Jacek Parol: Głodówka4 min czytania

()

miszk2016-04-14.

Głodówka polityczna we współczesnej Europie, przynajmniej w jej nie postsowieckiej części, nieobecna była od dziesięcioleci. Zastosowana w walce politycznej przez bojowników IRA w latach osiemdziesiątych, zakończyła się tragicznie. Stosowana była wielokrotnie przez Gandhiego. Sięgali po nią również nasi działacze niepodległościowi w walce z PRL-em i jego władzami.

Na świecie głodówki polityczne zdarzają się w miejscach odległych od Europy i tym samym budzą niewielkie zainteresowanie sytego świata. Co ciekawe dość często sięgają po nią nasi wschodni sąsiedzi. Nawet obecnie trwa głodówka Nadii Sawczenko ukraińskiej pilotki i deputowanej siedzącej w rosyjskim więzieniu.

W Polsce stosowana była niezwykle rzadko, w akcie najwyższej desperacji, z reguły w akcie solidarności z represjonowanymi. Głodówka jest aktem, obok którego ciężko przejść obojętnie.

Dlaczego zatem głodówka Andrzeja Miszka nie zadziałała?

Bo nie zadziałała. W Centrum Europy w XXI wieku siedzi na ulicy człowiek i głoduje od miesiąca… i nikogo to nie obchodzi. Media poza pojedynczymi relacjami nie zajmują się głodówką, politycy, również opozycyjni omijają namiot z daleka i nie wypowiadają się na jego temat publicznie. Autorytety, władcy opinii milczą. Milczy również Kościół Katolicki. Śmiem zaryzykować twierdzenie, że 99% Polaków nie wie o akcie głodówki i że trwa ona już tyle czasu.

Powodów jest kilka.

Pierwszy to wybór formy protestu. Mimo że głodówka jest aktem mocnym i daleko idącym to jednocześnie jest medialnie nudna. To sarkazm, zaznaczę na wszelki wypadek. Świat dzisiejszych mediów rządzi się żelaznymi prawami i w czasach teledysków oczekuje materiału do teledysku. Tu zgodnie ze starym powiedzeniem człowiek powinien pogryźć psa, a nie gryzie. W ogóle nic nie robi. Siedzi i nie je. Ani to nakręcić, ani nagrać. Głodówka byłaby newsem, gdyby zakończyła się tragicznie.

Drugi to sięgniecie przez Andrzeja po kontekst religijny. Jak Gandhi, ale czasy są inne. Dziś, nawet w wiernej córze kościoła Polsce, demonstracyjne akty religijne przyjmowane są podejrzliwie. Cała narracja o modlitwie, komunii, codziennej wizycie duszpasterza – budzi niepokój i opór ateistów i ludzi umiarkowanie wierzących. Tak jak budziłoby biczowanie do krwi, czy dobrowolne ukrzyżowanie stosowane w niektórych miejscach w Meksyku, jako wyraz wiary. Co więcej ta deklaracja i głodówka spotkała się z obojętnością i milczeniem Kościoła hierarchicznego. To akurat nie dziwi, bo hierarchia kościelna w Polsce od dawna nie radzi sobie z reagowaniem na rzeczywistość w sposób racjonalny.

Kolejne, ale być może najważniejsze aspekty to wybór czasu i celu.

Wiemy, że bitwa o Trybunał to najważniejsza bitwa w wojnie PiS-u ze społeczeństwem. Skuteczne sparaliżowanie Trybunału to bramy otwarte dla barbarzyńców. Po sparaliżowaniu Trybunału zmiana Konstytucji, ograniczenie praw obywatelskich, zepchniecie części społeczeństwa na margines – będą tylko kwestią techniczną i logistyczną. Niemniej ta bitwa jeszcze trwa i to na wielu polach. Walkę podjął Prezes Rzepliński, protestują organizacje społeczne, przyjeżdżają do nas przedstawiciele Europy i wysłannicy administracji prezydenta Obamy. Swoje zdanie stanowcze nie wypowiadają polskie instytucje i organizacje. Bitwa trwa. Na samotnego Rejtana nie nadszedł jeszcze czas, na samotnego Andrzeja tez jeszcze nie.

Masowy protest w obronie istniejącego konsensusu aborcyjnego pokazał, że znacznie łatwiej wywołać społeczny protest w tematach społecznych niż w obronie abstrakcyjnych wartości związanych z TK. To oczywiście pomieszanie wartości, bo bez TK zakaz aborcji będzie mógł PiS wprowadzić w ciągu jednej nocy z datą obowiązywania wstecz i nikt mu nie zabroni.

Przechodząc do podsumowania.

Jeszcze wierzę, że biało-czerwona drużyna dobrej zmiany w swojej nieudaczności, nie jest w stanie wprowadzić w Polsce brunatnej dyktatury. Jeszcze wierzę, że cokolwiek się stanie nie dojdziemy do czołgów na ulicy, masowych aresztowań i pokazowych procesów.

Tak czy inaczej Andrzej powinien przerwać głodówkę, wrócić do zdrowia i działać. Tak, aby, gdy zajdzie taka prawdziwa potrzeba był gotów do podjęcia głodówki w obronie największych wartości.

Jacek Parol

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

2 komentarze

  1. slawek 14.04.2016
  2. Magog 15.04.2016