Telewizja pokazała (510)

17.04.2019

Bartłomiej Misiewicz został zatrzymany przez CBA pod koniec stycznia br. pod zarzutem „powoływania się na wpływy w instytucji państwowej i pośrednictwo w załatwieniu określonych spraw w celu uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł. Według śledczych, razem z urzędniczką MON Agnieszką M., mieli doprowadzić do wyrządzenia szkody na rzecz spółki w wysokości prawie 500 tys. zł”. Zatrzymano go na trzy miesiące w areszcie, ale grozi mu odsiadka.

Ponieważ od niedawna pan Misiewicz jest pilnym studentem Wyższej Szkoły Społecznej i Medialnej w Toruniu u Rydzyka, mógłby czas odsiadki wykorzystać na pisanie pracy magisterskiej. Podsuwam temat: „Poszukiwanie wód geotermalnych w aspekcie zbawienia”.

* * *

Niepotrzebnie dziwimy się, że osoby takie jak panie Kempa czy Kruk, które nie mają zielonego pojęcia o Unii i nie znają języków, wybierają się posłować w Parlamencie Europejskim. Przecież pani Kempa nie raz oświadczała, że pragnie pomagać uchodźcom na miejscu, a tak się składa, że jest ich dużo w Unii, więc będzie mogła zrealizować swoje pragnienia. A pani Kruk kiedyś zapewniała, że umie „coś tam, coś tam”, więc przyda się komuś tam w Brukseli.

* * *

W sprawie pedofilii zabrał głos emerytowany papież Benedykt XVI. Jego zdaniem pedofilia duchownych jest skutkiem rewolucji obyczajowej z 1968 roku. Po rewolucji „pedofilia była diagnozowana jako dopuszczalna i stosowna”. Stwierdził też, że w trakcie rewolucji walczono „o całkowitą wolność seksualną, niepodlegającą żadnym normom”.

Strasznie wrażliwi są księża na świeckie przemiany, a że nie wypada im wsłuchiwać się w to, o czym gadają bezbożnicy, to nie dziw, że przekręcają wszystko i podają wydumane przez siebie fakty.

Co ciekawe, niektórzy z księży, tacy jak Marcial Maciel Degollado, wyczuli widać nadchodzące przemiany, o których mówił Benedykt, i na długie lata przed 1968 rokiem gwałcili dzieci.

To mi przypomina stałe powtarzanie przez krytyków PRL, że komuniści specjalnie rozpijali naród, bo pijanymi łatwiej się rządzi. Widocznie naród był bezwolny i łatwo dawał się rozpijać (choć tak się dziwnie składa, że znam same wyjątki). Dla niepoznaki komuniści ograniczali liczbę i godziny otwarcia punktów sprzedaży alkoholu. Po odzyskaniu wolności zniesiono te ograniczenia, zwiększono asortyment alkoholi i teraz wolny świadomy naród upija się po prostu z poczucia wolności i spożywa dwukrotnie więcej alkoholu niż w czasach PRL.

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\nauczyciele.jpg

Marszałek senatu Karczewski odniósł się do strajku nauczycieli. Powiedział:

Znowu zostanę zhejtowany i skrytykowany, bo kiedyś już mówiłem, przy sporze z rezydentami, że powinno się pracować dla idei. Ja pracowałem dla idei, pracuję dla idei i będę pracował dla idei, a dla dzieci jeszcze tym bardziej powinniśmy pracować. 

Jest to ze wszech miar słuszna uwaga. Z tym że trzeba pamiętać, że Karczewski pracuje za 236 tys. zł rocznie. Przy takiej pensji łatwo się pracuje dla idei i nauczycielom o nic innego nie chodzi, żeby móc pracować dla idei bez konieczności odrywania się na jakieś przyziemne dorabianie.

Swoją drogą ciekawe dla jakiej idei pracuje marszałek.

* * *

W marcu 2017 r. zburzono Rotundę – przeszklony okrągły budyneczek na rogu Al. Jerozolimskich i ul. Marszałkowskiej w Warszawie. Nie mieścił się w nowej koncepcji, gdzie przewidziano jego położenie kilkanaście metrów dalej, ale obiecano odbudować go do końca 2018 r. Na wizualizacji zwycięskiego projektu widać było przeszklony, jasny, mniej więcej piętrowy budyneczek.

Budowa trwa nadal, a obok zdążono już postawić szkielet szesnastopiętrowego budynku i chyba skończą go szybciej niż Rotundę. Poza tym Rotunda rozrosła się – jest wyższa i zamiast przezroczystego dano ciemne szkło, co zapobiega przegrzewaniu wnętrza, ale różni się od projektu, który wygrał konkurs. Może w międzyczasie zmieniły się kanony piękna?

Pisałem już, że stojący obok Pałac Kultury i Nauki zbudowano w trzy lata i być może budowniczowie Rotundy chcą powtórzyć ten wyczyn.

* * *

Proste działania matematyczne nie wypaliły w przypadku polityki. Komentatorzy od wielu miesięcy tłumaczyli, jak zjednoczona opozycja łatwo pokona PiS, dodawali słupki poparcia dla poszczególnych partii i obiecywali dodatkową premię za zjednoczenie wysiłków, na które większość wyborców czeka. Powstała w końcu Koalicja Europejska i okazuje się, że co najwyżej czasem dogania w sondażach PiS.

Można oczywiście oskarżać Biedronia, że zabrał głosy, ale gdyby nie było partii Wiosna i część jej wyborców (bo przecież nie wszyscy) zagłosowałaby na Koalicję, to dalej wynik byłby niepewny. Może czas już zająć się analizą, dlaczego większość wyborców nie chce poprzeć koalicji partii opozycyjnych, mimo że słychać ciągle, że PiS niszczy państwo i okłamuje ludzi.

Tu przydałyby się jakieś rzetelne badania socjologiczne zamiast zaklinania rzeczywistości.

Trudno mi ocenić, w jakim stopniu skuteczna jest tu propaganda PiS, szczególnie w państwowej telewizji, rozdawnictwo państwowych pieniędzy i wsparcie Kościoła. Ale w przeszłości zdarzało się wygrywać partiom mimo takich przeciwności. Mam wrażenie, że Koalicja ma słabe wyniki, dlatego że partie wchodzące w jej skład są słabe. PO, największa partia opozycyjna, to są wciąż ci sami ludzie, którym można wyciągnąć różne grzechy przeszłości, co zresztą wykorzystało PiS w okresie przedwyborczym. Nie ma się przekonania, że w razie zwycięstwa zmienią coś na lepsze.

Oczywiście część wyborców zdaje sobie sprawę z niszczenia państwa przez PiS i konieczności przerwania tego procederu, ale wielu wyborcom sprawy praworządności nie wydają się tak oczywiste i ważne, a politycy opozycji nie mają nic do zaoferowania poza tym, że zapewniają, iż PiS jest zły a oni lepsi. Większości elektoratu takie zapewnienia nie przekonują na tyle, żeby oddać głos na opozycję. I nie widać niczego co by wskazywało na chęć zmiany tego nastawienia.

Poza tym mam wrażenie, że elektorat wciąż większą wagę przywiązuje do tego, jak polityk mówi, niż co mówi. Ważne jest czy ufa się politykowi. Było to wyraźne, kiedy wybory prezydenckie wygrał Wałęsa, który wtedy nie tylko nie umiał przedstawić żadnego programu, ale nawet nie umiał zbudować zdania z podmiotem i orzeczeniem.

Poza tym wyborcy szybko zapominają o swoich dawnych preferencjach. Pamiętam, jak przez pewien czas bracia Kaczyńscy byli w sondażach oceniani jako najwięksi szkodnicy, a parę lat później zdobyli władzę. Dochodzi do tego tęsknota za silną władzą, która zaprowadzi porządek i „pogoni kombinatorów”.

Może gdyby partie opozycyjne dogadały się do jakiegoś wspólnego programu minimum, który będą wdrażać po wygranych wyborach (namawiał je do tego już dawno senator Borowski), to by ich koalicja zyskała większe poparcie. Tymczasem, mimo nawoływania do jednoczenia wysiłków, widzieliśmy wielomiesięczne przepychanki, podkradanie posłów i liczne kompromitacje tych partii w czasie głosowań w sejmie. To objaw nieporadności, marnego poziomu polityków i niemożności wypracowania choćby minimalnego pozytywnego programu. Nie ma się przekonania, że gdyby nawet doszło do zwycięstwa opozycji, to ci ludzie będą umieli współpracować i opracować jakiś wspólny program działania. Nie czuje się energii, która porwałaby wyborców. A PiS prowadzi pozytywną narrację i energicznie reaguje na pojawiające się problemy. Pamiętamy, że za rządów PO-PSL służba zdrowia też marnie pracowała, wymiar sprawiedliwości miał szereg słabości itd.; PiS sprawia wrażenie, że bierze się za te sprawy, a opozycja chciałaby tylko odebrać to, co PiS dał.

Gdyby uczciwie ocenić polityków, to wybrałbym kilka osób, na które bez wstrętu oddałbym głos. Szkopuł w tym, że to są pojedyncze osoby, a żadna partia nie jest dostatecznie przekonująca.

Zapewne nie znam się na kuchni politycznej i nie rozumiem tych meandrów, kiedy politycy starają się zachęcić konserwatywny elektorat, nie podrażnić konserwatywnego i chciwego Kościoła, ale przez to wszystko utracili wyrazistość (a najczęściej jej nie mieli). Dlatego zapewne nie formułują konkretnego programu, żeby nie musieć ustosunkować się do drażliwych tematów. PO rezygnuje z pani Scheuring-Wielgus, bo przedstawiła papieżowi raport o pedofilii w polskim Kościele – mamy wierzyć, że w przypadku zdobycia władzy PO zachowa się inaczej wobec Kościoła niż PiS?

Mam wrażenie, pewnie nie ja jeden, że w zależności od aktualnej sytuacji posłowie opozycji mogą forsować te same sprawy co PiS (już tak robili – taka to opozycja), może tylko bez tylu chamskich odzywek. Obniżanie rent i emerytur pracownikom służb PRL — bez żadnych zarzutów prawnych — to pomysł PO, twórczo rozwinięty przez PiS, i zapewne dalej obie partie będą w takich sprawach ze sobą współpracować. Mnie to odrzuca i zniechęca do głosowania. Czy jestem wyjątkiem?

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\baran.jpg

* * *

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\ZUS 1.jpg

* * *

Dziennikarze polują na sensacyjne wiadomości, ale nie interesują się dalszym ciągiem spraw.

Trzy lata temu podano, że Sławomir Nowak (to ten co kiedyś stwierdził, że Donald Tusk jest dotknięty przez Boga wielkim geniuszem) został szefem ukraińskiej Państwowej Agencji Dróg. W związku z tym musiał przyjąć ukraińskie obywatelstwo, a prawo ukraińskie zabrania posiadania podwójnego obywatelstwa. Na zrzeczenie się polskiego obywatelstwa miał dwa lata, minęły prawie trzy i wciąż nie wiem co wybrał. To prawdziwy człowiek pracujący dla idei, bo na swoim stanowisku zarabia około 10-12 tys. hrywien miesięcznie, czyli około 1,5-1,8 tys. zł. Nauczyciele powinni brać z niego przykład.

* * *

Prywatny katolicki uniwersytet Georgetown chce utworzyć specjalny fundusz, z którego wypłaci odszkodowania potomkom 272 niewolników (pracowali oni na plantacjach należących do jezuitów), których ta uczelnia sprzedała w XIX w. żeby pokryć długi. Uzyskano wtedy sumę odpowiadającą obecnym 500 tys. dolarów. To wypada po około 1849 obecnych dolarów za niewolnika.

Czy można naprawić krzywdy wyrządzone kiedyś jednym ludziom przez innych ludzi? Wypadałoby się cofnąć do czasów biblijnych. Potomek Jakuba odnajduje potomka Ezawa, przeprasza go i oddaje mu pierworództwo. Niestety, prawo biblijne nie pozwala tak postąpić, bo skoro Izaak pobłogosławił Jakuba to już przepadło – niczego nie można zmienić i sam Jakub to powiedział. Co mógłby potomek Jakuba zrobić – dać potomkowi Ezawa jeszcze jedną miskę soczewicy?

Może mieszkańcy USA zwrócą Indianom to, co zabrali im ich przodkowie? Potomek tego Indianina, który sprzedał Manhattan za parę siekierek i paciorki, zwróciłby takie same przedmioty burmistrzowi New Yorku, a zabrał miasto w ramach rekompensaty za krzywdy doznane przez jego przodków.

Nie chciałbym, żeby jacyś potomkowie przepraszali mnie za krzywdy, jakie wyrządzono moim przodkom. Zresztą, kto wie co wyrabiali moi przodkowie, kogo by mnie przyszło przepraszać i naprawiać czyjeś krzywdy.

Ludzkość nie byłaby w stanie wypłacić się za okropne draństwa, jakie popełniali ludzie na przestrzeni wieków. Byłoby dobrze, gdyby ludzie zaczęli serio stosować się do pięknych wskazań swoich religii, które zabraniają czynić zło i nakazują czynić dobro. Ale najwięcej zbrodni popełnia się właśnie w imieniu religii, tłumacząc, że dobry Bóg chce od nas wyrżnięcia wszystkich, którzy są nieco odmienni od nas czy inaczej rozumieją przesłanie Boga.

C:\Users\Piotr\Pictures\Saved Pictures\Bóg a.jpg

* * *

Kiedy Renatę Beger oskarżono o to, że na listach wyborczych sfałszowano podpisy popierających ją osób, sprawa ciągnęła się, bo przepisy wymagały przesłuchania wszystkich osób, które znajdowały się na tych listach. Nie wystarczyło, że stwierdzono dość szybko, iż kilka list okazało się sfałszowanych.

Idiotyzm tego przepisu jest oczywisty i wydawało się, że jego zmiana powinna być szybko wprowadzona. Ale kolejni ministrowie sprawiedliwości byli zajęci reformowaniem innych elementów prawa i nie mieli głowy do takich spraw.

Po siedmiu latach kończy się proces twórców Amber Gold. Orżnęli ludzi na kilkaset milionów złotych, gdzieś zniknęły pieniądze, które sobie wypłacili i parę kilogramów złota. Ale jeszcze nie skończono badania WSZYSTKICH świadków, a są ich tysiące. Policjanci zaczęli przesłuchiwać w całym kraju i za granicą dawnych pasażerów upadłej linii lotniczej OLT Express, związanej z Amber Gold. Jak poinformował rzecznik prasowy prokuratury:

Przesłuchania realizowane są w całej Polsce, a nawet za granicą. Zeznania składają osoby, które kupiły bilety. Nawet te, które liniami poleciały. Zeznania złoży około 30 tys. osób.

Przestępcom grozi 15 lat więzienia, ale zanim skończy się dochodzenie, minie sporo czasu. Jeżeli jeszcze odwołają się od wyroku, to zanim zostaną prawomocnie skazani, trzeba będzie ich wypuścić na wolność.

Na pewno inne kraje zechcą się wzorować na naszych metodach egzekwowania sprawiedliwości.

Bernard Madoff, twórca piramidy finansowej, który orżnął ludzi na 50 mld dolarów, został skazany prawomocnym wyrokiem po około pół roku od aresztowania. Także orżnięci przez niego ludzie odzyskali w tym czasie część pieniędzy. Orżnięci Polacy muszą poczekać.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com