Można się oczywiście pocieszać, że może nie będzie aż tak źle jak się zapowiadało.
Może. Z reguły nie jest tak źle – ani tak dobrze – jak się oczekuje. Ale reguły bywają naruszane. Można założyć, że Ameryka z tego się jakoś wygrzebie. Ten kraj uczył się na swoich błędach, takich jak wojna secesyjna i wielki kryzys. Płacił straszliwą cenę, ale nauka nie szła w las. Prawdopodobnie i teraz zastosuje taktykę damage control. Jakoś ograniczy Trumpa, odsunie go po pierwszej kadencji – niektórzy mówią; impeachment – poprawi wiele instytucji. Ale prawdopodobnie nie znaczy na pewno. God bless America!
To, że prostak i grubianin wystąpił w noc wyborczą jak dżentelmen i ojciec narodu – o niczym nie stanowi. Może nawet postara się on sprostać temu obrazowi. Lecz po owocach jego…
Co jest pewne na dziś. Gospodarka światowa dostała kopa. Z szoku wyjdzie, lecz nie wiadomo co będzie dalej. Pozycja międzynarodowa Stanów w polityce światowej uległa zachwianiu i świata stał się jeszcze mniej stabilny.
Zjednoczona Europa, która mogłaby stać się równorzędnym partnerem USA i współgwarantować tę stabilność – oddaliła się w czasie. Za sprawą polityków, w tym polskich, którzy od roku rządzą i robią wiele by wyizolować nasz kraj z Europy, kiedy on najbardziej tej jedności potrzebuje. Wbrew swojemu narodowi, który w ponad osiemdziesięciu procentach jest za Unią Europejską.
I jeśli tylko sześć procent Polaków uważało, że dobre dla nas będzie zwycięstwo Trumpa, a ponad połowa wolała Hilary Clinton, to sto procent mogłoby uznać, że i my ponieśliśmy porażkę.
Jeśli sytuacja w USA i w całym świecie jest nieprzewidywalna w dającym się przewidzieć okresie, to co jest pewne, poza tym, że wszyscy kiedyś umrzemy?
Procesy cywilizacyjne, w tym globalizacja, która może przyhamować, lecz której nie sposób na stale zawrócić.
Ernest Skalski
Proponujemy również przeczytać tę oto analizę.



Aj aj wzorcowa demokracja nawaliła?
Tak jak w Polsce?
Przecież o ten model walczyliśmy !
Ma być zawsze jak filmie „Sami swoi”,,, sąd sadem a sprawiedliwość po naszej stronie musi być!
Panie redaktorze, lekkie zachwianie równowagi kowboja ale w dalszym ciągu jest chętny do strzelania choć zaczyna pojmować że w magazynku został jeden nabój a ilość szeryfów powiększa się.
Skutki dla mediów polskich są znakomite, będziemy tokować o Prezydencie Stanów Zjednoczonych Trumpie zamiast zajmować się własnym poletkiem.
Z wyrazami sympatii Magog
Mam wrażenie, że coraz mniej rozumiem procesy współczesnego świata – ISIS, zwycięstwo Dudy i PiSu, Brexit a teraz zwycięstwo Trumpa. Technologia współczesności komputery, internet, komórki, niesłychany rozwój technologii i komunikacji. Powinniśmy być jako społeczeństwa coraz bardziej rozumni a podążamy w odwrotnym kierunku z wiarą w cuda, chamstwo, prymitywizm, ksenofobię, fanatyzm i bardzo miałki populizm. Systematyczne obniżanie się poziomu wykształcenia szerokich kręgów społecznych, zakwestionowanie autorytetów, zdawkowość mediów, informacji i refleksji, zalew miałkości, głupoty i agresji w dyskusjach sieciowych to wszystko popycha świat w dokonywanie coraz bardziej idiotycznych wyborów. Czyżbyśmy naprawdę zmierzali w kierunku masowego, zbiorowego samobójstwa?
Jasne że trudno zrozumieć.. od polskiej prasy z lat 50-tych
do internetu, głowa puchnie.
Chwała Panu nie wszyscy kumają w obcych językach a ci co kumają
i potrafią mieć świat w telefonie jakoś inaczej myślą.
Najgorsze to to iż moje „wnuki” gadają po angielsku lepiej niż ja i nie mam szansy w dyskusjach,
uśmiechają się tylko kiedy staruch coś objawia.
To adres od młodego… powiedział mi że chce zwyczajnie żyć.. i czyta.
http://www.globalresearch.ca
Rano w TVN24 na żółtym pasku przesuwał się taki news:
„Trump: Będziemy postępowali sprawiedliwie, jeśli interesy USA będą na pierwszym miejscu.”
W końcu to amerykańska stacja, więc pewnie mają wiadomości z pierwszej ręki. 🙂
@Stary outsider: to tylko kontynuacja wcześniejszej, z nocy:”uznam wyniki tych wyborów, jeśli wygram”. Ale tam jeszcze nie był Lujem Katorżnym (pluralis majestatis). Szybko to leci, n’est pas?
@Magog: ten portal, co sobie czytają Twoje winorośle powinien nazywać się „Global libel”. Domyślam się, że Kanada jest tym rajem nieodpowiedzialności.
@A. GORYŃSKI
Oj tam oj tam, a czy to ważne co czytają, istotne że czytają…
Wiadomo od zawsze że błogosławieni ubodzy duchem bo otwarte sa dla nich Bramy Królestwa.
Czytanie szkodzi, co wszem jest wiadome, a oglądanie filmów jeszcze bardziej.
Najgorsza rzecz to jak ziarno zwątpienia padnie na nieprzygotowaną dla niego glebę, tak mawiali towarzysze w latach 70-tych
Czytam najrozmaitsze, mniej lub bardziej interesujące i mniej lub bardziej przekonujące analizy i próby wytłumaczenia fenomenu międzynarodówki kaczyńskich. Raz zawiedli liberałowie, innym razem socjaliści, wedle jednych inteligencja jest winna, wedle drugich kapitaliści – bo nie wytłumaczyli, bo nie podzielili się bogactwem, nie zaproponowali programu, nie poszli do urn itd, itp. Pewnie wszyscy po trosze mają rację. A może nadchodzi to, o czym pisał Verlaine ponad sto lat temu:
Jam cesarstwo u schyłku wielkiego konania,
Które, patrząc, jak idą barbarzyńce białe,
Układa akrostychy wytworne, niedbałe…
W końcu cywilizacja antyczna padła pod ciosami nieokrzesanych barbarzyńców z północy i ciemnego chrześcijaństwa. I nic jej nie pomogły wytworne akrostychy, jak nam nie pomaga technologia i nauka.
@A.GORYŃSKI: Tak, tamto również było pikantne. Teraz z zaciekawieniem będę szukał u PIRSA informacji, czy ktoś z dziennikarzy uzyskał wyjaśnienie od posła pisu – czy wygrał dżuma, czy cholera?
Do kompletu potrzeba jeszcze wygranej francuskiej „tej Le Pen” i niemieckiego „czegoś tam dla Niemiec”.
Po osiągnięciu tych kolejnych sukcesów demokracji zaczniemy sobie przypominać język rosyjski lub uczyć się chińskiego…
Chiński to polecam niezależnie od tej całej hecy. Zwłaszcza dzieciom. Ale i nastolatkom pewno się przyda…
Bańka neoliberalizmu wreszcie pęka. https://www.youtube.com/watch?v=0kw1aQLfbvc
kiedys robiono rewolucje widlami i kosami, dzisiaj wystarczy isc do urn.
cos sie konczy,
dekadencja.
a nowe jescze nie nadeszlo.
Dzień dobry: Uprzejmie donoszę, ze wszystko ze mną w porządku. Podpisałem petycje, żeby kolegium elektorów wybrało Hillary, co oczywiście nie nastąpi. W SO nie komentuje, bo jest sezon pisania grantów i muszę się skupić. Jeśli już na coś mam tracić czas, to chce skonstruować kolejny instrument. Poza tym po ostatnim pobycie w kraju mi się odechciało. Poczułem bezsilność. W takiej sytuacji wziąłem się za kolejny projekt komputerowy. Mam nadziej skończyć przed kolejnym przylotem do Polski w połowie grudnia.
.
Dołączam rysunek na temat ostatnich wydarzeń. Myśl jak gdyby znajoma. Pozdrawiam.