Magdalena Ostrowska: I znów o chamie. I inteligencie.6 min czytania

()

15.09.2019

Oskarżam.

Postawa wobec rzeczywistości i stosunek do człowieka, pokazane w anonimowym tekście przytoczonym na SO przez red. Skalskiego („Polski naszyzm, czyli duma chama”), są w najwyższym stopniu irytujące. Lecz, niestety ani nowe, ani odosobnione.

Ton pełen pretensji do rodaków (jeśli autor honoruje takie odniesienie względem siebie), w sposób oczywisty gorszych od niego samego, pobrzmiewał w SO i w „naszych” s-mediach od początku objęcia władzy przez PiS: że naród głupi i podły, że chłop pańszczyźniany, mentalność folwarczna, a elektorat to przekupny kołtun, który nie rozumie, nie ceni i w d.pie ma demokrację, a potrzebuje ekonoma i władcy. Był pamiętny tekst sprzed paru lat o chamie, autorstwa szanowanego skądinąd K. Łozińskiego, który mnie dokumentnie zraził do zabierania głosu na SO.

W tekście z rozmysłem używam określenia ‘inteligent’, a nie ‘inteligencja’, gdyż moim zdaniem obecnie nie istnieje w Polsce taka zbiorowość, nie dostrzegam żadnej cechy charakteryzującej zbiorowość, czy klasę.

Oskarżam inteligentów o bezczynność

Jeśli dla wszystkich inteligentów jest jasne, że głupi naród prowadzi kraj do zguby swoimi preferencjami politycznymi, to dlaczego na miłość boską inteligenci nie wezmą się do roboty w logice porządku demokratycznego, czyli dlaczego nie utworzą partii z rozumnym programem, dla którego zbiorą poparcie społeczne, choćby tej części niegłupich (co red. Skalski ocenia na połowę społeczeństwa), i utrzymają je na tyle długo i skutecznie, aby naprawić państwo i przebudować mentalność owego znienawidzonego, pogardzanego, pańszczyźnianego i kołtuńskiego chama ?

Oczekują, że SAMO się naprawi? Czy że ktoś, a zatem KTO, to naprawi?

Nie przestaje mnie to dziwić.

Ludzi rozumnych, mimo braku lub słabego wykształcenia, którzy nie chcieliby wybierać PiS, jest ogrom. Lecz oni czekają na to, że politycy przemówią do nich jak istoty rozumne do istot rozumnych. Mylą się ci, którzy głoszą pogardliwie, że ciemny lud został ogłupiony „pincet”, i nic go więcej nie obchodzi (choć sami, jakaś ich część, pobierają to „pincet”, bo rząd daje …). Ludzie oczekują, że politycy w sposób zborny, rozumny i uzasadniony opowiedzą im Polskę i świat dziś i za 5, 10 lat. A co otrzymują od tzw. opozycji? Licytację na wzrost wydatków i jednoczesne obniżanie wpływów budżetowych, choć każda archetypiczna gospodyni domowa i mechanik po zawodówce wiedzą, że to jest bezczelne oszustwo. Oni mają domowe budżety i wiedzą, że tak się nie da. Więc politycy albo kłamią, że zmniejszą, albo kłamią, że zwiększą. Ludzie słusznie odbierają to jako pogardę i lekceważenie ich rozumu.

Oskarżam inteligentów o brak refleksji nad pochodzeniem Polskiego Chama

Polscy inteligenci nie podjęli wysiłku, aby do spodu zrozumieć, dlaczego Polski Folwarczny Cham AD 2019 nienawidzi inteligentów i aby wyciągnąć z tego wnioski.

Z podejmowanych analiz do społecznej świadomości przebijają się językowe bon moty w rodzaju ‘folwarczna mentalność’, lecz mają one wydźwięk nie poznawczy, lecz ocenny i to pejoratywny, tak jakby ten pańszczyźniany chłop sam w tę pańszczyznę się wpędził i tkwił w niej z własnej woli, a ciemnota, nędza i mentalność folwarczna były jego świadomym wyborem. Tymczasem wiadomo, że wielowiekowe chłopskie niewolnictwo na dzisiejszych ziemiach polskich znieśli zaborcy, a nie protoplaści dzisiejszych ‘starych’ inteligentów, czyli nie polska arystokracja i nie polska szlachta, które bez obrzydzenia w ostatnich czasach nakładały na rodaka 10 dni pańszczyzny w tygodniu. Od tamtych czasów niewiele się zmieniło w politycznym stosunku inteligentów do reszty narodu (literackich przykładów wrażliwości społecznej inteligentów mamy aż nadto, ale nie politycznych).

Kościół wypełnił jedynie próżnię emocjonalną, która pozwalała udręczonym nędzarzom wierzyć, że przynajmniej po śmierci czeka ich jakieś nieokreślone Dobro.

Czy II RP upodmiotowiła tych nędzarzy? Spuściznę PRL-u, czyli wysoce demoralizujące „czy się stoi, czy się leży”, oraz sztuczną równość wszyscy znamy. III RP postawiła na skrajny indywidualizm i neoliberalizm oraz na ikoniczną wolność, nie rozumiejąc konieczności społecznych.

Oskarżam inteligentów o fałszywe recepty na budowę laickiego państwa

Dziwi mnie nawoływanie inteligentów do wyeliminowania z politycznego życia kraju roli Kościoła katolickiego poprzez jego sztuczne oddzielenie od organizacji państwowej, co przecież musi wzbudzać agresję i jest łatwym polem dla populistów narodowo-katolickich. Tymczasem jedynym skutecznym sposobem (bez efektu jo-jo) na wyeliminowanie roli Kościoła katolickiego z polityki jest radykalna odmiana stosunków ekonomicznych i społecznych. To bogate społeczeństwa sekularyzują się, nie odwrotnie; przynajmniej gdy chodzi o katolicką konfesję, proces idzie w kierunku od zamożności do braku potrzeby religijnych protez, nie odwrotnie.

Być może więc (oby), PiS deklarując budowę społeczeństwa dobrobytu, paradoksalnie sam podcina gałąź narodowemu katolicyzmowi. Pamiętam, jak w czasach wprowadzania przez rząd Suchockiej religii do szkół, Urban rechotał, że on jest przeszczęśliwy, bo jego zdaniem nie ma prostszej drogi do sekularyzacji młodzieży niż religia w szkołach. Miał rację.

Oskarżam inteligentów o niechęć do demokracji

Zastanawiam się, w jaki sposób metoda poniżania i skrajnej pogardy ze strony inteligentów dla Polskiego Chama AD 2019 ma prowadzić do narodzenia nowego Polaka. Teksty takie, jak „Polski naszyzm…” są wyrazem skrajnej frustracji. Przede wszystkim jednak pokazują moim zdaniem rzecz niezwykle ważną:

Polski Cham AD 2019 jest lustrem inteligenta AD 2019. Jednostki mające się za inteligentów cechuje (w ogólności) brak zdolności do poruszania się w politycznym porządku demokratycznym, używania reguł demokracji, mimo deklarowanej wszechwiedzy co to jest ta demokracja, jakimi sztućcami się ją jada i że nie trzyma się przy tym łokci na stole. Pokazuje mianowicie, że inteligenci nie cenią demokracji na tyle, aby wejść na boisko, gdzie polityczna gra się toczy i przyjąć jej reguły, ponieważ musieliby konkurować o głosy z przedstawicielami Polskiego Chama.

Inteligenci uważają (nie artykułując tego oczywiście), że powinni być nie tyle wybrani, ile ustanowieni-z-natury-rzeczy, jak faraon, klasą rządzącą Polskim Chamem, bo wiedzą, jak i co trzeba zrobić. Nie umieją i nie chcą zabiegać o poparcie Polskiego Chama, to poniżej ich godności. Dlatego Polski Cham tak ich rozdrażnia, bo on potrafi. A jest, cham jeden z drugim, głupszy przecież.

Przerabialiśmy to z nieboszczką Mumią Demokratyczną, a potem z Unią Wolności. Sama pisałam do nich rozjątrzona ich zadzieraniem nosa.

O to wszystko oskarżam inteligentów.

PS.

Zauważyli pewnie Państwo radykalny uwiąd liczby komentarzy na SO. Teksty zasługujące na dyskusję przemykają bez lub z 1 komentarzem. SO stał się podbańką bańki, w której zaprzysięgli przeciwnicy Polskiego Chama i popieranej przez niego partii mogą dać Upust. Lecz na gadaniu, osądzaniu i krytyce się kończy. Ferment był, kiedy powstawał KOD, jednak i wówczas NIKT z publikujących tutaj licznych specjalistów, uznanych ekspertów, nie chciał się w tę inicjatywę włączyć na poziomie organizacyjnym, nawet sam ojciec-pomysłodawca, aby zrobić z tego porządną, demokratyczną organizację obywatelską. A były na to zadatki; z niej potem powinna wyrosnąć partia ludzi rozumnych.

To se nevrati, pane Havranek ….

Magdalena Ostrowska

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

9 komentarzy

  1. Bogdan Miś 28.10.2019
  2. Stanisław Brzeziński 28.10.2019
  3. poltiser 28.10.2019
  4. Mr E 28.10.2019
  5. Bogdan Miś 28.10.2019
  6. narciarz2 28.10.2019
    • PIRS 28.10.2019
  7. PK 28.10.2019
  8. Andrzej Tomana 28.10.2019