Stanisław Obirek: Kongresy Kultury Polskiej

kongres-12016-10-14.

[dropcap]W[/dropcap] Warszawie w dniach od 7-9 października odbył się Kongres Kultury 2016. Nie uczestniczyłem, ale czytałem o tym, co się tam działo. Niektóre, dostępne zresztą cały czas na stronie Kongresu materiały – obejrzałem.

Przeczytałem „Manifest”, z którego przywołam początek:

Podstawą demokracji jest wolność, równość i społeczna sprawiedliwość, poszanowanie praw człowieka i uznanie różnorodności. Przyjmując te wartości, wspólnie zwołaliśmy Kongres Kultury.

Bardzo ładne, w pełni się zgadzam. Zastanawiam się dlaczego organizatorzy zrezygnowali z przymiotnika „polski”.

Do tej pory takich kongresów było sześć i różnie się nazywały:

  • I Zjazd Grunwaldzki ,15-17 lipca 1910, Kraków
  • II „Antyfaszystowski” Kongres Kultury Polskiej, 16-17 maja 1936, Lwów
  • III „Milenijny” Kongres Kultury Polskiej, 7-9 października 1966, Warszawa
  • IV Kongres Kultury Polskiej (przerwany) 11- 13 grudnia 1981, Warszawa
  • V Kongres Kultury Polskiej, 8-10 grudnia 2000, Warszawa
  • VI Kongres Kultury Polskiej 23-25 wrześniu 2009 Kraków

VII Kongres Kultury 7-9 października 2016, Warszawa

Ten ostatni, to właśnie ten zakończony w tym miesiącu, jak się rzekło bez przymiotnika „polski” jak ten z 1910 roku. Wtedy pewnie ze względów cenzuralnych tak się nazywał, choć kto wie w Galicji chyba nie była aż tak surowa, więc może dla uczczenia Bitwy pod Grunwaldem tak go nazwano.

Bardzo mi się podobał list do Kongresu Kultury Pani Profesor Marii Janion, „Szczerze nienawidzę naszego mesjanizmu!”. Pod nieobecność Pani Profesor odczytała go jej Kazimiera Szczuka. Może z całego Kongresu właśnie ten list zostanie zapamiętany.

Zwróciłbym uwagę na kilka myśli. Po pierwsze na ocenę poprzedniego rządu:

Grzechem poprzedniej władzy było niedocenianie roli twórców i pracowników kultury.

Po drugie na diagnozę tego, co się dzisiaj w kulturze dzieje:

Dziś obserwujemy oczywisty, centralnie planowany zwrot ku kulturze upadłego, epigońskiego romantyzmu – kanon stereotypów bogoojczyźnianych i Smoleńsk jako nowy mesjanistyczny mit mają scalać i koić skrzywdzonych i poniżonych przez poprzednią władzę. Jakże niewydolny i szkodliwy jest dominujący w Polsce wzorzec martyrologiczny! Powiem wprost – mesjanizm, a już zwłaszcza państwowo-klerykalna jego wersja, jest przekleństwem, zgubą dla Polski. Szczerze nienawidzę naszego mesjanizmu.

Mocne i bardzo mi bliskie.

Równie ciekawe są perspektywy na przyszłość, które Maria Janion zakorzenia we własnych przemyśleniach. Oto, co dla niej dzisiaj najważniejsze:

Edukacja młodego człowieka – nie tylko chłopca – skorygujmy – formująca osobowość poprzez kulturę i sztukę, towarzyszyć miała nauce zawodu i kształtowaniu postaw społecznego zaangażowania. Prawdziwe oświecenie, demokratyzacja kultury, kształcenia nie księcia, ale ludu – narodu – to spadek myśli mieszczańskiej, ideał racjonalistycznej edukacji człowieka.

Nie ukrywam, że bardzo mnie ucieszył optymistyczny akcent związany z Autorką i książką, które i mnie są bliskie:

Przed nami trudne lata, wiem o tym. Ale Księgi Jakubowe Olgi Tokarczuk już zostały napisane, istnieją. Odnowicielska wizja historii formuje moje nadzieje na przyszłość.

Choć nadal się zastanawiam dlaczego ten ostatni Kongres Kultury był pozbawiony przymiotnika „polski” w tytule, to być może odpowiedź jest w tym, że w ostatnim roku to właśnie określenie stało się mocno dwuznaczne i lepiej go unikać. Może? No bo chyba nie brak udziału oficjeli o tym zdecydował, bo przecież polskości oni nie wyczerpują do końca.

Ciekaw jestem czy następny VIII Kongres Kultury zostanie dookreślony, że będzie to Kongres Kultury Polskiej. Tak się zastanawiam.

Stanisław Obirek

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. j.Luk 2016-10-14
  2. hazelhard 2016-10-17
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com