Jerzy Klechta: Poeta – kobieciarz – hazardzista

2017-01-25.

Urodził się 140 lat temu, zmarł lat 80 temu. Bolesław Leśmian był poetą wielkim. Wielkość nie wyklucza słabości. Ten mizerny wzrostem mężczyzna był przez całe życie zakochany. Jan Brzechwa (kuzyn Leśmiana): „Pomimo niefortunnej aparycji kobiety ogromnie lubiły jego towarzystwo”.

Miał żonę – ale jednocześnie dwie, trzy stałe kochanki.Zostawił po sobie jeden z najwspanialszych cykli erotycznych w polskiej literaturze. Brzechwa wspomina, że w przeddzień pogrzebu Leśmiana przyjaciele zeszli się przy trumnie w warszawskim kościele św. Aleksandra. Przyszła także Jego najwierniejsza kochanka. Nie mogli jej oderwać od zwłok Poety.

Był „uzależniony” od kobiet i – niestety – od hazardu. A to była bardzo poważna choroba.To nie były niewinne gry w gronie przyjaciół. To był hazard na najwyższym poziomie. Gdy w połowie lat dwudziestych XX w. odwiedził Monte Carlo – stracił, co do grosza, wszystkie zasoby finansowe. Grał w ruletkę do upadłego, głównie przegrywał. Antoni Słonimski wspominał, że Leśmian nosił się z zamiarem otworzenia kasyna gry na Gubałówce w Zakopanem.

Ale to nie słabość Wielkiego Poety do kobiet i hazardu sprawiły, że rok 2017 nie został ogłoszony Rokiem Leśmiana. 

Na drodze stanął albo antysemityzm decydentów, albo ich głupota. Najpewniej  jedno i drugie. Oni przeminą. Poeta – żyć będzie.

Jerzy Klechta

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com