10.04.2019
A nuż te spory, które toczymy w naszej kochanej Ojczyźnie, mają jakiś sens?
A nuż boje PiS-u z nie-PiS-em, jednego sortu z drugim, konserwy z nie konserwą, Kościoła abp. Jędraszewskiego i jemu podobnych z Kościołem abp. Rysia, księży Bonieckiego i Wierzbickiego — wyjdą nam na dobre.
Wszak w boju hartuje się stal. Jeśli tylko się nie pozabijamy, mamy szansę wyjść z tego silniejsi, mądrzejsi, lepsi itp. Tyle że trochę poobijani. Ale na to już nie ma rady.
To tyle mrzonek. W mrzonki nie wierzę. W cuda też.

