25.04.2019

Wsłuchując się w wystąpienie polityków i ideologów rządzącej partii mam wrażenie, że w młodości naczytali się nie tylko „Trylogii” HenrykaSienkiewicza, ale i Stevena Runciemana, zwłaszcza jako autora trzech tomów fascynującej historii „Wypraw krzyżowych”. Co rusz w ich wystąpieniach pobrzmiewają echa sienkiewiczowskiego przeświadczenia, że sarmacka Rzeczpospolita Wielu Narodów miała wyjątkowe miejsce w historii, którą najtrafniej określa pojęcie antemurale christianitatis, czyli po prostu ostoja i przedmurze chrześcijaństwa, a ściślej naszej świętej rzymsko-katolickiej wiary. Z lektury Runcimana pozostała tylko fascynacja przygodą, ale już refleksja nad destrukcyjnymi konsekwencjami tej przygody chyba do nich nie dotarła.
Przyznam, że mnie ciekawi to zjawisko jako nowy przejaw mentalności krzyżowca, który już się nie zadowala robieniem porządku u siebie (żadnych plugawych pasożytów — Jarosław Kaczyński, oczyszczanie z elementów niepasujących — senator Grzegorz Bierecki, kultywowanie tradycji antysemickiej — senator Jan Żaryn, ochrona faszystowskich bojówek kibolskich — ich kapelani pielgrzymujący od lat do Częstochowy), teraz mamy nową propozycję: by te porządku, które już zrobiliśmy u siebie (przynajmniej częściowo, bo niestety różne polskojęzyczne media ciągle niestety przeszkadzają), zrobić teraz w Europie. Prezydencki minister Krzysztof Szczerski udzielił im ideowego wsparcia w monumentalnej publikacji „Utopia Europejska” wydanej przez arcypolskie wydawnictwo Biały Kruk. Rzecz jest o tyle ciekawa, że ślady lektury tej pouczającej publikacji daje się odkryć w wystąpieniach najważniejszych osób w państwie, czyli prezydenta Andrzeja Dudy i premiera Mateusza Morawieckiego.
Problem polega na tym, że ta narodowo-patriotyczno-katolicka papka już się skompromitowała w kraju i jej jedynym skutkiem na arenie międzynarodowej będzie totalna kompromitacja już nie tylko polityki zagranicznej rządzącego obozu, ale i jej ideologicznego zaplecza.
Zarówno ministrowi Szczerskiemu, jak i namiętnym czytelnikom jego opus magnum polecam lekturę innej książki, wydanej niestety nie przez Białego Kruka, ale przez Wydawnictwo uczelni profesora Krzysztofa Szczerskiego, czyli Uniwersytetu Jagiellońskiego. To „Ozdoba świata”, z podtytułem „Jak muzułmanie, żydzi i chrześcijanie tworzyli kulturę tolerancji w średniowiecznej Hiszpanii” autorstwa znakomitej znawczynie tego okresu Marii Rosy Mencocal. To, jak zapewnia wydawca: „Ta urzekająca opowieść, powszechnie uznawana za objawienie utraconego Złotego Wieku, przywraca do życia bogatą i kwitnącą kulturę średniowiecznej Hiszpanii, gdzie przez ponad siedem stuleci muzułmanie, żydzi i chrześcijanie żyli obok siebie w atmosferze tolerancji, podczas gdy literatura, nauka i sztuka przeżywały okres bujnego rozkwitu”.
Czytałem i potwierdzam, tak naprawdę jest. Polecam lekturę, zwłaszcza epigonom krzyżowców, którzy tę wspaniałą kulturę zniszczyli tak skutecznie, że pamięć o niej nieco przyblakła. Najwyższy czas, by ją przypomnieć. Tym bardziej że minister Szczerski chce nas wyjeżdżających za granicę Polaków uszczęśliwić katolickim paszportem (czytaj wyborem najcelniejszych myśli ze wspomnianej monografii swego autorstwa). Właśnie wybieram się z żoną do Portugalii na majówkę i mam nadzieję zdążyć nim ten paszport stanie się obowiązkowym wyposażeniem obywateli RP.

