Andrzej Lewandowski: Rzut za 3 punkty

Andrzej Pstrokoński

2017-02-21.

ECHA WYDARZEŃ: Andrzej Pstrokoński napisał i wydał książkę.

[dropcap]K[/dropcap]ilkaset stron opowieści o sporcie i życiu. Świetny koszykarz w skali międzynarodowej; olimpijczyk, pułkownik, trener, działacz. Człowiek zawsze, – jak widać po dziś – bardzo aktywny. Metryka – metryką, zdrowie – zdrowiem, ale pasja wciąż taka sama…

Czytałem w rękopisie. Bardzo zajmujące. Zarówno przez to, o czym napisane, jak – w sposobie opisu. Dla mnie „rzut za trzy punkty”. I trochę osobistej satysfakcji (w odległym tle), bo wraz z radiowcem Tomaszem Zimochem oraz sławnym reżyserem Jerzym Antczakiem namawialiśmy Andrzeja by wspomnień nie zostawił sobie… Zresztą napisał o nas w tej wersji wstępu, który czytałem; może w książce zostawił…

A sportowi też to wyjdzie na dobre, bo ludziska zobaczą, że ich idole nie samym skakaniem, rzucaniem, kopaniem żyją, lecz patrzą, widzą, czują, potrafią się dzielić przeżyciem… Brawo „Pstroka”!

Marit Bjoergen w biegu na 10 km techniką klasyczną odniosła 106. zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Bjoergen umocniła się na prowadzeniu w klasyfikacji największej liczby pucharowych zwycięstw we wszystkich sportach narciarskich. Od roku 1999 po dziś.

Wielka, jak w naszym, polskim wymiarze dr Justyna Kowalczyk – 13 w tej bardzo prestiżowej klasyfikacji „zimy”, z 50 zwycięstwami od roku 2007. Są TAM jeszcze – Adam Małysz, 39 zwycięstw, Kamil Stoch – 21…

Z tym, że Marit i Kamil jeszcze mogą wygrywać, bo startują – nadal jako współfaworyci, a uparta Pani Justysia też wciąż ma ochotę odebrać Bjoergen trochę z planowanych zdobyczy.

Warte podkreślenia, że świetna na nartach jako panienka – Marit jest równie znakomita jako młoda mama. Kolejny przykład, że damom – mistrzyniom sportu wcale macierzyństwo kariery nie zakłóca. Bjorgen, jak kiedyś Irena Szewińska. Jako mama Andrzeja (potem siatkarz znakomity, dziś wiceprezydent Częstochowy i parlamentarzysta) takim wynikiem pokonała olimpijskie rywalki w Montrealu, że po dziś ma rekord Polski na 400 metrów…

Piłka, czyli u nas Legia, bo przecież reprezentacja zbiera siły. Legia – najbogatsza, wciąż kupująca; podobno wewnętrznie targana sporami współwłaścicielskimi, ale ponoć strony doszły do porozumienia. Z Ajaksem dość szczęśliwy remis, więc rewanż sprawą otwartą, ale… Ale równocześnie widać, że drużyna nie jest tak mocna by utrzymywać równy rytm dobrego grania. Za wysiłek włożony w mecz z Ajaksem przyszło zapłacić łatwą porażką z Ruchem, i to na swoim boisku. A przecież drużyna z Chorzowa jakże dziś jest odległa od Ruchu przeszłości; teraz walczy o utrzymanie się w stawce.

Ciekawe, jak z tą Legią będzie – przyjdzie przebudzenie? Czy zostanie stawka gry o mistrzostwo klubowego podwórka? Tfu, odpukuję.

Dziwna sprawa z Polskim Związkiem Narciarskim. Niedawno czytałem, że rodzimi „alpejczycy” skarżą się, iż Związek ma ich gdzieś i kasy nie chce otworzyć. Wcześniej Pani Justysia też nie prawiła komplementów, jeśli oceniała stan dbałości o narciarstwo biegowe… Pomyślałem, że to jednak kwestia związkowych zasobów – dasz na jedno, nie wystarczy na coś innego. Jak w życiu – podział wedle możliwości materialnych. A tu dziś dowiaduję się, że PZN wcale taki biedniutki nie jest!

„To ważny dzień dla PZN-u i polskich zawodników w sportach zimowych. Dzięki nowej umowie z Renault do związku trafiło 25 nowych samochodów. – To przełomowy moment – skomentował prezes Apoloniusz Tajner. Umowa została podpisana na dwa lata. Polscy sportowy dostali 25 samochodów Renault Kadjar, Trafic i Master. Skoczkowie będą mogli z nich skorzystać już podczas rozpoczynających się 22 lutego MŚ w Lahti. Na strojach sportowców pojawi się logo firmy.”

Dzielę radość, że zamożność przyjechała. „– Gdy startował Adam Małysz, podróżowaliśmy w osiem osób ze sprzętem w dwóch samochodach – porównywał prezes związku. – …Im dostatniej, tym też uważniej będziemy zapewne patrzeć na stan narciarstwa. Jako zespołu specjalności… Wyskakali auta, więc może przyjdzie jeszcze wreszcie czas nowych tras, większych grup kandydatów na mistrzów itp. W ogóle – niech wreszcie przyjdzie czas ofensywy sportu narciarskiego.

Andrzej Lewandowski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com