PIRS: Telewizja pokazała (213)6 min czytania

()

telewizja2016-03-18.

Doradca prezydenta, prof. Zybertowicz, zadziwił wszystkich ostatnio stwierdzeniem, że jesteśmy obiektem wojny hybrydowej ze strony Rosji, a narzędziem, którego ona używa, jest KOD. To jest temat dla psychiatry, ale w tym szaleństwie jest ziarno prawdy: to nie Rosja i nie KOD, a po prostu PiS po cichu zawłaszcza państwo. Właściwie to nie zawłaszcza, bo od dawna jest przekonane, że mu się to państwo należy – już za poprzednich swoich rządów każde przejęcie kolejnego resortu nazywali odzyskaniem. I nawet nie robią tego po cichu. Głośno oznajmiają że im się to należy, zmieniają ustawy tak, żeby nikt nie mógł im zarzucić, że postępują niezgodnie z prawem. No skąd, wszystko zgodnie z pisowskim prawem, a nawet jeśli ktoś przy tym ucierpi to przecież działano w interesie społecznym, z mandatu wyborców. Jeszcze trochę i okaże się że Polska nie należy do nas obywateli, tak jak Krym już nie należy do Ukrainy.

* * * Czy faszyzm może się odrodzić?

U nas chyba mało kto w to wierzy i mało kto się tym interesuje. Owszem, zdarzają się wypadki, że ktoś pozdrowi kolegów „nacjonalistów” hitlerowskim pozdrowieniem, ale tłumaczy się, że zamawiał w ten sposób pięć piw i sprawa się rozmywa. Ktoś pomazał cudzoziemcom drzwi albo mury swastykami, złapano go, ale prokurator umarza sprawę, bo dla niego swastyka to dalekowschodni symbol szczęścia. Na stadionie pojawia się transparent „Żydzi do gazu”, ale nie można znaleźć sprawców, a zresztą oni tak przezywali drużynę przeciwników. Małe incydenty.

Zapomina się, że faszyzm nie musi oznaczać nazizmu, że rodził się i rozwijał na określonej glebie i trwało to dłuższy czas zanim doszło do zamykania ludzi w obozach i mordowania. Może teraz potrzebne jest inne określenie?

W Niemczech zaczęło się to od nienawistnej propagandy. Żydów zaczęto przedstawiać jako innych, złych, gorszy sort ludzi. Propaganda mówiła o nich jako o winnych wszelkich problemów. Dogadywali się z wrogami Niemiec (szkalowali własne państwo zamiast prać brudy w domu), ulegali wpływom wrogich ideologii (żydokomuna). Te złe cechy przenoszone były wśród nich dziedzicznie. Wtedy nie znano genów, mówiono o krwi, o wysysaniu wrogich miazmatów z mlekiem matki, stąd ustawy norymberskie i sprawdzanie przodków czy nie było wśród nich Żydów. „My jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii” i nie można zanieczyszczać naszej wspaniałej rasy.

Nie twierdzę, że panowie Gowin, Duda czy Kaczyński to faszyści. Ale to co głoszą, co już robią, jest groźne. Taki sam mechanizm działał w Jugosławii i w Rwandzie. Najpierw następował podział na „my lepsi” i „oni gorsi”. A „oni” źle nam życzą, szkodzą krajowi i dlatego trzeba się bronić i nie pozwolić im na jakieś machlojki. Potem wystarczy już niewielki impuls żeby przejść od słów do czynów.

Niektórzy sami nie głoszą faszystowskich haseł, ale nie protestują, kiedy robią to ich polityczni kompani czy zwolennicy. Im wszystkim wydaje się, że ten proces uda się w porę zatrzymać, a na razie można przeciwników politycznych zastraszyć.

Red. Tomasz Piątek przytoczył (w Superstacji) jeden z tysięcy wpisów armii pisowskich trolli w internecie, na temat sędziego Rzeplińskiego: „Trzeba mu odstrzelić jego parchaty łeb”. To jest ten język, który powinien zostać potępiony a zamiast tego jest podsycany i podzielany przez polityków PiS. Prezes Kaczyński, a teraz Pospieszalski atakują KOD, starając się skierować nienawiść przeciw demonstrantom (KOD „podpala” Polskę, a organizatorzy marszów mogą doprowadzić do rozlewu krwi, stwierdził w swoim programie Pospieszalski).

Podburzanie, kłamstwa, mowa nienawiści – to musi wydać złe owoce.

Przypomnę coś, co już kiedyś pisałem. Liczne i częste protesty w obronie demokracji mają sens. W atmosferze strachu, przygnębienia i bierności ośmielają się wykonawcy rozkazów z góry. Kiedy widzą opór, uświadamiają sobie, że choć trudno jest czasem ukarać głowę, która wydawała rozkazy, to łatwiej będzie ukarać rękę która je wykonywała. I wcześniej czy później ktoś sypnie.

* * * W czasie manifestacji KOD pojawił się Jan Pospieszalski, kręcił reportaż, rozmawiał z uczestnikami. Tomasz Lis, który o tym wspomniał, wyraził pogląd, że on (Lis) nie mógłby robić czegoś podobnego w czasie „miesięcznic” (kiedyś próbował i o mało nie skończyło się to linczem). Zresztą wypowiedzi uczestników „miesięcznicy”, przedstawione w programie Lisa, pełne nienawiści, wyraźnie pokazały czym się różnią te demonstracje i ich uczestnicy.

PiS przedstawia demonstracje KOD jako dążenie do przemocy. To już tradycja – kiedy Kaczyński kłamał i opluwał przeciwników politycznych, wtedy zawsze mówił o „wściekłych atakach” na PiS i „niewyobrażalnych kłamstwach” przeciwników. Można by się z tego śmiać lub pukać w głowę, jak z małpy która stroi miny, ale ta małpa ma brzytwę.

* * * Ze smutkiem stwierdzam, że nie mam w sobie żyłki polityka. Czytam i słucham wypowiedzi polityków, jak sądzę rozsądnych, i dziwię się. Na przykład Robert Biedroń powiedział ostatnio, że kibicuje prezydentowi Dudzie, a jeszcze bardziej premier Szydło. Dlaczego? Bo liczy na to że się wyzwolą spod dominacji Kaczyńskiego i zaczną działać rozsądnie. To nie jest odosobniony głos, wielu polityków wyraża taką nadzieję.

Wypiękniał także nieżyjący prezydent Lech Kaczyński. Przypomina się jego wypowiedzi o szacunku dla Trybunału Konstytucyjnego, jakieś szlachetne banały itp., jako kontrast do wypowiedzi i działań jego brata i partii, którzy czczą pamięć i poglądy zmarłego.

Nie wierzę w przemianę prezydenta i premiera, a tym co dotychczas zrobili przekreślili się jako porządni politycy. Oczywiście, kiedy w PiS dojdzie do podziałów, politycy z innych partii będą wspierać rozłamowców, licząc na rozpad PiS. I znowu będzie jedna rozmazana scena polityczna, gdzie każdy może przejść do każdej partii, gdzie Giertych jest teraz obrońcą demokracji, Napieralski senatorem z ramienia PO, a Michał Kamiński krytykiem PiS. Proponowałem kiedyś, żeby po wyborach urządzić losowanie i kto jaką partię wylosuje tam idzie. Politycy przystosowaliby się bez kłopotu.

Każdemu politykowi zdarza się czasem niegłupia wypowiedź, ale to nie znaczy że mam zapomnieć inne wypowiedzi prezydenta Kaczyńskiego i to że np. odsłonił pomnik „Ognia”. Wałęsa miał dobry okres, ale jako prezydent robił wiele rzeczy takich jak potem PO i PiS. To miło że wspiera demokrację, ale przecież nie zapomnę tego co robił żeby ją zniszczyć.

Politycy niech się bawią w politykę, ale ja uważam: do dupy z koniunkturalizmem i krótką pamięcią.

* * * W Dużym Formacie rysunek Tomasza Leśniaka i Rafała Skarżyńskiego:

Samochód nauki jazdy stoi na czerwonym świetle. Instruktor wydaje polecenie kursantowi:

Jedziemy!

Kursant: – Ale czerwone…

Instruktor: – To tylko sugestia.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

2 komentarze

  1. Marian. 18.03.2016
  2. Magog 19.03.2016