2018-03-13.
No i pomyśleć: to już pięć lat.
Czytelnicy Studia Opinii wiedzą, że papież Franciszek – to papież z mojej bajki. Akurat w Polsce jest to rzecz rzadka. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że większość polskiego kleru (to oznacza również większość biskupów) czeka na koniec tego pontyfikatu. Również wszyscy prawicowi publicyści oczekują z utęsknieniem, kiedy wreszcie odejdzie do Pana. Zwykle swoje wzdychania popierają tęsknymi wspomnieniami naszego świętego papieża Jana Pawła II i najwybitniejszego teologa papieża (jeszcze żyjącego) Benedykta XVI.
Rocznicowo chcę im wszystkim zrobić na złość i zacytuję właśnie tego drugiego, który o Franciszku powiedział, że przeciwstawianie jego pontyfikatu obecnemu nie ma najmniejszego sensu. Co więcej, prawie 91-letni emerytowany papież napisał list w związku z prezentacją zbioru 11 książek „Teologia papieża Franciszka”.
W tym liście Benedykt XVI podkreślił:
Pochwalam tę inicjatywę, będącą reakcją sprzeciwu wobec głupich uprzedzeń, zgodnie z którymi papież Franciszek jest tylko człowiekiem praktycznym, pozbawionym szczególnej formacji teologicznej i filozoficznej, podczas gdy ja miałbym być wyłącznie teoretykiem teologii, mało rozumiejącym konkretne życie dzisiejszego chrześcijanina.
Co więcej, dodał, że książki ukazują Franciszka jako człowieka o głębokim przygotowaniu filozoficznym oraz teologicznym.
Pomagają też dostrzec wewnętrzną kontynuację między dwoma pontyfikatami, mimo wszystkich różnic stylu i temperamentu.
Ciekaw jestem, co na to domorośli teolodzy (których nie wymienię tylko z poczucia estetycznego) na to? Może warto im doradzić, by – tak rocznicowo – zabrali się za czytanie tekstów Franciszka, a nie wywodzili swoich przemyśleń z uprzedzeń i teologicznej ignorancji?
Jutro lecę do Rzymu, na pewno z Franciszkiem się nie spotkam, bo nie on jest powodem mojej wyprawy, ale będzie mi miło, że akurat w tych dniach będę chodził ulicami miasta, którego on jest proboszczem.
Jak wrócę (już za kilka dni) to napiszę więcej o tym jak było.
Stanisław Obirek

„Ciekaw jestem, co na to domorośli teolodzy (których nie wymienię tylko z poczucia estetycznego) na to? ”
Pozwolę sobie odpowiedzieć. Nic!
Zupełnie nic.
Nie tylko wśród domorosłych teologów jest całe mnóstwo ludzi, którzy bardzo pilnują, by do nich nie dotarły informacje mogące powodować dysonans poznawczy.
Ech.
Domorośli teolodzy zajmują się pirdułkami których dostarczają im teolodzy
niedomorośli studiujący te pirdułki niemal od dziecka.
Teolog z „krwi i kości” jest specjalistą od manipulacji ludzkimi umysłami.
Zawsze straszy…
Amator jest zwyczajnym szamanem próbującym też żyć na koszt otoczenia w miarę wygodnie.
Często obaj mówią nie wiem …. to tylko Bóg wie… a ja mam łaskę wiary w niego.
ps.
Dureń nie posiada certyfikatu dającego prawo do bliskich spotkań
z Bogiem a nawet bezpośrednich kontaktów, kiedy komputer osobisty ma zawarcie spowodowane choćby gandzią.
Ciekawe, żaden z wielkich przywódców religijnych nie dostąpił publicznego objawienia tak jak bachorki z Fatimy.
Ostatni papa jest zwyczajnie politykiem, jak jego wszyscy poprzednicy.
Jest też dobrotliwym ateistą zarządzającym majątkiem potężnej firmy posiadającej miliony umysłów na stanie które to powinny łożyć na istnienie tej firmy.
Istnieją tysiące podobnych firm, które działają identycznie a różnią się tylko logiem i regulaminem obowiązującym wyznawców czegoś co nie istnieje.
5 lat papieża Franciszka to dobra okazja, by wystosować prośbę do… profesora Obirka.
Panie Profesrze,
Co prawda Pan raczej jest zapraszany na wykłady i sprawa ich organizacji nalezy pewnie do kogoś innego, ale przy okazji jubileuszu Franciszka, nasunęła mi się myśl, że może przydałby się Pana wykład na temat oczywisty i nie. Otóż w polskim youtube nie ma ani jednego sensownego wykładu na temat… jezuitów.
Przydałby się wykład o początkach jezuitów, ćwiczeniach duchownych, misjach, wspomnienie o postaciach takich jak Mateo Ricci, czy z polskiego podwórka: eksjezuici współtworzący KEN czy… polskie bankierstwo końca XVIII w. (Michał Ossowski).
Nie bardzo widzę kogoś innego, kto by mógł dzięki odpowiedniej erudycji i wiedzy „przeprowadzić” słuchaczy i oglądaczy przez historię jezuitów na świecie i w Polsce. Prosiłbym w imieniu myślę wielu zainteresowanych o przemyślenie tego pomysłu i może podrzucenie go komuś. Jak Pan tego nie zrobi, to ktoś zainteresowany tematem będzie się musiał tak czy siak napatoczyć na jakieś spiskowe teorie o illuminatach itp. Ot, właśnie, dzieje antyjezuickiej propagandy to też wdzięczny temat.
A i papież jezuita byłby takim wykładem uczczony 🙂
Pozdrawiam
Lukasz Koperski
Popieram!
Jeśli spotkanie będzie w Warszawie a ja w stanie używalności, oczywiście, przyjdę.
Profesor Obirek jest rozrywany i nie jestem pewny czy znajdzie czas wykład, ale trzymam kciuki.
A tu ździebko informacji w Internecie… nie byle kim, jeno bractwie..
https://historiazakazana.wordpress.com/2012/05/31/jezuici-tajna-armia-illuminati/
Dalej to już ruchem konika szachowego należy szukać „interesującej wiedzy”
Pozdrawiam