pedofilia w Kościele
21.02.2019

Nie mogłem opanować wzruszenia, gdy zobaczyłem papieża Franciszka pochylającego się i całującego dłoń Marka Lisińskiego. Rzecz opisał i nawet filmowo zarejestrował portal oko.press, gdzie można o tym przeczytać i nawet zobaczyć.
Sam napisałem w Rzepie 20 lutego artykuł, który optymistycznie zatytułowałem „Pocałunek Franciszka zmieni polski Kościół”. Zakończenie tekstu jest pełne nadziei: „Jestem przekonany, że również polska delegacja, na której czele stać będzie zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Marek Jędraszewski, gdyż przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, który miał przyjechać, jest w szpitalu. (a w jej skład weszli również sekretarz generalny KEP biskup Artur Miziński i koordynator KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży ojciec Adam Żak), reprezentujący polski Kościół w tych dniach w Watykanie będzie musiała uwzględnić i dokładnie zapoznać się z treścią raportu, jaki otrzymał od polskiej delegacji ofiar papież Franciszek. Narracja hierarchii Kościoła katolickiego i ofiar nadużyć musi być uzgodniona”.
Po ochłonięciu zaczynają mnie nachodzić wątpliwości, które budzi zresztą sam Franciszek, odmawiając spotkania przedstawicielom organizacji ofiar pedofilii kleru „Ending Clergy Abuse”, dokładnie tego samego dnia. I to pomimo że takie spotkanie zostało przez organizatorów tzw. szczytu zapowiedziane.
Czyżby do głosu doszła przysłowiowa dwulicowość jezuity? Przypominam, że w polszczyźnie (i nie tylko zresztą) jezuita to synonim obłudnika i hipokryty. Mam nadzieję, że jednak Franciszek weźmie sobie do serca raport, który mu przekazali przedstawiciele Fundacji „Nie lękajcie się” właśnie w przeddzień spotkanie przedstawicieli episkopatów z całego świata. Papież obiecał, że raport przeczyta.
Nie będzie to dla niego lektura pokrzepiająca. Na 24 stronach, jak piszą autorzy raportu – do pobrania w 3 językach: „Publikujemy Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych, który 20 lutego 2019 przekazaliśmy papieżowi Franciszkowi podczas audiencji w Watykanie. Raport opracowaliśmy w trzech językach: polskim, angielskim i hiszpańskim”.
To nie są pomówienia ani dane wzięte z sufitu. Marek Lisiński, Agata Diduszko-Zyglewska, Joanna Schoering-Wielgus i Anna Frankowska piszą:
Raport dotyczy jedynie spraw, które trafiły do sądu i były omawiane w mediach – co nie wydarzyło się w wypadku większości spraw, które umieszczamy na mapie kościelnej pedofilii. W kontekście przytoczonych w raporcie spraw znanych i opisanych chcemy pokazać odpowiedzialność hierarchów polskiego kościoła, którzy podejmowali konkretne decyzje służące chronieniu sprawców przed odpowiedzialnością karną – a nie dobru gwałconych i molestowanych dzieci.
Otworzyłem polską wersję i jestem pod dużym wrażeniem precyzji opisu i solidnej dokumentacji. Myślę, że nie tylko dla papieża Franciszka będzie to trudna lektura. Dla niektórych polskich hierarchów będzie też przerażająca. Oto nazwiska tych, którzy szczególnie powinni zacząć się bać: kard. Kazimierz Nycz, abp Leszek Sławoj Głódź, abp Tadeusz Gocłowski, abp Henryk Gulbinowicz, abp Henryk Hoser, abp Marek Jędraszewski, abp Józef Paetz, abp Józef Michalik i abp Stanisław Wielgus. Tych nazwisk jest więcej, w sumie na liście pojawiły się 24 nazwiska. Dla chętnych podaję link do raportu:
Fundacja „Nie lękajcie się”
Copyright © 2019 Fundacja „Nie lękajcie się”. All Rights Reserved.
Zobaczymy, jak to będzie z tym uzgadnianiem wersji „oficjalnej” episkopatu polski i wersji opartej na solidnej dokumentacji sądowej i zeznaniach ofiar. Niebawem (premiera przewidziana jest na pierwszą połowę maja 2019) pojawi się też film Tomasza Siekielskiego, dokumentujący niektóre przynajmniej z przypadków opisanych w raporcie.
I wiadomość z ostatniej chwili – obalenie pomnika ks. Jankowskiego. Podobnie jak pocałunek ręki ofiary przez papieża również i ten gest ma znaczenie symboliczne. A jak uczył Paul Ricoeur, symbol daje do myślenia. Pytanie, czy wszystkim, a zwłaszcza tym, do których jest adresowany.

