PIRS: TELEWIZJA POKAZAŁA (252)8 min czytania

()

telewizja2016-07-09.

Niby żyjemy w ciekawych czasach a robi się nudno. Te same tematy międlone są tysiące razy. Nie chce się już wyśmiewać kolejnych kłamstw i hucpy pisowców, tych awansów nikogo na ważne stanowiska (ostatnio były skarbnik gminy Ruja pod Legnicą został prezesem KGHM), bezczelnego łamania prawa, obrażania ludzi i szykowania się do zastraszenia kogo się da i opanowania całego państwa, w tym sądów, itp. Prawo jest stale łamane i coraz mniej się dba o pozory. Ostatnie zdarzenia: dysputa w komisji sejmowej o Trybunale Konstytucyjnym, trwająca do 3.30 rano (co na to Inspekcja Pracy?). Pominięto zupełnie projekt KOD-u, nie odpowiadano w ogóle na pytania zadane przez opozycję. Już coraz mniej zachowuje się pozory demokracji.

Niby dzieje się i będzie się działo coraz więcej, bo szykuje się rozprawa z opozycją, szczególnie z PO. Ale to wszystko jest przewidywalne i te przewidywania były już wielokrotnie omawiane. Mnożymy przykłady tych samych spraw, nasilenia złej woli i marnego poziomu „elit”, słabej orientacji elektoratu. Ile można się śmiać z prostactwa PiS? Pani premier chwali ministra obrony narodowej wymieniając najważniejsze jego zalety: ma Boga i ojczyznę w sercu. Na pewno wzmocni to pozycję pana ministra w strukturach NATO. Codziennie mamy takie kwiatki.

Jest trochę jak z filmami o niewolnictwie w Stanach Zjednoczonych – wiemy że niewolnictwo było złą rzeczą, jesteśmy przeciw, ale ile jeszcze można oglądać filmów o ciężkiej doli Murzynów?

Brexit wywołał lawinę zdarzeń i komentarzy, od pesymistycznych do optymistycznych. Czy warto dodawać jeszcze jeden komentarz?

Ile jeszcze można o wtrącaniu się Kościoła katolickiego do spraw państwa, jego ciemnocie, bezkarności, pieniądzach dawanych przez państwo i indoktrynacji religijnej od przedszkola?

Wszystko to jest ponure i nużące.

* * *

 

Bodaj w informatyce jest pojęcie (jeśli dobrze pamiętam) czarnej skrzynki. Nie chodzi o samoloty. Czarna skrzynka to urządzenie, do którego wpuszcza się na wejściu sygnały, informacje, a inne otrzymuje się na wyjściu. Co jest w środku możemy się domyślać, porównując to co otrzymaliśmy na wyjściu z tym co było na wejściu. Mam wrażenie że taką czarną skrzynką jest elektorat, zwany pompatycznie suwerenem.

Politycy i komentatorzy usiłują odgadnąć, co spowodowało że elektorat zagłosował w taki a nie inny sposób, że sondaże wskazują na popularność jakichś partii czy działań, ale stale są zaskakiwani wynikami. Co takiego jest w tej skrzynce, że wyskakują z niej Macierewicz, Pawłowicz, Błaszczak, Żalek? Co trzeba do niej wpuścić żeby nie wstydzić się za wynik?

Wciąż mało wiemy o zawartości skrzynki. Wiadomo, że jeśli Kościół katolicki nadmie się na wejściu to wynik na wyjściu może był opłakany. Dlatego wszystkie partie przepuszczają przekaz z Kościoła przez filtr pieniężny, który jakoś osłabia groźne sygnały.

* * *

 

Z wywiadu chorwackiego pisarza Milijenko o Jergovića w Wirtualnej Polsce:

— Polacy i Chorwaci mają na pewno jedną wspólną i bardzo niemiłą cechę – jedni i drudzy są katolikami. Co gorsza, oba narody uprawiają ponurą i mroczną odmianę katolicyzmu. Jakimś cudem Hiszpanie czy Włosi również są katolikami, a jednocześnie są tak od nas różni – jak to możliwe? W katolicyzmie Polaków i Chorwatów jest coś zabobonnego i bezbożnego. Jedni i drudzy chwalą się tym, że są narodami maryjnymi, z czego wynika, że Matka Boska jest dla nich ważniejsza od Boga Ojca i od Syna Bożego, co jest dziwną i w gruncie rzeczy kazirodczą uzurpacją. 

— Inne kraje nie są podzielone w taki sposób jak Chorwacja, nie są też tak podzielone jak Polska. Bo ci, którzy w tych wyborach będą głosowali na Trumpa, w następnych wyborach będą głosowali na kogoś całkiem innego. To nie jest sprawa wyraźnego podziału ani czystej decyzji. Tak samo w Austrii. W ostatnich wyborach prezydenckich wszyscy mieszkańcy miast głosowali za kandydatem Zielonych, natomiast wsie i małe miasteczka głosowały na kandydata prawicy, który w istocie jest neofaszystą. A w następnych wyborach to wcale nie musi wyglądać tak samo. Bo mamy tutaj do czynienia z jednorazowym zwycięstwem. 

— Sposób, w jaki podzielone są społeczeństwa chorwackie i polskie, wskazuje na to, że mamy do czynienia z trwałymi podziałami w społeczeństwie. I moim zdaniem ten podział jest tak trwały i skuteczny wskutek istnienia Kościoła katolickiego. Co więcej, to Kościół w dużej mierze ten podział generuje i wzmacnia. Zwłaszcza w Chorwacji. Przedstawiciele kościoła otwartego, liberalni biskupi i księża w Polsce jeszcze istnieją – w Chorwacji czegoś takiego już nie ma. W Chorwacji cały Kościół jest ekstremistycznie prawicowy. I ekstremizm kościoła chorwackiego jest nieporównywalny do ekstremizmu polskiego kościoła. W Chorwacji na przykład Kościół neguje Holocaust. Nie tylko chorwacki, także Holocaust w ogóle. Istnieją biskupi, hierarchowie, którzy negują, że w ogóle doszło do Holokaustu, że miała miejsce zagłada Żydów. Istnieje także ksiądz, gwardian dominikański ze Splitu, który w imieniu Kościoła wygłasza kazania w państwowej telewizji i mówi, że Amerykanie nie mają prawa mówić o prawach człowieka i demokracji ani o „tak zwanym antyfaszyzmie”, bo w imię „tak zwanej walki z faszyzmem” bombardowali niemieckie miasta i zrzucili bomby na Hiroszimę i Nagasaki. A chorwaccy ustasze nie zabili nikogo poza terytorium Chorwacji.

* * *

 

Dwa niedawne zdarzenia każą nam sobie przypomnieć o tym co tkwi w ludziach, w każdym z nas. Pierwsza to Brexit, kiedy po referendum okazało się, że powściągliwi Anglicy (choć nie wszyscy) zaczęli nagle okazywać otwartą niechęć i pogardę Polakom. Co ich powstrzymywało wcześniej żeby ujawnić swoje uczucia? Przedtem nie było odpowiedniej atmosfery.

Druga, wydawałoby się mało ważna informacja, to skazanie piłkarza Leona Messiego na karę 21 miesięcy więzienia, w zawieszeniu, oraz grzywnę kilku milionów euro, za miganie się od podatków. Istotna jest reakcja wielu jego fanów, którzy uważają go wręcz za nadczłowieka i chętnie by mu darowali przekręt, mimo że tu chodzi o łamanie prawa przez bogacza.

Wydaje się, że sytuacja na świecie i w Polsce sprzyja pogorszeniu atmosfery, a to zachęci ludzi do ujawniania tego co w nich najgorsze, z czego przedtem nie zdawali sobie sprawy. Eksperymenty psychologiczne wykazały, że w odpowiednich warunkach człowiek może stać się nawet oprawcą, mimo że wcześniej nie przejawiał ku temu żadnych skłonności. Teraz ludzie widzą że coraz więcej wolno. Bezwzględne wojny, cynizm polityków, agresja słowna, okazywanie pogardy i okrucieństwa innym, zaślepienie ideologiczne, nie skrywany egoizm. Propaganda, wręcz indoktrynacja, zmienia widzenie świata i spraw, zachęca do agresji.

To, co wyprawia u nas PiS, nie może nie przynieść negatywnych skutków. To zachęta do łamania prawa i oszukiwania, chamstwa, okazywania pogardy, obrzydliwych potwarzy, lekceważenia wiedzy i dorobku, poniżania autorytetów, rządy oparte na budzeniu złych emocji. Wkrótce zaczną się procesy przeciwników politycznych, wykorzystywanie organów państwa do walki politycznej i prywatnych porachunków, wtłaczanie ideologii. Ile zła przejawi się w ludziach? Ile akceptacji dla zła?

* * *

 

Jeszcze jedna zapowiedź nadchodzących czasów, kiedy oszołomstwo stanie się obowiązującą prawdą, za podważanie której zapewne będą kary. Teza o zamachu zamiast katastrofy lotniczej w Smoleńsku, jest zaciekle forsowana przez Macierewicza i jego obóz, wbrew ustaleniom komisji ds. wypadków lotniczych. Wciśnięto ją w obchody rocznicy zdarzeń w Poznaniu ’56, odczytując listę ofiar katastrofy razem z listą osób, które zginęły wtedy w Poznaniu. Próbowano wcisnąć ją w obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. Teraz na Stadionie Narodowym, gdzie obraduje szczyt NATO, urządzono wystawę poświęconą tej katastrofie i rozdaje się ulotki, oskarżając Rosję i Tuska o zamach.

Gdy rozum śpi, budzi się Macierewicz i spółka.

Może zdarzyć się w grupie świr lub łajdak, ale jeśli jego koledzy nie reagują na jego postępki, to przyznają że podzielają te  poglądy i działania. W PiS nikt nie śmie samodzielnie reagować jeśli obawia się że zdarzenie, które chciałby potępić, jest akceptowane przez Kaczyńskiego.

Nie mogę słuchać kiedy „nawróceni”  dawni apologeci PiS mówią, że w PiS jest wielu mądrych, porządnych ludzi. Na czym polega ta mądrość i porządność?

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. j.Luk 10.07.2016