PIRS: TELEWIZJA POKAZAŁA (289)

telewizja2016-11-24.

Kardynał Philippe Barbarin, biskup Lyonu, przepraszał niedawno za nadużycia seksualne, jakich dopuścili się członkowie Kościoła. Przepraszał za „tyle zranień, tyle milczenia i tyle niegodnych słów” po wyjściu na jaw skandali, za zbrodnie księży, za zaniedbania członków Kościoła w zajmowaniu się tymi sprawami, a także przepraszał za to, że nie podjął od razu dochodzenia, gdy tylko dotarły do niego pierwsze doniesienia o niegodnym działaniu kapłana pedofila.

Powiedział, że od pewnego czasu ciągle słyszy słowa Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z moich braci najmniejszych, Mnieście uczynili”. Zapewnił, że modli się za wszystkie ofiary i że padając na kolana przed krzyżem, klęka przed każdą z ofiar.  „Kilkakrotnie już przepraszaliśmy i zrobię to jeszcze tyle razy, ile będzie trzeba” – dodał.

Wyobraziłem sobie, jak ks. prof. Oko klęka przed krzyżem i prosi Boga o wybaczenie tym dzieciom, które swym zachowaniem sprowokowały księży do pedofilii. Oczywiście, jak zawsze, mówi przy milczeniu episkopatu i wiernych.

 

* * *

 

Wojna w Syrii trwa i nic nie wskazuje na jej szybkie zakończenie. Zginęło 300.000 mieszkańców, a kilka milionów uciekło za granicę. Gehenna Syryjczyków przestała obchodzić opinię publiczną, rzadko docierają tu jakieś komunikaty, a jeśli już to zwykle o charakterze politycznym.

Marcin Wyrwał przedstawił reportaż z Libanu, gdzie przebywa 1,5 mln uchodźców z Syrii

Onet. Reportaż – Niechciani

„Onet.Reportaż” to seria reportaży Marcina Wyrwała, w których autor stara się schodzić do samej ziemi i podchodzić do swoich bohaterów na odległość dotyku. Jeżeli zajmuje się mężczyzną, który po 28 latach więzienia stara się wrócić do społeczeństwa, to siedzi na melinie, gdzie mieszka.

Cała ludność Libanu liczy 4,5 mln mieszkańców. Syryjczykom w Libanie nie wolno pracować. Za pomieszczenia – często niewykończone mieszkania, chlewy i szopy – płacą po kilkaset dolarów miesięcznie. Spotykają się z wyzyskiem – ale też czasem z humanitarnym podejściem. Są zadłużeni. Nie mają perspektyw. Większość utraciła w Syrii wszystko. Jeden z rozmówców dziennikarza pokazuje paszporty syryjskie – zapłacił za nie sprzedając swoją ziemię w Syrii. Inny, który przeżył głód w oblężonym mieście, opowiada o przejściach, np. o tym jak jego sąsiad sprzedał samochód za dwa kilogramy mleka w proszku dla dzieci.

Pytaniem jest, czy przyjmować uciekinierów w Europie – czy wspomagać ich na miejscu w krajach do których uciekli. Polski przedstawiciel instytucji udzielającej pomocy jest za wspomaganiem na miejscu. Wśród mieszkańców krajów, do których uciekli czują się chyba lepiej ze względu na bliskość kulturową. Jest to jego zdaniem pomoc tańsza, za 200 dolarów miesięcznie można utrzymać całą rodzinę, podczas gdy np. w Niemczech tylko jednego uchodźcę. Kłóci się z tym to co pokazał Marcin Wyrwał w reportażu – rodziny płacą za samo mieszkanie, często w okropnych warunkach, po 200 dolarów miesięcznie. Wielu uchodźców chciałoby wrócić do Syrii kiedy tylko warunki na to pozwolą. Niektórzy chcieliby wyjechać do Europy. Na razie wegetują.

Ciekawe co się dzieje w Polsce z inicjatywą aby każda parafia przyjęła jedną rodzinę uchodźców. Katoliccy pasterze nie chcą wskazać owieczkom drogi do spełnienia dobrych uczynków i okazania serca bliźnim. Wierni są podbechtani i postraszeni islamem a odwaga cywilna nie jest w Polsce znana. Były próby sprowadzenia do Polski chrześcijan syryjskich, ale jakoś nie pasowali do żadnej parafii. Oferta Unii, że zapłaci za każdego uchodźcę, okazała się mało atrakcyjna wobec strachu przed islamem utożsamianym z terroryzmem. Skoro były głosy żeby wyrzucić z Polski Tatarów, którzy mieszkają tu od setek lat, to co mówić o obcych.

Może się jeszcze okazać, że staniemy wobec podobnych problemów jak sąsiedzi Syrii. Powiedzmy że Trump dogada się z Rosją i Ukraina straci suwerenność, a może i część terytorium. Miliony Ukraińców podążą na Zachód. Nowy kanclerz Niemiec może postawić mur na granicy z Polską, aby zapobiec zalewowi uchodźców. Inne kraje Zachodu będą się zajmowały swoimi problemami. Byłaby to wielka okazja do okazania miłości bliźnim.

 

* * *

 

Dawno dawno temu, kiedy mój przyjaciel uczęszczał do szkoły, złamał sobie prawą rękę. Nauczyciel rysunków, który nie lubił mego przyjaciela, powiedział że ten złamał sobie rękę specjalnie żeby nie rysować i wstawił mu dwóję z przedmiotu. Śmialiśmy się przez lata z tej dewiacji, a tu przebił ją Kaczyński stwierdzając, że polscy przedsiębiorcy specjalnie nie inwestują bo są powiązani z poprzednią władzą i czekają na powrót lepszych czasów. Pan Kaczyński pamięta widać czasy, kiedy oskarżano handlarzy o spekulacje i przechowywanie towarów, aby wydusić z ludu pracującego pieniądze.

Za handel już się próbują brać, narzucając sklepom które z nich mogą handlować w niedziele, a które nie, które mają płacić większe podatki a które niższe. Planuje się zmienić  ustawę o podatku od towarów i usług, kodeks karny skarbowy i ordynację podatkową. Według tych zmienionych przepisów urzędnik będzie mógł wykreślić z rejestru podatków VAT firmę, którą podejrzewa o wzięcie udziału w oszustwie lub nadużyciu podatkowym, na którym straci Skarb Państwa. (Prezes Polskiej Izby Handlu proponuje, aby sformułowanie „uzasadnione podstawy” przestępstwa zmienić na „udowodnione podstawy”, co pozwoliłoby odwołać się do sądu). Zaraz się chyba wezmą za kułaków.

Towarzysze, mamy już kapitalizm, a jego podstawą jest wolny rynek.

 

* * *

 

Patrick Joseph Buchanan jest amerykańskim konserwatywnym politykiem i publicystą. Katolik, doradca prezydentów Nixona, Forda i Reagana. Sam trzykrotnie startował w wyborach prezydenckich. W ostatnim Przeglądzie przytoczono jego tekst poświęcony relacjom amerykańsko-rosyjskim („Musimy z nim się układać”), którego fragmenty poniżej.

Wymiana komplementów Trumpa i Putina wywołała burzę komentarzy, szczególnie ze strony polityków partii republikańskiej. Ich określenia Putina to m.in. „oprych i rzeźnik”, „jest oprychem i dyktatorem, który zabija opozycjonistów na ulicach”, „Putin jest autorytarnym oprychem” itp. Buchanan przypomina współpracę Putina z USA w Afganistanie, wspieranie przez niego amerykańskiej umowy nuklearnej z Iranem, wsparcie planu Kerry’ego dotyczącego przerwania ognia w Syrii.

Jednak wciąż nam się przypomina, że Putin dokonał „agresji” na Ukrainie. Czy aby na pewno była to agresja, czy może odruchowa reakcja strategiczna? My pomogliśmy wyrzucić proputinowski demokratycznie wybrany reżim w Kijowie, a Putin podjął działania zabezpieczające jego bazę marynarki wojennej na Krymie, ponownie zajmując półwysep, który należał do Rosji od czasów Katarzyny Wielkiej do Chruszczowa. Mocarstwa robią takie rzeczy. Czy kiedy bracia Castro wyłączyli Kubę ze strefy wpływów USA, nie postanowiliśmy, że zatrzymamy bazę Guantanamo i zlekceważymy protesty Hawany?

Moskwa rzeczywiście wspierała secesjonistycznych rebeliantów prorosyjskich we wschodniej Ukrainie. Ale czy USA nie uruchomiły 78-dniowej kampanii bombardowania malutkiej Serbii w celu wymuszenia secesji Kosowa, prowincji będącej kolebką jej państwowości? Jaka jest tutaj wielka różnica moralna? (…)

Putin jest państwowcem, który przede wszystkim troszczy się o Rosję. Stoi na czele państwa dwa razy większego niż nasze, z arsenałem równym naszemu, i żaden pokój w Eurazji nie może zostać ustanowiony bez jego udziału. Musimy się z nim układać. Jak może w tym pomóc obrzucanie się wyzwiskami?

I co takiego robi Putin jeśli chodzi o represje, co przewyższałoby poczynania naszego sojusznika z NATO, prezydenta Turcji Recepa Erdogana, i naszego sojusznika arabskiego w Egipcie, gen. As-Sisiego? Czy Rosja Putina jest reżimem bardziej opresyjnym niż Chiny Xi Jinpinga? A jednak republikanie rzadko używają słowa oprych, gdy mówią o Xi Jinpingu.  W czasach zimnej wojny współpracowaliśmy z takimi autokratami jak szach Iranu i gen. Pinochet w Chile, Ferdinand Marcos na Filipinach i Park Chung-hee w Korei Południowej. Wymuszały to wymogi zimnej wojny. Wiele spośród istniejących dziś  ok. 190 państw jest rządzonych przez autokratów. W jaki sposób pomaga naszym interesom i naszej dyplomacji kłapanie przez liderów Kongresu „oprych” na przywódcę państwa, dysponującego setkami głowic nuklearnych?

 

* * *

 

Liczba głupot jakie popełnia władza przy „reformie” oświaty jest powalająca i przysporzy to kłopotów zarówno nauczycielom jak i uczniom, a także samorządom. I pomyśleć że to wszystko wymyśla nauczycielka. Przypomina się zagadka:

– Jaka jest różnica między nauczycielem a pedofilem?
– Pedofil lubi dzieci.

 

* * *

 

PiS zabrał się za prezydentów miast, wyciągając przeciw nim naciągane zarzuty. Winny, niewinny, ale coś się koło niego dzieje. Najpierw zabrano się za prezydentów Gdańska i Lublina. W Łodzi prokuratura postawiła zarzuty prezydent Hannie Zdanowskiej, zarzucając jej poświadczenie nieprawdy przy braniu kredytu (który zresztą już spłaciła). Za panią prezydent opowiedziało się wielu mieszkańców Łodzi, a pani Zdanowska ze łzami w oczach zapewniała że jest niewinna. „Chrystus Pan też był niewinny, a jednak go ukrzyżowali”, jak słusznie zauważył dobry wojak Szwejk.

 

* * *

 

Mam wrażenie że żyję w jakimś Matriksie, gdzie nagle pewne tematy i ludzie znikają jakby ich zupełnie nie było, choć jeszcze przed chwilą zajmowali połowę wiadomości i komentarzy w mediach. Pamiętają Państwo przewodniczącego Solidarności Dudę? Mieliśmy go niemal codziennie, zapowiadał czego i jak będzie związek domagał się od rządu, było oczywiście zawsze coś przeciw komunie, cokolwiek to miało znaczyć. Potem okazało się że korzystał ze swego stanowiska używając za półdarmo luksusów, że solidarnościowcy zatrudniają ludzi na umowy śmieciowe. I pan przewodniczący zniknął. A tak chciałoby się usłyszeć co sądzi o dobrej zmianie wprowadzanej w kraju.

Był też taki kraj – Grecja. Martwiliśmy się o nią bardzo, bo miała długi, zresztą zawinione przez siebie, to były setki miliardów euro, nie wiadomo było czy utrzyma się w Unii. I od pewnego czasu Grecja zniknęła. Pojawia się czasem kiedy pokazuje się jak Grecy ratują uchodźców, którzy trafiają do nich na wyspy. Ale problem Grecji zniknął.

Zniknęła też Elżbieta Bieńkowska. Nie było dnia żeby coś o niej nie pisano, albo nie cytowano jej wypowiedzi. Od czasu kiedy została Europejską Komisarz ds. Rynku Wewnętrznego i Usług przestała interesować media.

Gdzie oni się podziali? Może warto opublikować listę poszukiwanych osób i tematów?

 

 * * *

 

Kolejni politycy PiS powtarzają swój szlagwort „Polska w ruinie, wstajemy z kolan”, chociaż już dawno po wyborach. Jakiś polityk oznajmił że wstaliśmy z kolan jeśli idzie o ochronę środowiska. Nie bardzo wiadomo jak to rozumieć – dotychczas chroniliśmy środowisko na kolanach?

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com