Telewizja pokazała (426)

 

2018-03-29.

[dropcap]C[/dropcap]zasem trudno stwierdzić, kto jest większym durniem – ojciec czy syn. Oto wypowiedź seniora – Kornela Morawieckiego:

Kto przepędzał Żydów do warszawskiego getta? Niemcy ich zaganiali do getta? Nie. Żydzi sami poszli, bo im powiedzieli, że tam będzie enklawa, że nie będą mieli z tymi wstrętnymi Polakami do czynienia. A to, że ich potem zagłodzili na śmierć i wywieźli do Treblinki… To tak było! (…) Kto wyganiał Żydów na Umschlagplatz? Niemcy wyganiali? Nie! Policja żydowska wyganiała na Umschlagplatz!

Ojciec fizyk, syn historyk. W ramach podziału obowiązków w Studiu proponuję, żeby każdy w Studio wstydził się tylko za swoich kolegów, składam więc wyrazy współczucia panu Jerzemu i Hazelhardowi oraz Narciarzowi2.

* * *

[dropcap]L[/dropcap]iczba durniów w parlamencie przekroczyła dawno poziom krytyczny i obawiam się, że wkrótce ilość przejdzie w jakość. Moim faworytem na tym polu jest poseł PiS Żalek. Bzdury jakie wygaduje, świadczą o tym, że szkolnictwo mamy zbyt tolerancyjne – powinien pozostać do dziś w pierwszej klasie. Trudno uwierzyć, że skończył szkołę, a nawet studia i trzykrotnie go wybierano do sejmu — jego głupota jest porażająca. Świadczy to jak najgorzej o naszym elektoracie.

A oto przykład jego ostatniego wystąpienia:

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Żalek.png

* * *

[dropcap]P[/dropcap]odobno mieliśmy dobrą, mądrą dyplomację, która nie była skierowana na rynek wewnętrzny. Ejże, wolne żarty.

Kiedy była olimpiada w Pekinie, premier Tusk nie pojechał do Chin, okazując w ten sposób swój protest przeciwko wewnętrznej polityce władz chińskich. Okazując komu? Oczywiście PiS-owi, który krytykował PO za brak pryncypialności w stosunku do niedemokratycznych Chin. Polska powinna pokazać światu jak się traktuje takie reżimy, nawet gdyby poniosła straty gospodarcze.

Oczywiście to, co było ostro krytykowane u PO, w wydaniu PiS było już normalną, rozsądną działalnością. Przywódcy polscy i chińscy za rządów PiS odwiedzali wzajemnie swoje kraje, zabiegano o dobre kontakty handlowe z Chinami, nikt niczego nie krytykował.

Teraz (i zawsze) dyżurnym diabłem jest Putin. Bezczelnie wygrał demokratyczne wybory, uzyskując bardzo dobry wynik. Ale czas mu pokazać, co my o nim myślimy. W związku z tym prezydent Duda nie pojedzie do Rosji na mistrzostwa świata w piłce nożnej, no chyba żeby polska drużyna grała w finale. Nie wiem, jak po takim ciosie Putin dojdzie do siebie.

Ale poczekajmy. Putin zapowiedział, że po 2030 roku już nie będzie ponownie kandydował na prezydenta. Wtedy, jeśli zostanie wybrana odpowiednia osoba, Polska może zgodzi się spotkać z nowym przywódcą i pogadać o sprawach sąsiedzkich, gospodarczych itd.

Znalezione obrazy dla zapytania dyplomacja memy

* * *

[dropcap]W[/dropcap]yspa śmieci, która dryfuje na Pacyfiku, jest już pięciokrotnie większa od Polski i waży prawdopodobnie 130 tys. ton.

Rozpadający się plastik wchodzi w obieg pokarmowy, gdyż zjadają go ryby i inne stworzenia morskie. W końcu i my zjadamy po trochu tę wyspę. Nie jest to fantastyczny wymysł. Kiedy kilkadziesiąt lat temu badano pingwiny mieszkające na Antarktydzie, w ich ciele znaleziono ślady DDT. Ten środek owadobójczy (obecnie zakazany) spływał rzekami do mórz, dostawał się do organizmów żyjących w wodzie i tak w końcu dotarł aż do pingwinów.

* * *

[dropcap]1[/dropcap]0 lipca 2017 r. grupa Obywateli RP, wyrażając swój sprzeciw wobec „miesięcznicy”, przeskoczyła barierki i usiadła na trasie przejścia uczestników tej imprezy. Narazili się na reakcję policji i oskarżenia. Jeden z mężczyzn, jak podała policja “w trakcie zabezpieczenia zgromadzenia publicznego, wykrzykiwał słowa, cyt. »Lech Wałęsa«, czym dopuścił się popełnienia czynu zabronionego”.

Obecnie odbyła się rozprawa i sprawa została umorzona. Sąd orzekł m.in., że „Nie można prawa do wyrażania poglądów ograniczać tylko do słów i transparentów. W tej sprawie nie można mieć wątpliwości, że siadanie przez obwinionych było dopuszczalne”.

Poza tym sąd uznał, że miesięcznice smoleńskie nie są zgromadzeniami publicznymi, bo z uwagi na ustawione barierki i ochronę policji nie są dostępne dla wszystkich:

Miejsce zgromadzenia powinno być dostępne dla anonimowych osób. Wstęp nie może być za zaproszeniem, bo wtedy zmienia się to w prywatne spotkanie. 

Dalej nie mam pewności, czy wołanie „Lech Wałęsa” jest czynem zabronionym. A jak z wołaniem „Bolek”?

* * *

[dropcap]P[/dropcap]isałem niedawno o tym, jak poeta i publicysta Jaś Kapela został skazany na grzywnę za to, że zaśpiewał zmieniony hymn Polski, zachęcając w swoim tekście do przyjmowania uchodźców, po czym swój występ umieścił na You Tube. Gdyby wyciągnął rękę w hitlerowskim pozdrowieniu, czy rzygał nienawiścią do Żydów, jak były ksiądz Międlar, nie byłoby problemu – bo nikogo by nie znieważał. A tu obraził hymn.

Nie tylko zmiana słów hymnu może narazić na karę – na razie w Turcji. Popularna tam piosenkarka i aktorka zmieniła tekst popularnego przeboju zatytułowanego “Nie obchodzi mnie świat” – użyła nazwiska prezydenta Erdogana, aby zrymować je po turecku ze słowami: “wszystko to pustka, wszystko kłamstwo”.

Prokurator zażądał dla niej czterech lat więzienia. Ostatecznie skazano ją na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd nie wyraził zgody na zawieszenie kary, bo pani Zuhal Olcay była już kiedyś ukarana grzywną za obrazę urzędnika państwowego.

Warto zwrócić uwagę, że w każdym reżimie czy władzy znajdą się ludzie chętni do zrobienia kariery i wykonywania poleceń przełożonych nawet wtedy gdy ewidentnie łamią prawo. Po zmianie władz zwykle gniew skupia się na twórcach „wrednych zmian”. Jestem zwolennikiem karania przede wszystkim miecza, a nie ręki – tych co wykonywali wredne polecenia. W innym przypadku ten miecz dopasuje się do nowej ręki.

* * *

[dropcap]P[/dropcap]ięć lat temu minęło 1500 lat od ogłoszenia edyktu mediolańskiego, dopuszczającego wyznawanie chrześcijaństwa w cesarstwie rzymskim. Podaję za Wikipedią:

Gdy tak ja, cesarz Konstantyn Wielki, i jak również ja, cesarz Licyniusz August, zeszliśmy się szczęśliwie w Mediolanie i omawiali wszystko, co należy do pożytku oraz bezpieczeństwa publicznego, postanowiliśmy między innymi zarządzić to, cośmy dla wielu ludzi uważali za konieczne między innymi zarządzeniami, zdaniem naszym dla wielu ludzi korzystnymi, wydać przede wszystkim i to, które do czci bóstwa się odnosi, a mianowicie chrześcijanom i wszystkim dać zupełną wolność wyznawania religii, jaką kto zechce. W ten sposób bowiem bóstwo w swej niebieskiej siedzibie i dla nas, i dla wszystkich, którzy naszej poddani są władzy, zjednać będzie można i usposobić łaskawie. Ze zbawiennych więc i słusznych powodów postanowiliśmy powziąć uchwałę, że nikomu nie można zabronić swobody decyzji, czy myśl swą skłoni do wyznania chrześcijańskiego, czy do innej religii, którą sam za najodpowiedniejszą dla siebie uzna, a to dlatego, by najwyższe bóstwo, któremu cześć według swobodnego przekonania oddajemy, mogło nam we wszystkich okolicznościach okazać zwykłą swą względność i przychylność.

Nie pamiętam, którą datę można by przyjąć za początek prześladowania nie-chrześcijan. Mogłaby to być dobra data dla świętowania idei IPN.

Ludzkość ma dużo szczęścia, że IPN nie powołano jakieś 1500 lat temu. Nie pozostałoby nic po dziedzictwie rzymskim, jako że IPN zajmuje się niszczeniem symboli poprzednich władz i działań, które uznał za złe. Czy można pozostawić ruiny Koloseum, gdzie zginęło za wiarę tylu chrześcijan (poza Ursusem i Ligią)? W miejscu, gdzie według legendy zginął św. Piotr, stoi teraz Watykan. Koloseum już dawno powinno być muzeum martyrologii chrześcijaństwa.

A ile obrzydliwych zabytków morderców Jezusa znajduje się we Włoszech i poza tym krajem. Żeby ci Włosi chociaż zmienili nazwy. Na przykład Forum Katolikum zamiast Forum Romanum. Nie Panteon a Monoteon – jak można zostawić obiekt wychwalający wielu bogów? Zamiast Łuku Konstantyna – Łuk św. Wojciecha (też gromił pogan) itd.

Może udałoby się ocalić niektóre posągi gdyby napisać, że przedstawiają różnych świętych (trzeba by je było tylko odziać).

No i koniecznie zdegradowano by cesarzy rzymskich jacy rządzili przed Konstantynem. To jakiś Neron podpalił Rzym, jakiś Kaligula mianował swego konia senatorem, a jakiś Juliusz Cezar przekroczył Rubikon i miał coś tam z Kleopatrą.

* * *

[dropcap]O[/dropcap]dporność elektoratu na idiotyzm jest imponująca. Co się musi zdarzyć (zakładając że wyborcy się o tym dowiedzą), żeby się otrząsnęli?

Dobry wojak Szwejk opowiadał o pewnym generale, którego idiotyzm nie zwracał uwagi aż do czasu, kiedy kazał żołnierzom zanurzać się w pełnym rynsztunku w beczce z wodą, żeby wyznaczać ich ciężar właściwy. Czy tylko mnie skręca gdy słyszę o miesięcznicach? Albo kiedy Macierewicz, wspierany przez Kaczyńskiego, ciągle dochodzi do prawdy o katastrofie smoleńskiej? Kiedy Kempa i Szydło wbrew konstytucji nie publikują wyroków Trybunału Konstytucyjnego?

Elektorat trudno poruszyć. Pamiętają Państwo księdza, który w Tylawie molestował kilka pokoleń dziewcząt? Kiedy sprawę poruszono (oczywiście nie zrobił tego nikt z miejscowych) to biskup bronił księdza, a wielu parafian wystąpiło w obronie księdza, a przeciw tym, co go zdemaskowali. To świadczy o niskim wskaźniku inteligencji elektoratu oraz o „pańszczyźnianej” mentalności – kiedyś pan dziedzic, teraz ksiądz może robić co chce.

Nikt nie wystąpi przeciwko biskupom, a ich nie zmieni żaden Franciszek (jakoś niemrawo działa – podobnie jak jego poprzednicy – nawet w oczywistej sprawie pedofilii wśród księży).

A propos pedofilii w Kościele – temat ten pojawia się cyklicznie, oczywiście bez żadnych skutków dla przestępców w sutannach. Pięć lat temu redaktor z Tygodnika Powszechnego zachwycał się zmianami w polskim Kościele: Kościół jest właśnie w fazie przygotowywania przepisów w sprawie pedofilii. Kościół pokazuje, że radzi sobie z tą sprawą, że idzie do przodu. Obyśmy się doczekali w Polsce tych przepisów, to biskupi mieliby jasne wytyczne.

No właśnie, skąd biskupi mogliby wiedzieć o tych sprawach, toż to dla nich nowość, a zapewne nie czytali, że pedofilia jest grzechem niewybaczalnym.

Zadaniem kapłanów jest namawianie wiernych do unikania grzechu. Zamiast tego biskupi wywierają nacisk żeby każdy – wierny lub nie – zmuszony był pod karą dostosować się do ich wyobrażenia świata.

Ta feudalna konstrukcja trzyma się dobrze w kapitalizmie.

Prof. Obirek pisze: Myślę, że za szybko skreśliliśmy KK z listy instytucji, które potrafią się zmieniać.

Zważywszy tempo zmian, potrzeba jeszcze paru tysięcy lat żebyśmy zaobserwowali pożądane zmiany. A i to bez gwarancji, bo Kościół jak tylko może zmienia się na gorsze.

Już cytowałem go kiedyś, ale jeszcze raz przywołam to, co powiedział Barack Obama:

Niezależnie od tego, czego pragniemy, nie jesteśmy już narodem chrześcijańskim, a przynajmniej nie tylko. Jesteśmy także narodem żydowskim, buddyjskim, muzułmańskim, narodem hindusów i niewierzących.

Ale nawet gdybyśmy mieli wśród nas tylko chrześcijan, gdybyśmy wygnali wszystkich nie-chrześcijan ze Stanów Zjednoczonych Ameryki, czyjego chrześcijaństwa byśmy uczyli w szkołach? Które fragmenty Pisma Świętego miałyby stać się doktryną państwową? Czy mamy iść za Księgą Kapłańską, która mówi, że niewolnictwo jest OK? A jedzenie skorupiaków jest ohydą? Czy może za Księgą Powtórzonego Prawa, która nakazuje ukamienowanie twojego dziecka, jeśli odejdzie od wiary? Czy też mamy się trzymać Kazania na Górze, które jest tak radykalne, że nasze Ministerstwo Obrony nie przetrwałoby jego stosowania?

Demokracja wymaga, aby ludzie motywowani religijnie przedkładali dążenia uniwersalne, nie zaś swoje religijne wartości. A rozumiem przez to, że ich propozycje muszą być uzasadnione przy pomocy argumentów, które podlegają rozumowi. Mogę być niechętny aborcji z rozmaitych powodów, gdybym jednak chciał wprowadzić prawo zakazujące takich praktyk, nie mogę po prostu wskazać na nauczanie mojego Kościoła ani powołać się na wolę Bożą. Muszę wyjaśnić dlaczego aborcja narusza zasadę dostępną dla ludzi wszystkich wyznań, włącznie z tymi którzy nie wyznają żadnej wiary. To byłoby trudne dla kogoś, kto wierzy w nieomylność Biblii, jak to robi wielu ewangelików.

W pluralistycznym społeczeństwie nie mamy wyboru. Polityka zależy od naszych zdolności przekonania się wzajemnie do wspólnych celów opartych o wspólną rzeczywistość.

Wymaga to kompromisu, a na pewnym podstawowym poziomie religia nie pozwala na kompromis. Jest sztuką tego, co niemożliwe. Jeśli Bóg przemówił, to wierni mają wypełniać jego nakazy niezależnie od konsekwencji. Oparcie własnego życia na takich bezkompromisowych zobowiązaniach może być wspaniałe, ale opieranie naszej polityki na takich zobowiązaniach byłoby niebezpieczne. Jeśli wątpicie w to, pozwólcie mi dać przykład. Wszyscy znamy historię Abrahama i Izaaka. Bóg rozkazał Abrahamowi żeby złożył w ofierze swego jedynego syna. Bez sprzeciwu zabiera on Izaaka na szczyt góry, przywiązuje do ołtarza, podnosi nóż, jest gotów do ciosu. Tak jak rozkazał Bóg. Wiemy, że wszystko skończyło się dobrze. Bóg zesłał anioła, by go zatrzymać w ostatniej minucie. Abraham zdał egzamin oddania.

Gdyby jednak ktokolwiek z nas zobaczył Abrahama ze wzniesionym nożem nad małym chłopcem, bez wahania wezwałby policję. Spodziewalibyśmy się też, że państwo pozbawi Abrahama praw rodzicielskich. Zrobilibyśmy tak, bo nie słyszymy tego, co słyszy Abraham i nie widzimy tego, co on widzi. Najlepsze więc, co możemy zrobić, to działać zgodnie z tym co wszyscy widzimy. Zgodnie ze wspólnym prawem i zdrowym rozsądkiem.

Mamy więc pracę do wykonania. Mam nadzieję, że możemy zbudować most i przezwyciężyć uprzedzenia, które każdy z nas wnosi do tej debaty. Wierzę, że miliony wierzących Amerykanów pragną, by tak się stało. Niezależnie od tego czy ludzie są lub nie są religijni, nie chcą oni by religia była wykorzystywana jako narzędzie ataku. Nie chcą by religia służyła do deprecjonowania lub dzielenia ludzi, bo ostatecznie nie o to chodzi w naszej wierze.

* * *

Media zachwycają się: Fortuna dla Kamila Stocha! Takich pieniędzy w jednym sezonie nie zarobił jeszcze żaden skoczek.

Stoch wygrał w tym sezonie prawie wszystkie imprezy w skokach narciarskich i zarobił w sumie 1.422.930 zł.

Ale zamiast ryzykować zdrowiem, mógł Kamil wybrać inną drogę kariery i otrzymać podobne pieniądze za samo przychodzenie do pracy. Prezes PKO BP za 70 dni niewykorzystanego urlopu otrzymał 798.000 zł. A dobry piłkarz zarabia w dwa tygodnie tyle, co Stoch dostał za mistrzowski sezon.

* * *

[dropcap]S[/dropcap]pełnia się to co powiedział kiedyś wicepremier Goryszewski:

Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka.

W jednym z przedszkoli, gdzie jak w wielu innych prowadzone są zajęcia z religii, dzieci niedawno odtwarzały Drogę Krzyżową, z niesieniem krzyża itp. Parę lat temu pisano, jak to dzieci po powrocie z przedszkola dziękowały rodzicom, że ich nie wyskrobali. Tacy rosną obywatele.

Parafia Chełmża zorganizowała drogę krzyżową w przedszkolu

A przecież zajęcia z religii, mimo że płatne przez państwo, nie są obowiązkowe. Ale skąd wziąć odwagę cywilną w naszym dzielnym narodzie?

Historia nas uczy, że tu nie da się niczego zrobić. Już Tadeusz Kościuszko widział problem, ale nie za to go kochamy…

C:\Users\Piotr\Pictures\W ykorzystane memy\Kościuszko o Kościele.jpg

PIRS

Print Friendly, PDF & Email

4 komentarze

  1. j.Luk 2018-03-30
  2. Magog 2018-03-30
  3. And.Lejman 2018-03-31
  4. wejszyc 2018-03-31
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com