PIRS: Porażka

27.05.2019

Półtora roku temu napisałem „Dlaczego opozycja nic nie może” i  nic bym nie zmienił w swojej ocenie.

Nie chce mi się polemizować z Giertychem, od niedawna demokratą, bo on, jak Katon, który wszelkie wywody na każdy temat  kończył zwrotem „A Kartagina musi zginąć”, przy każdej okazji gromi Platformę, że poszła na lewo i tu widzi przyczyny jej porażek.  Po pierwsze, to bzdura i można się śmiać z wielu jego przykładów lewych odchyleń Platformy (co najwyżej czasem robiła jakieś gesty, obiecywała liberalne posunięcia, ale nigdy nic nie zrobiła w tym kierunku). Po drugie, to nie jest żadna przyczyna porażek Platformy, a teraz Koalicji.

Oskarża się Biedronia, że odebrał jakieś procenty Koalicji, a przedtem oskarżano Razem, że odebrała jakieś ułamki procenta SLD i tu niemal wszyscy widzą przyczynę porażki opozycji. A nie zastanowiło nikogo, dlaczego to nie SLD odebrał procenty partii Razem, dlaczego to nie Platforma odebrała procenty Wiośnie czy innym partiom? A PO nie odebrała, bo jest marną, schyłkową partią władzy, bez mądrego przywództwa i bez rozsądnego programu. To są wciąż ci sami ludzie, co rządzili i popełniali błędy i zaniechania i nie potrafili się z tego rozliczyć, zmienić, postawić na nowe kadry. Schyłkowy też jest SLD.

Platforma walczy z PiS-em o takich samych wyborców, ale nie ma do nich dojścia (znaczna część żelaznych wyborców PiS to są wyznawcy, wychowani przez lata przez partię). Nie ma szans przelicytować PiS idiotycznymi obietnicami rozdawnictwa – PiS dawał i daje i mówi, że Platforma nie chciała dać, a jak zwycięży, to zabierze. Rozczarowała swoim kunktatorstwem bardziej liberalny elektorat i dużo wyborców odwróciło się od Platformy. Nie da się stale tylko straszyć PiS-em i liczyć, że ludzie mimo tego zagłosują z zaciśniętymi zębami. Pójście Koalicji na prawo to droga donikąd – nie mają nic atrakcyjnego do zaoferowania ani nie przekabacą Kościoła na swoją stronę.

Koalicja jest sztucznym tworem i dlatego nie pociągnęła za sobą wyborców – zdobyła mniej głosów, niż kiedyś zdobywały w sumie partie koalicyjne. Przez trzy lata nie potrafili się dogadać w najważniejszej sprawie – jak się zjednoczyć (a nie wzajemnie zwalczać i podkradać posłów) i jak opisać szkodnictwo PiS i konkretne kroki, jakie podejmie Koalicja, aby odwrócić program niszczenia państwa. Ludzie wielu z tych spraw nie rozumieją i nie wystarcza im zapewnienie, że jest źle, a jak będziemy rządzić, to będzie lepiej. Widzą też, że to zjednoczenie Koalicji jest w sumie wymuszone, a nie naturalne.

Nie wierzę w zwycięstwo Koalicji na jesieni. Za mało czasu na dobry program (chyba w ogóle go nie ma) i nie ma ludzi, którzy by go z przekonaniem rozpropagowali. Za mało czasu na pojawienie się nowych, ciekawych przywódców (jeżeli w ogóle w tych partiach tacy ludzie są).

PiS apeluje do ciemnych stron ludzi. Koalicja nie potrafi i nie chce apelować do jasnych stron, nie wierzy w siłę pozytywnych argumentów i programu. Nie potrafiła tego zrobić przez trzy lata i nie ma co liczyć na cud.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com