PIRS: Telewizja pokazała (227)9 min czytania

()

1.telewidz2016-04-17.

Marek Sawicki, były minister rolnictwa, pytany o ustawę zaostrzającą aborcję, powiedział rzecz oczywistą: katolicy nie będą stosowali aborcji, bo zabrania im tego ich religia, ale to nie znaczy że trzeba innym narzucać takie nakazy.

* * *

 

Pojawił się znowu problem z abp Paetzem, który zamierza wziąć udział w uroczystościach związanych z 1050-leciem chrztu Polski.

Swego czasu, po wielu ceregielach i dopiero po interwencji przyjaciółki Jana Pawła 2, udało się spowodować, że abp Paetz przestał być metropolitą poznańskim i otrzymał zakaz udzielania sakramentów święceń i bierzmowania, głoszenia kazań, konsekrowania kościołów i ołtarzy, a także przewodniczenia publicznym uroczystościom. Powód był ten, że arcybiskup molestował podległych mu kleryków. Sprawa była znana, ale zarówno krajowi jak i watykańscy urzędnicy kościelni nie dopuszczali informacji do papieża. Gdyby nie interwencja przyjaciółki papieża, arcybiskup mógłby dalej uwodzić kleryków.

Zdaniem senatora Jackowskiego abp Paetz może koncelebrować mszę, „Człowiek grzeszny może się poprawić”. Zresztą jego obecność na różnych uroczystościach nie przeszkadzała nikomu, także prezydentowi Komorowskiemu.

Ostatecznie nie popełnił jakiegoś wielkiego grzechu, poza seksualnym wykorzystywaniem podwładnych, ale w końcu nie jest to instytucja świecka gdzie obowiązuje prawo, poza tym to kapłan i dobry katolik i np. nigdy nie pochwalił metody in vitro.

* * *

 

Dwa lata temu w kościele św. Jacka w Legnicy w czasie nabożeństwa upadła na podłogę hostia. Procedura wymaga, aby taką hostię przechowywać w naczyniu z wodą aż się rozpuści. Po jakimś czasie okazało się, że nie tylko się nie rozpuściła, ale pojawiła się na niej czerwona plama. Dano hostię do zbadania histopatologom, a oni wykryli w niej włókna takie jakie ma serce w agonii. Cud!

Tak się jednak składa, że ten cud jest starszy od chrześcijaństwa, a jego źródłem jest bakteria o czerwonej barwie, zwana Serratia marcescens, której właśnie takie warunki – niekwaszony chleb zanurzony w wodzie – są potrzebne do rozwoju.

Tymczasem duchowni już ogłosili cud, skierowali odpowiednie pismo do Watykanu, zdecydowali wystawić hostię jako relikwię. Co najciekawsze, stwierdzili że to znak od Boga. To ostatnie jest najbardziej intrygujące: dlaczego Bóg używa takich znaków zamiast bezpośrednio wyjawić o co mu chodzi?

* * *

 

Parę miesięcy temu pani prezydent Warszawy wypowiadała się na temat lokali wynajmowanych przez miasto. Była bardzo za tym żeby w takich lokalach znajdowały miejsce księgarnie, firmy rzemieślnicze świadczące usługi itp. Nie minęło dużo czasu i niedaleko mnie zlikwidowano księgarnię, która tam była od dziesiątków lat. Lokal stoi pusty i czeka na nowego najemcę. Za ok. 100 m2 czynsz wynosi ok. 6.000 zł miesięcznie.

Takich lokali jest w pobliżu kilkanaście, niektóre stoją puste od lat. Powód jest prosty: co roku ustala się nową wyższą stawkę za wynajem. Ci, którzy nie zarobią na czynsz, odpadają. Jakoś nie mieści się w urzędniczych głowach, że więcej by miasto zarobiło nawet obniżając stawki niż kiedy lokal latami i miesiącami nie zarabia na siebie. Ale tak jest bezpieczniej, nikt nie oskarży urzędnika że wszedł w zmowę z najemcą i wziął jakąś łapówkę.

* * *

 

Dobry, uczciwy fachowiec zrobi dużo dobrego nawet przy nie najlepszym prawie. Ignorant zepsuje wszystko nawet przy najlepszych przepisach. Stąd widać, że „dobra zmiana” da niedobre efekty. Gdyby PiS chciał zrobić coś dobrego to zostawiłby na stanowiskach dobrych fachowców, a słabszych wymienił na lepszych, nie patrząc na ich przynależność partyjną. Ale prawdziwym celem tej władzy (niestety, nie tylko tej) jest skok na kasę dla swoich członków i zwolenników.

Opozycja w PRL domagała się, aby przy mianowaniu na odpowiedzialne stanowiska stosować kryterium fachowości a nie przynależności partyjnej. Teraz władza wręcz szczyci się skokiem na kasę, a hasłem przewodnim może być wypowiedź nowego szefa stadniny koni, mianowanego zamiast dotychczasowego fachowca wysokiej klasy – nie jestem fachowcem, ale zawsze lubiłem konie i to może być moje hobby.

* * *

 

Trzeba stwierdzić, że Donald Tusk jest nie tylko zręcznym politykiem, ale i wielkim szczęściarzem. Kiedy kosił swoich konkurentów w partii, robił to rękoma innych, głównie Grzegorza Schetyny. Kiedy obiecywał nierealne działania, aby być w zgodzie z niemądrymi nastrojami ludzi, jak na przykład w przypadku pedofilów, gdzie zapowiedział kastrowanie winnych, czy w nieskutecznej ustawie hazardowej – nikt mu tego nie pamiętał. Kiedy obiecywał liberalne posunięcia, starając się zjednać postępowe środowiska, a potem nie dotrzymywał obietnic żeby nie narażać się na ataki konserwatywnego Kościoła i PiS – uszło mu to stosunkowo na sucho, bo w tle była groźba przejęcia władzy przez PiS. Kiedy zanosiło się na klęskę Platformy, załapał się na funkcję w Unii.

Teraz jest atakowany przez PiS, które rzuca na niego obelgi, grozi procesem, deklaruje że nie poprze wniosku o przedłużenie mu kadencji na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Wzbudza to sympatię do Tuska, podobnie jak przedtem do Wałęsy. Ludzie zapomną o jego krętactwach politycznych i zaczną widzieć w nim zbawiciela od rządów PiS.

* * *

 

Dla psychiatry zapewne jest bardzo interesujące jak działają PiS-owskie umysły. Zdumiewające są uzasadnienia które nowa władza podaje kiedy zwalnia ludzi. Teraz zwolniono z telewizji Stanisława Janickiego. Przez 32 lata prowadził swój znakomity program „W starym kinie”, gdzie pokazywał i omawiał fragmenty przedwojennych filmów i sylwetki ówczesnych artystów. Panu Janickiemu kazano unowocześnić formułę i zakazano puszczania filmów czarno-białych. Nowi zarządcy telewizji muszą się uczyć na błędach, a nikt im nie powiedział, że przed wojną nie było kolorowych filmów.

Nowe władze zwalniają ludzi mądrzejszych od siebie. Zaobserwowano ciekawe zjawisko – kiedy nowo mianowany protegowany PiS obejmuje stanowisko w państwowym urzędzie wtedy średni wskaźnik inteligencji w urzędzie się obniża, ale za to rośnie taki wskaźnik w instytucji, którą ten protegowany opuszcza.

Sprostowanie:

Prostuję, pomyłka!

Informacja o Stanisławie Janickim i jego odejściu z TVP dotyczy czasów dawniejszych i nie tej władzy. Zmyliła mnie notatka na portalu, która przedstawiła zdarzenie tak jakby miało miejsce niedawno. „Dobra zmiana” miała prekursora.

Sorry!

PIRS

* * *

 

Antoni Macierewicz zapowiedział powołanie Obrony Terytorialnej w liczbie 35.000 żołnierzy ochotników. Narodowe Centrum Studiów Strategicznych opracowało koncepcję tych sił, gdzie m.in. napisano:

– Wyposażona w broń maszynową umundurowana formacja paramilitarna może stanowić skuteczny środek zapobiegawczy (odstraszający) działaniom antyrządowym, a także wzmocni w wymierny sposób potencjał operacyjny formacji policyjnych w czasie pokoju.

Wywołało to zaniepokojenie, szczególnie opozycji, jako że mowa tu o zwalczaniu działań antyrządowych. Rzecznik MON wypowiedział się na ten temat:

– Nikt w MON nie zakłada, że oddziały OT mogłyby tłumić manifestacje opozycji.

Ale co będzie jeśli takie oddziały poczują się zagrożone przez manifestantów i uznają że muszą się bronić?

* * *  

 

Niedawno zadałem pytanie „Czy faszyzm może się odrodzić?” („Telewizja pokazała” nr 213) i wskazałem na niepokojące zdarzenia, które na to wskazują. Pani Joanna Tokarska-Bakir, antropolożka kultury i religioznawczyni pokazuje, że już go mamy. Poniżej fragmenty jej wywiadu w GW:

– Niektórzy badacze, tacy jak George Mosse, uważali, że faszyzm był produktem spektaklu, rezultatem unarodowienia mas, poddanych atakowi pomników, hymnów, sztandarów, manifestacji patriotycznych i kultu męczenników.

  Zmobilizował on ludzi, tak jak zmobilizowała ich popierana przez rządy PO-PiS polityka historyczna, wyposażając w złudzenie sprawczości, bycia aktorem, a nie tylko biernym odbiorcą polityki. Na tej samej zasadzie inni czerpią sprawczość z teorii spiskowych uważanych za zastępczy sposób uczestnictwa w polityce.

  Pewni polscy politycy, i wcale nie skrajni, twierdzili, że pod wpływem Muzeum Powstania Warszawskiego polski potencjał obronny wzrósł ileś tam razy. Mnie podobny „wzrost potencjału” niestety przeraża.

  Podobnie jak ministra Macierewicza rojenia o reaktywowaniu AK i wyposażeniu w broń maszynową planowanych oddziałów obrony terytorialnej.

Dlaczego panią to przeraża?

– To drugie dlatego, że „broni raz wydanej odebrać sobie nie pozwolimy” – by sparafrazować znane hasło polskich komunistów. Co sprawia, że scenariusz jugosłowiański, wczoraj jeszcze odległy, staje się w Polsce wyobrażalny.  (…)

Czy to jednak nie przesada – porównywać Kaczyńskiego do Hitlera?

– A czym pani mierzy zasadność porównania lub jej brak? Bo moim zdaniem rozstrzyga tertium comparationis, czyli podstawa porównania.

  W rozpatrywanym przypadku stanowi ją faszyzm rozumiany wcale nie jako obelga, tylko pojęcie analityczne, opisujące specyficzny typ rządzenia masami.

  Pewien, jak to mówi filozof Michel Foucault, typ władzy pasterskiej, tyle że nie opartej na pokoju, lecz na celowym dążeniu do wojny społecznej. Charakteryzuje go autorytaryzm, walka z trójpodziałem władzy, dążenie podporządkowania sobie opozycji i stworzenia bezwzględnej dominacji ideowej.

  Zasadniczą rolę w debacie, ułatwionej przez zagarnięcie mediów publicznych, odgrywa polityczne naginanie faktów, które dominuje nad wszelką merytoryczną dyskusją. W razie gdyby dotychczasowe elity nie poparły punktu widzenia władzy, powołuje się własne elity. Argumentem ostatecznym w ustalaniu prawdy o faktach jest twierdzenie o narodzie jako ostatecznym źródle porządku politycznego.

  Ponadto system ten powołuje się na specyficznie sformatowany patriotyzm piętnujący jako zdradę wszelką krytykę państwa, szczególnie za granicą.

  Do kompletu brakuje tylko przemocy – i oby jej zawsze brakowało. Ten typ władzy gra na tęsknocie za doczesnym wybawicielem, z którym ludzie utożsamiają się tym bardziej, im bardziej czują się bezwartościowi.

Możemy mieć zatem własny faszyzm?

– Czyżbyśmy już go nie mieli? (…)

– Gdy w ostatnich wyborach nacjonaliści tacy jak Winnicki weszli do parlamentu z list Kukiza, nie było jakiegoś specjalnego alarmu z tego powodu.

Dlaczego?

– Może nie chcemy wierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę?

 

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.