PIRS: TELEWIZJA POKAZAŁA (251)

telewizja2016-07-06.

[dropcap]C[/dropcap]o by zrobił Kościół katolicki gdyby nie wymyślił Szatana? Dobry Pan Bóg nie może przecież czynić zła, ale stworzył Złego. Na początku Zły nie był zły, ale tu, podobnie jak w przypadku człowieka, produkt Bogu nie wyszedł i dobry anioł okazał się na tyle głupi, że się zbuntował przeciw swemu stwórcy i teraz prowadzi ludzi do grzechu.

Rolę świeckiego szatana pełni prezydent Putin. Największym oskarżeniem jakichś działań polityka jest to, że takie działania spodobają się Putinowi. Z okazji Brexitu setki razy powtarzano że teraz na Kremlu otwierają szampana – wiadomo, zły cieszy się z błędów ludzi. Przy okazji widać jak mały Jasio wyobraża sobie radość Rosjan, stąd przekonanie że na Kremlu pija się szampana.

W Polsacie, który wydawał się być oazą na pustyni medialnych naparzanek pseudo politycznych, usłyszeliśmy, że „Między Rosją i Turcją doszło do poprawy stosunków i oczywiście nic dobrego z tego nie wyjdzie”.

Stosunki te pogorszyły się, kiedy Turcja zestrzeliła rosyjski samolot blisko granicy z Syrią. Takie incydenty z naruszaniem granicy Turcji miały wielokrotnie miejsce i Rosja nie reagowała na protesty, aż w końcu Turcja zestrzeliła rosyjski samolot. Ochłodziło to stosunki rosyjsko-tureckie, Rosja wstrzymała import tureckich warzyw i owoców, zamroziła działalność tureckich firm u siebie i zabroniła wyjeżdżać do Turcji rosyjskim turystom. To już były duże straty dla Turcji i prezydent Erdogan wyraził ubolewanie i żal, że doszło do tego incydentu. Te przeprosiny były tym na co Rosja czekała i sankcje zlikwidowano. Pozostaje tajemnicą dlaczego poprawa stosunków między Rosją i Turcją miałaby być czymś złym. Czy dlatego że wszelkie kontakty z Szatanem prowadzą do złego?

* * *

 

[dropcap]W[/dropcap] sobotniej Gazecie Wyborczej dwa ciekawe wywiady: ze Sławomirem Sierakowskim i z Iwanem Krastewem. Obaj podają przyczyny obecnej sytuacji na świecie i przewidywania na najbliższą przyszłość, dość niewesołą.

Sławomir Sierakowski:

– Właśnie brexitowcy, Farage, Trump, Le Pen, Wilders, Kaczyński czy Orban są najbardziej wiarygodni, nawet wtedy, gdy kłamią. Bo tylko oni dają ludziom poczucie wpływu, a tylko na tym polega demokracja. Bardzo mi przykro. Tylko oni dają pewność, że naprawdę zrobią to, co mówią. (…) Kiedyś tacy jak Trump byli niewybieralni, dziś niewybieralni i niewiarygodni są politycy głównego nurtu.

– Ludzie w demokracjach utracili poczucie sprawczości. Gospodarka uciekła państwu w świat, ponad granice narodowe. Dlatego ludzie uciekają od polityków, bo oni rozczarowująco niewiele są w stanie zrobić. Co zrobili w kwestii kryzysu ekonomicznego? Uratowali banki i co dalej? A co w kwestii kryzysu uchodźczego? Wpuścili milion ludzi i zaczęli się z tego wycofywać. Czy radzą sobie z terroryzmem? Dlaczego silny Zachód nie potrafi skończyć wojny w Syrii albo wojny z Państwem Islamskim?

Demokracja nie może dogonić i upilnować gospodarki, bo narody nie chcą dać jej wyjść poza granice państw. Gdybyśmy na to pozwolili, demokracja ponadnarodowa odzyskałaby sprawczość, a ludzie poczucie wpływu. Nie trzeba byłoby wylewać frustracji głosując na populistów. Kiedy nie pozwalamy Unii na poważnie się zintegrować, oddajemy się we władanie globalnej ekonomii. Albo nacjonalistycznych populistów. (…) Tragedia polega na tym, że im słabsi, tym bardziej nacjonalistyczni. Polacy to świetny przykład. Słabsi nie pozwolą silnym się uratować i dokonać skoku integracyjnego.

– Zachód to niewyobrażalna góra złota. Noblista Joseph E. Stiglitz obliczył, że wojna w Iraku kosztowała 2-3 bln dolarów, za to można wyżywić Afrykę przez 75 lat. Różnice w poziomie rozwoju i życia między Libią, Syrią, Afryką Północną, a Niemcami czy nawet Czechami są gigantyczne. A Afryka to bomba demograficzna. Dookoła nas żyje kilkaset milionów głodnych ludzi.

– Dla Kaczyńskiego wyjście Wielkiej Brytanii i los Unii nie mają znaczenia. On jest politykiem terenowym, lokalnym. Unia go nie obchodzi. Uważam, że trzeba walczyć, ale Trybunał Konstytucyjny i Ukraina to są stracone sprawy. Kto w Unii wobec konwulsji po Brexicie będzie teraz czekał, żeby Waszczykowski jakąś opinię odesłał w dwa tygodnie?

Co zrobi PiS, jak mu nie starczy pieniędzy na 500+, mieszkanie+ i inne obietnice? Jeśli to wywróci budżet i gospodarkę, to zaraz zorganizuje serię procesów pokazowych ludzi z PO i powie, że obietnice są nie do spełnienia, bo PO tak okradła państwo, że się nie dało. Wielki audyt w Sejmie był próbą generalną.

PiS coraz bardziej przypomina PZPR. Ta sama biegłość liturgiczna w szeregach, ta sama wazelina, czujność partyjna i posłuszeństwo, kto się bardziej szefowi zasłuży. Kto bliżej niego stanie. Kaczyński nie musi być premierem, wystarczy że jest gensekiem, sekretarzem generalnym partii władzy. PZPR to jest zresztą jedyna rzeczywistość, jaką zna. Przypuszczam, że główną wadą PZPR dla Kaczyńskiego było to, że nie on nią rządził.

Dziennik telewizyjny i media działają jak za PRL-u. (…) Wszystkim, którzy służą partii, jest materialnie lepiej, dlatego warto schować wstyd i wysługiwać się władzy.

– Kaczyński bierze udział w niszczeniu Europy. U nas będzie likwidował liberalizm, ale nie demokrację, dopóki mu sprzyja. Będzie organizował referenda, bo to jest sposób ucieczki z demokracji liberalnej do populistycznej. Plebiscyty to instrument polityki wszystkich dyktatorów. Nie zapominajmy, że najwięcej referendów organizowała III Rzesza.

Iwan Krastew:

– Problemem referendów takich jak brytyjskie jest to, że zadajemy ludziom pytania, które nie mają nic wspólnego z ich doświadczeniem. (…) Problemem obecnej polityki jest to,  że podstawą do podejmowania decyzji jest nie doświadczenie, ale przewidywanie. Powinniśmy przewidzieć, jak na nasze wybory zareagują inni gracze, na których obywatel się nie zna, jak rynki, Chiny czy Bóg wie co jeszcze. Dlatego jest to takie trudne. Bo z jednej strony ludzie nie ufają już elitom, że te wiedzą lepiej, a z drugiej ich główny atut, doświadczenie, jest coraz bardziej ograniczony. Także przez to, że nasze społeczeństwa są tak różnorodne, a jednocześnie coraz bardziej podzielone.  Skupiamy się w podobnie myślących grupach: przecież brexitowcy rozmawiali głównie ze sobą, podobnie ci będący za Unią. Nie docierały do nich argumenty drugiej strony.(…)

W takim referendum najgorsze jest to, że nigdy nie wiesz, na jakie pytanie tak naprawdę ludzie odpowiedzą. Jeśli ich zapytasz co wolą: więcej emigrantów i wyższe PKB czy niższe PKB i mniej emigrantów, jaka będzie uczciwa odpowiedź? Nie podoba mi się to pytanie! Nie chcę na nie odpowiadać! I jeśli zmusisz ludzi do podjęcia radykalnego wyboru typu suwerenność czy Unia, może się okazać, że pytanie, na które naprawdę odpowiadają, dotyczy oceny rządu, który je zadał.

– Dziś największym problemem nie jest eurosceptycyzm, ale europesymizm. Nawet ci najbardziej proeuropejscy zaczynają kwestionować trwałość Unii. A to wpłynie na ich zachowanie: wybiorą raczej ograniczanie strat niż śmiałe wizje.

– Epidemia referendów to jeden z ważniejszych skutków Brexitu. Domagają się ich nie tylko partie protestu; w wielu przypadkach to rządy uznają, że przejmą w ten sposób inicjatywę. Na przykład Orban zamierza na jesieni zapytać Węgrów, czy chcą, żeby Unia mogła zarządzać obowiązkowe kwoty uchodźców. Bez sondażu mogę odgadnąć wynik tego referendum.

Rządy proponują referenda, które, uważają, mogą wygrać.  To samo robią populiści. W efekcie demokratyczna polityka w rozumieniu instytucji przedstawicielskich zaczyna się kruszyć.

* * *

 

[dropcap]N[/dropcap]iektóre ze wskazówek zawartych w Biblii są częściej niż inne przyjmowane przez partie polityczne. Chyba wszystkie podpisałyby się pod wersetem 25.4 z Księgi Powtórzonego Prawa: – Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu.

Oczywiście chodzi o dzielnych członków partii rządzącej czy współrządzącej, którzy z okazji bycia przy władzy i pracy dla narodu, muszą coś z tego mieć. Ale czy oni wszyscy naprawdę młócą zboże? Teraz z okazji powołania posła Maksa Kraczkowskiego na wiceprezesa banku PKO BP sprawa stała się tematem dyskusji. Pan Kraczkowski „interesował się finansami” jak wyjaśniają jego koledzy z PiS, czyli – podobnie jak nowy szef stadniny w Janowie Podlaskim – ma szansę wiele się nauczyć i być może finanse staną się jego hobby. W każdym razie dotychczas nie kierował żadną instytucją. Będzie „komisarzem politycznym”, który doglądnie spraw w banku pod kątem potrzeb partii, bo co jeszcze mógłby robić. Oczywiście to nie jest żadne kolesiostwo, które prezes Kaczyński tak surowo potępiał za rządów PO-PSL.

* * *

 

[dropcap]R[/dropcap]ocznica pogromu w Kielcach. Z tej okazji młody dziennikarz w TVN 24 poinformował, że historycy do dziś się zastanawiają co było przyczyną pogromu i uważa się że była to prowokacja NKWD i komunistów.

Pogrom w Kielcach to sprawa znana aż do bólu. Tłum zwykłych kielczan, który mordował i bił Żydów, był przekonany że przetrzymywali oni chłopczyka aby dokonać na nim mordu rytualnego. Tak chłopczykowi kazał powiedzieć ojciec (chłopak był u znajomych). Nikogo nie dziwi, że zwykli ludzie tak chętnie mordowali, winą stara się obarczyć mitycznych komunistów, którzy ich mieli sprowokować.

Pogląd o mordowaniu młodych chrześcijan, aby ich krew dodać do macy, to koszmarny przesąd, utrzymujący się jeszcze do dziś. Nawet moja przyjaciółka, której dziadek zginął za przechowywanie Żydów, zapytała mnie kiedyś czy to prawda z tą macą. Wyjaśniłem jej, że religia żydowska zabrania w ogóle spożywania krwi, do tego stopnia że zwierzęta zabija się tak żeby się wykrwawiły. Ale ten pogląd podzielał późniejszy „prymas tysiąclecia”, Wyszyński. Kiedy zwrócono się do niego (był wtedy biskupem) żeby potępił pogrom i przesąd, który stał się jego przyczyną, odpowiedział: „A jeżeli to prawda?”. Jeszcze przed wojną, będąc redaktorem naczelnym miesięcznika „Ateneum Kapłańskie”, pisał: – Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich. Głosząc idee wywrotowe, stojąc na czele ruchu komunistycznego, szerząc w literaturze hasła niemoralne. (…) Żyd zwalcza obcą jego psychice kulturę wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa. (…) Dzisiejsza Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkich idei, które mają przynieść odrodzenie ludzkości. (…) Rasizm kryje w sobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację.

Zdaniem prawicy wszystkiemu winni są komuniści. Oni niszczyli i rozpijali naród żeby łatwiej nim rządzić (dlaczego mnie nie rozpili?), a jak sami nie popełniali akurat zbrodni, to namawiali do tego innych. Widać prymas Wyszyński przed wojną miał wśród przyjaciół komunistów i to oni go namówili do takich wypowiedzi.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

12 komentarzy

  1. j.Luk 2016-07-06
  2. PIRS 2016-07-06
  3. j.Luk 2016-07-07
  4. Magog 2016-07-07
  5. PIRS 2016-07-07
    • j.Luk 2016-07-07
  6. PIRS 2016-07-07
  7. j.Luk 2016-07-07
  8. Magog 2016-07-08
  9. PIRS 2016-07-08
  10. Magog 2016-07-08
  11. J.S. 2016-07-09
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com