Telewizja pokazała (410)10 min czytania

()

2018-01-28.

Nie spodziewam się, że rodacy oburzeni na głupotę władz zaczną masowo protestować. Zwykle potulnie przyjmują głupoty urzędnicze i prawne i co najwyżej trochę narzekają.

Ulubionym tematem wszelkich władz jest kontrola. Chodzi o to żeby kontrolować, czy jakieś osoby nie oszukują państwa. Sprawiedliwość przede wszystkim, nawet gdyby koszty kontroli przewyższały wielokrotnie ewentualne straty. A kiedy władza nakazuje kontrolę, to urzędnicy idą często po linii najmniejszego  oporu i nie używają rozumu, a przede wszystkim nie chcą się narażać.

Kilka lat temu władze zajęły się tymi którzy wyłudzają od państwa nienależne świadczenia – renty z tytułu nieistniejących chorób. Zrobiono to tak, że lekarze cofnęli renty inwalidzkie wielu osobom, nawet takim, których inwalidztwo było ewidentne. Znajoma, chora na przewlekłą chorobę od wielu lat, przy wizycie kontrolnej u lekarki, która ją dobrze znała, dowiedziała się, że cofają jej rentę inwalidzką, przy czym lekarka, która jej tę rentę cofnęła, od razu poradziła jej, aby złożyła odwołanie, bo przecież jej sprawa jest oczywista – renta jej się należy. Powołano komisje, które badały ludzi pobierających renty i starały się jak największej liczbie osób te renty odebrać. Sprawa ta nadawałaby się świetnie do krytyki obecnych rządów, ale to było jeszcze za poprzedniej ekipy.

Obawiam się, że głupota i uległość urzędników są wieczne, bo podobne historie zdarzały się także za wcześniejszych ekip rządzących. Pamiętam sam jak na komisję sprawdzającą przydatność dla wojska przyszedł wezwany tam niewidomy z opiekunem i musiał podpisać (!) jakieś dokumenty poświadczające że nie nadaje się do służby wojskowej. Było trochę śmiechu, ale porządek w papierach musi być.

Poniżej wycinek z gazety (cytat z 2014 r.)

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\renta inwalidzka.JPG

Pamiętam jak na wsi, gdzie spędzaliśmy urlop, skarżyła się gospodyni, że gmina wciąż nalicza jakieś opłaty jej zmarłemu przed kilku laty teściowi. Pomogłem jej napisać pismo, w którym stwierdzała, że teść powiedział że nie będzie płacił, bo nie żyje. Pomogło.

* * *

Czy wasze dzieci rozwiązałyby w ciągu 10 minut poniższy test? Poniżej przykładowe pytania i karta testu.

  • narysować tarczę zegara i ułożyć na niej konkretną, podaną w zadaniu, godzinę
  • przerysować sześcian (bardzo dokładnie)
  • podpisać zwierzęta przedstawione na obrazku (wielbłąd, lew, nosorożec)
  • powtórzyć kilka cyfr – w tej samej kolejności, w której testowany je usłyszał oraz w odwrotnej, podobnie z wyrazami (ostatnie zadanie polega na tym, że przeprowadzający test wraca do tych wyrazów i sprawdza, ile testowany zapamiętał)
  • wyjaśnić, co mają ze sobą wspólnego pary wyrazów (np. banan i pomarańcza)

Wystarczy zdobyć 26 punktów na 30, a jeśli któremuś z dzieci się udało, to mogłoby zostać prezydentem USA.

Taki test rozwiązał prezydent Trump i na tej podstawie lekarz Białego Domu wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że funkcje neurobiologiczne prezydenta i jego zdolności poznawcze są bez zarzutu. Dodał też, że Trump ma niezwykłe geny i gdyby się wcześniej zaczął racjonalnie odżywiać to mógłby żyć 200 lat.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Trump.jpg

* * *

Wielcy przewodnicy ludzkości i w ogóle innowatorzy nie biorą pod uwagę wrednych cech człowieka. Czy Jezus mógł się spodziewać, że na podstawie jego nauk powstanie religia, której wyznawcy w jego imieniu będą mordowali miliony ludzi? Czy Marks, głosząc hasła sprawiedliwości społecznej, mógł przewidzieć terror bolszewicki i Pol Pota? A uczciwszy proporcje, jak się czuje Karol Modzelewski, twórca nazwy „Solidarność” i aktywny jej działacz, kiedy widzi działania obecnej Solidarności?

Czasem jednak twórcom nowych idei udaje się dożyć czasów kiedy są one realizowane. Jakieś 20 lat temu Ludwik Dorn, wówczas czołowy współpracownik braci Kaczyńskich, zwany nawet trzecim bliźniakiem, wyłożył ideę ich partii. Powiedział że trzeba będzie znaleźć 400 młodych ideowców, dać im wszelkie uprawnienia, także wykraczające poza prawo, i niech oni zmienią Polskę. Skrytykował go wtedy Aleksander Małachowski, który ostrzegł nas przed taką możliwością.

No i co? PiS ma władzę, nie liczy się z prawem i wystawia takich ludzi jak Patryk Jaki, dając im uprawnienia np. do unieważniania decyzji sądów, a przypomnijmy sobie jeszcze działania Misiewicza i jemu podobnych. A wielu działaczy PiS poczuło chyba drugą młodość i nie zważając na nic wdrażają bezprawie.

Ludwik Dorn już nie jest trzecim bliźniakiem i krytykuje PiS. Może by ogłosił, że ma copyright do takich działań i oskarżył PiS o naruszenie praw autorskich?

* * *

Fundamentaliści katoliccy zachowują się jak przysłowiowy pies ogrodnika, co pilnuje sadu – sam nie zje i drugiemu nie da. Obecnie zwalczają przesyłki z zagranicy zawierające antykoncepcję awaryjną. Organizacje kobiece zgłaszały zaginięcie kilkuset takich przesyłek.

OKO.press postanowiło sprawdzić sprawę. Zamówiło pigułkę „dzień po” u organizacji Women Help Women. Przesyłka gdzieś się zawieruszyła, ale w końcu doszła – po 39 dniach od zamówienia.

Takie przesyłki mogą być zatrzymywane na podstawie ustawy inwigilacyjnej z lutego 2016 roku, która umożliwia śledzenie aktywności internautów w sieci w celu „zapobiegania lub wykrywania przestępstw albo ratowania życia lub zdrowia ludzkiego bądź wsparcia działań poszukiwawczych lub ratowniczych, i w celu realizacji ustawowych zadań, np. działalności analitycznej”.

Jak pisze OKO.press:

Przepisy są tak okrągłe, że w praktyce pozwalają na nieograniczone kontrolowanie naszej aktywności w sieci i nieuzasadnione gromadzenie danych.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Raczkowski aborcja.jpg

* * *

Agnieszka Wołk-Łaniewska, NIE:

Przez wiele lat przyzwyczailiśmy się do nacechowanej hipokryzją koncepcji tolerancji, która głosiła, że postawy światopoglądowe są kwestią sumienia i partie – te lepsze, otwarte, europejskie – nie mogą narzucać swoim członkom, jak głosować w tej sprawie. To oczywiście bzdura. Sprawą sumienia jest to, czy ja sama usunę ciążę, a nie to, czy – będąc posłem – zakażę usuwania wszystkim obywatelkom RP, „zarówno wierzącym w Boga, jak i niepodzielającym tej wiary”. Dla ludzi, którzy uważają, że mają prawo narzucać swój archaiczny nieracjonalny światopogląd innym, nie powinno być miejsca w partiach, które deklarują się jako wierne wartościom Europy XXI w.

* * *

W Marciszowie kula z broni myśliwskiej odbiła się rykoszetem, przebiła szybę drzwi balkonowych i walnęła w ścianę. W pokoju znajdowały się cztery osoby, ale na szczęście nic im się nie stało. Policja zbadała sprawę, stwierdziła że „nie było umyślności w zdarzeniu i nie było zagrożenia życia bądź zdrowia” (!) i w związku z tym umorzyła sprawę.

Gdyby kogoś zabito to na pewno należałyby się przeprosiny rodzinie, no bo co jeszcze można zrobić?

Myśliwy, który zabił innego myśliwego, biorąc go za dzika, dostał wyrok w zawieszeniu, bo nie zrobił tego umyślnie, choć działał nieprawidłowo, nie zrobił właściwego rozpoznania itd.

Czasami, jak mnie ktoś wkurzy, zastanawiam się czy nie zostać myśliwym. Z prawem odstrzału 10 sztuk miesięcznie (czego sztuk – sam wpiszę potem w odpowiedniej rubryce).

* * *

Szykujemy się do rechrystianizacji Europy, a może i całego świata – ostatecznie Polska została niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\1.jpg

* * *

Postanowienia noworoczne.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\postanowienia noworoczne 1.jpg

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\postanowienia noworoczne.jpg

* * *

Pięć lat temu pisałem:

Dawno temu w kabarecie „Pod Egidą” leciał skecz Daniela Passenta pt. „Szachy”. Dwóch facetów grało na politycznej szachownicy, przesuwając różne figury ze stanowiska na stanowisko („Z PAXu do Śmaxu”) bądź ustawiając już zbite figury ponownie na szachownicy („Od kiedy to zbici nie grają?!”). Patrząc na naszą scenę polityczną, na korowód tych samych postaci ciągle pokazujących się na ekranie i pouczających nas, co jest dobrem, a co złem, mam wrażenie, że nie ma niczego. co by mogło wyeliminować ich z tej gry. Politycy przechodzą swobodnie z partii do partii, wykonują działania, które powinny ich skompromitować na zawsze, ale widać nie u nas, bo wciąż trwają, a ich kariera rozwija się bez przeszkód. (…)

Zmieniła się szachownica i gracze, ale zasady gry pozostały te same.

Różnice między politykami różnych partii często wynikają tylko z przynależności do tego czy innego ugrupowania, co narzuca im narrację, ale gdy dochodzi do wyrażenia poglądów, głosowań „ideologicznych”, to okazuje się, że różnic nie ma. Ciągle też obserwujemy ruchy – przejścia z partii do partii z jakimiś śmiesznymi uzasadnieniami albo i bez – ot, nurt wydarzeń sprawił, że poseł przepłynął do innego ugrupowania. To najlepiej świadczy o miałkości partii, których członków oprócz aktualnych interesów nic nie łączy.

Teraz z rządu usunięto parę drażniących postaci, których obecność odbierało się jak wrzód na d… Ale okazuje się że nie wystarczy wrzód usunąć – w przypadku bardziej eminentnych, takich jak Antek Policmajster, trzeba im znaleźć inne eksponowane miejsce na ciele gdzie dalej będą egzystować i nas uwierać.

Marzy się inny sposób:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\odsunąć PiS.jpg

„Andrzej Rysuje”

* * *

Rozbawiła mnie relacja z konwencji PSL w Kraśniku. Prezes Kosiniak-Kamysz wszedł przy dźwiękach muzyki na estradę. Potem wyjaśnił, dlaczego jest bez krawata (czas polityków w garniturach i krawatach już minął!) i pokrzykując, zachęcił wszystkich zebranych do zdjęcia krawatów. Następnie zakasał rękawy i zawołał „do roboty!”. Na sali ożywienie i oklaski.

I ogłosił rewelacje: na wsiach powstaną świetlice! Szkoda, że nie powiedział, kto te świetlice zlikwidował, bo za PRL-u były. Te nowe będą się nazywać reymontówki – na cześć Władysława Reymonta, który napisał „Chłopów”. Konieczna jest też opieka stomatologiczna dzieci do 18 roku życia. Pokrzykując prezes wysławiał rolników i PSL i zapowiedział wprowadzenie dronów do rolnictwa – „będą siać, opryskiwać i dbać o plon”. Był też za odnawialnymi źródłami energii i przeciwko smogowi. Tych, co odeszli z PSL do innych partii (ostatnio jeden poseł), nazwał zdrajcami i powiedział że nie ma dla nich miejsca w klubie ani teraz, ani w przyszłości.

Kto miał odwagę dać się zhańbić, niech nosi piętno hańby na własnym czole. Jego sprawa. Kto dał się złapać w sidła politycznych kłusowników, idzie już samotną drogą. 

A właśnie do klubu PSL przyjęto Michała Kamińskiego i mówi się o przyjęciu jeszcze kilku posłów.

Wszystkie te działania, jak też pokrzykiwania prezesa w czasie przemówienia, były nagradzane burzliwymi oklaskami.

PRI – Polska Rzeczpospolita Infantylna.

* * *

Gdyby ktoś miał zastrzeżenia co do zdjęcia marynarki przez Kosiniaka-Kamysza, mógłby on się powołać na precedens.

Kiedyś w Knesecie premier Izraela Ben Gurion w trakcie posiedzenia zdjął marynarkę. Posłowie zaprotestowali i zwrócili mu uwagę na niewłaściwość takiego postępowania. Wtedy Ben Gurion powiedział:

–  Ale mnie pozwoliła na to sama królowa angielska.

Posłowie zażądali wyjaśnień. Ben Gurion powiedział:

–  Kiedy w Wielkiej Brytanii byłem na audiencji u królowej, było gorąco i zdjąłem marynarkę. A wtedy królowa powiedziała: – Panie Ben Gurion, zdjąć marynarkę to pan będzie mógł u siebie w Knesecie.

PIRS

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

12 komentarzy

  1. artu 28.01.2018
    • artu 29.01.2018
  2. PIRS 28.01.2018
  3. PIRS 31.01.2018
    • artu 31.01.2018
    • artu 31.01.2018
  4. A. Goryński 31.01.2018
  5. PIRS 31.01.2018
  6. PIRS 31.01.2018