W Polsce, jak w Syrii, problemy stwarza jeden człowiek. Staliśmy się krajem Trzeciego Świata. Jest telefon i on prawie działa. Jest p r a w o i ono p r a w i e obowiązuje. Jarosław Kaczyński powinien podać się do dymisji i odejść z polityki na zawsze.
Prezydent Andrzej Duda, nawet w Szklarskiej, gdzie bywa na nartach w towarzystwie dziesięciu maszyn BOR, powinien nabrać sił do walki o obronę konstytucji. Jego współpracownicy zabiegają w Białym Domu o wizytę u Baracka Obamy. Powinni uprzytomnić sobie, że prezydent USA spotyka się głównie z tymi politykami, którzy we własnych krajach mają coś do powiedzenia. Nikt nie chciałby znaleźć się w skórze Andrzeja Dudy podczas szczytu NATO w Warszawie.
Należy wyrzucić tam, gdzie ich miejsce, wszystkie ustawy śmieciowe.
Należy zadbać o to, aby najściślejsze tajemnice Sojuszu nie wychodziły poza sztab generalny Wojska Polskiego. Cywilna kontrola nad armią nie oznacza dostępu do tajemnic operacyjnych.
Polska musi wrócić do Trójkąta Weimarskiego. Należy przyjąć, że Brexit, czyli fizyczne wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, jest dla niej równie niebezpieczne, jak Polexit czyli wyjście Polski poza standardy europejskie.
Charles de Gaulle trzymał Anglików długie lata pod drzwiami Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej i wiedział, co robi. Największym problemem Unii są uchodźcy, czego pani Ashley, poprzednia komisarz do spraw zagranicznych nie zauważyła.
Dramat zaczął się od nacisków strefy Euro na Grecję, żeby kredyty przejedzone przez ten kraj, zostały spłacone co do grosza. Grecy wyszli z założenia: „dobry zwyczaj – pożyczaj, jeszcze lepszy nie oddawaj”. W ramach retaliacji doszli do niemego porozumienia z nienawistną Turcją, i zaczęli przepuszczać przez swoje terytorium uciekinierów, którzy z Iraku i Syrii poprzez Turcję chcieli iść dalej, do Europy.
Turcja, podobnie jak Grecja, miała swoje porachunki z Unią. Jest kandydatem od czasów przedunijnych. Nie spełnia wszystkich warunków akcesyjnych, ale okazało się, że Unia bardzo w tej chwili zmiękła i sama zaprasza Turcję do negocjacji.
Czy członkostwo Turcji wiązałoby się z rozszerzeniem grupy Schoengen? Zapewne Turcja musiałaby stać się na początku krajem nieprzepuszczalnym.
Tak to Grecja z Turcją urządziły Unię.
Pomógł im w tym prezydent Putin. Jeśli strumień uchodźców będący dla Europy bólem głowy słabł, ruszały do ataku bombowce rosyjskie i zmuszały kolejne fale Syryjczyków do ucieczek. Do sojuszu Grecja-Turcja-Rosja dołączyły się Wielka Brytania i Polska. Minister Waszczykowski uznał Londyn za najważniejszego partnera strategicznego Warszawy. W rozwalaniu Unii?
Jego zastępca, minister Konrad Szymański jest w odróżnieniu od swego szefa dyplomatą i to bardzo inteligentnym. Nie dość, że nie mnoży konfliktów, to jeszcze te istniejące i spowodowane przez Polskę stara się interpretować w taki sposób, aby zmieniwszy kilka przecinków i kilka akcentów można było w jego stanowisku dopatrzyć się poparcia dla pozycji odwrotnej, czyli opozycji.
Jest przy tym cynikiem do szpiku kości, bo przecież wie, co wyniknie z zaciekłości Kaczyńskiego. Będzie pierwszym, który na gruzach tej polityki spróbuje skonstruować nowe otwarcie dyplomatyczne. Widać to już było w Strasburgu, kiedy pani premier Szydło oklaskiwała z uśmiechem wystąpienie Lepenisty z Francji, który załatwił kredyty Putina dla swojej partii. Partia ta wyprowadzi Francję z NATO jeśli tylko dorwie się do władzy; a jest bardzo blisko.
I takiemu politykowi szefowa polskiego rządu bije brawo? Minister Szymański nie powstrzymał jej, a przecież siedział obok i w odróżnieni u od pani Szydło wiedział doskonale, kim jest Francuz.
Pani premier ogłoszona przez swoich ministrów politykiem stanu, nie jest nim niestety. Nie ten numer kapelusza. Jej zastępca, były minister sprawiedliwości w rządzie PO PSL, powołujący się na księdza Tischnera, Jarosław Gowin, oślepł i ogłuchł. Ten handicap nie chroni go przed pogardą. Honor traci się tylko raz.
Nawiasem mówiąc dotychczasowi klakierzy Kaczyńskiego mający tytuły profesorskie nagle umilkli. Zdystansowała się od niego tylko koleżanka z pociągu do Białegostoku, pani profesor Staniszkis. Profesor Krasnodębski natomiast zaniemówił? Profesor Legutko od Platona nie rozumuje już?
Problemy dookoła Polski (Ukraina) zniknęły z pola widzenia, ale nie z przestrzeni politycznej. Doradca prezydenta Dudy, prof. Szczerski, zapowiadał butnie, że wprowadzi swego szefa na światowe salony jako męża stanu. Żałosne to. Prezydent Duda, choć już sobie „nagrabił”, ma jeszcze szanse odegrania roli, ale musiałby wezwać Jarosława Kaczyńskiego i powiedzieć: „Panu już dziękujemy”.
Alternatywą jest Trybunał Stanu. To zresztą i tak lepsze niż impeachment.
I jeszcze jedno: Kościół musi przestać popierać kłamców.
Krzysztof Mroziewicz



A o wszystkim decyduje prezes który jest tylko szefem partii i tylko za nią odpowiada.
W związku z tym można go pociągnąć do odpowiedzialności za partię a to już nie wchodzi w zakres państwowej polityki..
Za państwo i jego politykę odpowiada rząd, któremu też będzie można
nafiukać tak jak prezesowi, aby nie powstał precedens o jakiejkolwiek odpowiedzialności za pełnienie władzy.
Czyli można pisać na przysłowiowy Berdyczów..
Zawsze będę pamiętał niezwykle błyskotliwe przemyślenia części wybitnych intelektualistów, którym ich system wartości i zawiedzione nadzieje oraz troska o wykluczonych (i sto innych, b. ważnych powodów) nie pozwalały głosować na Komorowskiego, a potem na PO.
*
Za odpowiedzialność powinien się pociągnąć przede wszystkim SUWEREN. I to fest pociągnąć.
Teraz to już duda, za przeproszeniem.
.
„I jeszcze jedno: Kościół musi przestać popierać kłamców.”
.
Bo w ten sposób sprzeniewierza się sobie samemu.
W teorii, w teorii ino, ale nawet tego nie ma. Bo w praktyce zaprzeczyłby swoim działaniom w wolnym kraju.
Jest to korporacja, zagraniczna, prywatna, zabiegająca o SWOJE interesy z „tego świata”, która teoria (po nie napiszę „nauka”) tej firmy ją zaneguje?
.
Dziękuję Autorowi za niezapomnienie o tym tabuizowanym temacie. O tym trzeba dyskutować i nalażałoby wyciągać konsekwencje np. konstytucyjne. Wybory miałyby inny wynik.
Dla JK i dla Polski byłoby o niebo lepiej gdyby teraz odszedł z polityki na emeryturę. Jest wszakże pewien problem. Problem następstwa. PiS jest partią wodzowską, bez wodza nastąpi bezhołowie i jeszcze większy problem dla Polski. W samej partii nie widać nikogo, kto by się nadawał. Ale to nie mój problem, nie kandyduję na takie pozycje.
Kasjer d.pa,Andrzej D.pa,PiS do d.upy,PO do d.py,itd.,itp.,etc.
A suweren ?!
W 2015 roku 63,1 % „polskiego suwerena” nie miało książki w ręku.
WYSTARCZY?!?!
—
http://www.tvn24.pl/wyniki-czytelnictwa-polakow-za-2015-r,627428,s.html
@Autor: Panie Krzysztofie, kościół nie przestanie popierać kłamców, bo sam jest zakłamany. Nie po drodze mu z demokratyczną Europą. To wróg nr 1 kościoła. Dlatego odsunięcie PiS od władzy, będzie pocałunkiem śmierci dla dzisiejszego kościoła otłuszczonych biskupów i seksualnych przestępców. Nie wiadomo jszcze, jakim kosztem i po jakich draństwach PiSu do tego dojdzie, ale katharssis będzie dotyczyło także kościoła.
W Polsce, jak w Syrii, problemy stwarza jeden człowiek.
……………….
To zdanie utkwiło w mojej pamięci i wibruje non stop.
Szacowny Autorze, nie istnieje obecnie na świecie coś takiego jak problem jednego człowieka. To tylko jeden człowiek, śmiertelny jak wszyscy. Dokąd tańczy jak powinien, jest przydatny, żyje.
Jak jest zbędny to napada sie jego kraj i zabija, albo posyła komando które wykonuje dziejową demokratyczną sprawiedliwość, można posłać drona, można ogłosić żałobę bo zginął tragicznie jadąc po pijaku.
Wariantów są tysiące, każdy skuteczny, tylko jedno ale.
Ten pojedynczy człowiek musi stracić swoją przydatność do realizacji czegoś tam..
Widać jest potrzebny wraz z ekipą.