Stanisław Obirek: Papież jedzie do Irlandii, czyli żarty się skończyły

24.08.2018

Już wiem, przełomu nie ma. List Franciszka z 20 sierpnia odbił się szerokim echem w światowych mediach, ale dominuje oczekiwanie, czy za słowami pójdą czyny.

One powinny się pojawić już jutro w Irlandii.

Czekając na kolejne spotkania papieża w – do niedawna – twierdzy katolicyzmu, zaciągnąłem języka mieszkającego od wielu lat w Dublinie mego młodszego brata Witolda, który jest bakałarzem teologii, ale pracuje w zawodzie bardzo odległym od teologicznych dywagacji. Krótko mówiąc twardo stąpa po ziemi, co mu ułatwia żona Irlandka, której rodzina doskonale odzwierciedla irlandzkie podziały z religią w tle. W każdym razie zgodził się, bym jego emaile zacytował omawiając reakcje Irlandczyków na zbliżające się papieskie odwiedziny

Oto, co mi Witold napisał, odpowiadając na pytanie czy wybiera się na spotkanie z papieżem i jak jest tam odbierany wspomniany list:

My nie idziemy. Ale ponoć dużo ludzi idzie. List komentowali tutaj. Ale reakcje pozytywne to są tylko od biskupów, od ofiar reakcje są takie że list się ukazał dopiero po dużej presji przed wizytą i po echach z Philadelphii. Mówią o tym, że zaczął nazywać rzeczy po imieniu ale ze nie poszedł wystarczająco daleko i dopiero po naciskach. Mało konkretów czy będzie jakieś wsparcie dla ofiar, czy tylko błogosławieństwo? Była też w tym tygodniu jakaś msza rodzinna, no i też niby miało być „inclusive” a ponoć wszystkie LGBT wzmianki powycinali w ostatniej chwili. Takim dyżurnym krytykiem papieża jest tu była prezydent Mary McAleese. Jej syn jest gejem i ostatnio angażuje się w politykę. No i przez to próbują ją zdyskredytować, że krytyka ma jeden cel”. Dodał też: Ale jak ja pogooglujesz, to ona ma podobne do twoich poglądy. W radiu ciągle mówi się o wizycie w połączeniu z nadużyciami seksualnymi, handlem dziećmi z domów dla samotnych matek itd. W takim tonie… powoli zaczyna to wyprowadzać niektórych którzy chcieli by mieć oazowe spotkanie z równowagi. Cały Dublin będzie zablokowany, większość ludzi pewnie będzie z daleka omijać.

I jeszcze dodał wieści z ostatniej chwili:

Dzisiaj od rana jadąc do roboty znowu są świeże komentarze ze Francis spotka się z Leo Varadkar (premier) na 10 min. ON kładzie nacisk aby kościół obowiązkowo zgłaszał wszystkie nadużycia seksualne na policję tak jak wszystkie inne instytucje, ale kościół jakoś się miga na razie.

Odezwę się niebawem, już po wizycie Franciszka; na koniec tylko dodam, że łezka mi się w oku zakręciła na wspomnienie byłej pani prezydent Mary McAleese, która potrafiła niedawno napisać, że chrzest dzieci jest nadużyciem i zniewoleniem, bo uniemożliwia podejmowanie odpowiedzialnej decyzji w sprawie religijnej przynależności, a obecny premier Leo Varadkar jest prawdziwym premierem z pełnym przekonaniem głoszącym własne poglądy. Z takimi politykami tamtejsi biskupi nie tylko muszą się liczyć, ale i zdawać sprawę ze zgodności własnych poczynań z obowiązującą konstytucją.

A papież Franciszek stoi przed najpoważniejszym bodajże egzaminem swojego pontyfikatu. Czy go zda? Dowiemy się już za kilka dni.

Stanisław Obirek

Print Friendly, PDF & Email

5 komentarzy

  1. Magog 2018-08-25
  2. Obirek 2018-08-25
  3. Magog 2018-08-25
  4. Obirek 2018-08-25
  5. wejszyc 2018-08-25
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com