyty Putina dla swojej partii. Partia ta wyprowadzi Francję z NATO jeśli tylko dorwie się do władzy; a jest bardzo blisko.

I takiemu politykowi szefowa polskiego rządu bije brawo? Minister Szymański nie powstrzymał jej, a przecież siedział obok i w odróżnieni u od pani Szydło wiedział doskonale, kim jest Francuz.

Pani premier ogłoszona przez swoich ministrów politykiem stanu, nie jest nim niestety. Nie ten numer kapelusza. Jej zastępca, były minister sprawiedliwości w rządzie PO PSL, powołujący się na księdza Tischnera, Jarosław Gowin, oślepł i ogłuchł. Ten handicap nie chroni go przed pogardą. Honor traci się tylko raz.

Nawiasem mówiąc dotychczasowi klakierzy Kaczyńskiego mający tytuły profesorskie nagle umilkli. Zdystansowała się od niego tylko koleżanka z pociągu do Białegostoku, pani profesor Staniszkis. Profesor Krasnodębski natomiast zaniemówił? Profesor Legutko od Platona nie rozumuje już?

Problemy dookoła Polski (Ukraina) zniknęły z pola widzenia, ale nie z przestrzeni politycznej. Doradca prezydenta Dudy, prof. Szczerski, zapowiadał butnie, że wprowadzi swego szefa na światowe salony jako męża stanu. Żałosne to. Prezydent Duda, choć już sobie „nagrabił”, ma jeszcze szanse odegrania roli, ale musiałby wezwać Jarosława Kaczyńskiego i powiedzieć: „Panu już dziękujemy”.

Alternatywą jest Trybunał Stanu. To zresztą i tak lepsze niż impeachment.

I jeszcze jedno: Kościół musi przestać popierać kłamców.

Krzysztof Mroziewicz

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

8 komentarzy

  1. Magog 13.03.2016
  2. jmp eip 14.03.2016
  3. Therese Kosowski 14.03.2016
    • jureg 14.03.2016
  4. slawek 14.03.2016
  5. Marian. 15.03.2016
  6. andrzej Pokonos 16.03.2016
  7. Magog 17.03.2016