Telewizja pokazała (442)

 

2018-06-12.

Jest taki stary dowcip. Zmartwiony ojciec zwierza się koledze:

– Mój syn nie umie się bawić, nie umie pić, nie umie grać w karty na pieniądze…

– To czemu się martwisz? – pyta kolega.

– Bo on nie umie się bawić –  ale się bawi, nie umie pić – ale pije, nie umie grać w karty – ale gra.

Podobnie mamy z „dobrą zmianą”. Nie umieją rządzić, ale rządzą. Jest jak w piosence Młynarskiego: Co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze…

Udało im się rozwalić stadninę koni w Janowie Podlaskim. Firma z wielką renomą, znana na świecie, wspaniałe konie i duże pieniądze z ich sprzedaży. Wyrzucono dyrektora stadniny podając jakieś szemrane powody i wstawiając na to miejsce kolejno znajomych dyletantów. Sprzedaż padła, firma się skompromitowała. Teraz znaną na cały świat koniarzy aukcję „Pride of Poland” zmieniono na „Janów Podlaski Auction & Summer Arabian Horse Sale”, czyli „Letnia aukcja i wyprzedaż koni arabskich z Janowa”. Zrobił się szum i ogłoszono że jednak „Pride of Poland” się odbędzie, a „wyprzedaż” – następnego dnia.

Zdjęcie użytkownika PiSlamizacja.pl.

To symptomatyczne działanie – niszczą wszystko, nad czym mogą zapanować. Próbowali nie raz zniszczyć jedną z najszlachetniejszych akcji – działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka. Tu tylko energiczniej wpisali się w działalność Kościoła, który od lat zwalcza WOŚP i stara się ją obrzydzić Polakom. Zło nie znosi konkurencji dobra, bo wypada przy nim fatalnie.

Rząd i prezydent do spółki z Ziobrą rozwalili w dużym stopniu wymiar sprawiedliwości.

To, co wyprawiał Macierewicz z armią, najdelikatniej można określić jako sabotaż, a komisja smoleńska, to sztuka sama w sobie. Działania i wypowiedzi Macierewicza przypominają dowcipy, jakie opowiadano o bohaterze serialu „17 mgnień wiosny” – radzieckim agencie, pułkowniku Isajewie, który jako Niemiec o nazwisku Stirlitz działał w głównej siedzibie Gestapo (taki radziecki Kloss). Oto próbka:

  • Stirlitz kopnięciem otworzył drzwi i na palcach, cichutko zbliżył się do czytającego gazetę Müllera.
  • Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno.
    Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka – znak wpadki.
  • W stołówce berlińskiego bunkra ustawiła się długa kolejka po kiełbasę. Nagle sprężystym krokiem wszedł Stirlitz, ominął wszystkich i kupił od razu trzy kilogramy.
    – Ale z niego cham! – syknął Bormann do Müllera. Oni jednak nie wiedzieli, że Bohaterów Związku Radzieckiego kolejka nie obowiązuje.

To, co wyrabiała i wyrabia dyplomacja, to żenada. Edukacja – wystarczy popatrzyć i posłuchać pani minister. Żenujący premierzy. I wszystko podlane prymitywnym sosem propagandy i umoczone w wodzie święconej.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\dobra zmiana.jpg

* * *

Mamy kolejną aferę z krzykliwym posłem pouczającym naród o moralności (szczególnie katolickiej) i po chamsku obrażającym ludzi. Poseł Stanisław Pięta z PiS miał romans pozamałżeński. Poznał kochankę na „miesięcznicy”. Obiecywał jej małżeństwo, pisał że chce mieć z nią dzieci. Obiecywał, że załatwi jej pracę w Orlenie. Wszystko to wypłynęło do mediów. Teraz został zawieszony przez Kaczyńskiego w prawach członka partii, wycofano go też z komisji do spraw Amber Gold i przestał być członkiem komisji do spraw służb specjalnych.

Zdjęcie użytkownika PiSlamizacja.pl.

Co tu jest warte uwagi? Otóż ten członek komisji, szczególnie komisji do spraw specjalnych, o wszystkich swoich sprawach i planach pisuje do kochanki w mailach. Dzielił się z nią np. swoim pomysłem na likwidację terroryzmu w Europie i pytał o zdanie (chyba tylko zapomniał ją dokooptować do komisji jako eksperta). Plan polegał na tym, żeby zawrzeć umowę z jednym z państw afrykańskich, wybudować specjalne miasteczko i przerzucać tam wszystkich podejrzanych o terroryzm, o czym decydowałby „wojskowy sąd doraźny”. O pomysłach posła możemy przeczytać w gazecie, a szpiedzy z innych państw chyba już zdążyli się dawno z tym zapoznać, a nawet pośmiać.

I jeszcze jedno: gdyby nie decyzja Kaczyńskiego, to ani Pięta ani jego koledzy nie wiedzieliby jak należy postąpić, choć samozawieszenie jest pierwszym krokiem, który taki poseł powinien uczynić.

Poprzednie wyczyny posła jakoś nikogo z kolegów nie raziły. Kiedy Barack Obama został prezydentem USA, Pięta powiedział że to koniec cywilizacji białego człowieka. Kiedy amerykańscy kongresmeni wyrazili zaniepokojenie stanem demokracji w Polsce – nazwał to lewackim bełkotem. Przed styczniowym finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Pięta napisał, że żołnierze, strażacy i urzędnicy, którzy wezmą w tym udział, powinni następnego dnia złożyć wymówienie z pracy.

Ale na tle kolegów Pięta się specjalnie nie wyróżnia.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\kadry.jpg

* * *

Postęp.

Każdego chyba to wk...wia.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Facebook.jpg

* * *

Za czasów PRL powstały tzw. wielkie budowle socjalizmu, np. Nowa Huta, Huta Katowice, odbudowano zniszczoną Warszawę itd. Naśladowcy z PiS próbują zbudować wielkie budowle kapitalizmu, ale z marnym skutkiem. Za poprzednich rządów PiS ogłoszono, że zbuduje się 3 mln mieszkań, ale zabrakło paru lat, żeby taką inwestycję choćby zacząć. Teraz obiecano milion samochodów elektrycznych, a poza tym wrócono do pomysłu Platformy, żeby w środku kraju zbudować wielkie centralne lotnisko. Będzie kosztowało 50 mld zł (takie są szacunki początkowe, bo w praktyce koszty rosną), z Warszawy i innych miast będzie się do niego dojeżdżać szybką koleją, a lotnisko Okęcie się zlikwiduje (w ten sposób ci, co odlatywali z Warszawy, będą musieli odlatywać z nowego lotniska).

O wadach takiego rozwiązania pisałem już kilkakrotnie, więc się nie będę powtarzał. Sądzę jednak, że to posunięcie mało ambitne. Podsuwam inne – przeniesienie ludności całej Warszawy do takiego centrum, wybudowanie tam nowej stolicy (Leszkogród?). To jest dopiero inwestycja na miarę „dobrej zmiany”. Po pierwsze, mieszkańcy stolicy znowu będą mieli blisko do lotniska i przestaną narzekać. Po drugie, inwestycją zajmą się wypróbowani totumfaccy PiSu i będą mieli na lata ciepłe posadki.

W pochodach pierwszomajowych po wojnie przez całe lata uczestniczyli budowniczowie metra, niosąc odpowiednie transparenty. Budowę metra wstrzymano do lepszych czasów, ale budowniczowie byli. Budowniczowie nowej stolicy Polski będą co roku uczestniczyć w uroczystych pielgrzymkach i prowadzić zbiórki pieniędzy na kościoły, które w pierwszym rzędzie będzie się budować w nowym mieście. No i będą pobierać pensje za odpowiedzialną pracę.

A pan prezydent będzie miał gotowe przemówienie dla budowniczych – takie jak wygłosił niedawno w Lednicy:

Chcę Was zapewnić: cieszy się także Rzeczpospolita. Jestem przekonany, że gdzieś tam u Bożego tronu cieszy się również książę Mieszko – że pamiętacie i cały czas trwacie w tym, co on uznał za najważniejsze dla Polski: wiarę chrześcijańską, która potem zbudowała naszą wielką i wspaniałą tradycję, dzięki której istniejemy jako państwo i którą tyle razy udało nam się obronić.

Bo przecież wszystko robi się dla jednego celu jakim jest umocnienie wiary chrześcijańskiej – najpierw w Polsce a potem na całym świecie.

* * *

Jeszcze o składowiskach śmieci. To minister Szyszko wydał około 700 zezwoleń na składowanie w Polsce śmieci nawet z takich krajów jak Etiopia czy Nigeria. Cóż, to małe kraje (w sumie tylko trzy razy większe od Polski) i nie chcą sobie ich zaśmiecać. Widocznie pan Szyszko chciał czymś zapełnić puste miejsca po drzewach ściętych w walce z kornikiem.

* * *

W diecezji ełckiej z okazji 450 rocznicy śmierci św. Stanisława Kostki peregrynują jego relikwie i obraz. Towarzyszą temu modlitwy za młodzież i o powołania, msze święte, czuwania modlitewne i nabożeństwa pokutne ze spowiedzią. Z tej okazji spędza się dzieci w szkołach do sali gimnastycznej, a tam uczniowie nakłaniani są przez księży do całowania relikwii.

https://scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/34344516_220861055179126_4847627615881658368_n.jpg?_nc_cat=0&oh=462da39f97a769cc5a40312e0930ade9&oe=5B814B3F

Sprzeciwia się temu Rafał Gaweł z Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Namawia rodziców do blokowania wizyt relikwii w szkołach, do zawiadamiania Sanepidu o przechowywaniu zwłok i prokuratury o naruszeniu konstytucyjnego rozdziału państwa od Kościoła.

Ciekawe: czy ktoś z rodziców zauważy niestosowność tych działań. Skoro religia jest w szkołach, no to całowanie relikwii można uznać za zajęcia praktyczne.

* * *

Polska przoduje w coraz większej liczbie negatywnych zjawisk. Na 20 miast w Europie najbardziej zanieczyszczonych smogiem aż 16 znajduje się w Polsce. Służba zdrowia jest niewydolna i coraz więcej Polaków – tych co mogą – korzysta z usług np. czeskich ośrodków medycznych, gdzie taniej i szybciej niż w Polsce można dokonać zabiegów. Sieć energetyczna jest przestarzała i wymaga nakładów żeby nie padła. Inwestycji wymaga wiele dziedzin gospodarki.

To opozycja powinna zwracać uwagę na te niedomagania, domagać się rozwiązań i proponować własne. Ale jak ma to robić PO, skoro rządziła 8 lat i nie rozwiązała tych problemów, a nawet ich nie ruszyła? Niepełnosprawni nie pojawili się dopiero dziś. Powietrze nie pogorszyło się dopiero za rządów PiS. Niskie płace pracowników służby zdrowia nie są takie od niedawna.

To by mogła być okazja do swoistego audytu PO, do czego parę razy namawiałem – pokazać: co zrobili dobrego, co zaniedbali i jak proponują poprawić zaniedbania. Mieli by wtedy legitymację do punktowania PiS, a tak muszą skromnie milczeć.

Ale dlaczego inne partie nie są aktywne? Podejrzewam że nie mają żadnych pomysłów, nie są przygotowane do rządzenia. Poza krytyką PiS i jego niedowarzonych pomysłów same niczego nie proponują. Nie są alternatywą, a jeśli są to na zasadzie: ktokolwiek – byle ten PiS już zniknął. Zdaje się że odpowiada im taki dowcip:

Siedzi grupa działaczy, ogląda wyniki sondaży i mówią: – O, podskoczyło nam poparcie. Trzeba będzie usiąść i napisać jakiś program.

* * *

Prezes zaniemógł i czekają go jeszcze nieznane nam kuracje, a stan zdrowia jest niejasny. W związku z tym ożywili się politycy w obozie PiS i zbliżonym i mówi się o delfinach – tych którzy mogliby zastąpić prezesa po jego takim czy innym odejściu. Wydaje mi się że szanse ma Brudziński, ale wymienia się jeszcze parę osób. A jako że u nas na każdy temat robi się sondaże, dowiedzieliśmy się, że szanse każdego z głównych kandydatów (Duda, Morawiecki, Szydło, Brudziński) oceniane są przez ankietowanych na jakieś 10–15%. I stale pojawia się pytanie: kogo namaści prezes?

A przecież, do licha, mamy demokrację. Tymczasem o wszystkim decydują szefowie partii. Dlaczego nie można, tak jak w wielu innych krajach, dopuścić do wolnej konkurencji? W Stanach do wyścigu prezydenckiego startują dziesiątki kandydatów – w każdej partii. Czemu nie urządzić takich prawyborów w PiS? Albo jeszcze lepiej – nie ograniczać się do członków PiS, ale dopuścić wszystkich do wyścigu. Czy Schetyna, gdyby wygrał taki wyścig, nie mógłby zastąpić prezesa? A choćby nawet Czarzasty. To potem jest już tylko zmiana retoryki, a przedtem ożywczy konkurs pomysłów, debat, zabawy.

A może na czas nieobecności prezesa mianuje się regenta, którym tradycyjnie zostanie prymas Polski?

* * *

Zauważyłem że jest jakaś rozbieżność między wewnętrzną samoświadomością a postrzeganą zewnętrzną rzeczywistością. Wewnątrz czuję się facetem koło trzydziestki ale kiedy patrzę w lustro, to dziwię się że nie przypominam młodego Roberta Redforda. Doszedłem do wniosku, że te sprzeczności da się pogodzić. Wymyśliłem nazwę dla ludzi w podobnej sytuacji: niepełnomłodzieżowi.

* * *

Nie udało się odwołać wicepremier Szydło i minister Rafalskiej, ale usłyszeliśmy parę gorzkich słów. Posłanka PO Marzena Okła–Drewnowicz powiedziała m.in.:

Pani minister wymierzyła protestującym policzek proponując im 500 zł w pieluchach, żeby nie było nadużyć, żeby matki nie przehulały pieniędzy. Jackowi Kurskiemu daliście w gotówce, ojcu Rydzykowi – w gotówce, nagrody sami sobie też daliście w gotówce. Dlaczego nie przyjęła pani swoich 70 tys. w mydle i papierze toaletowym, przecież w każdym domu się przyda?

Rząd Platformy zostawił 657 mln zł z przeznaczeniem na potrzeby opiekunów osób niepełnosprawnych. Okła–Drewnowicz pytała panią Szydło:

Co pani zrobiła z tymi pieniędzmi? (…) Oddała pani premierowi Glińskiemu na transakcję z Czartoryskimi? Ministrowi Macierewiczowi na nowe legendy smoleńskie? Proszę powiedzieć, gdzie są te pieniądze bo wszyscy są ciekawi, a najbardziej rodzice niepełnosprawnych.

Joanna Scheuring–Wielgus do Beaty Szydło:

Czy pani w ogóle nam powie, czym się zajmuje w tym rządzie? Za co pani bierze pieniądze? Znalazła się pani na tym stanowisku po widowiskowej degradacji. Gdyby Jarosław Kaczyński uważał, że się pani nadaje, to dałby pani jakiś resort. A nie dał. Bo była pani kiepskim premierem. 

* * *

Wiele dzieje się na Twitterze. Hanna Lis napisała:

Największy przekręt współczesnej Polski: wylansowanie tezy, że Kaczyński  jest antykomunistą. On mentalnie tkwi w tamtym systemie po uszy. Ta sama pogarda wobec słabszych, ta sama tępa propaganda, ta sama pazerność partyjnej świty. To już nie są ośmiorniczki, to jest come back PRL–u.

Zareagował na to poseł Kukiz’15 Tomasz Jaskóła, sugerując, że ojciec pani Lis „wspierał reżim PRL i niszczył wolność słowa”.

Pani Lis odpowiedziała:

Chciałam już zapytać, czy każdy kukizowiec to debil, ale to pytanie retoryczne. Zatem odpowiem (p)ośle: wątki szwedzkie niestety nie są znane, bo gdyby były, to byś (p)ośle wiedział, że w Szwecji na Ojca rzuciła się cała agentura, z Petelickim na czele. Zapraszam do IPN (p)ośle”.

Następnego dnia przeprosiła kukizowców:

Wczoraj jeden z posłów Kukiz’15, by mnie zaatakować opluł grób mojego śp. Ojca. Niskie i podłe. Ale ja zareagowałam zbyt emocjonalnie, za co Kukizowców i ich wyborców przepraszam. Przeprosiny nie dotyczą pana Jaskóły. Zdanie o nim podtrzymuje. Rzadka kreatura.

Komentarz Kuby WojewódzkiegoPolityce:

Hania Lis wdała się w mocną wymianę merytorycznych argumentów z posłem Kukiz’15 Tomaszem Jaskółą. Poszło o przeszłość jej ojca. W pewnym momencie padło zapytanie: – Czy każdy kukizowiec to debil? To jak pytanie, który miesiąc ma 28 dni? Każdy.

 

PIRS

 

Print Friendly, PDF & Email

3 komentarze

  1. Mr E 2018-06-12
    • A. Goryński 2018-06-12
      • A. Goryński 2018-06-12
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com