(Na podstawie wystąpienia 18 lipca na wrocławskiej manifestacji w obronie niezależnego sądownictwa)
Gdy wychodziłem na tę naszą manifestację obrony i protestu trwało jeszcze w Sejmie przemówienie premier Beaty Szydło, która w swoim zwykłym histerycznym tonie wykrzykiwała: będziemy – rząd i partia – konsekwentnie realizować reformę sądownictwa w interesie zwykłych Polaków, a nie w interesie kasty sędziowskiej czy innych korporacji prawniczych!
I gdy widziałem te wykrzywione entuzjazmem twarze pisowskich posłów: Kaczyńskiego, Terleckiego, Pawłowicz, gdy słyszałem wrzaski entuzjazmu, miałem ponure skojarzenie – przypomniały mi się niedawno wspomniane na kongresie polskich prawników słowa Goebbelsa z lipca 1934 roku. Joseph Goebbels powiedział wtedy niemieckim sędziom: Koncepcja nieusuwalności sędziów zrodziła się w obcym świecie intelektualistów, w świecie wrogim narodowi niemieckiemu.
To był ten sam ton, ton głównej melodii wciąż powtarzanej przez ludzi PiS. Gdy słyszę polityków odwołujących się do tak zwanego „zwykłego człowieka”, broniących tak zwanych „zwykłych ludzi” przeciwko „elitom” i „kastom” – to ciarki przechodzą mi po plecach. Bo to jest to, od czego zaczynają się wszystkie dyktatury. Rozpoczyna się od radykalnych i chwytliwych haseł broniących „człowieka prostego” przeciwko knowaniom „elit”, a na końcu okazuje się, że mamy rząd krzykliwego motłochu. Naród, który daje się uwieść słowom o tym, że jego własne elity są mu wrogie – nie zasługuje na demokrację.
Powinien się przed tym bronić.
I do obecnych tu prawników, sędziów mówię – tak, jesteście kastą, jesteście korporacją, jesteście wyjątkowi – bo jako jedna z nielicznych profesji jesteście wprost wymienieni w konstytucji gdzie jest podkreślona wasza rola. Jesteście taką samą kastą, jaką jest kadra oficerska, która również ma szczególne zadania do spełnienia – i powinniście być z tego dumni! To jest powód do dumy, a nie do wstydu. Tak, jesteście kastą, która ma bronić całego narodu, ażeby prawo było przestrzegane.
Tak jak my tutaj – nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy, żadnym „gorszym sortem”. Na to, na takie słowa nie można się godzić. Ci, którzy odwołują się do takiego wymiaru sprawiedliwości żeby wszyscy, żeby tak zwany „lud” był zadowolony, powinni sobie zdawać sprawę, że rządy sprawiedliwości „ludowej” to jest to co prowadzi nieuchronnie, gdy brane dosłownie, do sprawiedliwości wymierzanej emocjami. Czy chcecie mieć szubienice linczu na każdym rogu?
To są rządy bezprawia. I przypominam, że ci sami, którzy wprowadzili ludobójstwo w Kambodży też odwoływali się do obrony interesów „prostego człowieka” przed tak zwanymi „elitami”. To samo było w czasie rewolucji kulturalnej w Chinach. I my będziemy czujni, i my na to nie pozwolimy!
I na koniec moje życzenie – dla Prezydenta Andrzeja Dudy. Życzę Mu, ażeby w swoich działaniach był bardziej skuteczny, aniżeli swego czasu prezydent Hindenburg w Niemczech, w którym pokładano nadzieje, że kto jak kto, ale on właśnie powstrzyma szaleństwo Hitlera.
Wiem, że porównanie to jest ostre. Ale trzeba używać ostrych słów, aby tę naszą polską obecną sytuację opisać.
Bo od analogii do wzorców jest coraz bliżej i bliżej. Nie ma i będzie na to naszej zgody. Nigdy!
Ludwik Turko


Tiaa… dzisiaj mocne słowa.
Trzeba było ich użyć 25 lat temu.
Ta gruba kreska i budowanie lewej nogi zaowocowało tym co mamy.
https://wiadomosci.wp.pl/uop-liderzy-porozumienia-centrum-cyniczni-i-skorumpowani-6031952417145473a
W tym ponurym momencie przypomnę dwie sytuacje, których nie zapomnę prominentom PO.
Jedna, to reakcja Donalda Tuska w trakcie kampanii prezydenckiej, kiedy to Włodzimierz Cimoszewicz poprosił go o zareagowanie na podłe oszczerstwo, którego się wobec niego dopuszczono.
Druga, to beztroski uśmiech pani premier Ewy Kopacz, kiedy to na głosowaniu w sejmie nad postawieniem przed sądem kilku aktualnych prominentów odpowiedziała z beztroskim uśmiechem; „No i co by zmieniło, gdybym była na tym głosowaniu? I tak zabrakłoby dwóch głosów.” Słowa wylatują wróblem a powracają wołem. Teraz można dowolne teksty pisać w dowolnych pismach, lub czasopismach. Mamy już jawny faszyzm i dyktaturę tych, których w najczarniejszych snach na sprawowanych stanowiskach nie chcieliśmy widzieć. Mleko się wylało, wykipiało, przypaliło i śmierdzi.
Długo będziemy sprzątać po tych wydarzeniach. Powstanie cały szereg wybitnych dzieł opisujących i komentujących to wydarzenie. Jaki materiał do przemyślenia! Tylko naszego życia żal.
Aha! Nie dodałam, że do wspomnianego sprzątania będziemy zmuszeni uprosić o szmatę i szczotkę, no chyba że ją zdobędziemy siłą. Za zaniedbania płaci się wysoką cenę.
„Kaczyński za niszczenie wolności zostanie oskarżony o sprawstwo kierownicze tej zbrodni. Osądzony w wolnej Polsce ” – grzmiał przed chwilą Grzegorz Schetyna.
Już to widzę.
A mnie trapi od dawna pytanie.
Dlaczego faszyzm jest be..?
Zdjęcia, literatura, powoływanie się na głównych guru, cytowanie ich przemyśleń, haseł ich zbrodni przeciw ludzkości itd.
A o komunizmie raczkiem, raczkiem..
Brak zdjęć? Brak ideologii? Brak głównych myślicieli i wodzów? Brak intelektualnej bazy?
Brak zbrodni przeciwko ludzkości? Brak detalicznego opisu draństwa bo dalej jest aktualne?
NSDAP… Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników , w latach 1919–1920 Deutsche Arbeitspartei, DAP) – niemiecka partia faszystowska (narodowy socjalizm był specyficzną, niemiecką gałęzią tejże ideologii ).
Tu mała niedokładność w tłumaczeniu DAP, powinno być Niemiecka Partia Robotnicza, tak jak PPR !
A potem PZPR !
Między faszyzmem a komunizmem nie istnieje różnica!
A ja stale czytam faszyści. A komuniści to cacy bo ten program wymyślili mądrzy ludzie?
W jednym z wywiadów Lech albo Jarek powiedział że na 19 urodziny mamusia dała im dzieła Lenina zalecając czytanie, bo Lenin to niezwykle mądry człowiek był!
No i bliźniacza nienawiść do Niemców była wessana z mlekiem matki?
Kochali i kochają to co ze wschodu?
Plakaty..
Oni nazywają to rzymskim pozdrowieniem, w miarę wieku choroba nie pozwala im wyprostować ręki
więc tak sobie kiwają niewinnie.