PIRS: TELEWIZJA POKAZAŁA (246)8 min czytania

()

1.telewidz2016-06-18.

Sławomir Sierakowski w Newsweeku:

Gdy zaczęło rządzić PiS, Kościół dostał afazji. Ci sami hierarchowie, którzy mówili, że Kościół ma prawo komentować życie polityczne, teraz milczą. Spór o aborcję wziął się stąd, że biskupi postanowili znaleźć jakiś sposób, aby zasygnalizować swoją odrębność, bo Polacy naprawdę mogli zapomnieć, że Kościół istnieje. Wcześniej słowem się nie odezwali, gdy zaczęło się niszczenie Trybunału Konstytucyjnego, na którego orzeczenia (choćby w sprawie aborcji) często się w minionych latach powoływali. Milczeli także wtedy, gdy Kaczyński opowiadał o pasożytach roznoszonych przez uchodźców, a papież Franciszek w akcie symbolicznym mył uchodźcom nogi. Ten papież przyjeżdża teraz chyba do Krytyki Politycznej, bo do polskiego Kościoła z jego sposobem bycia, stosunkiem do gejów, rozwodników i uchodźców nie bardzo pasuje. Dla polskich biskupów Franciszek to lider światowej lewicy. Dlatego na Światowe Dni Młodzieży proponuję hasło: „Wasz Kościół, nasz papież”.

* * *

 

W czasach PRL najbardziej nie lubiłem tzw. drętwej mowy. Politycy w mediach, dyrektorzy szkół na apelach, robotnicy na zebraniach wyduszający z siebie napisane przez kogoś  drętwe teksty o przewodniej roli partii, o przyjaźni ze Związkiem Radzieckim, o wrażych działaniach imperialistów i odwetowców, o czynach pierwszomajowych itd. To jest schizofreniczna sytuacja kiedy dorośli ludzie pieprzą bez sensu i wszyscy utrzymują powagę, ulegając przymusowi sytuacji.

Teraz coś podobnego zafundował nam PiS. Od kilku lat mamy „miesięcznice”, tak jakby to było normalne, że żałobę obchodzi się co miesiąc przez całe lata i to przed ostatnim miejscem pracy nieboszczyka. Z uporem sugeruje się, że nie było katastrofy ale jakiś zamach. Te rozważania o mgle, trotylu, brzozie, parówkach – to wszystko robią dorośli ludzie i dorośli ludzie przysłuchują się temu, udając powagę. Jak się czują oficerowie słuchając wynurzeń ministra Macierewicza? Jak się czują urzędnicy w urzędach, zmuszeni wysłuchiwać swoich nowych szefów awansowanych nieraz znikąd na stanowiska? Jak się czujemy my wysłuchując chamskich i kłamliwych wystąpień polityków, którzy widocznie nie odczuwają wstydu? Gdzie są transparenty z napisem „Przestańcie pieprzyć bzdury!”?

* * *

 

Media rzuciły się na Euro 2016. Jaki by nie był program telewizyjny, każdy obowiązkowo jest pytany o zdanie i chyba nie ma człowieka który nie wypowiedziałby się co sądzi o mistrzostwach, o naszej drużynie i o szansach na awans. Tu nie ma ograniczeń czasu, nikomu nie przerywa się w pół zdania, bo zaraz będą lecieć reklamy. Czuję się dziwnie nie biorąc udziału w tych emocjach, ale pocieszam się, że może jest jak w psychiatryku: personel stanowi tam mniejszość.

Drugi temat to zamach w Orlando i znów mam wrażenie, że to nie zabójca ale ja mam schizofrenię. Wydawałoby się, że to zdarzenie to jeszcze jeden argument za tym żeby ograniczyć dostęp do broni palnej. Ale okazuje się, że jest wprost przeciwnie – kandydat na prezydenta, Trump, woła, że gdyby każdy miał broń to ofiar byłoby mniej i oskarża Hillary Clinton o chęć ograniczenia dostępu do broni.

Gazeta Wyborcza: — FBI dwukrotnie sprawdzała, czy zabójca z Orlando ma związki z terrorystami. Nie było dość dowodów, ale jeśli by nawet był na amerykańskiej liście podejrzanych o terroryzm, to i tak mógłby legalnie kupić karabin. Podejrzani o terroryzm nie mogą w USA latać samolotami, ale mogą kupować broń – jeśli nie są skazani ani chorzy psychicznie.

Ciekawe jak to wygląda w praktyce, skoro była żona zabójcy mówiła, że był on niezrównoważony psychicznie i umysłowo chory.

Ameryka to przedziwny konglomerat inwigilacji, penalizacji i swobód. W niektórych stanach nawet niewidomi mogą nosić broń, broń jest uważana za najlepszy prezent dla dziecka, a w strzelaninach zginęło więcej ludzi niż we wszystkich wojnach prowadzonych przez USA. Gdyby się okazało, że zamachu dokonała islamska organizacja z jakiegoś państwa, to zapewne Ameryka byłaby gotowa do wojny, podobnie jak zajęła Afganistan tylko dlatego, że nie chciał wydać Bin Ladena.

Temat żyje z powodu dużej liczby zabitych i rannych oraz dlatego że zabójca był muzułmaninem. Ale gdyby to był „zwykły” Amerykanin i „zwykły” klub, to uznano by że to swój zabił swoich i jak zwykle wszystko rozeszłoby się szybko po kościach.

* * *

 

Można odnieść wrażenie że logika jakoś mniej obowiązuje w tym roku. Do niezrozumiałych dla mnie zdarzeń (może ktoś to rozumie i wyjaśni?) zaliczyć można decyzję UEFA o ukaraniu Rosji za wybryki jej kibiców, z groźbą, że jeśli takie wybryki się powtórzą to Rosja zostanie usunięta z Euro 2016. Byłoby to zrozumiałe gdyby to Rosja organizowała Euro i nie umiała opanować takich zdarzeń. Ale organizatorem jest Francja i ona ma narzędzia do egzekwowania prawa. Co ma zrobić Rosja żeby zapobiec działaniom rosyjskich chuliganów – wysłać policję do Francji?

Francja też sprawia wrażenie jakiegoś zaćmienia umysłu. Po zamachu terrorystycznym wprowadzono tam stan wyjątkowy, który nakłada wyjątkowo dużo obowiązków na służby i policję. Tymczasem różne grupy ludności strajkują i protestują, starając się wydusić z rządu profity, wykorzystując fakt że rząd chce zapewnić bezpieczeństwo i sprawną organizację Euro. Ludzie protestują przeciwko drastycznemu podwyższeniu czasu pracy (akurat teraz trzeba było to wprowadzać?), mamy więc starcia z policją, niszczenie mienia, koktajle Mołotowa, niewywożone śmieci na ulicach.

Wielka Brytania może wystąpić z Unii, choć argumenty jakie podają zwolennicy Brexitu są zadziwiające – mają dość imigrantów i nie chcą żeby Unia im cokolwiek narzucała. Gdzieś się zagubiła idea jednoczącej się Europy a dominują emocje i krótkowzroczność. Zamiast poprawiać Unię, Brytyjczycy chcą wyjść i być niezależnymi, choć w dzisiejszym świecie niezależność zwykle oznacza słabość.

* * *

 

Na okładce gejowskiego czasopisma pojawił się premier Cameron i udzielił wywiadu, pojawił się też książę William i na okładce i w czasopiśmie. Jest to reakcja na zamach na gejowski klub w Orlando. Przesłanie jest jasne i wyartykułowane: nie można prześladować nikogo ze względu na różne poglądy, upodobania seksualne czy wygląd.

W Polsce mam problem z niektórymi ludźmi, którzy wspierają ruchy demokratyczne i sprzeciwiają się demolce państwa przez PiS. Ci ludzie w swoich poglądach często nie różnią się od ciemnych zwolenników PiS, może tylko są mniej chamscy w wypowiedziach. Wałęsa postulował, aby posłowie homoseksualni siadali gdzieś poza Sejmem. Poseł Niesiołowski stwierdzał z obrzydzeniem, że mogą sobie tacy ludzie być, aby tylko nie żądali dla siebie praw i nie rzucali się w oczy. Prof. Zoll sprzeciwiał się podpisaniu przez Polskę konwencji o przemocy wobec kobiet, twierdząc, że to byłby zamach na naszą cywilizację. Kiedy poseł Kalisz przedstawił raport komisji sejmowej i domagał się postawienia Ziobry przed Trybunałem Stanu za sprawę Blidy, premier Tusk szydził z niego: „Wczoraj był na Paradzie Równości a dziś chciałby stawiać ludzi przed Trybunałem”.  Jaką Polskę chcą ci ludzie zbudować? Czy jeśli nie będzie takiej grandy jaką urządza PiS to już wszystko będzie OK?

* * *

 

Rząd zamierza obniżyć emerytury byłym funkcjonariuszom służb do wysokości średniej emerytury w systemie powszechnym, czyli do około 2.100 zł. Byli esbecy otrzymują średnio emeryturę ok. 3.200 zł. Emerytury obniżono im już raz w 2009 r. Jak poinformował szef MSW Mariusz Błaszczak, obniżenie emerytur byłym funkcjonariuszom SB obejmie wszystkich, niezależnie od tego, jak zostali zweryfikowani w 1990 r. Niższe uposażenia mają dotyczyć też rent.

Czuję obrzydzenie do tych małych mściwych ludzi, którzy prześladują swoich przeciwników do grobowej deski, tak jak to miało miejsce w przypadku generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka. W 1989 r. obie strony dogadały się że następuje zmiana władzy i nowe porządki, w których nie ma miejsca na zemstę a może być rozliczenie udowodnionych przestępstw, ma obowiązywać prawo.

To taka sama mściwość jaka miała miejsce kiedy kilka lat temu próbowano odebrać emerytury polskim uczestnikom wojny domowej w Hiszpanii, którzy walczyli po stronie Republiki. Dopiero wystąpienie hiszpańskiego związku kombatantów powstrzymało polskich prawicowych bolszewików przed „wymierzeniem sprawiedliwości dziejowej”. Hiszpańscy kombatanci to zarówno walczący po stronie Republiki jak i po stronie generała Franco. Zaofiarowali oni polskim kombatantom tej wojny emerytury hiszpańskie w przypadku gdyby polskie władze odebrały im emerytury.

Wielu funkcjonariuszy służb zostało pozytywnie zweryfikowanych po 1989 r. i podjęło pracę w nowych służbach. Nie uchroniło ich to przed dolegliwościami ustawy z 2009 r.  Obniżono wtedy emerytury nawet byłym sprzątaczkom i kelnerkom w restauracjach SB. Ustawa została  zaskarżona przez SLD do Trybunału Konstytucyjnego. W 2010 r. Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie, przy pięciu zdaniach odrębnych, oddalił skargę na tę ustawę (wyrok przedstawił sędzia Rzepliński).

Niech to będzie przestrogą dla wszystkich sił politycznych: ci ludzie nie dotrzymują umów. Ci ludzie to nie tylko PiS, ale znaczna część strony solidarnościowej.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

3 komentarze

  1. narciarz2 18.06.2016
  2. J.S. 19.06.2016
  3. malpa z paryza 22.06.2016