Fabryka śmierci

24.08.2018

Ukazała się książka, którą trzeba przeczytać. Prawda o dramacie Żydów w czasach Holocaustu w niektórych kręgach z trudem przebija się na światło dzienne. To nie jedyny powód, aby o tym, co działo się w obozach koncentracyjnych przypominać znane i odkrywać ciągle mało znane fakty. Bo po tylu latach albo słabnie pamięć, albo nie brak takich, którzy zamulają przeszłość.

Dramat, zbrodnia i heroizm – to był obóz w Treblince.

 Ów potężny obóz zagłady realizowany był w  ramach Akcji Reinhardt w ramach zagłady Żydów w Generalnym Gubernatorstwie i samodzielnym Okręgu Białostockim.

W nieludzkich warunkach, w sprzeciwie wobec zbrodniczych planów hitlerowców Żydzi ruszyli do walki. Wielki heroizm zaczął się 2 sierpnia 1943 r. Właśnie ukazała się znakomita książka „Treblinka 1943. Bunt w fabryce śmierci”. Autor: Michał Wójcik. O Treblince napisano sporo książek, lecz nikt dotąd nie wykorzystał tyle materiałów źródłowych. Z gąszcza dokumentów ukazują się hitlerowskie potwory oraz po drugiej strony barykady – bohaterowie. Niezwykłe postaci. W nieludzkich warunkach precyzyjnie przygotowujący powstanie. To nie był ślepy bunt. To był – powiedzieć można – w zegarmistrzowskim stylu przygotowany plan walki. Tyle, że zakończony zbrodnią przeciwko ludzkości.

Na czele konspiracyjnego zespołu stał przedwojenny kapitan Marcel Gajewski. Często powtarzał, że jeśli z powstania wyjdzie żywy choć jeden Żyd, to będzie sukces. Bo o powstaniu dowie się cały świat. Powstanie w Treblince było największym powstaniem Żydów. Wzięło w nim udział 700 więźniów. 300 uciekło. Stu dożyło końca wojny.

Trudno pojąć, że dziś, po tylu latach od niespotykanej zbrodni – fabryki śmierci, jaką była Treblinka, nadal odżywają hasła i czyny antysemickie.

Antysemityzm zawsze i wszędzie, wczoraj, dziś i jutro jest pastwieniem się nad milionami trupów

( z „Dziennika” Gustawa Herlinga- Grudzińskiego ).

Jerzy Klechta

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com