W sobotę 16 kwietnia 2016 roku papież Franciszek przywiózł z greckiej wyspy Lesbos 12 osób. Wszyscy są muzułmanami. Dwie rodziny są z Damaszku, jedna z Dajr az-Zaur, które znajduje się pod okupacją sił tzw. Państwa Islamskiego. Zaopiekuje się nimi wspólnota San’t Egidio, znana od dziesięciolecia ze swoich społecznych działań. Została założona w 1968 roku w Rzymie przez Andreę Riccardiego, znanego historyka i polityka. Sant’Egidio jest dziś ruchem świeckich zaangażowanych w ewangelizację i skupiającym ponad 60 tys. członków w 73 krajach świata. Od pewnego czasu działają również w Polsce.
Ciekawe, co powiedział papież premierowi Grecji Aleksisowi Tsiprasowi: „Przede wszystkim przybyłem tutaj, by podziękować narodowi greckiemu za wielkoduszność. Grecja jest kolebką cywilizacji; widać, że nadal daje przykład ludzkości i odważnie pokazuje tę wielkoduszność”.
W tym samym czasie zagraniczni studenci Politechniki Białostockiej otrzymali wiadomość w sprawie nadchodzącego marszu Obozu Narodowo-Radykalnego: władze politechniki rekomendują, by studenci nie opuszczali pokojów od godziny 11 w sobotę do 3 w nocy z soboty na niedzielę. „W celu uniknięcia nieprzyjemnych incydentów prosimy nie wychodzić do miasta i nie chodzić po kampusie. Prosimy o pozostanie wewnątrz budynku akademika”. Oznacza to, że nasze państwo już nie tylko nie jest w stanie przyjąć uchodźców, ale nawet ma problem z zapewnieniem bezpieczeństwa obcokrajowcom, którzy tutaj studiują.
Ciekawa jest w tym wszystkim rola Kościoła katolickiego, a dokładnie ks. Jacka Międlara. Otóż tym razem rzeczony kapłan celebrował mszę dla uczczenia kolejnej rocznicy powstania ONR –u (82.), w czasie której podobno powiedział (podaję za mediami): „Zero tolerancji dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski i Polaków. Zero tolerancji dla tego nowotworu. Ten nowotwór wymaga chemioterapii (…) i tą chemioterapią jest bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm”. Mszę celebrował między innymi ks. Leon Grygorczuk – duszpasterz podlaskiej policji. Oto niektóre z haseł wygłaszanych podczas przemarszu ulicami miasta: „Śmierć wrogom ojczyzny!”, „Precz z żydowską okupacją!”, „Nie tęczowa, nie czerwona, tylko Polska narodowa”, „Wielka Polska katolicka”.
Na oficjalnej stronie ONR można przeczytać: „Białystok miasto zagrożone napływem uchodźców, ale i terytorium dobrze rozwijających się środowisk patriotycznych i narodowych. To właśnie Białystok zwierzchnicy Obozu Narodowo-Radykalnego wybrali na miejsce obchodów 82. rocznicy założenia tejże organizacji.”
Więc może nie ma powodu się bać, może odnowiony Obóz Narodowo Radykalny, który już po kilku miesiącach działalności rozwiązał w 1934 roku rząd sanacyjny, razem z ks. Międlarem chcą dzisiaj stworzyć nową Polskę i nowy katolicyzm, którego papież Franciszek nie jest w stanie zrozumieć.
Wprawdzie kapelan narodowców został podobno zdyscyplinowany przez swoich przełożonych, ale widać mało skutecznie, skoro z takim ogniem głosi narodowy patriotyzm budząc lęk u władz Politechniki Białostockiej.
Stanisław Obirek



Gdyby ks.Międlar pochwalił in vitro, albo powiedział że nie należy narzucać niekatolikom wymogów stawianych przez kapłanów katolickich, natychmiast otrzymałby zakaz wypowiadania się w mediach, tak jak kiedyś ks. Boniecki. Ale nacjonalizm jest OK.
Sam Jezus był nacjonalistą i nie chciał spełnić prośby nie-Żydówki o uleczenie, nazywając wszystkich nie-Żydów psami; uległ dopiero przekonany jej wiarą. Niestety, może Międlar tego jeszcze nie wie, Jezus nie był polskim nacjonalistą.
Z jednym hasłem – „Precz z żydowską okupacją!” wypada się zgodzić. Jak by nie było niejaki Jezus był wszak Żydem. Skoro tak to Polska okupowana jest przez armię jego czcicieli. Nawet królem Polski chcieli tego Żyda zrobić. :-))
Pozdrawiam
http://ruslan.pecado.pl/upload2/readfile.php?file=ruslan/terlik.jpg
Panie PIRS, jak to nie był? Wszakże już babcia śp. Wańkowicza twierdziła, że Matka Boska była Polką i szlachcianką.
Żarty żartami, a tu nam naprawdę faszyzm i to z błogosławieństwem księdza pod nosem wyrasta. A biskupi milczą. Sam ksiądz Sowa nie wystarczy nawet jeśli występuje w programie Lisa. Piłsudski nazywał biskupów w latach międzywojennych plebanami i nie znajdywał wśród nich partnerów do rozmów. Ciekaw jestem co dzisiejszy naczelnik/prezes o nich sądzi, bo na razie woli rozmawiać z plebanem Rydzykiem.
@Obirek oczywiście, że wyrasta. Z przyzwoleniem wielu środowisk, nie tylko kościelnych. Staje się coraz bardziej atrakcyjny dla młodych. Ostatnio żartowałem sobie z tego w „Kto da więcej”, ale tak szczerze to pooglądałem sobie sporo materiałów, pozwiedzałem sporo stron internetowych i nie znalazłem nigdzie stanowczego protestu, bo kto ma go wyrazić? Środowiska antykościelne po Pańskim tekście skupią się na krytyce KK, inni z wyższością prychną na prymitywów i głupoli, jeszcze inni wzruszą ramionami na epigonów Falangi itd. Analiza powinna zacząć się od źródeł problemu, a tego nikt nie tyka, bo może znaleźlibyśmy zbyt wiele winy po własnej stronie. Przecież to się nie wzięło bez przyczyny, nie przybyło z kosmosu.
ach ci Azjaci z za Buga.. nic sie nie zmieniają.
A gdy 2 miesiące temu w klubie książki omawialiśmy reportaż „Białystok. Biała siła, czarna pamięć”, wydawało mi się, że autor trochę przesadza, że takie rzeczy dzieją się na pewno w każdym większym mieście w Polsce.
Chyba jednak nie.
A jeśli tak – to tym gorzej.
@Medieval no nie w każdym. Białystok jest miejscem dość szczególnym. Bardzo lubię to miasto, ale przyznać muszę, że jego „specyfika” szczególnie ta ujawniona po ’89 roku (bo nie wczoraj ani przedwczoraj) jest groźna.
Nie wiem czy pamięta pan awanturę o Supraśl, ale to już wtedy biskup białostocki dał wyraz tej „inności” pojmowania tam współczesnej rzeczywistości sprzeciwiając się oddania klasztoru prawosławnym (ale dopiero kiedy oni go wyremontowali) wbrew opinii rządowej i własnych przełożonych. Szybko skłócił żyjących tam od wieków ludzi różnych wyznań (a może tylko uwolnił to co w nich siedziało?) i odtąd wielu tamtejszych ludzi uważa się za „przedmurze”. Mało gdzie narodowcy znajdują takie poparcie, nawet we władzach miejskich i policji, o czym już nieraz pisano (przy okazji skandalu z rodziną pewnej posłanki PO).
Jednym z motorów napędzających mnie do pracy po kilkanaście godzin na dobę, jest chęć zostania bogatym człowiekiem. Co bym wtedy zrobił? Ano wykupił na koszulkach (albo spodenkach) polskiej reprezentacji futbolowej (Lewandowski, Milik, i in) napis „Studio Opinii”, motywując naszych piłkarzy do zdobycia Mistrzostwa Europy. Niestety, dalej jestem nie za bardzo majętny, a za chwilę ci nacjonalistyczno-religijni kibole będą się upajać zwycięstwami naszej Drużyny.
Z przyjemnością odnotowuję stanowiska abpa Stanisława Gądeckiego: „Jako przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i gospodarz niedawnych obchodów rocznicy Chrztu Polski wyrażam zdecydowaną dezaprobatę dla wykorzystywania świątyni do głoszenia poglądów obcych wierze chrześcijańskiej. Każdy może wyrażać swoje osobiste poglądy, lecz w swoim własnym imieniu i na własną odpowiedzialność. W kościele zaś jest miejsce dla przepowiadania Ewangelii zachęcającej do miłości każdego człowieka”.
Podobnie zdystansowała się Kuria w Białymstoku. Do pełni szczęścia brakuje by zachęcali do pójścia na spektakl „Biała moc czarna pamięć”, a najpiękniej by sami ten spektakl obejrzeli.
Proszę to przeczytać jeszcze raz zapominając o kontekście, który niebawem się zatrze. Tam nie ma nic o tym, jakie to mianowicie poglądy abp tak stanowczo potępia. Na stronie episkopatu będzie sobie ten tekst wisiał a za jakiś czas walnie się nim w jakieś lewactwo. Nie takie odwracanie kota ogonem już widziałem.
A narodowcy mogą zawsze liczyć na wsparcie
http://www.tvn24.pl/powinien-siedziec-w-wiezieniu-wykonanie-wyroku-wstrzymal-ziobro,636747,s.html
Wlasnie wrocilam z Polski do mego domu paryskiego, wlaczam radio i co slysze wypowiez dzienikarza o faszyzmoe w Polsce, przegladam na repley program TV 2 z Alain Badiou, filozof ktory mowi o faszyzmie w Polsce… ete etc..
Obudziec sie bo faszyzmjuz wali do drzwi!
a nie jak ksiadz Sowa u Lisa ze nie, ze nie bedzie.. tra la la..
a tak na uboczu polecam ostania ksiazke Alain Badiou Notre mal vient de plus lion.
niestety tylko po francusku. Bardzo ciekawe spojrzenie na ostanie wydarzenia z 13 novembre, tak samo Penser l’Islam de Michel Onfray.
milej lektury.
Władze Politechniki rekomendują zagranicznym studentom: „„W celu uniknięcia nieprzyjemnych incydentów prosimy nie wychodzić do miasta i nie chodzić po kampusie. Prosimy o pozostanie wewnątrz budynku akademika””.
Czy to nie powinno być powodem interpelacji poselskiej dotyczącej działania/bierności policji, która nie poczuwa się, aby zaproszonym gościom zapewnić bezpieczeństwo?
Czy w takiej sytuacji nie powinni być wzywani na dywanik polscy ambasadorzy w państwach, skąd pochodzą ci studenci, aby wysłuchać odpowiednio dyplomatycznej reprymendy?