Andrzej Lewandowski: BPS4 min czytania

()

2018-01-19.

ECHA WYDARZEŃ: Celowo piszę dziś, a nie – kiedy będzie wiadomo, jak Kamilowi Stochowi teraz pójdzie na mamucie. Żeby sobie odebrać przywilej do późniejszego, komentatorskiego „a nie mówiłem?” Wygra – podskoczę z radości, wskoczy na podium – podzielę satysfakcję i podziękuję, przegra, ( jako przesądny – odpukuję w niemalowane) – nie będę biadolił, że szczyt formy przyszedł za wcześnie, a teraz umyka…

Nic nie umyka – moim zdaniem – raczej wszystko mieści się w tzw. BPS (Bezpośrednie Przygotowanie Startowe), z celem olimpijskim…

Po „czterech skoczniach” i wspaniałej solówce każdy start mistrza; ba – każdy trening oglądamy, stawiając najwyższe wymagania. A przecież nie da się być arcymistrzem raz na zawsze i przez cały czas! Czołówka bardzo równa, chętnych do wygrywania kilku (może i nastu) – wszyscy z argumentami, matka – natura też ma coś do dodania – raz szczęściem wesprze, raz złym wiatrem życie utrudni; presja kibicowskich oczekiwań też gniecie, nie tylko dopinguje…, Dlatego, gdy po czteroskoczniowym serialu raz, dwa razy przyszło ustąpić pola – brałem to za normalność, a nie za klęskę, jak czarnowidzący… I nadal, wciąż jestem optymistą – z wróżbami olimpijskimi włącznie, tyle że niezmiennie proponuję zgrywać optymizm z byciem realistą. Jak to osobiście czyni pan Kamil! Zawsze starając się grać o najwyższą stawkę…

W tle skakania – mini afera. Jan Ziobro, kiedyś uznawany za skoczka obiecującego, postanowił zawiesić karierę i serialem opowieści w Internecie zarzucił opiekunom, że nie grają z nim fair (że użyję tego określenia), i tylko w ten sposób może zaprotestować. Włącznie z powiadomieniem wiceministra sportu. Szczegółów brak, ale sprawa jest. Głośna i publiczna. Powiedział swoje związek (wykluczenie z kadry), dyrektor Małysz po „starszokoleżeńsku” oraz taktownie prosi młodszego, by się opamiętał oraz z fałszywych ocen i decyzji wycofał – stracił z 4 kg z wagi i zabrał do trenowania, ale… wciąż nie wiem, o co w detalach chodzi. Może nie ma sprawy, tylko jest bezsensowny hałas?

Wspomniałem o wiceministrze – jeszcze zdanie o ministrze. Kontynuacja „sprawy kolarskiej”. Też jest „hałas”. Przepraszam, ale jakby na zasadzie: „ a moje na wierzchu”…

Właśnie ukazała się taka oto wieść:

„Ministerstwo Sportu i Turystyki poinformowało w oficjalnym oświadczeniu, że na jego wniosek PKN Orlen udzieli wsparcia finansowego w pierwszym kwartale 2018 roku dla każdego kolarza stypendysty MSiT, będącego członkiem kadry narodowej. Powodem takiego działania są problemy finansowe, zarządcze i zajęcia komornicze na kontach Polskiego Związku Kolarskiego”

Unikając dzielenia racji przed poznaniem kompletu detali – powiem, że czekam, gdy głos zabierze wreszcie nie administracja oraz PZKol, lecz tzw. aparat ścigania i sprawiedliwości. Fakty, zarzuty, adresy oraz dowody, wtedy – oceny z decyzjami.

Jedno tylko teraz nowe zauważam – zaczyna się jakby kształtować nowa reguła w dziale pt. finansowanie. Administracja staje się nie tylko gospodarzem środków budżetowych i para-budżetowych, a związanych z zasadami ustawowymi, lecz też oficjalnie zabiera się za wpływanie na tzw. pieniądze sponsorskie. Na zasadzie: dać – nie dać; może jeszcze – ile, komu, za co – zamiar rysuje się jasno… „Ponadto Ministerstwo wdraża rozporządzenie, które w szczególnych sytuacjach umożliwi wypłatę stypendiów bezpośrednio z MSiT.”…

Jeszcze nie komentuję – tylko zauważam jaskółkę… Ciekaw jestem reakcji związków sportowych, którym wróżę jednak nową formę podporządkowania administracji. Pewnie dla wygody własnej zmilczą i tylko zmienią adres składania wniosków o wsparcie, ale może też być inaczej..

Jeśli już mowa o pieniądzach, to…

„W czasie, gdy Agnieszka Radwańska walczyła o 3. rundę Australian Open, wypłynął fantastyczny komunikat na temat trójki zawodników, którzy są przyszłością polskiego tenisa. W czwartek Magdalena Fręch, Hubert HurkaczKamil Majchrzak otrzymali prestiżowe stypendia International Player Grand Slam Grants. Każdy z Polaków dostał po 25 tysięcy dolarów na rozwój osobisty w 2018 roku.

Fundusz Rozwoju Wielkiego Szlema (Grand Slam Development Fund) docenił w ten sposób zaledwie 23 tenisistów młodego pokolenia. Na liście znalazło się 12 mężczyzn i 11 kobiet, z czego aż troje to Polacy. Żadna inna nacja w tym elitarnym gronie nie jest reprezentowana tak licznie”.

I wreszcie – o kibicach. Temat – jak zjawisko – trudny, chwilami wstydliwy.

Najpierw w wydaniu radosnym:

„Akcja zbierania pieniędzy na zakup karetki dla Centrum Zdrowia Dziecka (CZD) zakończyła się wielkim sukcesem. We wspólnej inicjatywie grupy „Dobrzy Ludzie – kibice Legii dzieciom”, Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa i Fundacji Legii udało się zebrać kwotę potrzebną na zakup nowej karetki do transportu małych pacjentów Instytutu ‘Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka’ z całej Polski.”

Teraz coś wstydliwego. Była pielgrzymka kibiców na Jasną Górę. Już dziesiąta. Miała swój margines – race jak na stadionach, petardy, świece dymne… Także jakieś starcia i zwarcia. „Kulson” nie do końca zapewnił spokój i bezpieczeństwo. Przykro i głupio!

[responsivevoice_button voice=”Polish Female” buttontext=”Czytaj na głos”]

Andrzej Lewandowski

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

One Response

  1. al 19.01.2018