Teza o schizmie jednych cieszy – innych martwi, a większość uważa, że to bez znaczenia. Ja się upieram, że to fakt. Widać go choćby po tym jak niektórzy biskupi traktują problem uchodźców i nauczanie papieża Franciszka.
Nie o tym jednak tym razem tylko o biskupie pomocniczym z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Chodzi o ur. w 1960 roku Krzysztofa Zadarko, który ma ciekawą funkcję: jest przewodniczącym Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek, delegatem ds. Imigracji. Już kilku znajomych zwracało mi na niego uwagę. No i „wyguglowalem” sobie rozmowę z ubiegłego roku na łamach KAI.
To nie było tak dawno, choć „przed dobrą zmianą”, we wrześniu 2015. Warto choć kilka zdań przywołać jako kontrast dla „prawdziwych katolickich Polaków”, o których coraz głośniej ostatnio również w kontekście „zagrożenia uchodźctwem”.
Oto, co odpowiadał biskup na pytanie, co go absorbuje: „to samo, co zajmuje serca i umysły naszych proboszczów, którzy usłyszeli apele prezydium i przewodniczącego KEP oraz papieża Franciszka. Proboszczowie są gotowi i otwarci na przyjęcie uchodźców, nawet jeżeli jak każdy obywatel, mają swoje zdanie na temat obecnej sytuacji. A także pomimo tego, że doskonale znają obiekcje i lęki swoich wiernych podsycane, niestety, przez media.”
Nie powinno mnie to obchodzić, a jednak zależy mi na tym by polemizować z Kościołem katolickim, a nie z wyrosłymi z niego schizmatykami.
A na pytanie czy stać nas na przyjęcie 30 tys. uchodźców odpowiedział : „Oczywiście. Obawy i lęki wywołane są wyobrażeniem 30-tysięcznej masy ludzkiej. Program unijny przewiduje jednak proces sukcesywnego przyjmowania w Polsce około 12 tys. uchodźców, przez kilka lat”.
I jeszcze końcówka, której nie mogę sobie odmówić: „Nawet gdyby byli u nas krótko, byłoby fatalnie, gdyby nie doświadczyli od nas chrześcijańskiej postawy. Byłby to cios w serce Ewangelii i jej zabicie. Zawiedlibyśmy Chrystusa, który nigdzie nie stawiał żadnych kryteriów: rasy, języka, a nawet religii. W przypowieści o Samarytaninie to on właśnie okazał miłosierdzie człowiekowi leżącemu przy drodze, o nic go nie pytając. Do takiej postawy jesteśmy dziś powołani”.
No mógłbym jeszcze dalej cytować, ale każdy może sobie sam przeczytać całość:
ekai.pl
Byłoby fatalnie, gdyby uchodźcy nie doświadczyli od nas chrześcijańskiej postawy. Zawiedlibyśmy Chrystusa, który nigdzie nie stawiał żadnych kryteriów: rasy, języka, a nawet religii – mówi w rozmowie z KAI bp Krzysztof Zadarko. Przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek oraz delegat ds.
Właściwie ucieszyło mnie, że ks. Jacek Międlar i ks. Stanisław Małkowski to nie jedyne twarze polskiego kleru katolickiego. Będę więc wypatrywał, co robi bp Zdarko, a może jest takich więcej?
Stanisław Obirek



Może napuścić go na ultrakatolicką panią premier, która właśnie poszła za głosem swego rozumienia Ewangelii?
http://www.tvn24.pl/szydlo-zlikwidowala-rade-ds-walki-z-rasizmem-i-ksenofobia,640872,s.html
Wguglałem nazwę rady i oprocz tego, kto utworzył, kiedy, kto w składzie i jakie obowiązki – to w zasadzie tylko doniesienia o rozwiązaniu.
Na gazeta.pl skąpe „info”:
.
„Została ona utworzona w 2011 roku decyzją ówczesnego premiera Donalda Tuska.
Jej celem było ponadto „monitorowanie i analizowanie obszarów występowania zjawisk dyskryminacji rasowej”, tworzenie planu działań w zakresie przeciwdziałania ksenofobii czy „prowadzenie działań promocyjnych w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji”.”
.
Czy coś więcej wiadomo o działalności rady?
To chyba nie ta Rada, której przewodniczy bp Zadarko, oto pełna informacja: http://episkopat.pl/dokumenty/pozostale/6703.1,Komunikat_Rady_Konferencji_Episkopatu_Polski_ds_Migracji_Turystyki_i_Pielgrzymek.html
Oczywiście, że nie ta. Wspomniałem ją tylko dlatego, że bp Zadarko jakoś nie ma wyznawców w naszym podkreślającym swój katolicyzm rządzie.
Nasz miłujący rząd raczej się wzoruje na panu Kmicicu, co to jak mu krzyki mordowanych zakłóciły zdrowaśki, to zaczynał od początku.