W różnych okresach istnienia państwa stawiano różne pomniki, teraz są to tylko świadectwa historii. Trudno z każdym nowym okresem wprowadzać korekty. A może budować pomniki, które będą miały charakter uniwersalny? – wtedy łatwo będzie zmienić tylko głowę pomnika i napis na tablicy. Często o tym myślę przejeżdżając przez Plac Bankowy, gdzie stał pomnik Dzierżyńskiego. Postawiono w jego miejscu pomnik Juliusza Słowackiego, który z daleka bardzo przypomina poprzednika.
Niedawno czytałem krytyczny artykuł o Zygmuncie III Wazie, którego pomnik na kolumnie od prawie 400 lat stoi w Warszawie. Na pewno nie były to pierwsze krytyczne uwagi. Gdyby nasi przodkowie mieli takie nastawienie, jakie ma ograniczona i wrzaskliwa prawica, to kolumny już by dawno nie było. Kto wie, może jeszcze ją się usunie jeśli okaże się że król szedł na rękę Rosji?
Teraz usuwa się pomniki wdzięczności Armii Radzieckiej, która wyzwoliła Polskę spod okupacji niemieckiej kosztem setek tysięcy zabitych żołnierzy. Wyzwolili to wyzwolili, pouczają nas „patrioci”, ale to żołnierze państwa z reżymem komunistycznym, no i jaką politykę prowadzi teraz Putin? Może i przy tych pomnikach zawiesić tablice uściślające, komu, za co i w jakim zakresie jesteśmy winni wdzięczność?
Kiedy w 1960 r. odbyły się igrzyska olimpijskie w Rzymie, dziennikarze zagraniczni odkryli gdzieś na obiektach sportowych piękną mozaikę z napisami faszystowskimi. Włosi wyjaśnili im spokojnie, że to jest też część ich historii, a nie wyraz aktualnej ideologii. Czy nasza prawica jest w stanie zrozumieć takie argumenty?
* * *PiS wyrzuca z pracy dziesiątki ludzi, czasem to uzasadniając (jak w przypadku dziennikarzy, którym się mówi, że nie pasują do nowej linii programowej, albo że popierali w przeszłości niewłaściwe opcje), albo – kiedy nie można zwolnić – przenoszą na gorsze stanowiska, jak np. prokuratorów wojskowych którzy brali udział w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej, czy prokuratora który rozpatrywał skargę na premier Szydło o nieopublikowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Jest to oczywiście „powrót do normalności”. Może więc warto zrehabilitować gen. Kiszczaka, którego ścigano za „zbrodnię komunistyczną”, która polegała na tym, że zwolnił z pracy funkcjonariusza, który w tajemnicy wziął ślub kościelny? * * *
Łatwo u nas być prorokiem. Kiedy miała miejsce katastrofa smoleńska, napisałem, aby nie chować ciał ofiar, bo na pewno będą jeszcze liczne ekshumacje, więc warto oszczędzić sobie dodatkowej pracy. Teraz podkomisja „smoleńska” zamierza wnioskować o ekshumację ciał ofiar katastrofy. Ma to przyczynić się do wyjaśnienia przyczyn katastrofy, albo raczej – co podejrzewa komisja – zamachu.
Powinni włączyć do komisji panią prokurator z IPN, która przeprowadziła kiedyś ekshumację zwłok gen. Sikorskiego, żeby wykryć ślady domniemanych zabójczych działań siepaczy NKWD. Ci komuniści nic się nie zmieniają, więc łatwo będzie ich zdemaskować.
* * *
Żona perkusisty zespołu Rolling Stones, Shirley Watts, której dwie klacze padły ostatnio w stadninie w Janowie Podlaskim, zabrała swoje pozostałe konie do Wielkiej Brytanii. Temu faktowi poświęcona jest część rozmowy między Małgorzatą Daniszewską i Agnieszką Wołk-Łaniewską w NIE („Dialogi dam w drodze do kościoła”):
AWŁ: – Te konie popełniły samobójstwo w proteście.
MD: – Przeciwko czemu?
AWŁ: – Jak to? Przeciwko koncertowi Rolling Stones na Kubie. To są nasze patriotyczne, antykomunistyczne, niezłomne konie, które wolą skręcić sobie kiszki, niż służyć u przyjaciół komunistycznego dyktatora. Albo ich żon.
Sondaż CBOS wykazał, że 53% ankietowanych uważa, że Polska nie powinna przyjmować uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi.
Tu przypomina się dowcip z czasów ZSRR, kiedy najwyższe władze zdecydowały, aby wybudować w Moskwie synagogę. Powód był ten, że wśród polityków zachodnich bywają religijni Żydzi i trzeba im zapewnić możliwość modlitwy w świątyni, a jednocześnie pokazać kapitalistom że w kraju panuje swoboda religijna. Po pewnym czasie od podjęcia decyzji I sekretarz zapytał czy synagoga jest już czynna. Okazało się że nie. Powodem był brak rabina. – Jak to, zdziwił się I sekretarz, nie ma kandydatów? – Ależ są, towarzyszu, tylko nie nadają się – to wszystko są Żydzi.
Przypuszczam, że gdyby doprecyzować pytania CBOS, to okazałoby się, że chętnie przyjęlibyśmy uchodźców, ale z takich krajów jak Szwajcaria czy Dania, pod warunkiem że nie będą pod żadnym względem uciążliwi, no i żeby nie kupowali naszej ziemi.
Tylko przed czym tacy ludzie mieliby uchodzić?
* * *Nasilają się protesty przeciwko planowanym przez PiS projektowi ustawy o całkowitym i bezwzględnym zakazie aborcji. Obrzydliwość tego projektu jest oczywista. Nie tylko będzie się zmuszać kobiety do rodzenia niechcianych dzieci, o których na przykład wiadomo będzie, że urodzą się obciążone wadami genetycznymi, ale także lekarze będą się bać prowadzić badania kobiet w ciąży, aby w przypadku gdy dojdzie do poronienia nie być oskarżonym o zabójstwo, bo spowodowało je jego badanie. I to wszystko narzucane jest wszystkim – katolikom i ateistom – bo tak sobie kapłani katoliccy ułożyli w głowach wyobrażenie świata, w którym oni rozumieją nakazy Boga. Chcesz być zbawiony czy nie, musisz się podporządkować.
Protestujący apelują do Agaty Dudy, aby wzorem swoich poprzedniczek zabrała głos w tej sprawie. Gazeta Wyborcza dołączyła do sobotniego wydania pocztówkę adresowaną do prezydentowej, z apelem:
Szanowna Pani Prezydentowo!
Apeluję o zabranie głosu w sprawie życia i zdrowia polskich kobiet.
Apele… owszem, ale nie widzę powodu dla którego pani Duda miałaby zabrać głos, jeśli nie chce. Bycie żoną prezydenta nie jest żadną funkcją państwową. Jest ona osobą prywatną. Jeśli by chciała wypowiedzieć się przeciw ustawie, mogła to zrobić (pytanie: a co jeśli jest za ustawą?).
Ciekawi mnie co innego. Dlaczego katolicy czują się zobowiązani ulegać wypowiedziom kapłanów? Kapłani tego Kościoła palili na stosach ludzi, którzy głosili, że Ziemia jest kulą i nie jest centrum wszechświata, bo tak napisano w Biblii. Nie są mądrzejsi od wiernych tylko dlatego że studiowali teologię.
Warto używać swego własnego rozumu i sumienia. Wiernym dedykuję wypowiedź Buddy, którego słuchacze zapytali kiedyś, komu wierzyć, bo wielu pojawia się nauczycieli duchowych i różne rzeczy głoszą:
Nie wierzcie jedynie dlatego, że pokazano wam pisane świadectwo jakiegoś starożytnego mędrca i nie dawajcie wiary jedynie na podstawie autorytetu waszych nauczycieli czy kapłanów. Powinniście zaakceptować jako prawdę i jako drogowskaz w waszym życiu to, co zgadza się z waszym własnym rozsądkiem i waszym własnym doświadczeniem, po dogłębnym zbadaniu; i to, co jest pomocne tak dla waszego dobra, jak i dla dobra innych żyjących istot.
PIRS




„A może budować pomniki, które będą miały charakter uniwersalny? ”
Jakieś 10 lat temu zamieściłem w pewnej książce ten rysunek
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/pomniczek.jpg
Niestety, pomysł się nie przyjął 🙂
Tak czy siak, wychodzi na to że w każdym czasie jesteśmy jajcarskim narodkiem i dlatego odczuwam dumę że jestem żyjącą w nim mróweczką…
@PIRS „Kiedy w 1960 r. odbyły się igrzyska olimpijskie w Rzymie, dziennikarze zagraniczni odkryli gdzieś na obiektach sportowych piękną mozaikę z napisami faszystowskimi. Włosi wyjaśnili im spokojnie, że to jest też część ich historii, a nie wyraz aktualnej ideologii. Czy nasza prawica jest w stanie zrozumieć takie argumenty?”
.
Myślę, że nasza prawica wykazałaby dużo zrozumienia dla mozaiki z faszystowskimi napisami. Duża tolerancja pojawia się też wobec zachodnio indyjskich symboli szczęścia oraz zamawiania pięciu piw.
.
Poza tym uważam, że szkoła powinna uczyć zadawania pytań.
„Odnosi się wrażenie, że prawica wierzy, iż ludzie, widząc pomnik lub nazwę ulicy, natychmiast ulegają ich wpływowi.”
.
Ależ tak, myślenie magiczne jest Polakom aplikowane od wieków. Dlaczegóż ma nie działać? Czyż przegrywany przez pozytywistów spór z romantykami nie jest tego dowodem. A efekty propagandy KK?
.
Przypomnijmy sobie Donalda Tuska, który publicznie obawiał się pecha, niby to były żarty, niby?
Z nazewnictwem ulic i tzw. upamiętnieniami mają pisowcy jakąś szajbę. Kompromisowa zbitka Jana Pawła Marchlewskiego (W-wa) na co dzień funkcjonuje w najlepsze. A zamiast Skweru Matki Sybiraczki – mówimy Muranowska. No i przedwojenna Stołeczna, mimo wszystko (czyli mimo Popiełuszki!?). Wciąż Rondo Babka – nie siedmiowyrazowy hołd dla oddziału Radosława. A na Felix-Platz Słowacki imituje poprzednika, o czym mówi się od dawna.