Andrzej Lewandowski: Walkower

2017-04-22.

ECHA WYDARZEŃ: Polski Komitet Olimpijski debatuje i wybiera. Drogę oraz władze na cztery lata. Prezes zostanie jak był, bo pan Ryszard Czarnecki nie stanął do „pojedynku” z Andrzejem Kraśnickim, więc… WALKOWER!

Nie chcę być uznany za zarozumiałego, ale za przewidującego – owszem. Kto czytuje moje wpisy, zapewne dawno zauważył prognozę, że europoseł może powiedzieć PAS przed elekcją. I tak się stało. Podobno powiedział, co by zrobił, ale z roli przy sterze zrezygnował.

Uważam, że zrejterował przed dotkliwą porażką, ale motyw to nie moje zmartwienie. Wedle mnie po pierwsze – się do tego nie nadawał. Ale postanowił wykorzystać kolejną okazję, żeby publicznie (medialnie) zaistnieć i to wykonał wzorowo. W gadaniu tom ja mistrz… Każdy temat to dla mnie szansa…

Zjazd trwa. Zostaję przy nadziei, że przyda energii rodzimej rodzinie olimpijskiej, działanie organizacyjne podtrzyma oraz rozwinie na wysokim poziomie. A intelektualnie – znów jednak wróci do forum ciągłej dyskusji o sprawach nowocześnie i tradycyjnie pojmowanego sportu. Że podtrzyma (a może wróci do inicjowania) nurty polemiczne, bo bez nich nawet perfekcja organizacyjna to ceremonialna nuda „na bazie oczywistych oczywistości”… A jest o czym dyskutować, i rafy też sport rozwalają…

Kilka punktów z dworu najmocniejszych „dworzan” królowej sportu. Lekkiej atletyki:

  1. Po zgrupowaniu w Portugalii, był obóz w USA. Tam mistrz miotania młotem Paweł Fajdek wykuwał formę. Ostatnio królował w Bradenton – 83 metry. Byłby to najlepszy rezultat listy światowej w tym roku, ale zawodów nie uznano za oficjalne. „Niestety, z przyczyn niezależnych. Ale i tak jesteśmy na dobrej drodze w kierunku sezonu. Takiej serii jeszcze nie udało mi się osiągnąć” – napisał Fajdek na fejsie. Wyniku za oficjalny nie uznano, ale i tak jest liderem z odległością 81,39 m, którą osiągnął w Miami.
  2. Jak się rozwijają sprawy w damskim młocie? Czy panie, które się przestały lubić, a nawet tolerować – wróciły do nastroju koleżeństwa? Pewnie rozsądek wyciszy konflikt, a tolerancja zatriumfuje, ale nie podoba mi się tak publiczne lanie oliwy na wzburzone fale nastrojów. Łamy i sieć pękają od gadania o negocjacjach oraz ich uczestnikach. Trenerzy, działacze, ministerstwo, decyzje, ustępstwa, poprawianie prawa, kontraktów… tylko osoby najważniejsze – młociarki jakby poza rozmową. A po pierwsze to ONE mają się dogadać, osobiście; nie inni – w imieniu dwóch sympatycznych przecież i mądrych pań… I liczę, że to się odbyło, albo odbędzie. Poza dyplomacją oraz poza negocjacjami i szumem medialnym.

A może już sprawę mamy z głowy? Będę szczery i odwołam się do jednej z wcześniejszych wypowiedzi „nadmistrzyni”, Pani Anity Włodarczyk. Mądrze i życiowo:

„Czy naprawdę musimy się lubić, aby osiągać wyniki? W piłce nożnej Robert Lewandowski nie dogadywał się z Jakubem Błaszczykowskim, a jak wychodzili na boisko, to nie miało to żadnego znaczenia, grali dla Polski i osiągali świetne wyniki. Tym bardziej nie powinno to mieć znaczenia w sporcie indywidualnym, jakim jest rzut młotem”. Otóż to, Szanowni Negocjatorzy… Rozum to czasem po prostu kompromis… Nie krzyk i targ.

Liga Mistrzów, czyli wielki futbol. Jesteśmy zainteresowani – nie klubowo, bo w tej fazie już nas nie ma, ale „telewizyjnie” oraz dlatego, że z polskim piłkarzem były związane nadzieje. Że gdy wróci na boisko po kontuzji pan Robert Lewandowski, to Bayern odrobi stratę na Realu i jednak awansuje. Pan Robert wrócił, gola strzelił, ale Bayern wyleciał.

Cytatem przypomnę bieg wypadków: „Po 90 minutach Bawarczycy co prawda prowadzili 2:1, co oznaczało dogrywkę, jednak w niej, grając w osłabieniu po niesłusznej czerwonej kartce dla Arturo Vidala, stanowili już tylko tło dla gospodarzy. Królewscy w dodatkowym czasie gry zdobyli aż trzy bramki, a do siatki dwukrotnie trafił Cristiano Ronaldo.”

I zrobiła się awantura. Że gole z pozycji „spalonej”, że kartka – tendencyjna… Zapisy magnetowidowe jakby znaki zapytania wzmocniły, ale gwizdek jest gwizdkiem, a sędzia – sędzią… No, i n-ty raz wraca apel, by piłka też odważniej korzystała z elektronicznych oczu, jeśli ludzkie nie dowidzą… A w ogóle, to niemieckie drużyny szokująco łatwo odpadły: żadna nie osiągnęła półfinału! Bo Borussia (też z rodakiem, Piszczkiem w składzie) – również…

Ciekawie dzieje się w kolarstwie. Michał Kwiatkowski ukochał atakowanie i miejsca na podium, młodziutka Kasia Niewiadoma dokumentuje wciąż rosnący apetyt, Rafał Majka… Jest ciekawie, coraz ciekawiej…

Andrzej Lewandowski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com