Jan Cipiur: Prognoza polityczna25 min czytania

()

***

Jest hasło i cel łączące w dużym stopniu nadrzędne wartości polityczno-społeczne i kulturowe z oporną materią gospodarki i finansów. Jest nim udział Polski w G-20. Z wyjątkiem Arabii Saudyjskiej, Chin, Rosji, Turcji i Indonezji, do grupy G-20 należą państwa, z którymi współczesnej Polsce minus hardcore z prawa i lewa jest po drodze. Wprawdzie wymienione wyjątki kłują w oczy, ale prym wiodą i długo jeszcze będą wiodły Stany Zjednoczone, UE, trzy potęgi europejskie (D, F, GB), Japonia, Kanada, Australia, Brazylia, Korea Płd.

Gdyby kryterium członkostwa była wyłącznie bezwzględna wielkość gospodarki, jego uzyskanie przez Polskę byłoby łatwiejsze. Pod względem wielkości PKB w przeliczeniu na dolary zajmujemy 23 miejsce w świecie, lecz dzięki liberalnym i zarazem społecznie odpowiedzialnym rządom, w ambitnym kraju na dorobku PKB może rosnąć bardzo szybko i szybciej niż gdzie indziej.

Świat jest na etapie przechodzenia w stan pełnej globalizacji, a państwa G-20 są czymś w rodzaju punktów kontroli i dystrybucji tego procesu. Te mniejsze są nimi w skali regionalnej i subregionalnej. Polska prosperująca, silna gospodarką i demokracją, przewidywalna, zakorzeniona w Unii i na Zachodzie, z dużą liczbą gabinetów o ponadprzeciętnym metrażu zajmowanych w Brukseli, starająca się poszerzać wszędzie swe kompetencje, umiejąca rozładowywać napięcia wewnętrzne i rozwiązywać swoje krajowe spory…, może aspirować udanie do członkostwa w G-20 jako najsprawniejsze i najsilniejsze państwo unijne z nadal specyficznego obszaru postsowieckiego, włączając w to adresatów Partnerstwa Wschodniego.

Cel wyborczy w postaci członkostwa w G-20 łączy więc kilka ważnych aspektów pożądanej przyszłości: sukces gospodarczy, będący warunkiem sine qua non jakiejkolwiek odmiany państwa dobrobytu, ugruntowanie nad Wisłą demokracji w stylu zachodnim, zanurzenie w procesie postępującej globalizacji w kontrze do okopywania się w narodowym, ksenofobicznym i autorytarnym grajdole, a to wszystko razem i oddzielnie – z polityczną pozycją na skalę światową, przynajmniej od czasu do czasu. Cel taki łączyłby zatem dążenia racjonalne z intencjami emocjonalnymi, bez których moc i skuteczność kampanii wyborczych bardzo słabnie.

Na bardzo wysokim miejscu programowym umieszczona musi być problematyka społeczna, sprowadzana z premedytacją w swym najbardziej eksponowanym wymiarze do spraw socjalnych. Program 500+ trafił w oczekiwania, ale można go modyfikować i ulepszać. Formułując program rozważyć trzeba odebranie świadczenia powyżej jakiegoś progu dochodowego na osobę w rodzinie zdefiniowanej jako rodzice i dzieci, np. 3500 zł brutto, żeby nie dotknąć niższej warstwy średniej. Włączenia do programu wymagają matki samotne z jednym dzieckiem, o ile matka nie jest prezesem dużej spółki, czy wziętym prawnikiem. Natychmiastowej zmiany na lepsze wymaga pomoc dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Z drugiej strony, należałoby nie tyle wycofać przywileje emerytalne dla górników i innych zawodów cywilnych (jeśli takie przywileje jeszcze istnieją), bo w grę wchodzi przestrzeganie tzw. praw nabytych, ale wprowadzenie zasady, że nadwyżkę ponad to co wypłaciłby ZUS płacą kopalnie-spółki Skarbu Państwa i inni pracodawcy z zysku netto i tylko z tego źródła. Racjonalnego przeglądu wymagają emerytury mundurowe. Konieczne jest wprowadzenie skutecznych zachęt do oszczędzania na cele emerytalne, przy czym nie miejsce tu na rozliczne szczegóły i warunki.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

16 komentarzy

  1. PK 15.08.2017
    • andrzej Pokonos 16.08.2017
      • PK 16.08.2017
    • aquinus 18.08.2017
  2. slawek 15.08.2017
  3. koraszewski 16.08.2017
  4. andrzej Pokonos 16.08.2017
  5. jureg 16.08.2017
  6. jmp eip 16.08.2017
    • andrzej Pokonos 16.08.2017
      • jmp eip 16.08.2017
  7. slawek 16.08.2017
  8. andrzej Pokonos 16.08.2017
  9. aquinus 18.08.2017
    • aquinus 18.08.2017
      • aquinus 18.08.2017