No to mamy chaos
26.08.2018
Orzeczenie WSA o tym, że sędzia Muszyński nie może orzekać w Trybunale Konstytucyjnym, bo nie jest sędzią tego trybunału, pociąga za sobą nieważność wszystkich orzeczeń TK wydanych z jego udziałem, a nawet być może z udziałem wszystkich innych dublerów.
Pozwy dwóch sędziów Sądu Najwyższego przeciw postanowieniom o ich przejściu w san spoczynku z wnioskami o zabezpieczenie powództwa przez zobowiązanie prezydenta i nowej KRS do wstrzymania się od działań związanych z powoływaniem nowych sędziów, to kolejny element.
KRS prowadzi rekrutację sędziów do SN na podstawie postanowienia prezydenta, które nie ma kontrasygnaty premiera, a więc jest nieważne. Opinia poważnego gremium europejskich prawników, że nowa KRS nie spełnia kryterium niezależności od władzy wykonawczej, pozwala w przyszłości podważyć wszystkie wyroki, które ci sędziowie wydadzą.
A więc nieważna, bo niekonstytucyjna KRS, prowadzi nieważne postępowanie na podstawie nieważnego postanowienia prezydenta i wybiera nieważnych sędziów – nie sędziów, do nieważnego, bo niekonstytucyjnego organu – izby dyscyplinarnej SN.
Nieważni sędziowie będą wydawać nieważne wyroki.
Pięknie, k… pięknie, jak mówi góralskie porzekadło. Nowy „ład” prawny to, mówiąc brutalnie, burdel na kółkach. A może właśnie o to chodziło? Wszak w mętnej wodzie najlepiej się łapie. Tylko czy aby na pewno ryby? A może pewną infekcję?
